pyzaptys
14.05.07, 09:31
Witam
Mieszkam od niedawna w B3 i wczoraj widziałem ciekawą scenkę rodzajową: otóż
pewna pani w średnim wieku upomniała chłopca jeżdżącego na rowerze między
blokami Bajowego II że nie powinien tu jeździć (bo tak nie można) tylko koło
swojego bloku na Bajkowym I. Ta pani najwyraźniej opiekowała się tym chłopcem.
I tak się zastanowiłem, że przecież te osiedla stanowią jedną całość. Jeżeli
rozbierają płot rozdzielający to fizycznie też to będzie jedna całość.
Chyba że rozbierają tymczasowy płot żeby postawić nowy. Ale wtedy po co te
przejazdy? Żeby postawić nowe bramy? To trzeba będzie też nająć ochroniarzy
żeby ich pilnowali....
To chyba nie wchodzi w grę. A jeżeli tak to jesteśmy skazani na
koegzystencję! I dobrze żeby raczej się dobrze układała. I takie teksty są co
najmniej nie na miejscu. Oczywiście tej pani mogło chodzić tylko o to żeby
mieć go na oku ale i tak jak do tej pory to nie ustaliliśmy jakiejś formy
współistnienia poza partycypowaniem w kosztach ochrony... Słyszałem głosy że
mieszkańcy Bajkowego II ne powinni korzystać z bram Bajkowego I po
wybudowaniu bramy od Skorupki - paranoja!