Ząbkowskie śmietniki

02.11.07, 16:45
Mam pytanie - czy nikomu rzeczywiście nie przeszkadzają te uliczne
śmietniki. Wiatr rozwiewa foliowe torebki i wiesza na drzewach, psy w
nocy rozwłóczą śmieci, całość wygląda okropnie i źle wpływa na warunki
sanitarne w okolicy.

Zdjęcia można obejrzeć na moim blogu zabki.blox.pl/html.

Bardzo proszę o komentarze.
    • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 02.11.07, 17:05
      Przepraszam, adres pelny:

      zabki.blox.pl/html
    • firmowe1 Re: Ząbkowskie śmietniki 02.11.07, 18:10
      Śmieci oczywiście wszystkim przeszkadzają, nie mam pomysłu na nie, jest to
      problem globalny, natomiast w przypadku cmentarzy, które w zestawie zdjęć
      "poleconych" są trochę przypadkowe, można się z tym uporać, np. chociażby
      poprzez kwestę na rzecz czystego przez cały rok cmentarza, to jest od lat takie
      modne.
      Piszę tak chociaż uważam, że z tym problemem wiele miast sobie poradziło, jak?,
      wielu z nas zna pewnie przykłady które warto na ząbkowski grunt przenieść,
      albowiem wszyscy bywamy w dniu 1 listopada na wielu innych nekropoliach.
      Piszę tak bo wiem, że jesteśmy mieszaniną wszystkich regionów tego kraju i każdy
      poza złymi nawykami, które teraz dominują, niestety posiada pewnie i nawyki
      dobre, pozytywne.
      Trzeba w pierwszej kolejności dużo mówić i pisać o środowisku i jego ochronie,
      potem działać czynnie, gdzie się tylko da i gdzie można.
      Kwesta raz w roku chociażby, to jest już pomysł, a może skarbonka przez cały rok
      w urzędzie, a może są pieniądze na kilka kontenerów wokół cmentarza i kontrole
      straży miejskiej pod katem nie znoszenia w to miejsce wszystkiego co jest nam
      zbędne.
      Świadomość społeczna jest dziś na tyle wysoka, że obciążenie wszystkich
      sprawiedliwie opłatami za oczyszczanie miasta nikogo nie zdziwi i nie zaskoczy,
      pod jednym jednak warunkiem musi być to datek celowy, pod kontrolą czynnika
      społecznego.
      Tu Burmistrz nie powinien mieć wolnej ręki, to jest warunek, inaczej nikt nie da
      złamanego szeląga bez przymusu na taką akcję.
      Zresztą byłaby to forma wzięcia sprawy w swoje ręce, takie akcje lubimy nikt nie
      dokona przesunięcia funduszy, nikt nie poczuje się oszukany, wszystko w świetle
      jupiterów, nie Ju... Pitery.
      • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 02.11.07, 18:25
        Ja ten temat poruszylem, bo wydaje mi się, że w Ząbkach wszystko
        zaczyna się od śmieci. Jeśli rozwiązemy problem śmieciowy, żaden
        inny nie będzie straszny :)
        A śmieci to poważny problem, y którym wszystkie okoliczne miasta
        poradziły sobie już dawno i dawno o nim zapomniały.
        • firmowe1 Re: Ząbkowskie śmietniki 02.11.07, 18:43
          krzysztof.murawski napisał:

          > Ja ten temat poruszylem, bo wydaje mi się, że w Ząbkach wszystko
          > zaczyna się od śmieci. Jeśli rozwiązemy problem śmieciowy, żaden
          > inny nie będzie straszny :)
          > A śmieci to poważny problem, y którym wszystkie okoliczne miasta
          > poradziły sobie już dawno i dawno o nim zapomniały.
          ///////////////////////////////////////////////////////////////////

          No akurat tak nie uważam, myślę że okoliczne miasta i nie tylko trochę mają z
          tym problemów, ale też są na początku drogi pt. problem Natomiast co do
          pierwsze części Twojej wypowiedzi to absolutnie się zgadzam, dlatego też
          namawiam do ponownej analizy tego co napisałem, tam jest wiele wskazówek, bardzo
          wiele wskazówek.
    • tedglen Re: Ząbkowskie śmietniki 04.11.07, 20:16
      krzysztof.murawski napisał:

      > Mam pytanie - czy nikomu rzeczywiście nie przeszkadzają te uliczne
      > śmietniki.

      Przeszkadzają. Pisałem o tym problemie wielokrotnie na forum, ale
      dochodzę do wniosku, że aby ten problem rozwiązać potrzeba jednego:
      chęci, zaangażowania i serca u osób odpowiedzialnych za czystość w
      mieście. Jeśli tego nie będzie (a na razie chyba nie ma) to nie ma
      co liczyć na rozwiązanie tego problemu.

      Może Straż Miejska przyczyni się w jakimś stopniu do rozwiązania
      problemu.


      > Zdjęcia można obejrzeć na moim blogu zabki.blox.pl/html.

      Tutaj też kilka podobnie przykrych zdjęć:
      zabki.fotopic.net/c1012803.html
      • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 05.11.07, 20:08
        Za zdjecia dziekuje. Bede robil swoje w tej sprawie i Panstwa
        informowal.
        Im wiecej opinii bedzie na temat smietnikow, tym wieksza
        merytoryczna skutecznosc.
        Gdy bede wystepowac w tej sprawie w Radzie i wobec Burmistrza,
        powiadomie Panstwa na forum i na blogu - po to glownie jest.
    • gosia1976 Ale mnie Pan irytuje !!! 05.11.07, 10:32
      krzysztof.murawski napisał:
      > Mam pytanie - czy nikomu rzeczywiście nie przeszkadzają te uliczne
      > śmietniki. Wiatr rozwiewa foliowe torebki i wiesza na drzewach,
      psy w
      > nocy rozwłóczą śmieci, całość wygląda okropnie i źle wpływa na
      warunki
      > sanitarne w okolicy.

      Panie Radny!!!

      Pomieszało się Panu coś. Czy radni są po to aby zgłaszać problemy
      internautom? To po prostu jakaś bajka, jakaś farsa. Pan naprawdę
      pomylił się zostając radnym. Pomylili sie też ludzie którzy układali
      listę PO, bo zakładam, że został Pan radnym ze wzgledu na pierwsze
      miejsce na liście a nie ze względu na jakieś swoje cechy.

      Niech Pan lepiej napisze co Pan jako radny zrobił w sprawie śmieci.
      Czy podnosił Pan ten temat na sesjach, komisjach, jakie miał Pan
      propozycje, jakie projekty uchwał, stanowisk, interpelacji, dlaczego
      te propozycje nie zyskały aprobaty radnych i burmistrza? Tego Pan
      nie napisze, bo zakładam, że nic Pan nie robił w tej sprawie.

      Złóż Pan mandat i nie kompromituj PO!

      Gosia

      P.S. Przepraszam za ten ton, ale jak obserwuję to sztuczne
      zainteresowanie sprawami miasta przez Pana radnego to się gotuję w
      środku. Pisywali na tym forum różni radni ale takiego przypadku to
      jeszcze nie było
      • tedglen Re: Ale mnie Pan irytuje !!! 05.11.07, 12:31
        gosia1976 napisała:

        > Pomieszało się Panu coś. Czy radni są po to aby zgłaszać problemy
        > internautom? To po prostu jakaś bajka, jakaś farsa.

        Niezupełnie jest tak jak piszesz. Według mnie Radny postępuje
        słusznie gdy próbuje zasięgnąć opinii mieszkańców i dyskutować z
        nimi o sposobach rozwiązania problemów. Lepiej byłoby gdyby Radny
        sam, bez pomocy (pomysłów, wniosków) mieszkańców próbował rozwiązać
        problem? Taki model działania Radnych mieliśmy do tej pory i on się
        średnio sprawdza. Według mnie lepiej jest gdy Radny swoje propozycje
        rozwiązań konsultuje z mieszkańcami a wręcz gotowe rozwiązania
        czerpie z pomysłów mieszkańców.


        > Niech Pan lepiej napisze co Pan jako radny zrobił w sprawie
        śmieci.

        Pewnie nic, ale po to właśnie ta dyskusja aby coś zrobić.


        > P.S. Przepraszam za ten ton, ale jak obserwuję to sztuczne
        > zainteresowanie sprawami miasta przez Pana radnego

        Może sztuczne, może nie sztuczne, zobaczymy.


        > Pisywali na tym forum różni radni ale takiego przypadku to
        > jeszcze nie było

        Nie było, to prawda. Ale ci inni Radni, którzy piszą na forum
        skupiają się przede wszystkim na pokazaniu siebie, mniej jest zaś
        żywego zainteresowania sprawami mieszkańców (może poza kilkoma
        wyjątkami).
        • krzysztof.murawski Re: Ale mnie Pan irytuje !!! 05.11.07, 19:59
          Wiem, wiem, ja irytuje wiele ludzi, moze to dobrze, a moze nie.

          Juz sie pogubilem w tym kto pierwszy zaczal na mnie krzyczec, ale
          przy tej okazji zobaczylem w owym forum okazje do rozmowy, wiec
          dziekuje.

          Na dyzury malo kto przychodzi, a tu prosze - dyskusja, ze az milo.

          Ja nie zglaszam problemow internautom, ale pytam mieszkancow o ich
          zdanie w internecie. Jesli szanowni mieszkancy nie chca wyrazic
          swojego zdania, to musze sobie radzic sam, ale nie jest przeciez
          tak, ze radny to jakis wybitny umysl, ktory wszystko wie i w
          natchnieniu glosuje na posiedznieach komisji i samej Rady.

          Radny to zwykly czlowiek, tyle, ze jest przedstawicielem swoich
          wyborcow, a wiec jest chyba jak najbardziej w porzadku, zeby pytac
          ich o zdanie i zasiegac opinii.

          Od dawna myslalem, jak to zrobic, aby mimo malej obecnosci moc
          sensownie robic swoje w Radzie. Kilka rzeczy sie nie udalo i nie
          zamierzam o tym mowic, bo nie chodzi o to, aby innym cos wytykac.

          Sproboje Panstwu znalezc przyklad podobnego forum gdzies na swiecie.

          To jest wayny element bezposredniej demokracji.

          Za kazdym razem, gdy pojawia sie propozycja jakies uchwaly lub
          decyzji w Zabkowskim samorzadzie, uderza mnie, ze mieszkancy nie sa
          o tym informowani PRZED jej podjeciem, a nie juz po.

          Samorzad to nie rzad - tu zakres jest lokalny i bezposrednio dotyka
          kazdego. Gdyby mieszkancy mieli okaze wypowiedznia sie o wysokosci
          podatkow od nieruchomosci, byc moze decyzja bylaby inna.

          Gdyby mieszkancy mogili wypowedziec sie w sprawie targowiska, byc
          moze latwiej byloby podjac decyzje budzaca mniej sprzeciwow.

          Pozdrawiam
          • libromante Re: Ale mnie Pan irytuje !!! 11.11.07, 14:50
            krzysztof.murawski napisał:
            > Na dyzury malo kto przychodzi,

            A Pan przychodzi na wyznaczone swoje dyżury?
            • krzysztof.murawski Re: Ale mnie Pan irytuje !!! 11.11.07, 21:52
              Staram się jak mogę. Na początku, w przypadku nieobecności pisałem
              emaile z prośbą o zamieszczenie informacji, że mnie nie będzie, ale
              nikt jej nigdy oczywiście nigdzie nie zamieszczał.

              Teraz mam wygodniej - informacje o mojej nieobecności będę
              umieszczał na swoim blogu.
      • krzysztof.murawski Re: Ale mnie Pan irytuje !!! 05.11.07, 20:05
        W sprawie smietnikow byla wymiana listownej uprzejmosci z panem
        Burmistrzem, ktora jednak nie przyniosla rozstrzygniec.

        Pozniej byl projekt nowego regulaminu utrzymania porzadku w Zabkach
        zgloszony przez Urzad. Regulamin ten zostal ponownie zglosony przez
        radnych PO - pan tomek Kalata zdaje sie pisal na ten temat niedawno.

        Ten regulamin zostal przygotowany przez nas wszystkich czworo - wraz
        ze mna.

        Zostal on nastepnie przyjety przez Rade. I zapadla cisza. Czekamy
        wszyscy w napieciu na jakies dzialania, a nialan na razie wiekszych
        nie ma, stad temat zmieci sie pojawia. Dostawalem na ten temat
        pytania, ale czekalem, dajac Burmistrzowi kredyt czasu.

        W kiwetniowym numerze CS pisalem na temat planow inwestycyjnych -
        znow dajac Burmistrzowi kredyt zaufania do lata. Lato minelo i chce
        byc naprawde pewien zanim zaczne kogos krytykowac, ze wiele3 sie nie
        wydarzy.

        Nie wiem dlaczego akurat moj mandat sie Pani nie podoba, ale
        otrzymalem go od wyborcow i dlatego nie zamierzam go skladac.

        Zapraszam na moj dyzur w najbliszy poniedzialek.
      • krzysztof.murawski Re: Ale mnie Pan irytuje !!! 05.11.07, 20:19
        Tu wkraczamy troche w temat poruszony na innym forum, tez zreszta
        przez Pania zdaje sie? Czego oczekujemy od radnych.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=71353715

        Kilka jeszcze uwag w zwiazku z tym.

        Informowanie - kto?
        W moim pojeciu informowac powinien Burmistrz o projektach
        Burmistrza, a umozliwic umieszczanie takiej informacji Radnym,
        Komisjom Rady i calej Radzie.
        Rada nie ma innych mozliwosci instytucjonalnie niz te, jakie stwarza
        jej Przewodniczacy i Sekretarz Urzedu.

        Jesli informacje sie nie pojawiaja, to znaczy, ze w Urzedzie nie ma
        takiej woli i checi ze strony Burmistrza.

        Prosze pogrzebac w zamieszonych na moim blogu linkach samorzadowych
        zabki.blox.pl
        a zobacza Panstwo, ze praktyka moze byc zupe;nie inna - na przyklad
        w Bogatynii, w wielu inncy urzedach tez.

        Brak woli ze strony Burmistrza to w moim pojeciu ewidentny blad w
        zarzadzaniu, ktory sie zemsci na samym Burmistrzu, a takze na nas
        wszystkich, poniewaz nalezy wykorzystac wszystkie latwe, tanie i
        ogolnie dostepne mozliwosci - a internet takie stwarza - do
        lepiszego informowania o swoich zamierzeniach i planach, o
        dzialaniach, sukcesach, ale takze i porazkach.

        Jeden z zamieszonych linkow jest do programu "investors in people" -
        jest to program polepszania jakosci zarzadzania, przez ktory przeszy
        na przyklad wszystkie (niemal) brytyjskie samorzady, gdzie wlasnie
        jakosc komunikacji jest naczelnym elementem.
        • tedglen informowanie mieszkańców 06.11.07, 09:56
          krzysztof.murawski napisał:

          > Informowanie - kto?
          > W moim pojeciu informowac powinien Burmistrz o projektach
          > Burmistrza, a umozliwic umieszczanie takiej informacji Radnym,
          > Komisjom Rady i calej Radzie.
          > Rada nie ma innych mozliwosci instytucjonalnie niz te,
          > jakie stwarza
          > jej Przewodniczacy i Sekretarz Urzedu.
          >
          > Jesli informacje sie nie pojawiaja, to znaczy, ze w Urzedzie nie
          > ma
          > takiej woli i checi ze strony Burmistrza.

          Przed wyborami samorządowymi aktywnie dyskutowałem z ówczesnym
          kandydatem na burmistrza, Panem Perkowskim na jego forum. Między
          innymi rozmawialiśmy o przyszłej polityce informacyjnej dla
          mieszkańców ze strony urzędu. Pan Perkowski zapewniał, że jeśli
          zostanie burmistrzem będzie możliwość zgłaszania zapytań, wniosków
          do niego przez internet. Ogólnie polityka informacyjna miała być
          super hiper. Niestety minął rok a tego nie ma i zdaje się, że nie ma
          nawet woli realizacji takiego projektu. Mało tego, nawet w BIP'ie
          nie pojawiają się informacje które powinny.
          • rotot Re: informowanie mieszkańców 06.11.07, 10:58
            To forum służy do wymiany poglądów, czyż nie.
            Więc nie ma się co denerwować tylko je wymieniać.
            Ja ze swej strony ubolewam nad brakiem informacji ze strony władz naszego
            miasta. Każda więc taka próba jest potrzebna.
            Co do śmieci, to napisano już tyle, że w końcu czas podjąć jakieś kroki. Może w
            końcu ktoś nas maluczkich poinformuje co zamierza zrobić miasto aby żyło nam się
            lepiej. A jeśli coś się dzieje to proszę niech burmistrz się pochwali.
            ps. Jeśli potrzeba głosów mieszkańców w sprawie problemów (może miasto nie wie
            czego trzeba ludziom) to proszę, oto próbka :
            - Budowa dróg i chodników (aby nasza zamiatarka nie musiała sprzątać polnych dróg)
            - Zlikwidowanie dzikich wysypisk śmieci, kontrola umów na wywóz śmieci, karanie
            śmieciarzy z publikacją wizerunku.
            - Poprawa komunikacji(Można więcej, chociaż postęp jest znaczy) Jeśli Ząbki
            płacą za X to czy po porozumieniu z Warszawą nie można byłoby podciągnąć go pod
            bilet miejski Warszawy. Wiem, że część warszawskich linii jest prywatna i
            miasto płaci firmą je obsługującym. Pewnie wtedy kursy do Zielonki byłyby
            opłacalne. Ludzie kupując bilet miesięczny podmiejski jeździliby po całej Wawie
            i okolicach. No i skończyłyby się postoje na przystankach w celu zakupu biletu.
            - Śmieci w lasach. Czyją własnością jest las przy Gajowej/Skorupki. Miasto
            chciało tam zrobić park miejski. Przeznaczono nawet pewne środki na ten cel w
            bodajże 2006 roku. Co się stało z tą koncepcją i z kasą? Czemu jest tam tyle
            śmieci. Co robi miasto aby las był czysty?
            • krzysztof.murawski Re: informowanie mieszkańców 06.11.07, 17:25
              Pieknie dziekuje - przynajmniej nie czuje sie dziwny i odosobniony.:)

              To forum to dobra rzecz - ja w kazdym razie juz mam pewne sukcesy -
              pan Ziemski mi odpowiedzial i prowadzimy publiczna rozmowe na temat
              terminow zwolywania posiedzen Rady - dziekuje uprzejmie wszystkim -
              internet jest piekny.

              Moze nawet do czegos dojdziemy.

              Obiecuje, ze porusze te sprawy na najbliszej sesji Rady, zaszczytu
              udzialu w ktorej dostąpię, a na pewno w najbliższy poniedziałek na
              posiedzeniu Komisji Gospodarczej.

              Nb. Komisje są wygodnym spsobem komunikowania się z Radą, ponieważ
              większość spraw i tak tam trafia, więc można od razu zwrócić się do
              komisji.

              Oczywiście czy da to jakies SKUTKI to już zależy od władz
              wykonawczych.
              • mismif Re: informowanie mieszkańców 07.11.07, 22:12
                Panie Krzysztofie, nie wiem jaki jest koszt postawienia tymczasowych
                koszy na śmieci przy ulicach... Ale zanim wykończone będą chodniki
                (co jest konieczne na skorupki czy np.stefczyka) trzeba po prostu
                postawic kosze. Jestem sama przyzwyczajona do tego, że nie wyrzucam
                nic na ziemię... ale nie dziwię się ludziom, którzy idą 5 minut z
                jakimś papierkiem z cukierka czy papierosem, szukając wzrokiem kosza
                na śmieci i wreszcie wyrzucają niepotrzebne rzeczy na ziemię(w
                najlepszym wypadku do kratki)...

                Np. Idąc z ulicy Sikorskiego, przez ul. Legionów, aż do stacji PKP...
                trzeba trochę potrzymać śmieci.

                Liczę na to, że zrobi Pan z Ząbek teren po którym można spacerować.

                • e_zabki.pl Re: informowanie mieszkańców 07.11.07, 22:19
                  mismif napisała:

                  > ale nie dziwię się ludziom, którzy idą 5 minut z
                  > jakimś papierkiem z cukierka czy papierosem, szukając wzrokiem kosza na śmieci
                  i wreszcie wyrzucają niepotrzebne rzeczy na ziemię(w
                  > najlepszym wypadku do kratki)...

                  A ja się dziwię :o ... mam jeszcze kieszenie ;-) gdzie upycham takie śmieci

                  dosyć sporo żuję gumy ... i tak o wymyślili mądrzy ludzie aby po rozpakowaniu
                  listka nie wyrzucać od razu papierka tylko w tenże papierek zawinąć "wyżutą"
                  gumę [ jest nawet stosowna instrukcja obrazkowa] ale znam takich których i to
                  przerasta ;]

                  Mentalności ludzkiej nie zmienimy stawiając tylko i wyłącznie kosze ;-)...
                  potrzebne sa dobre przykłady... potrzebne jest wychowanie proekologiczne naszych
                  dzieci i młodzieży ect

                  Pozdrawiam
                • krzysztof.murawski Re: informowanie mieszkańców 13.11.07, 00:53
                  Z koszami na śmieci jest ten drobny problem w Ząbkach, że znikają
                  lub służą do nocnych t greningów karate. Jedynie ciężke betonowe
                  kosze nie znikają (lub rzadziej). Ale wszelkie zasługi odśmiecenia
                  Ząbek należy oddać zawsze Burmistrzowi, to nie jest zasługa
                  pojedyńczych radnych. Radni mogą tu najwyżej przypominać itp.

                  Odśmiecanie jest we wspólnym interesie i ma wpływ na wartość
                  wszystkich domów i mieszkań.
    • netgater Re: Ząbkowskie śmietniki 07.11.07, 11:06
      Warszawa niedawno wprowadziła obowiązek posiadania umowy z firmą
      śmieciową na wywóz posegregowanych śmieci, likwiduje się (!) też
      publiczne miejsca na posortowane śmieci.
      Jest oczywiście dużo zamieszania, dużo niezadowolonych i przede
      wszystkim podwyżki...
      Oto relacje dwóch osób (myślę, że warto z tego wysunąć wnioski) z
      perspektywy mieszkańca domu jednorodzinnego i mieszkańca bloku:
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34884,4647185.html
      • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 08.11.07, 07:44
        Zabki tez maja taki obowiazek... na papierze, a jest to niezbedny
        krok dla "odsmiecenia" miasta. Za egzekwowaniem takiego zobowiazania
        powinna isc jeszcze ewentualna pomoc dla tych, ktorych na to nie
        stac.

        Obecny stan z wielkimi brudnymi i paskudnymi smietnikami na ulicach
        tylko zacheca do smiecenia. Wiele ludzi nawet nie donosi smieci do
        tych pojemnikow, tylko je po prostu porzuca na ulicach w siatkach.
        • tedglen Re: Ząbkowskie śmietniki 08.11.07, 09:33
          krzysztof.murawski napisał:

          > Zabki tez maja taki obowiazek... na papierze, a jest to niezbedny
          > krok dla "odsmiecenia" miasta.

          Straż Miejska powinna bardzo rzetelnie egzekwować takie zobowiązanie.


          > Obecny stan z wielkimi brudnymi i paskudnymi smietnikami
          > na ulicach tylko zacheca do smiecenia.

          Zaśmiecone chodniki, las i inne tereny, zabłocone ulice oczywiście
          zachęcają do śmiecenia - przecież jeden więcej wyrzucony papierek
          nie robi różnicy. To jest podobne do syndromu wybitej szyby (jedna
          wybita i nienaprawiana szyba w budynku powoduje, że za jakiś czas
          zostanie wybita kolejna, dwie wybite szyby pociągają za sobą wybicie
          wszystkich i dewastację budynku).

          Gdyby było wszędzie czysto, nikt śmieci by nie wyrzucał...
          • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 09.11.07, 13:15
            Zapraszam do obejrzenia najnowszego zdjęcia ulicznego śmietnika na
            Jana Pawła II na moim blogu.

            Dalsze wieści w tej sprawie - w poniedziałek. Wszystkim dziękuję za
            uwagi.
            • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 09.11.07, 20:45
              Ktoś z Państwa skomentował moje piękne zdjęcia śmietników pisząc, że
              wszyscy je znają.

              Ach, wszyscy znamy te śmietniki niestety nie tylko ze zdjęć, ale ze
              smutnej codzienności.

              Nie adresuję ich do wszystkich - ale do Burmistrza. Pytali mnie
              ludzie, gdy dziś je robiłem czy to do gazety. Odpowiadałem, zgodnie
              z prawdą, że dla pana Burmistrza.

              Na razie chwila zawieszenia w niepewności, może jeszcze jutro uda mi
              się jakieś "ciekawe" ujęcie, a więcej szczegółów podam w
              poniedziałek, óeby nie uprzedzać wydarzeń.

              Wbrew pozorom sądzę, że można nie tak mało, w czym Państwo sami mnie
              utwierdzili. Tydzień temu nie wierzyłem, że może nastąpić jakaś
              zmiana w sprawie organizacji posiedzeń Rady, a tu proszę, proszę -
              otwierają się nowe horyzonty...

              Pan Przewodniczący prowadzi formerski wątek w sprawie pytań i
              odpowiedzi, Sekretarz miasta forumuje w sprawie budżetu. Nastąpiło
              wielkie przebudzenie.

              Smietniki to wyjątkowo trudna sprawa, choć zupełnie nie rozumiem
              dlaczego zostały one w ogóle tak bezsensownie rozwiązane i są
              utrzymywane.
    • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 10.11.07, 13:52
      Piszę tu, mimo że odpowiadam na ostatni post - na stronie wisi tak
      okropna reklama, że nie da się kliknąć normalnie tam gdzie trzeba.

      Dziękuję za dobre słowo i radę - spróbuję skorzystać z wolnej
      ząbkowskiej prasy.
    • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 12.11.07, 14:26
      Dziś złożyłem do Burmistrza pismo w tej sprawie od okolicznych
      mieszkańców - z prośbą o likwidację śmietnika.

      Pierwsze szczegóły na moim blogu (adres poniżej) z tym, że listę
      podpisów zatarłem.

      Sprawa ta będzie też omawiana (mam nadzieję) na dzisiejszym
      posiedzeniu Komisji Gospdarczej Rady Miasta (początek o 18.30) w
      budynku urzędu miasta.

      Pozdrawiam uprzejmie,

      Krzysztof Murawski
    • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 16.11.07, 21:39
      Myślę, że jednak w końcu urząd miasta te śmietniki zlikwiduje. Im
      dłużej się będzie z tym ociągał, tym więcej się będą wszyscy dziwić.
      • robert_swiatkiewicz Re: Ząbkowskie śmietniki 16.11.07, 23:09
        krzysztof.murawski napisał:

        > Myślę, że jednak w końcu urząd miasta te śmietniki zlikwiduje. Im
        > dłużej się będzie z tym ociągał, tym więcej się będą wszyscy
        dziwić.

        Na dzień dzisiejszy MZK jest związana umową z firmą odbierającą te
        odpady do 31 grudnia 2007 r.
        Osobiście uważam, że do momentu objęcia bazą danych wszystkich
        posesji w Ząbkach (pod kątem posiadania umów na wywóz śmieci) oraz
        zainstalowania systemu monitoringu miejskiego, taki sposób
        segregacji odpadów nie ma racji bytu.
        W moim przekonaniu po nowym roku powinny pozostać tylko dwa takie
        miejsca. Jedno przy bazie MZK, drugie na zlewni.
        • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 17.11.07, 14:14
          Panie Robercie, dziękuję za dobre słowo. Mieszkańcy czekają na jak
          najszybszą likwidację tych śmietnisk.

          W moim pojęciu nie należy z tym zwilekać, a umowa i tak na pewno
          będzie wykorzystana, ponieważ obecne śmietniki, jak podejrzewam
          wytworzyły fatalny obyczaj znoszenia tam i zwożenia różnorodnych
          śmieci i nie zlikwiduje się go łatwo. Nawet po formalnej likwidacji
          śmietnika istnieje prawdopodobieństwo, że odpadki trzeba stamtąd
          będzie usuwać nadal.

          Zasadne pewnie też będzie przeprowdzenie w tych miejscach
          deratyzacji czy jak to się fachowo nazywa - odszczurzania.

          Pozdrawiam uprzejmie,

          Krzysztof Murawski
    • krzysztof.murawski Teraz mozna poczytac o smietnikach w Echu 23.11.07, 19:37
      Podwarszawskim

      www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/Z-2007-11_23-6
    • krzysztof.murawski Re: Ząbkowskie śmietniki 01.12.07, 15:30
      Wygląda na to, że w sprawie śmieci wraca życie. Urząd posprzątał na
      Jana Pawła II, także w innych miejscach, góry odpadów narastające
      tam od dawna, temat powinien pojawić się na najbliższej Radzie -
      może w tej sprawie uda się osiągnąć zgodę i cośsensownego ustalić.
      Oby tak było - życzę nam wszystkim zbiorowego sukcesu, ponieważ
      wydaje mi się, że wszelkie wielkie abstrakcje w stylu strategii,
      tunelu, tramwaju i innych wspaniałych projektów nie mają
      najmniejszych szans, jeśli nie potrafimy utrzymać na terenie miasta
      elementarnej czystości.
    • krzysztof.murawski Znikające śmietniki 18.12.07, 21:23
      Z obowiązku muszę napisać raz jeszcze o śmietniku na Jana Pawła II.
      Otóż dziś został posprzątany, a pojemniki do segregowania zabrane.
      Burmistrzowi należą się podziękowania, szkoda że trwało to tak
      długo. Nie można się wprost oswoić z widokiem Jana Pawła II bez 3
      ażurowych i trzech zakrytych pojemników z których na ulicę wysypywał
      się różnego rodzaju odpady, a wokół narastało paskudne wysypisko.

      Teraz znikło i należy mieć nadzieję, że nie powróci, bo mieszkańcy
      uszanują posprzątane miejsce. Z czasem ulica zostanie wyremontowana,
      Batorego również, i z wolna całe centrum miasta stanie się
      prawdziwym centrum miasta.
      • maras358 Re: Znikające śmietniki 22.12.07, 16:32
        Przepraszam, Panie Krzysztofie, czy znaczy to że mój kilkumiesieczny
        trud segregacji śmieci wziął w łeb? Nie ma pojemników do segregacji
        śmieci, więc powrót do przeszłości? Nie takiego roziązania
        oczekiwałem, czy w związku z zaśmiecaniem okolicznych lasów,
        zlikwidujecie lasy? Moim zdaniem wystarczyłoby przypilnować jakiś
        czas tych pojemników, wyegzekwwać kilka grzywnych i porządek
        musiałby zapanować, a tak cofamy się znów o kilka lat... Pozdrawiam
        • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 22.12.07, 18:18
          Prosze sie nie obawiac, bedzie Pan mógł nadal segregować i to być
          może z lepszym skutkiem. Segregacja powinna zostać zorganizowana,
          jak informuje Burmistrz w jednym lub dwóch miejscach, w tym
          prawdopodobnie przy zlewni, gdzie cały czas jest punkt odbioru
          śmieci. O ile rozumiem nie zostały zlikwidowane jeszcze wszystkie
          porozrzucane po mieście punkty segregacji, ale ten na Jana Pawła II
          który zmienił się w nielegalne, paskudne wysypisko. Poza
          segregowanymi śmieciami zalegały tam prawdziwe zwały śnieci nie
          segregowanych.

          NIe wiem czy "wystarczyło przypilnować" - od kilku lat nie
          wystarczyło. Tam trzeba by chyba wystać całodobowy posterunek
          jakiejś "śmieciowej policji", którą nie dysponujemy. Nawet straż
          miejska, która raczej nie zacznie działać przed marcem nie byłaby w
          stanie tego upilnować.

          Miejsce składowania na JPII było wyjątkow źle dobrane. Dojazd były
          łatwy i zachęcał do zwózki wszelkiego rodzaju odpadów, dla pieszych
          stwarzał zagrożenie, ponieważ mieścił się na jezdni.
          • maras358 Re: Znikające śmietniki 23.12.07, 20:38
            Zgadzam się z koniecznością lepszego rozwiązania problemu segregacji
            śmieci. Myślę jednak, że gorsze rozwiązanie powinno być zastępowane
            lepszym, a nie żadnym rozwiązaniem. Likwidacja punktów segregacji
            nie jest rozwiązaniem. Jeśli - jak Pan pisze - miejsca segregacji
            będą pod nadzorem, to doby pomysł. Sądzę jednak, że proste (choć
            może początkowo kosztowne - bo dopiero w przyszłości pokryte z
            grzywien "śmieciarzy")zastosowanie monitoringu roziązałoby problem
            miejsc segregacji odpadów, problem notorycznie przeładowanych koszy
            na śmiecie, chuligaństwa, niszczenia znaków drogowych i jeszcze
            kilka innych. Czy nie prawda? Pozdrawiam.
            • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 27.12.07, 11:56
              Problem śmieciowy jest generalnie "pod nadzorem" radnych. W końcu
              roku trochę nie było na niego miejsca ze względu na budżet i inne
              podobne sprawy, ale na przykład jednym z naszych projektów jest, aby
              comiesięczne sprawozdania burmistrza obejmowały ten problem jako
              wyodrębniony punkt.

              Z pewnością na początku roku będzie pora zająć się konkretami i wiem
              z okazjonalonych rozmów, że takie konkrety powstają. Generalnie
              wydaje mi się, że to jest jeden z ważniejszych tematów bieżących -
              tu zgadzamy się w całej pełni - o tyle może łatwiejszych, że nie
              wymaga wielkich inwestycji. Tu chodzi przede wszystkim o sprawy
              organizacyjne - egzekwowanie nakazu wywożenia śmieci, bieżącego
              sprzątania, zorganizowania segregacji odpadów.
              • robert8882 Re: Znikające śmietniki 27.12.07, 15:15
                Jaki efekt da wyodrębnienie problemu śmietników jako punkt, a nie podpunkt czy
                wzmianka?
                Może warto problem potraktować boldem, albo drukować na czerwono?
                Jak rozumiem wg Pana rozwiązaniem jest pilnowanie posiadania umów na wywóz
                śmieci. A co z ludźmi, którzy chcą się pozbyć starej kanapy, i systematycznie
                wywożą ją do lasu lub w okolice działek?
                Co z firmami, które szyjąc na stadion ubrania wywożą ścinki na dzikie wysypiska?
                Co z młodzieżą, która nie mogąc dojść do kosza wyrzuca na chodnik butelki po wódce?
                • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 28.12.07, 18:12
                  Jak rozumiem przemawia przez Pana jakaś głęboka niezaspokojona frustracja.
                  Niestety jednak, bardzo Panu współczuję, ale nie jestem Panu w tej sprawie pomóc.

                  Generalnie najlepiej zacząć od siebie - i nie śmiecić słownie, ulicznie i w
                  żaden inny sposób.
                  • robert8882 Re: Znikające śmietniki 29.12.07, 15:11
                    Bardzo to miłe, że Pan, który służy władzom miasta poradą i dzieli się swoim
                    doświadczeniem, potrafi także mieszkańcom tak bardzo świetnych rad udzielać.
                    Jeśli przestanę kraść i napadać - zmaleje przestępczość; gdy przestanę śmiecić
                    - miasto stanie się czyste. Co mam zrobić, żeby zlikwidować błoto, korki i
                    nierówności w drogach?
                    Codziennie wylewać wiaderko wody z pobliskiej kałuży oraz wysypywać garstkę
                    tłucznia na drogę?

                    Podaję jeszcze jedną twórczą propozycję rozwiązania problemu śmieci:
                    - stworzenie komisji odśmiecania miasta złożonej wyłącznie z ekspertów
                    - stworzenie komisji nadzorującej pracę komisji odśmiecania miasta
                    - publikację w internecie protokołów z obrad w/w komisji
                    - nagrywanie obrad komisji i odtwarzanie ich publicznie w sali gimnastycznej
                    Jeśli to nie pomoże - to przyspieszone wybory.
                    Można też wprowadzić trochę dydaktyki - napisać o tym doktorat, albo dwa.

                    Najbardziej dojechanym pomysłem na zlikwidowanie problemu śmieci jest likwidacja
                    ogólnodostępnych kontenerów. Trochę tak, jakby zlikwidować policję w celu
                    obniżenia przestępczości - nie będzie żadnych zgłoszeń więc mamy problem z głowy.
                    • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 29.12.07, 17:32
                      Pan ma albo partyjne instrukcje, albo sam z siebie uprawia taki pure
                      nonsense i w tej sprawie nie bardzo mogę być pomocny. Zresztą radził
                      bym dać sobie spokój - teraz jest okres świąteczny, trwa Oktawa
                      Bożego Narodzenia, nie jest ładnie pluć na bliźniego nawet jeśli
                      jest radnym z innej formacji umysłowej i politycznej.

                      Natomiast w kilku merytorycznych kwestiach, których Pan dotknął, to
                      wyjaśniam uprzejmie, że nie jestem przeciwnikiem segregacji śmieci.
                      Jednakże chyba Pan nie uważa, że to, co się działa na Jana Pawła II
                      to była segregacja śmieci? Bo takiej segregacji zwolennikiem nie
                      jestem.

                      Jestem natomiast zwolennikiem prawdziwej segregacji i będę dopytywać
                      Burmistrza o projekty w tym zakresie. Jeśli ma Pan jakieś
                      konkstruktywne propozycje, to proszę je zaproponować, z pewnością
                      Burmistrz i radni, a także mieszkańcy będą wdzięczni.

                      Druga merytoryczna sprawa - ja nie służę radą władzom miasta - coś
                      się Panu chyba pomyliło. Radny nie jest zazwyczaj doradcą władz
                      miasta, ale pełni konkretne, zapisane w ustawie funkcje, o czym
                      zapewne Pan wie.

                      Zawsze mnie zadziwia taki ładunek negatywnych emocji w rządzącej
                      przecież w Ząbkach formacji - nie wiem czym jest to podyktowane,
                      może to jakaś charykterystyczna specjalna pisowska cecha?

                      Przecież są bardziej twórcze spsoby odreagowania frustracji niż
                      opluwanie ludzi inaczej myślących - negatywne emocje bardzo źle
                      oddziałują na psychikę. Proszę się trochę nad tym zastanowić i
                      zmienić coś in plus w swoim życiu.

                      Można zacząć od prób pozytywnego myślenia, wywowływania w sobie
                      pozytywnych emocji o sobie samym i innych ludziach. Stopniowo
                      zauważy Pan poprawę, mniej będzie się unosił gniewem, a zacznie
                      dostrzegać pozytywne cechy życia. Stopniowo będzie Pan coraz
                      bardziej zdolny do odczuwania pozytywnych emocji i nawet do
                      odnoszenia prawdziwych sukcesów w życiu.

                      • robert8882 Re: Znikające śmietniki 29.12.07, 22:46
                        1. Nie opluwam ludzi myślących inaczej.
                        Życzę Panu wielu szczęśliwych kadencji w radzie, a przede wszystkim skutecznego
                        działania i właściwych analiz.

                        2. "Rada, w formie uchwał, wyraża opinie i zajmuje stanowisko..."
                        Czy nie jest to służenie władzom miasta radą?
                        Jeśli nie - to proszę wyjaśnić jak to wszystko działa.

                        3. Moja prywatna opinia:
                        - podatek śmieciowy dla osób i firm
                        - segregacja
                        - kontenery dla mieszkańców w miejscu, w którym możliwa jest kontrola (wystarczy
                        kamera)
                        - negocjacje niższych cen na wywóz śmieci

                        4. łatwiej teraz przewidzieć problem, niż za kilka miesięcy zrzucać winę za
                        śmieci w lesie na straż miejską

                        5. Niech Pan nie zwraca uwagi na negatywne emocje. Jeśli jest Pan pewien - niech
                        Pan robi swoje. Ale jeśli mam rację? Jeśli likwidacja publicznych wysypisk
                        sprawi że las pokryje się warstwą toreb, to co wtedy?

                        6. Jest mi to obojętne jaką partię Pan reprezentuje.
                        Ucieszę się bardzo, gdy sprawi Pan, że las i miasto będą czyste, a wywóz śmieci
                        sprawny i tani.

                        7. Wesołego sylwestra
                        • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 30.12.07, 11:20
                          O, tak w punktach jest lepiej na mój prosty umysł.
                          Ad 1. dziękuję, innym też. Generalnie sądzę, że teraz jest lepiej
                          niż poprzednio, a stopniowo może być jeszcze lepiej - tu głównym
                          krokiem do sukcesów jest słowo skuteczność. Albo urzędnicy nauczą
                          się lepiej wydawać pieniądze, albo nie. Bo pieniędzy obecnie
                          generalnie przybywa. Lepiej wydawać to znaczy: uczciwie, szybko, na
                          rzeczy i sprawy potrzebne, prowadząc dobrze przygotowane i właściwie
                          techicznie wykonane inwestycje itp.

                          2. NIe jest służeniem radą. Radny nie może doradzać władzom.
                          Doradców może zatrudniać albo rada albo wójt za konkretne pieniądze
                          i do konkretnych celów, najlepiej w przetargu. Radni nie mogą pełnić
                          tych funkcji.

                          3. Podatek jest prawie niemożliwy do wprowdzenia bez wyborczego
                          referendum. Znacznie wygodniejszy jest regulamin wymagający od
                          wszystkich realizacji umów na wywóz śmieci. Odpowiednia uchwała jest
                          w tej sprawie podjęta i właśnie chyba jest problem ze skutecznością
                          przy jej wdrażaniu. Wdrażanie to nie tylko egzekwowanie, ale także
                          informowanie, zachęcanie, promowanie czystości w mieście, nawet
                          nagradzanie. A także oczywiście egzekwowanie wszystkiego co trzeba i
                          sprzątanie śmieci z ulic.

                          Możliwość segregacji ma być utrzymana, ale w sposób taki, który nie
                          jest anty-skuteczny. Smietnik na JPII zachęcał do dzikiego
                          wyrzucania wszelkich śmieci, był ustawiony na ulicy w pasie ruchu
                          drogowego, niepilnowany, do odpadków dobierały się zwierzęta,
                          grasowały tam szczury. Słowem była to zachęta nie do segregacji, ale
                          do śmiecenia.

                          Ponadto - to moja osobista nieprofesjonalna całkowicie opinia - nie
                          rozumiem jak można mówić o segregacji, jeśli posegregowane odpadki z
                          6 kontenerów trafiają razem na jedną przyczepę i tam ulegają
                          ponownej de-segregacji i dodaniu do tych wszystkich kanap, obierków
                          i wszystkiego innego co ludzie tam wyrzucali.

                          Widząc codziennie przedstawienie desegregacyjne, gdy uprzątano
                          śMieci wrzucając wszystko do jednej skrzyni ludzie pytali na czym
                          polega ta segregacja - i nie traktowali jej poważnie.


                          Ad 4. Zgoda, oczywiście że tylko świnie śmiecą w lesie (przepraszam
                          za negatywne emocje), ale tam śmiecono już wcześniej. Smiecenie w
                          lesie zmniejszy się pod kilkoma warunkami: jeśli umowy na wywóz bądą
                          egzekwowane od każdego, jeśli śMiecenie będzie społecznie
                          piętnowane, jeśli las będzie pilnowany i urzątany.

                          Na przykład wiosenna akcja, gdy burmistrz, radni i kto zechce,
                          prowadzi akcję sprzątania ziemi ma właśnie ten wydźwięk pozytywny.
                          Karanie i monitorowanie może pomóc, ale tylko awaryjnie i jako
                          uzupełnienie, w ramach szerszej całości, tu koszty represji są zbyt
                          duże w stosunku do skutków. Ile patroli trzeba by mieć na ulicach i
                          ile kamer monitorujących ulice, żeby zniechęcić śmiecących?

                          Ad 6. To miło słyszeć i vice versa.

                          Ad 7. I wzajemnie, a a także całego Nowego Roku.
                          • tedglen Re: Znikające śmietniki 30.12.07, 15:00
                            krzysztof.murawski napisał:

                            > Ponadto - to moja osobista nieprofesjonalna całkowicie opinia -
                            > nie rozumiem jak można mówić o segregacji, jeśli posegregowane
                            > odpadki z 6 kontenerów trafiają razem na jedną przyczepę i tam
                            > ulegają ponownej de-segregacji i dodaniu do tych wszystkich kanap,
                            > obierków
                            > i wszystkiego innego co ludzie tam wyrzucali.
                            >
                            > Widząc codziennie przedstawienie desegregacyjne, gdy uprzątano
                            > śMieci wrzucając wszystko do jednej skrzyni ludzie pytali na czym
                            > polega ta segregacja - i nie traktowali jej poważnie.

                            Nie jest tak. Z zewnątrz może to tak wyglądać, że posegregowne
                            odpady są ze sobą mieszane, bo lądują we wspólnym kontenerze. W
                            rzeczywistości na przyczepie są przegrody i posegregowane odpady nie
                            są ze sobą mieszane.
                            • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 30.12.07, 15:05
                              Ale pryecież ta przyczepa to zwykły kontener?
                            • krzysztof.murawski Re: Znikające śmietniki 30.12.07, 15:31
                              Nowy regulami śmieciowy wydaje mi się ważną sprawą, niemal małą
                              rewolucję jeśli zostanie wcielony w życie. Ale czy widzieli Państwo
                              informację na ten temat na stronie internetowej Urzędu Miasta?

                              Tam są ważniejsze aktualności - cykl spotkań z burmistrzem na temat
                              przyszłych, czyli jeszcze nie przeprowazdonych inwestycji,
                              Betlejemskie światełko pokoju, wizyta tureckich samorządowców,
                              strategia rozwoju miasta - która ostatnio rada i komisje do
                              znudzenia choć niemertorycznie się zajmowały, a gdzie też sprawa
                              śmieci nie zajmuje dużo miejsca, budowa łącznika w urzędzie.
                              Niewątpliwie to są bardzo ważne sprawy, ale śmieciowy regulamin -
                              służący przecież temu, żeby uporządkować miasto - na ten temat nie
                              ma zgoła nic.
                              • robert8882 Re: Znikające śmietniki 30.12.07, 20:09
                                I po to właśnie potrzebna jest nam strona e-zabki.
                    • tedglen Re: Znikające śmietniki 29.12.07, 21:59
                      robert8882 napisał:

                      > Bardzo to miłe, że Pan, który służy władzom miasta poradą i dzieli
                      > się swoim doświadczeniem, potrafi także mieszkańcom tak bardzo
                      > świetnych rad udzielać.
                      > Jeśli przestanę kraść i napadać - zmaleje przestępczość; gdy
                      > przestanę śmiecić - miasto stanie się czyste.

                      To teraz sobie wyobraź, że nie tylko Ty przestałeś śmiecić, ale
                      wszyscy mieszkańcy.

                      Rozumiem, że na wybory nie chodzisz? No bo przecież co jest wart
                      jeden Twój głos w skali kilkunastu milionów?
                      • robert8882 Re: Znikające śmietniki 29.12.07, 23:00
                        > To teraz sobie wyobraź, że nie tylko Ty przestałeś śmiecić, ale
                        > wszyscy mieszkańcy.

                        Ludzie nie dorośli do takiego imperatywu.
                        Dlatego np znaki muszą być na grubych rurach.
                        Należy próbować przewidywać i zapobiegać, a nie tylko zwalczać.

                        PS
                        Na wybory nie poszedłem, bo żaden kandydat nie był w moim odczuciu godnym
                        reprezentantem kraju.
                        PS PS
                        Gdybym śmiecił - prawdopodobnie bałagan by mi nie przeszkadzał.
                • tedglen Re: Znikające śmietniki 29.12.07, 21:46
                  robert8882 napisał:

                  > Jak rozumiem wg Pana rozwiązaniem jest pilnowanie posiadania umów
                  > na wywóz śmieci.

                  Jest to podstawowa sprawa, bez pilnowania posiadania umów nie ma co
                  w ogóle myśleć o pozbyciu się problemu śmieci. Ewentualnie
                  wprowadzanie podatku śmieciowego.


                  > A co z ludźmi, którzy chcą się pozbyć starej kanapy, i
                  > systematycznie wywożą ją do lasu lub w okolice działek?

                  Podatek śmieciowy lub umowa na wywóz śmieci.


                  > Co z firmami, które szyjąc na stadion ubrania wywożą ścinki na
                  > dzikie wysypiska?

                  Podatek śmieciowy lub umowa na wywóz śmieci.


                  > Co z młodzieżą, która nie mogąc dojść do kosza wyrzuca na chodnik
                  > butelki po wódce?

                  Straż Miejska, monitoring, odpowiednia edukacja młodzieży (w tym
                  zapewnienie warunków do spędzania wolnego czasu, np. boiska
                  sportowe), zapewnienie koszy na śmieci na ulicach, itd.

                  Poza tym nie oczekujmy, że stosując różnorakie rozwiązania
                  doprowadzimy do tego, że śmieci w ogóle się nie będą pojawiać na
                  ulicach, chodnikach czy w lesie. Trzeba je też po prostu sprzątać.
                  Nam chodzi raczej o to aby nie pojawiały się w takiej skali jak
                  obecnie, po to właśnie jest potrzeba pilnowania umów lub
                  wprowadzenia podatku śmieciowego.
Pełna wersja