robert8882 15.11.07, 13:05 Czy ktoś wie co sie stało? Nie był on gwiazdą socjologiczną, niemniej jednak jego wypowiedzi były ciekawym głosem opozycji. Szkoda że się poddał. Panie Zulusie, może Pan go przekona... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
netgater Re: Felietony P. Stachery 15.11.07, 15:19 > Nie był on gwiazdą socjologiczną Zupełnie niepotrzebny i niegrzeczny komentarz. Z Panem Stacherą, mam wrażenie że wiele osób na forum ma ten problem, że z jednej strony wzbudza w nich agresję i niechęć, a z drugiej - przywołuje się go do wypowiedzi, komentarzy jak żadnego innego radnego. A to oznacza, że nawet jego przeciwnicy liczą się z jego zdaniem. W Bronxie mówią w takich sytuacjach "respect" ;-) Ja też lubię czytać jego komentarze i odpowiedzi (obiecanego bloga nie ma, felietonów też), choć często mam wrażenie, że są bardzo skrupulatnie przygotowane i nie są pełnym i rzetelnym opisem rzeczywistości. Ot, choćby moje pytanie o to, czy zulus był kiedykolwiek radnym pozostało bez odpowiedzi (pojawiła się tylko wypowiedź że nie kandydował z listy CNZ). Odniosłem wrażenie, że to była taka starannie dobrana odpowiedź trochę na odwrócenie uwagi... Ale może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Felietony P. Stachery 15.11.07, 16:50 Wcale nie jest niegrzeczny :) Odpowiedz Link Zgłoś
wstachera Re: Felietony P. Stachery 15.11.07, 17:36 netgater napisał: > > Nie był on gwiazdą socjologiczną > > Zupełnie niepotrzebny i niegrzeczny komentarz. Przywykłem do złośliwości pod swoim adresem. Przewaznie są one oznaką czyjejś słabości. > Ja też lubię czytać jego komentarze i odpowiedzi (obiecanego bloga > nie ma, felietonów też), Nigdy nie obiecywałem bloga. Kiedyś na forum rzuciłem pomysł, że fajnie by było gdyby burmistrz prowadził taki blog. Burmistrzem nie zostałem, więc i nie muszę realizowac tego pomysłu ;) Może wątku o nazwie Felieton nie było ostatnio, ale moje dość obszerne wypowiedzi były. Nie ma więc mowy o rezygnacji. > choć często mam wrażenie, że są bardzo > skrupulatnie przygotowane i nie są pełnym i rzetelnym opisem > rzeczywistości. No cóż w polityce jeszcze bardziej niż w codziennym życiu nie zawsze warto mówić wszystko co się wie i co się myśli. Sztuką jest jednak mówić tylko prawdę. Jeżeli nie chcę czegoś powiedzieć, to nie zastępuję tego kłamstwem. > Ot, choćby moje pytanie o to, czy zulus był > kiedykolwiek radnym pozostało bez odpowiedzi (pojawiła się tylko > wypowiedź że nie kandydował z listy CNZ). Odniosłem wrażenie, że > to była taka starannie dobrana odpowiedź trochę na odwrócenie > uwagi... Ale może się mylę. Chwileczkę. Było pytanie czy znam zulu2000. Odpowiedziałem szczerze i dość obszernie. Dopiero potem zapytałeś się czy był kiedykolwiek radnym. Na to pytanie nie odpowiedziałem. Sugerujesz mi próbę odwrócenia uwagi. W jaki sposób? Szczerą odpowiedzią na pierwsze pytanie czy brakiem odpowiedzi na drugie? Ale skoro zulu2000 to taki ciekawy temat, to powrócę do niego. Nie mam zwyczaju na pytanie anonimowego nicka odpowiadać, kto jest pod innym anonimowym nickiem. Jeżeli się zgodzisz, to zadzwonię do Ciebie i umówimy się na rozmowę bezpośrednią. Tylko potwierdź na forum, że jak do Ciebie zadzwonię, to nie będziesz się zaklinał, że to nie ty. radny Waldemar Stachera CZAS NA ZĄBKI Odpowiedz Link Zgłoś
robert8882 Re: Felietony P. Stachery 15.11.07, 17:53 Fakt, że ktoś nie jest gwiazdą socjologiczną oznacza jedynie że jest normalnym przeciętnym zwykłym człowiekiem - zupełnie jak ja. Nie wyróżnia się na tle innych ludzi przyćmiewając ich swoim blaskiem. Nic obraźliwego. No chyba, że ma się silne wewnętrzne przekonanie o własnej wyjątkowości. Na forum posty P. Stachery wzbudzały emocje, jednak trudno powiedzieć, żeby wszyscy stali się zwolennikami głoszonych tez. Nie oznacza to, że były to posty bezwartościowe i dla tego szkoda że zniknęły. Odpowiedz Link Zgłoś
netgater Re: Felietony P. Stachery 15.11.07, 18:45 > Tylko potwierdź na > forum, że jak do Ciebie zadzwonię, to nie będziesz się zaklinał, > że to nie ty. Śmiało, zapraszam :-) Rozumiem, że nr telefonu nie muszę podawać? Odpowiedz Link Zgłoś
zulu2000 Re: Felietony P. Stachery 20.11.07, 23:01 netgater napisał: > Ot, choćby moje pytanie o to, czy zulus ... Widzisz, panie pisowaty, twój problem polega na tym, że jak większość pisowato-platformianych yntelygencików, swoją wiedzę o świecie czerpiesz z TV. Naoglądałeś się znakomitego serialu "Zulus Czaka" i dla ciebie zulu2000 to murzyn z dzidą. To tak, jakby południk Greenwich, był popołudniową drzemką pana Greenwicha. A to nie tak. Sprawdź sobie, co oznacza słowo zulu, ty biedny ŻJ. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
net_nick Re: Felietony P. Stachery 21.11.07, 08:31 Czy to uproszczona forma Żulu2000? :) Na cześć piosenki o Mietku Żulu? "Jest...ta piosenka...która śpiewana jest...o Mietku...pijaku. Dedykujemy ją wszystkim Mietkom na Świece. Come on, siekiera Dziś wam zaśpiewamy o Mietku Żulu, chociaż pił alkohol aż do bulu cztery sikawki za swym łóżkiem trzymał, pił je a potem pod stołem kimał, pił wódkę w każdej wolnej chwili, miał chyba ze 6 promili, wciąż pijany był, wciąż kaca miał, chodził jak zarzyły przez nogawke lał, ciągle pod sklepem z kumplami był, pili póki im starczyło sił, i trzeba wiedzieć że Mietek żul nawiększy, i brzuch to chyba miał najokrąglejszy, w swym mieszkaniu gdzie na łóżku spał, pustą flaszkę za pazuchą miał, i w końcu powoli stało się to, Mietek padł i niestety no. (ref.) Mietek ciągle chlał, choś wytrzeżwieć chciał, bule brzucha miał, i do klopa gnał, i do późna (głos cofanych płyt) a gdy rano wstał, sucho w gardle miał, denaturat brał i do mordy lał, do południa spał." Odpowiedz Link Zgłoś
zulu2000 Re: Felietony P. Stachery 16.11.07, 09:09 :-) :-) :-) :-) Taaaaaa... No proszę, jakaż to nieutulona tęsknota ogarnęła niektórych na tym forum. Panie Waldku, Ząbki w potrzebie a ty nie piszesz!!! Zulu ratuj! Dramat we wsi. No i jak mile połechtaliście bracia moją próżność wrodzoną i nabytą. Ja dla was wszystko, drodzy burmistrze, starości, radni i pozostała gawiedzi forumowa:-) Oto apel. Panie Waldemarze! Ja, niżej anonimowo podpisany, zwracam się w imieniu burmistrzów, starostów, radnych i pozostałej szarej masy forumowiczów z litosnym błaganiem. Pisz Pan swoje felietony. Boć milczeniem swem rozpacz w sercach wielu zasiewasz i znikąd, niebożęta mądrych a rozsądnych pomysłów na zarządzanie miastem owym nieszczęsnym czerpać nie mają. Toteż wizje szalone w umysłach wielu się roją, tramwaje w malignie widzą i iluzją tą nieszczęsną napawają serca i umysły swoje i pospólstwa szarego. Pisz Pan! Na kolana przed monitorem padłszy jeszcze raz pokornie błagam, zlituj się nad niebożętami. Odrzuć precz kalkukacje i ratuj miasto nasze. Widzisz sam, że zbłądziliśmy jako oszukane dzieci we mgle, ster władzy w ręce młodzieniaszków bezradnych przekazując. Odrzuć zniechęcenie i gorycz porażki. Myślą i czynem roztropnym rozświeć nad nami jasność i przyszłość. Ratuj waćpan! łubu-dubu, niech nam żyje Pan Stachera! Pisał to zulu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś