Dodaj do ulubionych

Chibowski destruktor - liberum veto!

21.11.07, 18:41
Po przesłuchaniu kilkunastu nagrań z sesji Rady Miasta wiedziałam,
że radni różnych opcji raczej się nie kochają, ale numer jaki wyciął
dziś radny Chibowski przejdzie chyba do annałów rady miasta.

Biedny Andrzejek nie dostał na czas materiałów na sesję i nie mógł
się odpowiednio przygotować. Zamiast na 7 dni przed terminem sesji
dostał je 2 lub 5 dni przed nią (wersje się różnią). Pełne audio
jest już na stronce ząbek. (Przy okazji, co za prędkość miejskiego
informatyka!!!)
umzabki.bip.org.pl/?tree=352
Pewnie w prawnicznych kruczkach Chibowski ma rację, bo w sumie sesja
się nie odbyła więc postawił na swoim, ale smród pozostał. Okazało
się że miasto przy okazji straci dotację na monitoring dla szkół, bo
zabraknie uchwały czy umowy.

Jeżeli dobrze zrozumiałam to w terminie wysłano Panu Chibowskiemu
materiały, ale doręczyciel nie zastał go w domu i zostawił mu
informację że papiery są do odbioru w urzędzie. E-maila zaś Szanowny
Pan Radny odebrał dopiero dwa dni po jego nadaniu.
Tak wiec doręczono mu, czyli Jaśnie Pan odczytał e-maila już po
terminie, ale bądź co bądź kilka dni przed sesją.

Ja wiem że jest prawo, ale chyba jest też i zdrowy rozsądek, którego
temu platformersowi z całą pewnością zabrakło. Pan Chibowski
przestrzega maksymy PO "spokój, szacunek, budowanie", tylko tyle że
na swój sposób. W jego wykonaniu to raczej wsadzanie kija w
mrowisko, przynajmniej takie odniosłam wrażenie, po jakże
interesującym słuchowisku.
Niektórzy radni na ten postępek Chibowskiego nawet całkiem ostro się
zagotowali. Padły fajne słowa typu: liberum veto, destrukcja,
sabotaż.

Obserwuj wątek
    • robert8882 Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 21.11.07, 20:26
      Leninowska teoria prawa dowodzi, iż prawo jest stanowione przez klasę panującą,
      w interesie tej klasy i w celu utrzymania jej panowania.

      Być może Panu Chibowskiemu właśnie taką teorię wpojono w szkole.
      Nie jest ważne dobro miasta, lecz samo sprawowanie władzy.
    • kristoflaskowski Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 21.11.07, 20:42
      Tak jak zapowiedziałem, nie byłem obecny na dzisiejszej sesji, która
      się z resztą nie odbyła.

      No cóż mogę jedynie stwierdzić, że nie przestrzegano prawa, co
      podniósł radny Chibowski.

      Swoją drogą podobno na pytanie, dlaczego termin sesji od razu nie
      został wyznaczony na inny dzień, przewodniczący rady Ziemski
      powiedział, że wielu radnych było temu przeciwnych. Jednak kiedy
      drążono dalej ten temat, to się okazało, że konkretnie nie potrafił
      wskazać żadnego.

      Nie mam obsesji, ale niezmiernie odnoszę wrażenie, że wszelkie
      działania przewodniczącego, burmistrza i ogólnie pojętej koalicji
      rządzącej mają na celu jedynie dyskredytowanie i poniżanie innych,
      którzy nie należą do ich kliki. Jeżeli koalicja PiS i Wspólnoty lubi
      się w ten sposób bawić, to niech odważnie weźmie odpowiedzialność za
      taki a nie inny wynik tej zabawy.

      Na publicznie zadane pytanie, jakie terminy sesji odpowiadają
      radnym, kilka osób odpowiedziało, że jest to im obojętne, kilka
      zgłosiło swoje uwagi, że trzeba terminy ustalać z dużym
      wyrzedzeniem. Jedynie ja konkretnie sugerowałem prowadzenie sesji w
      pierwszym lub drugim tygodniu miesiąca. Czy moje zdanie zostanie
      wzięte pod uwagę? Śmiem wątpić.

      pozd.
      • zabki_be Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 21.11.07, 21:59
        kristoflaskowski napisał:
        > No cóż mogę jedynie stwierdzić, że nie przestrzegano prawa, co
        > podniósł radny Chibowski.

        Na czym polega to nieprzestrzeganie prawa? Jeżeli ktoś nie przestrzega Prawa, to
        Pan wiedząc o tym powinien moim zdaniem poinformować organy ścigania i złożyć
        stosowne zawiadomienie.
        • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 21.11.07, 22:15
          Na wszelki wypadek, narażając się na ciężke dyskusyjne razy
          wyjaśniaqm jednak dla porządku, że prawo nie składa się jedynie z
          kodesku karnego, ale również z kodesku postępowania
          administracyjnego i kondesku cywilnego i kilku jeszcze i nie zawsze
          należy powiadamiać prokuraturę.

          Koalicja trzymająca władzę w Ząbkach ma najwyraźniej kłopoty ze
          wzołaniem na czas posiedzenia i powiadomieniem wszystkich Radnych
          tak, aby mieli czas przygotować się i zapoznać z masteriałami.

          To nie jest bynajmniej kwestia błaha, a że na posiedzeniu ma być
          mowa o podatkach to tym bardziej nie można sesji planować w
          niezdorwym pośpiechu. Może Pana lub Pani to nie dotyczy, ale innych
          jak najbardziej.
      • artur_murawski Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 21.11.07, 22:24
        kristoflaskowski napisał:

        >
        > Nie mam obsesji, ale niezmiernie odnoszę wrażenie, że wszelkie
        > działania przewodniczącego, burmistrza i ogólnie pojętej koalicji
        > rządzącej mają na celu jedynie dyskredytowanie i poniżanie innych,
        > którzy nie należą do ich kliki. Jeżeli koalicja PiS i Wspólnoty lubi
        > się w ten sposób bawić, to niech odważnie weźmie odpowiedzialność za
        > taki a nie inny wynik tej zabawy.
        >

        …uważam że czasami masz, czasami nawet częściej niż rzadziej. Jest to moje
        subiektywne wrażenie /mam nadzieje, że błędne lub tylko chwilowe/ w głównej
        mierze wywarte lekturą Twoich postów na tym forum.

        Odnośnie bezustannego dyskredytowania oraz poniżania innych nie masz sobie równych.

        Domyślam się co nazywasz „zabawą” i jednocześnie w swoim imieniu informuję Cię
        publicznie i odważnie przed całą społecznością tego forum, że obowiązki
        wynikające z pełnienia funkcji radnego wykonuję starannie kierując się dobrem
        społeczności lokalnej, a za wszystkie swoje decyzje ponoszę pełną
        odpowiedzialność. Jako radny /i nie tylko radny/ szanuję godność drugiego
        człowieka. Nie posługuję się plotką, czy pomówieniem i w żaden inny sposób nie
        poniżam nikogo. Jedyną drogą osiągnięcia celów dla mnie jako radnego jest
        przekonywanie i merytoryczna dyskusja, w której staram się używać racjonalnych
        argumentów wystrzegając się wszelkiej manipulacji. Jako radny działam ze
        świadomością, że moje postępowanie kształtuje opinię społeczności lokalnej o
        pracy całej rady i dokładam starań, aby opinia ta była jak najuczciwsza i najlepsza.

        Jako radny jestem zobowiązany reagować na przypadki nieprawości i nadużyć,
        dlatego zdecydowałem się odpowiedzieć na Twój post. Z należytą uwagą i
        szacunkiem wysłucham wszystkich Twoich uwag krytycznych odnoszących się do mojej
        postawy oraz wypowiedzi, dlatego proszę Cię o kontakt osobisty. Jednocześnie
        informuję, iż nie zamierzam wdawać się w pokazową polemikę.

        Artur Murawski
        Radny Miasta Ząbki
        • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 21.11.07, 22:40
          Panie Arturze, może się mylę, ale wydaje mi się, że Pan Laskowski do
          Pana tu osobiście nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń? Może to chodziło
          o mnie?

          Pozdrawiam

          Krzysztof Murawski
        • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - niekoniecznie 21.11.07, 22:44
          Słucham sobie nagrań opublikowanych na stronie BIP zanim protokoł
          został zatwierdzony przez Radę i jedną kwestię chciałem zaakcentować.

          Skuteczne powiadomienie oznacza powiadomienie, które umożliwia
          zapoznanie się z materiałami przez posiedzeniem Rady. Siedem dni to
          w ogóle jest termin karkołomny, ponieważ w tym samym terminie musi
          powstać też odpowiednia opinia komisji Rady. To bez sensu i nie
          zgadzam się na taki stan.

          Uważam, że materiały na sesję powinny być zawsze zaopiniowane przez
          komisje, a dopiero potem pojawiać się na posiedzeniach. To wyklucza
          termin siedmiodniowy, który powinien służyć jedynie przypadkom
          awaryjnym!
          • slawomir_ziemski :) 21.11.07, 22:52
            Szanowny Panie,

            Trudno odpowiadać na tak zadane pytanie. Nie wiem na jakiej
            podstawie prawnej stwierdza Pan cyt:

            1) ,,Skuteczne powiadomienie oznacza powiadomienie, które umożliwia
            zapoznanie się z materiałami przez posiedzeniem Rady"
            2) ,,Siedem dni to w ogóle jest termin karkołomny, ponieważ w tym
            samym terminie musi powstać też odpowiednia opinia komisji Rady".
            3) ,,Uważam, że materiały na sesję powinny być zawsze zaopiniowane
            przez komisje, a dopiero potem pojawiać się na posiedzeniach"

            Jeżeli może Pan podać podstawę prawną powyższych stwierdzeń będę
            obowiązany.

            Z poważaniem
            Sławomir Ziemski
            • krzysztof.murawski Re: :) 23.11.07, 19:51
              Podstawą prawną tych stwierdzeń jest konsytucja, która gwarantuje
              prawo do swobody wypowiedzi, oraz zdrowy rozsądek, którego nie da
              się zaderetować, niestety, żadną ustawą.

              Mam nadzieję, że jednak rozumie Pan, iż moja wypowiedź nie dotyczyła
              analizy stanu prawnego, ale innych elementów naszej rzeczywistości.
          • robert_swiatkiewicz Re: Chibowski destruktor - koniecznie 22.11.07, 20:29
            krzysztof.murawski napisał:

            > Słucham sobie nagrań opublikowanych na stronie BIP zanim protokoł
            > został zatwierdzony przez Radę i jedną kwestię chciałem
            zaakcentować.

            Na protokół z sesji która się nie odbyła, zbytnio bym nie liczył.
            Tej sesji poprostu nie było, więc nie jestem do końca przekonany, iż
            należy z jej przebiegu sporządzić protokołu.

            Ta awantura z Panem Andrzejem Chibowskim w roli głównej,
            prawdopodnie skończy się radykalną nowelizacją Statutu Miasta Ząbki
            dopuszczającą zawiadamianie Radnych o terminach sesji także w formie
            ustnej, telefonicznej i mailowej.
            Projekt zawierający te zmiany został już radnym przekazany wraz z
            materiałami na sesję zaplanowaną na dzień 29 listopada. Sądząc po
            atmosferze i wypowiedziach radnych podczas tej niefortunnej sesji,
            przedmiotowy projekt powinien zostać uchwalony przygniatającą
            większością głosów. Do projektu uchwały dołączony jest fragment
            komentarza prof. Szwarca doskonale pasujący do proponowanych
            zmian.
            Oprócz projektowanej noweli Statutu, która powinna definitywnie
            rozwiązać problem doręczania materiałów na sesje, jest także przykra
            wiadomość. Prawdopodobnie nie uda się uratować prawie 50 tys.
            dotacji dla naszych czterech szkół na zakup monitoringu. Szkoda.
            • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - koniecznie 23.11.07, 20:02
              Szanowny Panie Sekretarzu,

              wyjaśniam w punktach.
              1. Sesja się jednak odbyła, skoro następna ma numer XVII.
              2. Na Sesji XVII ma zostać przyjęty protokoł z Sesji XIV i XV.
              Nagrania z tych sesji też zostały upublicznione na stronie Rady
              Miasta pomimo że jeszcze nie zostały zatwierdzone przez Radę.
              3. Jeżeli nie da się uratować tych pieniędzy to raczej wina jest po
              stronie Burmistrza - to wynik zwoływania sesji w ostatniej chwili i
              gorączce w sprawach, które śmiało można było przygotować i załatwić
              wcześniej.
              Nie rozumiem dlaczego sprawy ważne muszą być załatwiane na łapu capu.
              • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - :) 23.11.07, 20:15
                A tak na wsyelki wzpadek, gdyby pan Przewodniczący nie znał podstawy
                prawnej moich stwierdzeń to wyjaśniam, że użycie słów "na łapu capu"
                nie wymaga specjalnych uprawnień. Jest to zwyczajowe, potoczne i nie
                obraźliwe określenie o charakterze krytycznym.
          • anka.k76 Re: Chibowski destruktor - niekoniecznie 23.11.07, 22:15
            A jak to wszystko wyglądało za czasów Burmistrza Jerzego Boksznajdera?
            Był Pan wtedy radnym. Proszę o odpowiedź.
            Jak były przestrzegane- terminy, dokumentacja, prace w Komisjach itp. I jak
            wtedy było cicho na ten temat. Jedynie radny Stachera o coś walczył . w/g mnie
            pozostał jedynym autorytetem w tej radzie.
            • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - niekoniecznie 24.11.07, 11:14
              Na wszelki wypadek odpowiadam, bo trochę się czasami gubię która
              odpowedź jest na które pytanie. Proszę wybaczyć, jeśli pytanie nie
              było do mnie.

              Jestem radnym po raz pierwszy. Przed pierwszymi wyborami
              samorządowymi byłem nieco zaangażowany w ich przygotowanie, ale nie
              startowałem, później też ani razu, miałem trochę okazjonalną
              styczność z naszym samorządem. Z tego, co widzę obecnie w Radzie
              wydaje mi się, że za czasów pana Boksznajdera sprawy wyglądały co
              jeszcze gorzej ze względu na bardzo ostry konflikt instytucjonalny i
              personalny między Radą a Burmistrzem.

              Obecnie oczywiście taki konflikt instytucjonalny też istnieje, bo to
              jest naturalne, ugrupowania na szczęście się różnią i mają różne
              zdanie na różne tematy. Jednak w wielu przypadkach nie ma on
              charakteru zbyt daleko posuniętego i nie przeradza się w osobiste
              animozje.

              Wiele tych animozji zostało po poprzedniej kadencji i myślę, że
              czasami jest trudno nie angażować za bardzo osobistych ambicji, a
              przez to przenosić różnic zdań na płaszczyznę osobistą. To jest
              zgubne i staram się, nie zawsze skutecznie tego unikać. Myślę, że
              wiele osób, żeby nie powiedzieć przeważająca większość ma tego
              świadomość. Z drugiej strony, obawiam się, że poszliśmy tu trochę w
              niedobrym kierunku.Zawsze łatwiej jest krytykować drugiego, niż
              odnieść się z dystansem do samego siebie. Na pewno poziom wzajemnego
              zaufania jest bardzo niski, choć oczywiście mógłby być jeszcze
              niższy, więc nie upadajmy na duchu.

              Najgorszym obyczajem są anonimowe ataki, intrygi i przenoszenie
              sporów na płaszczyznę osobistą. Ot chociażby ostatnia sprawa, gdy
              mój kolega zaprotestował przeciw lekceważeniu rady i radnych
              uniemożliwiając statutowo źle przygotowanego posiedzenia. Głosy
              krytyki wobec niego to były w przeważającej mierze bardzo
              personalne, pełne wściekłości, ataki. często odpowiedź na krytykę ma
              też charakter personalnych ataków - "głupi", "nie zna się", "nie
              kompetentny" itp. Dlatego ja się wówczas powołuje na swoje prawo do
              krytyki.

              Natomiast nad organizacją prac samorządu wisi trochę fatum
              poprzedniej kadencji. Chociażby sławetna sprawa zwoływania posiedzeń
              z 7 dniowym wyprzedzeniem. To jest ewidentna pozostałość czasów
              zimnej wojny (czy raczej wojny bardzo emocjonalnej). Dla Burmistrza
              jest to wygodne narzędzie, rodzaj kija wiszącego nad radą. Co
              prawda, kij ma dwa końce, o czym nie należy zapominać i lepiej się
              nim posługiwać jak najrzadziej.

              Praca w komisjach jest bardzo źle zorganizowana w moim odczuciu. Nie
              chcę nikogo za to winić - po prostu nie potrafiliśmy jej
              zorganizować lepiej. Być może wymaga to nieco więcej zaangażowania z
              naszej strony (naszej - to taki eufemizm, oznaczający w tym
              przypadku członków Rady, mówiąc ogólnie) i poszukiwania
              usprawniających rozwiązań.

              Ale ostatnio pewne rozwiązania usprawniające zostały podjęte. Trzeba
              to docenić i uszanować. Zapewne ostatnie kroki, owe ustalenia między
              Przewoniczącym, Sekretarzem i szefami komisji, nie będą
              wystarczające - Rada powinna być nieco bardziej technicznie
              obsłużona. Nie do pomyślenia jest jej skuteczne działanie takie, że
              przewodniczący sam przygotowuje i prowadzi całą korespondencję.
              Przecież Radni pracują i swoje obowiązki radnych wykonują w znacznej
              mierze społecznie. Jeśli więc praca komisji jest cała na ich głowie,
              to oznacza, że jej jakość jest bardzo niska. Czy obniżanie jakości
              tej pracy jest celowe czy nie? Trudno powiedzieć - pewnie po części
              jest celowe, po części nie.


              Uff, strasznie się rozpisałem.
              • marek_greda Re: Chibowski destruktor - niekoniecznie 24.11.07, 13:12
                krzysztof.murawski napisał:

                > Jestem radnym po raz pierwszy. Przed pierwszymi wyborami
                > samorządowymi byłem nieco zaangażowany w ich przygotowanie, ale
                > nie startowałem, później też ani razu, miałem trochę okazjonalną
                > styczność z naszym samorządem.

                Panie Murawski,
                dlaczego Pan kłamie? Przecież w 2002 roku startował Pan do Rady
                Miasta Ząbki - dostał Pan wówczas kilkanaście głosów (wliczając głos
                Pański i Rodziny).
                Jezu: co za i.... . Nie dość, że nie chodzi na głosowania, nie
                przychodzi na komisje, nie ma pojęcia o Ząbkach, sieje zamęt na
                internetowym forum, to jeszcze kłamie! Wstyd!
                • krzysztof.murawski Re: Chibowski destruktor - niekoniecznie 25.11.07, 16:12
                  Akurat ten Pana głos jest trochę za granicą elementarnej
                  przyzwoitości, ale odpowiem, bo istotnie należy się Panu
                  wyjaśnienie.
                  Istotnie - zapomniałem, startowałem, z góry jednak wiedząc, że z
                  tego akurat okręgu nie wejdę do Rady.

                  Natomiast ani na siebie nie głosowałem ja, ani moja rodzina,
                  ponieważ ja głosuję w innym okręgu niż wówczas startowałem.

                  Może to Pan na mnie głosował?
            • wstachera Re: Chibowski destruktor - niekoniecznie 26.11.07, 16:44
              anka.k76 napisała:

              > Jak były przestrzegane- terminy, dokumentacja, prace w Komisjach
              > itp. I jak wtedy było cicho na ten temat. Jedynie radny Stachera o
              > coś walczył . w/g mnie pozostał jedynym autorytetem w tej radzie.

              Zaskoczyła mnie Pani, tak pozytywną opinią na mój temat. Dziekuję i
              obiecuję, że również w tej kadencji będę walczył o realizację spraw
              ważnych dla miasta.

              Pozdrawiam
              radny Waldemar Stachera
              CZAS NA ZĄBKI
        • kristoflaskowski Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 12:13
          artur_murawski napisał:
          "Jako radny jestem zobowiązany reagować na przypadki nieprawości i
          nadużyć,dlatego zdecydowałem się odpowiedzieć na Twój post. Z
          należytą uwagą i szacunkiem wysłucham wszystkich Twoich uwag
          krytycznych odnoszących się do mojej postawy oraz wypowiedzi,
          dlatego proszę Cię o kontakt osobisty. Jednocześnie informuję, iż
          nie zamierzam wdawać się w pokazową polemikę."

          No cóż pod takim tekstem podpisuję się obydwoma rękami, z tym że
          zauważ, że twoje postępowanie nie zgadza się z tym co głosisz.
          Systymatycznie spotykamy się na posiedzeniach Komisji rewizyjnej, w
          trakcie których zgłaszałem wielokrotnie uwagi dotyczące
          funkcjonowania urzedu miasta oraz prac rady miasta. Jak sądzę, moga
          to potwierdzić wszyscy członkowie Komisji (przypomnę choćby rozmowę
          z dnia 19 listopada 2007 r.), dlatego nie rozumiem twojego
          wystąpienia na forum, którym jak najbardziej wpisujesz się w
          prowadzoną politykę przez koalicję PiS i Wspólnoty.

          pozd.

      • slawomir_ziemski fakty.... 21.11.07, 22:38
        Szanowny Panie Krzysztofie,

        Mając na uwadze występujące w ostatnim czasie uwagi co do terminu
        zwołania sesji uprzejmie wyjaśniam, że termin dzisiejszej sesji był
        podany do konsultacji radnym ponad 2 tygodnie temu (emailem 7
        listopada br). Osobiście poprosiłem o zakceptowanie terminu
        członków Komisji Gospodarczej w których pracach uczestniczy Pan
        Andrzej Chibowski oraz skonsultowanie terminu m.in. z Panem
        Krzysztofem Murawskim. W przypadku jakichkolwiek problemów z
        zaakceptowaniem terminu poprosiłem o informację telefoniczną w dniu
        następnym. Takiej informacji nie otrzymałem.
        W przypadku pozostałych radnych informację o problemach z obecnością
        otrzymałem od Pani Małgorzaty Stachery dopiero w dniu 14 listopada
        br. tj. w dniu wysyłania dokumentów do radnych.Przypomnę, że Pan
        Robert Świątkiewicz Sekretarz Urzędu Miasta prosił Państwa o opinię
        w sprawie terminów proponowanych sesji drogą emailową w dniu 7
        listopada br.
        Proponowane terminy (wszystkie 11 sesji w tym i przyszłym roku) nie
        były akceptowane tylko przez Pana Krzysztofa Laskowskiego.
        Dlaczego nie zwołałem sesji w inym terminie - dlatego, że termin 21
        listopada br. został zaakceptowany (brak sprzeciwów) przez 20
        radnych a jedynie Pan terminu nie zaakceptował.

        Dlatego nie mogę zgodzić się z Pana stwierdzeniem
        cyt. ,,dyskredytowanie i poniżanie innych,którzy nie należą do ich
        kliki. Jeżeli koalicja PiS i Wspólnoty lubi się w ten sposób bawić,
        to niech odważnie weźmie odpowiedzialność za taki a nie inny wynik
        tej zabawy."

        Odnosząc się do powyższej wypowiedzi pragnę poinormować, że
        zwoływanie sesji nie jest dla mnie zabawą a obowiązkiem który
        realizowałem i realizuję sumiennnie i uczciwie.

        Z poważaniem
        Sławomir Ziemski




        • wstachera Re: fakty.... czy dezinformacja 21.11.07, 23:46
          slawomir_ziemski napisał:
          > W przypadku pozostałych radnych informację o problemach z
          > obecnością otrzymałem od Pani Małgorzaty Stachery dopiero w dniu
          > 14 listopada br. tj. w dniu wysyłania dokumentów do
          > radnych.Przypomnę, że Pan Robert Świątkiewicz Sekretarz Urzędu
          > Miasta prosił Państwa o opinię w sprawie terminów proponowanych
          > sesji drogą emailową w dniu 7 listopada br.

          Panie Przewodniczący,

          z przykrością stwierdzam, że z niezrozumiałych mi powodów zamiast
          faktów ... dezinformuje Pan mieszkańców.

          Jak Pan pisze: "Sekretarz Urzędu Miasta w dniu 7 listopada br. Droga
          emailową prosił radnych o opinię."

          Radna Małgorzata Stachera TEGO SAMEGO DNIA odpisała Panu
          Sekretarzowi (cytuję email):

          „Dziękuję za informację i możliwość wcześniejszego odniesienia się do
          terminów sesji. Miałabym ogromną prośbę dot. posiedzeń planowanych
          na ten rok, a mianowicie: czy zamiast 21 listopada mógłby być 22 lub
          23 listopada? Opowiadam się też za dniem 10 grudnia, a nie 7
          grudnia. Niestety, jesli sesje zostana zwołane na 21.11. i 7.12. nie
          będę mogła wziąć w nich udziału. Proponowałabym też sesję budżetową
          zwołać dwa, trzy dni wcześniej - przed samymi świętami, zwłaszcza
          kobiety, mają urwanie głowy.
          Z góry dziękując za przychylne potraktowanie moich sugestii,
          pozdrawiam serdecznie Małgorzata Stachera”

          Ponieważ w dniu 14 listopada otrzymała materiały na Sesję zwołaną
          jednak na dzień 21 listopada zadzwoniła do Pana osobiście, z prośbą
          o wyjaśnienie, dlaczego nie uwzględnił Pan jej prośby.

          Radny Laskowski swoją opinię wyraził również 7 listopada drogą
          emailową.

          Oczywiście nie ma Pan obowiązku uwzględniać niczyich próśb w kwestii
          terminu, bo to Pana wyłączna kompetencja zwołanie Sesji. Po co tylko
          cały ten cyrk z konsultacjami i prośbą o opinie, a teraz jeszcze z
          dezinformowaniem mieszkańców, co do postawy radnych z klubu CNZ.

          Waldemar Stachera
          Przewodniczący Klubu Radnych CZAS NA ZĄBKI
          • slawomir_ziemski czy naprawdę .... 22.11.07, 00:01
            Szanowny Panie,

            Nie otrzymałem emaila od Pana żony (o którym Pan mówi - wysłanego 7
            listopada). Pan Sekretarz również nie przekazał mi informacji
            przesłanej przez Pana żonę. Oczywiście sprawę wyjaśnię. Nie zmienia
            to jednak faktu, że stosowne informacje powinny mi zostać przekazane
            (przynajmniej do wiadomości), z uwagi na osobę ustalającą termin
            posiedzenia Rady.

            Z poważaniem
            Sławomir Ziemski

            • robert8882 Re: czy naprawdę .... 22.11.07, 09:03
              Przez analogię:

              Zatrudniają Państwo np. glazurników. Płacicie im stałą pensję. Glazurnicy
              oświadczają, że przyjdą raz w miesiącu - o ile powiadomicie każdego z
              tygodniowym wyprzedzeniem o terminie przekazania kluczy. Powiadamiacie
              glazurników mailem oraz zanosicie im listy (żadnego nie ma w domu bo robią
              fuchy na mieście).
              Zbiera się ekipa pod domem.
              Nagle przychodzi jeden i mówi, że nie odebrał w porę maila (bo jest złośliwy i
              ma was w nosie) i nic nie zrobi; ale pensję weźmie. Przy okazji skoro już tu
              jest to nie pozwoli aby bez niego koledzy łazienkę robili, ponieważ on też chce
              popatrzeć. A w ogóle to chętnie zostanie szefem ekipy.
              Koledzy się rozchodzą.

              Szef rozkłada ręce i oświadcza, że nic nie poradzi, bo takie jest prawo.

              Następnego dnia spotykacie innego członka ekipy, który mówi, że ostrzegał że go
              może nie być i słowa dotrzymał. Czyli można na nim polegać, nie jak na całej
              reszcie darmozjadów, więc poprosi o podwyżkę, i chętnie zostanie szefem.

              A łazienka w rozsypce.
              • netgater Re: czy naprawdę .... 22.11.07, 10:16
                Robert8882, ładnie to ująłeś ;-)

                Widzę, że na forum przybywa kolejny Radny. Boję się tylko, żebyście
                Panowie zamiast w realu nie zaczęli rozmawiać via forum. Zwłaszcza
                że tu podpisów elektronicznych nie ma. Zapewniam, że szanse
                pokłócenia się tutaj są niewspółmiernie większe. A myślę, że nam
                wszystkim najbardziej to na tej "łazience" zależy...
              • anka.k76 Re: czy naprawdę .... 23.11.07, 22:28
                I to jest właśnie to. Ząbkowski radny Andrzej Chibowski i znany skądinąd jego
                brat powiatowy radny Janusz Chibowski. I wszystko jasne. Jeszcze tylko dodam,
                że od lat współpracuje z Bracmi Krzysztof Murawski.
                Całe negatywne PO w Ząbkach. Pozostali radni z klubu PO , jak obserwuję na forum
                , jednak wybrali dobro miasta. I chwała im za to.
                • krzysztof.murawski Re: czy naprawdę .... 25.11.07, 16:40
                  Z czasów, gdy powstawał pierwszy samorząd pamiętam jeszcze, że
                  wówczas spieraliśmy się z panem Balickim co do Komitetu
                  Obywatelskiego i udało się w Ząbkach uniemożliwić jego przejęcie
                  przez jedną tylko grupę polityczną.

                  Pamiętam też, że gdy mi proponowano ważne stanowiska, proponowałem
                  Marka Połomskiego na stanowisko Burmistrza - był bardzo zaangażowany
                  w pracę samorządu i na pewno byłoby to z korzyścią dla miasta.

                  Pozdrawiam uprzejmie
            • wstachera Re: czy naprawdę .... 27.11.07, 10:44
              slawomir_ziemski napisał:

              > Nie otrzymałem emaila od Pana żony (o którym Pan mówi - wysłanego
              > 7 listopada). Pan Sekretarz również nie przekazał mi informacji
              > przesłanej przez Pana żonę. Oczywiście sprawę wyjaśnię.

              W dalszym ciągu czekam na wyjaśnienie.

              > Nie zmienia to jednak faktu, że stosowne informacje powinny mi
              > zostać przekazane przynajmniej do wiadomości), z uwagi na osobę
              > ustalającą termin posiedzenia Rady.

              W takim wypadku proszę o jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy
              konsultacje prowadzone przez p. Sekretarza były przez Pana zlecone,
              czy była to samowolna działalność urzędnika. Chciałbym mieć na
              przyszłość jasność, jak mam traktować informacje przekazywane przez
              Sekretarza Miasta.

              radny Waldemar Stachera
              CZAS NA ZĄBKI




              radny Waldemar Stachera
      • netgater Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 22.11.07, 10:16
        kristoflaskowski napisał:
        "Nie mam obsesji, ale niezmiernie odnoszę wrażenie, że wszelkie
        działania przewodniczącego, burmistrza i ogólnie pojętej koalicji
        rządzącej mają na celu jedynie dyskredytowanie i poniżanie innych,
        którzy nie należą do ich kliki"

        Może Pan podać jakieś konkrety dyskredytowania i poniżania? W tej
        historii czegoś takiego nie dostrzegłem, ale może mi coś umknęło.
        Natomiast mam wrażenie, że nieustannie na tym forum to Pan wykonuje
        takie działania. I też uważam, że nie mam tu obsesji.
    • bonel Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 22.11.07, 16:49
      Monic18 odsłuchałem tę sesję. Konstantuję ze smutkiem iż po wypowiedziach
      przewodniczącego nomen omen z PiS nie chcecie budować porozumienia ale szukacie
      dziury w całym aby pogłębiać konflikt na linii opozycja - koalicja.
      Przypisywanie całej formacji PO tego co (wg mnie słusznie zrobił p. Chibowski)
      zrobił jeden radny nie służy porozumieniu.
      Czemu ma służyć to olbrzymie upraszczanie i szufladkowanie? Nikt nie uwierzy w
      winę jednej strony. Ludzie już nie nabiorą się na takie sztuczki - prawda zawsze
      leży pośrodku. Mam nadzieję, że rzeczowo opiszecie sprawę w najbliższym Co
      słychać. Już nie mogę się doczekać.
      Wina radnego jest tylko taka, że nie zgodził się na taki stan rzeczy do którego
      doprowadzono. Szykujecie się już do wyborów - aby za wszelką cenę za taki stan
      zrzucać na całą formację?
      • netgater Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 22.11.07, 16:57
        Na stronie e-zabki jest komentarz radnego PiS. Potwierdza to co
        akcentujesz - to nie jest konflikt na linii PiS-PO, ale
        osobista "wojna" jednego z radnych:
        e-zabki.pl/index.php?/content/view/466/
        • bonel Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 09:24
          Netgater jesteś w błędzie. Nie zrozumiałeś mnie. Słuchałeś sesji czy tylko
          bazujesz na tym artykule? Polecam sesję a nie artykuł, jest tam dużo ciekawszych
          wypowiedzi.
          Przypisywanie tego całej formacji PO jest błędem. Ale ja piszę, że to zrobił,
          kto - nomen omen przewodniczący, jakie formacji - PiS! Tylko nie napisano w tym
          artykule że swymi wypowiedziami dążył do tego pan przewodniczący! To PiS zrobił
          tą wycieczkę pod adresem PO a nie kto inny!
          Widzę, że natychmiast zastosowano się do sugestii przewodniczącego o
          poinformowaniu szerokiej opinii publicznej o tym incydencie. Tylko śmiesznym
          jest zwalanie całej na pana Chibowskiego. Czy w imię odpowiedzialności za miasto
          Rada ma być zakładnikiem takich praktyk?
          Na taką odwagę stać było tylko radnego, któremu nie zależy aby koniecznie go
          wybrano na ns kadencję.

          A tak wogóle ledwo opadł kurz po aferze z gazetą, a tu już coś nowego wyskakuje.
          Jest takie powiedzenie - jak jeden kierowca uważa że inni źle jeźdzą to powinien
          sam wysiąść i ochłonąć.
          • netgater Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 10:17
            Jak widać w samym PiSie są odmienne opinie na ten temat, bo artykuł
            radnego wyraźnie akcentuje brak wiązania tej sprawy na poziomie
            ugrupowań, pokazując że jest to osobista inicjtywa radnego.

            Zachowanie Chibowskiego było ostentacyjne, na pokaz, zupełnie
            niepotrzebnie wyolbrzymione do granic jakiegoś potwornego problemu.
            Taki sposób zwoływania Rady i dostarczania materiałów funkcjonował
            kilkanaście lat chyba bez większych zmian. Co takiego wydarzyło
            się, żeby nagle takimi mało dyplomatycznym zachowaniem wyrażać
            swoje niezadowolenie? Czy wcześniej radny miał jakieś propozycje
            usprawnienia tego procesu, które zostały odrzucone? Jeśli nie, to
            takie coś nazywa się "pieniactwem".

            Ostatnio temperatura dyskusji się podniosła. Co z tego realnie mają
            mieszkańcy. Na razie to kilkadziesiąt tysięcy złotych
            dofinansowania monitoringu w szkołach dzięki tej aferze szlag
            trafi. Skórka za wyprawkę.
            • bonel Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 11:01
              Czy ja wiem. Ktoś miał odwagę narażając się na takie ataki powiedzieć, że mu to
              przeszkadza. Co z tego mają mieszkańcy - czy przy takim trybie zwoływania sesji
              przychodzą na nie? Komu to odpowiada? Kto zatwierdza terminy sesji?

              "Taki sposób zwoływania Rady i dostarczania materiałów funkcjonował
              kilkanaście lat chyba bez większych zmian." - Czyż nie doszliście do władzy by
              usprawniać i zmieniać miasto? Czas to zmienić jak zaczyna dochodzić do takich
              rzeczy! To niech zrobi to PiS (przy współudziale Wspólnoty), a nie ustami
              przewodniczącego robi wycieczki w stronę całej formacji PO! Kto najbardziej
              korzysta na istnieniu takiego zamieszania - zapewne nie pan Chibowski! Zmienicie
              to, czy będziecie wykorzystywać sprawę do własnych celów?

              Artykuł radnego artykułem - to jest prywatne zdanie radnego, z którym chciałbym
              się zgodzić. Ale są jeszcze inni radni tej formacji których wypowiedzi i próba
              skonfliktowania sprawy podniesionej przez jednego radnego chcieliby obciążać PO!
              I to jest istota rzeczy.
              • netgater Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 12:00
                Boże, znowu do mnie ktoś mówi "Wy" i znowu jestem PiS...
                Ale do meritum. Nie wiem kto miałby zyskiwać i w jaki sposób na
                jakimkolwiek zamieszaniu. Na pewno nie ci którzy rządzą. Pisałem
                już też, że dla mieszkańca nie ma większego znaczenia kto rządzi, a
                kto jest opozycją. Śmiem twierdzić że Rada oceniana jest przez
                większość jako _całość_. Jak nie umieją współpracować ze sobą, to
                tracą wszyscy w to zamieszani.
                • bonel Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 12:40
                  Taa jak tracić to wszyscy. Nic tak nie podbudowuje jak rozmycie
                  odpowiedzialności za to co się stało. Jako całość - no nie Monic18 byłaby
                  uhahana, że i Stachera jest w to zamieszany, bo zasiada w Radzie. Dobry jesteś,
                  dobry.

                  Powinni tracić tylko Ci co do tego dopuścili, a nie wszyscy. Nie przypisuj jak
                  leci wszystkim w radzie odpowiedzialności za to, dobrze?

                  Nie chce mi się drugi raz powtarzać kto na tym zyskuje. Mam zacytować słowa
                  przewodniczącego z sesji jak próbował to zdarzenie przypisać całej PO. Mam? Jak
                  sądzisz po co była ta wycieczka?
                  • gosia1976 Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 13:48
                    bonel napisał:
                    > Mam zacytować słowa
                    > przewodniczącego z sesji jak próbował to zdarzenie przypisać całej
                    PO. Mam?

                    Kogo Ty straszysz, zacytuj te słowa jak chcesz a nie strasz tym
                    cytatem nikogo. Wygląda to tak jakbyś chciał powiedzieć, że jak
                    zacytujesz przewodniczącego wypowiadającego się w imieniu PiS
                    przeciwko PO to Ząbkowski PiS będzie już na zawsze skompromitowany.
                    A powstrzymując sie od cytatu jesteś wielkim łaskawcą dla PiS. Do
                    rzeczy więc! Walnij w nich tym cytatem!
                    • bonel Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 15:09
                      Precyzując, że tak mnie zrozumiałaś, w całości błędnie -przykro mi bardzo.
                      Odbierasz bardzo skrajnie, tak jak w przypadku agitki wyborczej podczas ciszy.
                      Zastanawiam się po co było takie uogólnienie z twojej strony wtedy (potem
                      pisałaś, że zezłościłaś się strasznie, ale "w sumie to nic wielkiego"). Schemat
                      się powtarza?

                      Odsłuchaj sobie sesję (jest wyjątkowo krótka) - tak będzie najlepiej - nie
                      będzie, że wyrywam słowa z kontekstu. Przy okazji usłyszysz również słowa
                      oburzenia innych radnych.
                      Ja, łaskawcą?

                      Do netgatera - zgadza się, ale mi o to mi chodzi że należy to tak opisać aby nie
                      było to tak postrzegane przez większość mieszkańców jak piszesz. Zgadzasz się z tym?
                      Co do drugiej kwestii - Analogicznie. Tylko jak sam piszesz w pierwszej
                      kwestii (i to Tobie starcza), że tak będzie to postrzegane przez większość
                      mieszkańców to właśnie też w tej kwestii też tak będzie. Ludzie, w tym ja, mają
                      uwierzyć, że to był przypadek?
                      Opisać dokładnie całą sprawę aby rozwiać wątpliwości.
                      • gosia1976 Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 15:28
                        bonel napisał:

                        > Precyzując, że tak mnie zrozumiałaś, w całości błędnie -przykro mi
                        bardzo.
                        > Odbierasz bardzo skrajnie, tak jak w przypadku agitki wyborczej
                        podczas ciszy.
                        > Zastanawiam się po co było takie uogólnienie z twojej strony wtedy
                        (potem
                        > pisałaś, że zezłościłaś się strasznie, ale "w sumie to nic
                        wielkiego"). Schemat
                        > się powtarza?

                        Jaki schemat? Nie mogłam sie wkurzyć na gościa, który łamie ciszę
                        wyborczą? Słyszałam potem od znajomej, której syn jest ministrantem,
                        że ksiądz kazał te ulotki spalić, to mnie uspokoiło. Ale jaki
                        związek ma cisza wyborcza z rozgrywkami PO-PiS w radzie? Czy chcesz
                        powiedzieć, że teraz się napalam a jak odsłucham to ocenię, że te
                        wypowiedzi to w sumie nic takiego? Dobrze, postaram się to dla
                        Ciebie odsłuchać, chociaż ułatwiłbyś mi życie zamieszczając cytat.
                  • netgater Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 14:10
                    Bonel, ja nie napisałem że odpowiedzialność ponoszą wszyscy, tylko
                    że to tak będzie postrzegane przez większość mieszkańców. To
                    zasadnicza różnica!

                    Powtórzę: nie wiem kto miałby zyskiwać i w jaki sposób na
                    jakimkolwiek zamieszaniu czy utrudnianiu pracy radzie. Możesz podać
                    choć jeden argument na poparcie tej tezy?
    • kristoflaskowski Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 23.11.07, 12:20
      monic18 napisała:

      "Jeżeli dobrze zrozumiałam to w terminie wysłano Panu Chibowskiemu
      materiały, ale doręczyciel nie zastał go w domu i zostawił mu
      nformację że papiery są do odbioru w urzędzie. E-maila zaś Szanowny
      Pan Radny odebrał dopiero dwa dni po jego nadaniu. Tak wiec
      doręczono mu, czyli Jaśnie Pan odczytał e-maila już po terminie, ale
      bądź co bądź kilka dni przed sesją."

      Merytorycznie kwestia doręczenia jest uregulowana w Kodeksie
      postępowania administracyjnego i tym powinien kierować się organ
      samorzadu.

      pozd.
    • robert8882 Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 27.11.07, 08:53
      Kupiłem sobie nowy telefon (a co!).
      Wspaniała wszystkomająca maszynka posiadająca aparat, budzik, gps, ups, usb i
      wiele wiele innych. Nagle gdy minęła pierwsza euforia okazało się, że aparat ma
      jedną drobną wadę. Twórcy w ferworze dodawania nowych elementów zapomnieli o
      funkcji dzwonienia. Jest ona ukryta tak skutecznie, że bez stustronicowej
      instrukcji obsługi nijak nie da się go użyć. Nie wspominając o książce
      adresowej, w której aby wpisać nową osobę, należy wypełnić ankietę o jej życiu
      (w tym także intymnym), upodobaniach i preferencjach.

      Podobnie funkcjonuje ostatnio rada miasta.
      W ferworze aktów prawnych, przepisów i rozporządzeń zapomnieli, że działają dla
      dobra miasta i mieszkańców, oraz za ich pieniądze. Potraktowali dobro miasta
      jako element drugorzędny schowany za innymi celami i pobudkami.
      Nie obchodzi mnie to że Pan Radny zapomniał o odebraniu poczty, że nie bardzo
      lubi Burmistrza, lub że bardzo lubi innego Radnego.
      Dla mnie istotne jest to że Pan Radny właśnie zniszczył w szkołach monitoring, i
      powinien to naprawić.
      • tedglen Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 27.11.07, 09:08
        robert8882 napisał:

        > Podobnie funkcjonuje ostatnio rada miasta.
        > W ferworze aktów prawnych, przepisów i rozporządzeń zapomnieli,
        > że działają dla
        > dobra miasta i mieszkańców, oraz za ich pieniądze. Potraktowali
        > dobro miasta
        > jako element drugorzędny schowany za innymi celami i pobudkami.

        Dokładnie. Odnoszę takie samo wrażenie jak Ty.
      • zabki_be Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 27.11.07, 09:22
        robert8882 napisał:
        > Podobnie funkcjonuje ostatnio rada miasta.
        > W ferworze aktów prawnych, przepisów i rozporządzeń zapomnieli, że działają dla
        > dobra miasta i mieszkańców, oraz za ich pieniądze. Potraktowali dobro miasta
        > jako element drugorzędny schowany za innymi celami i pobudkami.


        Bardzo trafna diagnoza. Popieram w 100%. Precz z populizmem i partykularnymi
        interesami. A gdzie w tym wszystkim są Ząbki?
      • netgater Re: Chibowski destruktor - liberum veto! 27.11.07, 10:16
        Robert, jeszcze trochę a staniesz się moim ulubionym komentatorem ;)
        Zgadzam się, przepisy przepisami, ale jeśli tracą na tym szkoły,
        to...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka