monic18
21.11.07, 18:41
Po przesłuchaniu kilkunastu nagrań z sesji Rady Miasta wiedziałam,
że radni różnych opcji raczej się nie kochają, ale numer jaki wyciął
dziś radny Chibowski przejdzie chyba do annałów rady miasta.
Biedny Andrzejek nie dostał na czas materiałów na sesję i nie mógł
się odpowiednio przygotować. Zamiast na 7 dni przed terminem sesji
dostał je 2 lub 5 dni przed nią (wersje się różnią). Pełne audio
jest już na stronce ząbek. (Przy okazji, co za prędkość miejskiego
informatyka!!!)
umzabki.bip.org.pl/?tree=352
Pewnie w prawnicznych kruczkach Chibowski ma rację, bo w sumie sesja
się nie odbyła więc postawił na swoim, ale smród pozostał. Okazało
się że miasto przy okazji straci dotację na monitoring dla szkół, bo
zabraknie uchwały czy umowy.
Jeżeli dobrze zrozumiałam to w terminie wysłano Panu Chibowskiemu
materiały, ale doręczyciel nie zastał go w domu i zostawił mu
informację że papiery są do odbioru w urzędzie. E-maila zaś Szanowny
Pan Radny odebrał dopiero dwa dni po jego nadaniu.
Tak wiec doręczono mu, czyli Jaśnie Pan odczytał e-maila już po
terminie, ale bądź co bądź kilka dni przed sesją.
Ja wiem że jest prawo, ale chyba jest też i zdrowy rozsądek, którego
temu platformersowi z całą pewnością zabrakło. Pan Chibowski
przestrzega maksymy PO "spokój, szacunek, budowanie", tylko tyle że
na swój sposób. W jego wykonaniu to raczej wsadzanie kija w
mrowisko, przynajmniej takie odniosłam wrażenie, po jakże
interesującym słuchowisku.
Niektórzy radni na ten postępek Chibowskiego nawet całkiem ostro się
zagotowali. Padły fajne słowa typu: liberum veto, destrukcja,
sabotaż.