leloop 20.10.10, 21:32 co to za wydmucha swiatnaszkolorowy.blox.pl/2010/10/Makrozgadula-nr-8.html#ListaKomentarzy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yoma Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 21:45 Gr ty chcesz, żeby mnie zazdrość zjadła ale takiego konika to mam, tyle że z profilu :) Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 21:57 ??? ja konika nigdzie nie widzę :} Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 22:25 już dojrzalam, ale chwile to trwało zanim załapałam ;) ale co to za suszka ? Odpowiedz Link
newill6 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 22:42 owoc bukowca lub makówka Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 22:58 makówka z pewnością nie, bo ma inny kształt, a bukowiec to co to ? Odpowiedz Link
radzido Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 22:59 A tuś mi Ty! Wespół-wzespół? ;) Przeczucia mnie nie myliły. ;) Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 23:15 a ! a mi gugle pokazały tylko rodzinę bukowców Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 13:38 Może chodziło o "bukiew", bo tak się nazywają owoce buka. Ale one są kolczaste. Odpowiedz Link
newill6 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 20.10.10, 23:20 proszę ewentualnie o powtórzenie pytania bo nie usłyszałem w jakim środowisku rośnie to to...:) Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 08:55 z tego co znam autorkę jest to miejski trawnik, ew. przyparkowe chaszcze, ale napisała, ze roślina ozdobna wiec raczej klomb :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 10:07 Czyżbyś miał na myśli środowisko wodne i bagienne? Bo mnie to pasuje do pewnej rośliny z takich środowisk, ale mogącej rosnąć również na zwykłej rabacie. Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 10:36 Horpyno, to bardzo dobry trop :). Radzido pisze, ze na tej rabatce rosną również kaczeńce. gdy drążyłam temat okazało się, ze pod rabatą jest podziemny parking, pewnie zabezpieczony, zeby woda się nie lała wiec kwietnik z tych wilgotnych :) pisz co to może być :) Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 10:51 metoda dedukcji doszłam, ze to funkia no i okazało się, ze trafiłam ;) Radzido pisze często o tej rabacie "funkiowo-bergeniowa" ;) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 11:21 Na pewno funkia? Bo ja jednak obstawiałam inną bylinę. Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 11:49 no to teraz Horpyno powiedz co to jest wg. Ciebie. poszłam obejrzeć moje hosty, ale niewiele na nich materiału porównawczego :/. może Radzido pomyliła funkie z inna rośliną, ona sama przyznaje się często do niewiedzy jeżeli chodzi o kwiatki, ale tożsamość muchy potrafi wyprowadzić do 16 pokolenia wstecz ;) Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 12:03 nieee ..., Radzido wie co to funkia ... fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1878215,2,1,funkiowy-gaszcz.html na moich hostach są niedobitki, niedojrzałych torebek nasiennych, z małymi szansami na otwarcie się. może tegoroczne Wasze upały tak podziałały... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 12:34 Wiesz, ze zdjęcia trudno określić wielkość takiej torebki, bo nie ma żadnego porównania. Jeżeli to jest mniejsze, niż myślę, to nie będę się upierać. Ale jest bardzo podobne do owocka kosaćca żółtego i takie miałam pierwsze skojarzenie. Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 12:40 tez zawsze zapominam o skali, Radzido specjalizuje się w makro, wiec to co fotografuje jest zazwyczaj w rzeczywistości bardzo małe Odpowiedz Link
leloop Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 12:43 czy chodzi o tego kwiatka ? www.naturephoto-cz.eu/kosaciec-zolty-pic-1237.html Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 13:11 Tak myślałam. Ale teraz zaczynam się zastanawiać, czy nie chodziło mi jednak o owoce liliowca... Odpowiedz Link
yoma Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 18:01 Powiedziałabym, że cokolwiek to jest, to nie liliowiec. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Radzido rozpoczęła sezon zagadkowy 21.10.10, 10:53 Niech inni trochę się pomęczą, ja wiem, co to jest. Miałam przez kilka lat, potem zostało zniszczone przy poprzednim remoncie elewacji (jakieś smętne resztki ktoś z tego forum dostał w zeszłym roku w trakcie likwidowania roślin spod ścian przed kolejnym remontem). Teraz mam nowy egzemplarz. A ze starego jeszcze coś w suchym bukiecie zostało. Odpowiedz Link
radzido Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie :/ 21.10.10, 17:31 Zdjęcia mi się zmieszały i wstrząsnęły ;)) i to oczywiście nie jest funkia. Sądzę, że Horpyna może mieć rację, że to coś irysowatego, ale z dokładniejszym werdyktem chyba trzeba poczekać do wiosny. :) O, a prawdziwa funkia jest tutaj: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2477286,2,1,srebrnozlota.html Nawet ułamałam dziś kawałek i do domu przyniosłam, żeby się upewnić, że na tym zdjęciu to naprawdę ona. ;) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 17:56 Jak widzisz, ja też zaczęłam zmieniać zdanie... okaże się, że to jeszcze coś innego. Odpowiedz Link
radzido Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 18:16 W zasadzie na tej rabatce są tylko cztery rodzaje kwitnących roślin: funkie, bergenie, trzykrotki i irysy. Do kompletu znajduję też mnóstwo chwastów, czasem bardzo oryginalnych jak na tę okolicę (koniczyna rozdęta, mięta, krwawnica, wspomniane już przez Leloop kaczeńce) - ale akurat ta roślina wygląda mi na "urzędową". Więc powinna być którymś z tych czterech. Chyba. ;) Odpowiedz Link
leloop Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 18:40 ha, ha, ha, ale sie porobilo :D lecę jutro obejrzeć moje irysy ;) Odpowiedz Link
newill6 Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 19:00 nie chce mi się wierzyć że to irys.... tak zamotać to tylko kobitki potrafią:) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 19:13 Widzisz, problem jest w tym, że u większości bylin usuwa się przekwitające pędy ze względów estetycznych, albo żeby roślina nie wysilała się niepotrzebnie na zawiązanie nasion. Tak więc bywa, że poznaje się wygląd owocostanów przez przypadek i w ogóle dość rzadko; chyba, że właśnie w takich mniej pielęgnowanych miejscach. Odpowiedz Link
newill6 Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 19:31 :)))))))) za tę informacje będziesz miała ode mnie piosenkę:) Odpowiedz Link
newill6 Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 19:39 www.youtube.com/watch?v=YfabkYlatOo&feature=related Odpowiedz Link
yoma Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 20:19 Trzykrotka! Moje już zdechły, nie mam porownania, ale znajomo mi to wygląda. Odpowiedz Link
radzido Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 21.10.10, 22:29 yoma napisała: > Trzykrotka! > > Moje już zdechły, nie mam porownania, ale znajomo mi to wygląda. Ja się w sobotę jeszcze raz przejdę na rabatkę i pooglądam te trzykrotki. :) Tydzień temu niektóre jeszcze nawet kwitły. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 22.10.10, 14:26 mnie się od razu skojarzyło z irysem, nawet byłam teraz w ogrodzie zobaczyć ale powycinałam, a te z syberyjskiego są bardziej podłużne... Kopałabym jednak w tym kierunku:) Odpowiedz Link
yoma Re: Bardzo uprzejmie przepraszam za zamieszanie : 22.10.10, 15:24 Musimy wytrzymać do soboty, nie ma wyjścia :) Odpowiedz Link
radzido po sobotnim rekonesansie 23.10.10, 21:18 No więc liście tego czegoś wyglądają tak: fotoforum.gazeta.pl/photo/7/qd/he/r5t3/aRZ32DxDJwYfVsba1X.jpg Rośnie tylko taka jedna kępka, jak widać. Normalne rabatkowe irysy (których jest cała masa) mają liście wyraźnie szersze, a suszki znacznie dłuższe i masywniejsze: fotoforum.gazeta.pl/photo/7/qd/he/r5t3/zRGeUkGQwR4jvpD0IX.jpg Nie, trzykrotka to nie jest na pewno, one wyglądają inaczej no i wciąż jeszcze kwitną: fotoforum.gazeta.pl/photo/7/qd/he/r5t3/07yunhQSFp0AcgncbX.jpg :) Odpowiedz Link
leloop Re: po sobotnim rekonesansie 23.10.10, 23:29 niewykluczone, ze irysy bo dziś wlasnie teściowa dala mi cały wiecheć podobnych wąskich listków mówiąc , ze to są jakieś małe irysy. poczekamy do wiosny, zobaczymy ... Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: po sobotnim rekonesansie 24.10.10, 08:54 Jak dla mnie, to jakaś drobno-miniaturowa odmiana liliowca. Odpowiedz Link
leloop Re: po sobotnim rekonesansie 24.10.10, 10:53 dzisiaj sobie obejrzałam wiechcie i znalazłam podobne suszki jak na zdjeciu u Radzido ten od teściowej to ten mniejszy, większy jest z mojego ogrodu, liście są trochę szersze a kwiaty ciemnofioletowe. czy to nie jest irys syberyjski przypadkiem (zdjęcie ze Swiata Kwiatów) Odpowiedz Link
lellapolella Re: po sobotnim rekonesansie 24.10.10, 16:13 mój syberyjski wygląda właśnie tak:) w tym roku kupiłam karłową odmianę ale jeszcze nie kwitła, sądzę jednak, że owocostany też będą zbyt podłużne jak na obiekt Radzido. Albo inny irys albo może faktycznie jakiś liliowiec, cokolwiek to jednak jest, musi mieć spore nasiona Odpowiedz Link
radzido Re: po sobotnim rekonesansie 24.10.10, 20:13 Leloop, tak jak Lella napisała, one są wyraźnie dłuższe od mojej. Toto było nie dość, że małe, to grubiutkie takie. Typowym irysem rabatkowym jest ten: I on ma właśnie te suszki, które pokazywałam w linku w poprzednim komentarzu. Na syberyjskiego mi nie wygląda, białego na płatkach ma zbyt mało, a zresztą gdzie tam takiemu z Syberii do zwyczajnej warszawskiej rabatki. ;) Trzeba będzie chyba poczekać do wiosny. :) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: po sobotnim rekonesansie 24.10.10, 20:24 Na tym zdjęciu jest właśnie irys syberyjski. I wcale mu nie jest tak daleko, bo on rośnie również w Polsce dziko, na podmoklych łąkach. Na stanowiskach naturalnych jest zresztą pod ścisłą ochroną gatunkową. Co do suszki, nad którą się męczymy (może jednak liliowiec?), dobrze byłoby zobaczyć jej rozmiar. Może zrób jej fotkę w towarzystwie np. linijki z podziałką? Odpowiedz Link
radzido Re: po sobotnim rekonesansie 24.10.10, 21:43 Syberyjski, naprawdę? Wydawał mi się inny niż na tamtej fotce, ale skoro Ty tak mówisz, to tak jest. Zdjęcie mogę zrobić najwcześniej za tydzień, a do tego czasu suszki już może nie być. Ale przypatrzyłam się dobrze ostatnio - w wysokości ma około 3cm. Odpowiedz Link
lellapolella Re: po sobotnim rekonesansie 08.11.10, 15:18 w trakcie poszukiwania gacka znalazło się sporo ciekawych rzeczy, m.in. monografie kwiatów, także irysów:) I w tym właśnie dziele znalazłam rysunek bardzo podobnej suszki, irysowatej, niedużej i prawie okrągłej: iris graminea czyli po naszemu irysa trawiastego. On ci to może? Odpowiedz Link
radzido Re: po sobotnim rekonesansie 10.11.10, 23:25 Może, może... Sądząc z rysunków, jakie widzę w necie, suszka wygląda bardzo podobnie. :) Ale i tak się chyba nie uniknie czekania do wiosny na ostateczny werdykt. ;) Odpowiedz Link
radzido Pamiętałam :)) 17.05.11, 19:59 Teraz ta wydmucha wygląda tak: Czyli zdecydowanie irys to był. Na pewno będziecie wiedzieć, który gatunek ma ten delikatny liliowawy kolorek. :) Odpowiedz Link
leloop Re: Pamiętałam :)) 17.05.11, 20:35 piękny :) ja mam podobny fioletowy, nie ukrywam, ze chętnie bym taki biały przyhołubiła :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Pamiętałam :)) 17.05.11, 20:56 iris sibirica 'Mrs. Rowe' kattka.blogspot.com/2010/06/iris-sibirica-mrs-rowe.html Odpowiedz Link
radzido Re: Pamiętałam :)) 17.05.11, 21:15 Pani Rowe pasuje. :) Naprawdę ładny jest, ma taki delikatny kolor i aż się dziwię, że mój wzrok zeszłej wiosny go nie zanotował. :) Odpowiedz Link
radzido Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 06.01.12, 22:28 Co to takiego jest??! Tam na miejscu byłam przekonana, że to trawa, ale wyszło mi, że nie ma traw z jednym ziarenkiem na końcach. No i jestem w kropce, a raczej w kropie. :( Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 09:10 A cholera wi. Pierwsze skojarzenie z drżączką lub śmiałkiem pogiętym z powodu tych falistych "nitek" wiechy. Ale jeżeli nie trawa, to może szukać też w sitowatych i turzycowatych? Jak będę miała więcej czasu, to spróbuję zidentyfikować, choć bez gwarancji. Odpowiedz Link
yoma Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 12:22 Może poszukać by w tych łzoHiobowatych. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 14:14 www.bio-forum.pl/cgi-local/board-auth.cgi?file=/336385/336385.html takie coś fajnego znalazłam, można by tu zapytać... Radzido, a na jakim stanowisku to rosło? Suchym, mokrym, itp? Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 15:05 A może to jakieś proso? Najbardziej by mi pasowało...www.ogrodytraw.eu/download/Prosa.pdf Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 15:10 Stawiam na proso commons.wikimedia.org/wiki/File:Bildtankstelle_1_020.jpg Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 16:21 No, te ziarenka pasują. Tylko chyba to jakaś inna odmiana, bo tu ziarenka są na prostych niteczkach, a nie falistych. Ale na pewno coś bliskiego. Odpowiedz Link
radzido Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 18:06 Dzięki, dziewczyny, wieeeeelkie dzięki! Sama bym nigdy na to nie wpadła, choć przecież przeszukiwałam trawy od dołu do góry (a raczej tak mi się wydawało ;). Zajrzałam do Rutkowskiego, wielkiego wyboru nie było, więc wyszło mi, że to proso nitkowate (Panicum capillare). Jeszcze raz bardzo dziękuję, jesteście nieocenione. :)) Odpowiedz Link
yoma Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 18:20 Również, dzięki temu wiem, że ja je cę. Radzido, gdzieś dorwała? W trawy chcę iść w tym roku... Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 19:42 W naszych stronach nieźle się sprawuje proso rózgowate 'Rotstrahbusch': www.trawki.pl/?p=productsMore&iProduct=118&sName=panicum-virgatum-rotstrahbusch-%28proso-rozgowate%29&PHPSESSID=2866f2cdd5b8e64a2e1e3823e3b72991 'Heavy Metal' www.trawki.pl/?p=productsMore&iProduct=13&sName=panicum-virgatum-heavy-metal&PHPSESSID=2866f2cdd5b8e64a2e1e3823e3b72991po ubiegłej zimie prawie padło. Wyszło z ziemi tylko po kilka traweczek. Oba są bardzo wdzięczne i chyba dosyć łatwe do dostania. Odpowiedz Link
radzido Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 07.01.12, 22:34 Popieram, bo ładne jest. :) Na zapleczu warszawskiego Dworca Gdańskiego dorwałam, a co! Odpowiedz Link
yoma Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 08.01.12, 17:43 A dziękuję, to się wybiorę z łopatką, jak nie znajdę gdzie bliżej. Na Zawadach nie widziałaś? :) Odpowiedz Link
radzido Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 08.01.12, 20:19 Nie widziałam. Echh, nawet nie wiem, gdzie są Zawady. :/ A co do Gdańskiego, to trzeba przejść na żoliborską stronę przejściem podziemnym, no i tam toto rośnie: chwastowisko.wordpress.com/category/miejsca/dworzec-gdanski/ Choć mam niejakie obawy, że w tym roku tak ten teren "uporządkują", że kamień na kamieniu (to znaczy ani ślad prosa i całej reszty) nie zostanie. :( Odpowiedz Link
yoma Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 08.01.12, 20:39 Zawady są od Wilanowa w stronę Wisły, minąwszy Powsinek. Wał Zawadowski, jak sama nazwa wskazuje. Kępa Zawadowska, dalej na południe Kępa Okrzeska... No to trzeba się przelecieć, póki jest. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 08.01.12, 21:23 Dawno temu przeszłam się tym wałem z Siekierek do Ciszycy. Chyba jeszcze z moimi rodzicami. Potem z moim małżonkiem z Ciszycy do... Góry Kalwarii. Pamiętam, że był to luty, było słonecznie i bardzo ciepło (potem ochłodziło się w marcu). Na wale było sporo dzięciołów zielonych, a poniżej, w chaszczach nad samym brzegiem Wisły, rozrabiały bażanty. No i oczywiście wróciliśmy z opalonymi mordami, skoro leźliśmy tak długo w kierunku południowym. Oczywiście nie planowaliśmy aż tak długiego spaceru i nieźle zgłodnieliśmy. Ale że głupi ma więcej szczęścia, niż rozumu, to jak tylko oddaliliśmy się od brzegu Wisły w Górze Kalwarii i doszliśmy do ulicy wyjazdowej w stronę Warszawy, to trafiliśmy na przystanek PKS, a autobus już do niego podjeżdżał. Odpowiedz Link
yoma Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 08.01.12, 21:31 Bażanty są nadal, a przynajmniej były jeszcze parę lat temu. I kuropatwy. Odpowiedz Link
radzido Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 08.01.12, 22:07 Aaa, podświadomość słusznie mi z czymś je kojarzyła, na Kępę Zawadowską kiedyś taki autobus jeździł, miał pętlę w Wilanowie i kierowcy nazywali tę linię "17 mgnień wiosny", bo trzeba było zrobić 17 kółek w czasie jednej zmiany. ;) Raz nawet tam byłam pod wałem, fajne miejsce. Mam nadzieję, że resztki tego prosa jeszcze tam się ostały, bo większość już jesienią zniszczono. Ale na pewno się rozsiało, na wiosnę powinno wyrosnąć nowe. Odpowiedz Link
andziaos Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 09.01.12, 00:19 a prosos aUtobusów - łońskiego roku wsiadłam w taki pojazd na Pl. 3 Krzyży (koło Sheratona) w W-wce. Miał jechać do innej dzielnicy (okolice Wilanowa czy cóś). Rany Julek, wiózł mnie i wiózł, jechał przez takie okolice, że Stachura miałby o czym pisać :) Nagle wylądowałam w krajobrazie zupełnie niemiejskim, z chałupami, z polami i zagonami. Docelowo aUtobus dojechał do miasta ale to była iście przyrodnicza wycieczka:D (aUtobus - tak mówi mój Tata:) - zawsze akcentuje to "U" ) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 09.01.12, 07:47 Pewnie wsiadłaś w autobus 108, on objeżdża chaszcze na Siekierkach - niezła wycieczka krajoznawcza. Na Kępę Zawadowską jeździ 164, bardzo ładnie tam jest i ciekawe zielska można spotkać. Tym, co nie znają, polecam stronę www.ztm.waw.pl/ z jednoczesnym zajrzeniem do planu Warszawy i okolic. Można dojechać do wspaniałych chwastowisk. Odpowiedz Link
radzido Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 09.01.12, 16:53 Siekierki to żywy skansen, choć teraz pewnie nie aż tak, jak w czasach, kiedy robiłam tam za rachmistrza spisowego. O rety, aż strach się było bać. Nie kuś, nie kuś. Okropnie to daleko jak dla mnie. Może kiedyś... bo przyznam się, że nawet trochę mnie ciągnie na tę Kepę. Ile tam musi żyć fajnych muszek, ach. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 09.01.12, 17:29 Daleko? W maju, czerwcu, kiedy dzień długi? Ja jestem z południowej Warszawy: pierwsza połowa życia - Mokotów, druga - Ursynów (który też kiedyś był zresztą Mokotowem). I bardzo lubię łazić, więc poznaję fajne miejsca. Rozumiem więc, że jak jakieś zobaczę, a będą tam ciekawe zielska, to mam dać cynk? Bo jest jeszcze sporo takich dzikich chaszczy w granicach Warszawy. Odpowiedz Link
radzido Re: Horpyno, tyś moją jedyną nadzieją! 09.01.12, 18:04 Gdzieś tak półtorej godziny w jedną stronę - to dla mnie bardzo daleko. Nie jestem w zbyt dobrej formie. :/ A o wszelkie cynki bardzo proszę. Będę wdzięczna. :) Może i wszystkich nie wykorzystam, ale niektóre na pewno, prędzej lub później. Gdyby co, lista miejsc już mi znanych jest tu: chwastowisko.wordpress.com/miejsca/ Odpowiedz Link