dorkasz1
31.01.11, 19:53
Już od jakiegoś czasu nałogowo kupuję nasiona... Każda wizyta w sklepie kończy się co najmniej kilkoma nowymi paczkami. Wygląda na to, że ta forma nałogu jest dosyć zaraźliwa. Mój M. kupił dzisiaj nasiona następujące:
- rozmaryn,
- kozlicek polnicek, (okazał się być roszpunką) nasiona są czeskie, a nazwa była świetna, więc zostały kupione,
- banan :)))
Co robić Droga Redakcjo? Czy jest szansa na wyleczenie?