Dodaj do ulubionych

kolejne cięcie

09.03.11, 08:16
mój mąż wykazuje typowo polskie gusta jeżeli chodzi o rośliny, lubi iglaczki :}
na szczęście ma na tyle zdrowego rozsądku, ze nie kupuje najdroższych tylko czasem jakieś półumarłe sieroty w sklepach discountowych. tyle, ze potem to ja się muszę martwic. wsadzam je gdziebądź, no bo jak dostały szanse na życie to trzeba to uszanować.
no i właśnie to jest taka sierota, która wyrosła na coś pokaźnego, jakiś czołgający się jałowiec, który nie rośnie w gore tylko na bok (widać, ze jest podparty) i teraz pytania
po pierwsze primo - czy to można strzyc ?
po drugie primo - jakiego rodzaju to to ma korzenie, bo istnieje prawdopodobieństwo, iż będzie musiał zmienić miejsce zamieszkania, tu gdzie stoję ma być szopa.
https://lh4.googleusercontent.com/_CYTwjsntXZA/TXckW_8xuVI/AAAAAAAAMkg/MwzhwR51Nyw/DSC00083.jpg
Obserwuj wątek
    • newill6 Re: kolejne cięcie 09.03.11, 08:25
      wygląda mi to na Jalowiec chiński-Blue Alps..trza poczytać o nim
      • leloop Re: kolejne cięcie 09.03.11, 08:47
        niewykluczone :)
        zwłaszcza zbliżenie igieł potwierdza Twoje przypuszczenie. niestety informacje są dość enigmatyczne :}
        • newill6 Re: kolejne cięcie 09.03.11, 09:14
          jeśli to ten..miałem go przy foliaku,zanim nie wywaliłem całkowicie przycinałem na wszelkie sposoby a on nic z tego sobie nie robil,miał ok 3m....korzeni piorunów jasnistych jeszcze nie wykopałem...trudno mi wiecej na ten temat powiedzieć.
    • yoma Re: kolejne cięcie 09.03.11, 10:00
      Chiński nie chiński, nasze rodzime mają palowe i paskudnie reagują na ich uszkadzanie...
      • newill6 Re: kolejne cięcie 09.03.11, 12:17
        yoma...nie spieraj się..przez kilka lat systematycznie przycinałem bo mi foliaka zacieniał,a on odbijał i zagęszczał sie....tym bardziej prawdę piszę bo wczoraj nie popiłem..:)
        • lellapolella Re: kolejne cięcie 09.03.11, 15:00
          Yomie chyba chodziło o to, że jałowce, ze względu na palowy korzeń, nie lubią przesadzania:)
          • dorkasz1 Re: kolejne cięcie 09.03.11, 19:07
            Tak i ja myślę, że Yoma myślała nie o rżnięciu jeno o korzeniu :))))
            Tfuuu... świntuchy...
            • leloop Re: kolejne cięcie 09.03.11, 20:19
              tez tak myślę :)
              no cóż, dogrzebie się mu do korzeni i zobaczymy. albo zniesie przesadzenie albo nie, innej możliwości brak :/
              nie przepadam za gadem ale to tyz stworzenie boskie, żyć chce ...
              • dorkasz1 Re: kolejne cięcie 09.03.11, 22:17
                Ja bym go posadziła tak, żeby to łyse schować pod ziemią.
                • leloop Re: kolejne cięcie 09.03.11, 23:11
                  he, he tylko kto taka głęboką dziurę wykopie (zgadnijcie ;) ), tego łysego jest z 70 cm, a korzenie ... ?
                  • dorkasz1 Re: kolejne cięcie 10.03.11, 08:19
                    Leloop, a kto Ci każe łysego zakopywać wgłąb?
                    Robisz tak: kopiesz normalną dziurę na korzenie, kładziesz łysego i kopiesz rowek głęboki "na szpadel". Umieszczasz łysego w rowku, korzenie są w dziurze, a na wierzchu wystaje tylko ładna czuprynka.
                    W ubiegłym roku robiłam ogród, gdzie było sporo takich "wyłysiałych" jałowców 'Blue Carpet', a właściciele nie mieli za dużo kasy. Zresztą, nie lubię wyrzucać tego co zastaję w ogrodzie. Pozakopywaliśmy elegancko i jest ok. Do jesieni tylko jeden zastanawiał się czy przeżyć to przesadzanie, reszta przeżyła w dobrym zdrowiu. Z czasem (dosyć długim czasem) te łyse wypuszczą nowe korzenie i będą ładniejsze niż wcześniej.
                    • yoma Re: kolejne cięcie 10.03.11, 11:11
                      Uściślam, że mówiłam o korzeniu. Jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby ktoś jałowcowi co roku przycinał korzenie...


                      ... albowiem, powiadam, paskudnie na to reagują. Jałowce. Korzenie zresztą też.

                      :P
                      • doratos Re: kolejne cięcie 10.03.11, 15:43
                        dorkasz dobrze radzi!!
                    • leloop Re: kolejne cięcie 10.03.11, 23:26
                      bo mnie trzeba czasem łopatologicznie wyjaśnić :)
                      • bei oj:)- mam podobny problem... 11.03.11, 09:09
                        :)

                        Mam podobnego- tylko moj rosł przy murze (u ogrodnika), poszedł w gorę przy murze i zrobił się bardzo "plaskaty", jakby codziennie walec go przejezdzał.
                        Posadziliśmy nazwalismy "Płaszczak"...rosł i pochylał się, więc my go podpieralismy usilnie do gory.
                        Dopiero zeszłego sezonu A wpadł na pomysł, ze on jest chyba PŁOŻĄCY, a by go usilnie pionizujemy:D
                        Rośnie w szpalerze pionowych iglaków, zbyt duży, by go przesadzić- co teraz?

                        Lecę szukac fotek, moze gdzies mam:)
                        • bei płaszczak 11.03.11, 09:59
                          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2647769,2,1,plaszczak.html

                          co z nim- pionizacja coraz trudniejsza- przechyla sie przez wszystkie podporki, nie podpierac- boję się, ze teraz to przełamie się, ma juz ponad 2,50...płaski, niechybnie płożący-prawda?
                          • yoma Re: płaszczak 11.03.11, 11:13
                            Niechybnie. Piękny okaz...

                            Ten kijaszek to podpórka czy naciąg? W sensie, gdyby usunąć kijaszek, jałowiec walnąłby się na siatkę czy na ogród?
                            • bei Re: płaszczak 11.03.11, 12:37
                              ech...gdyby tylko upadł- na ogrod- to jeszcze nic, boję się, ze polamie się:(
                              No i strategia zapory przed nawiewaniem sniegu na podjazd zepsuje.
                              Taki ukosny szpaler iglaków posadzilismy, by zastąpił brzydkei zapory z siatki.
                              • yoma Re: płaszczak 11.03.11, 12:49
                                Bo IMHO by go trzeba delikatnie położyć, wziąwszy ewentualnie do pomocy silnego sąsiada i rękawice spawalnicze, a i niewykluczone, że na początku potrzebowałby podpórki tak w połowie długości - ale niskiej, wielkiego kamulca albo cóś - żeby faktycznie nie rąbnął od razu całym ciężarem. Moim zdaniem położony kapitalnie by tam wyglądał, w otoczeniu tych wysokich. Taki kontrapunkt do wysokich.

                                Poza tym z naturą nie wygrasz :)
                                • leloop Re: płaszczak 11.03.11, 14:59
                                  zrób jak Yoma radzi, powoli skracaj podpórki, a do siatki przyczep jakaś mate z trzciny czy coś takiego. on chyba z tego samego miotu co mój ;)
                                  • yoma Re: płaszczak 11.03.11, 15:11
                                    Gdzie takie mioty dają? Też chcę takiego dużego.
    • leloop no i po jałowcu :( 23.03.11, 22:40
      dziś z rana nie wzięłam pod uwagę szybkości z jaka pracuje młody cyborg. gdy wyszłam po 40 minutach było już po wszystkim, fundamenty wykopane, jałowiec ucięty choć na dzień dobry wyjaśniliśmy Młodemu, ze jałowiec spróbujemy razem wyciągnąć, a ten duży sekator jest do ciecia korzeni, widocznie nie zrozumiał albo był slaby przepływ informacji :/
      niosąc ofiarę nieporozumienia na miedze poryczałam się, nie ze złości na cyborga tylko z żalu nad tym uciętym nieszczęśnikiem, przeprosiłam go ... :( (ja to mam naprawdę napergolone w tej mózgownicy ;) )
      • bei Re: no i po jałowcu :( 23.03.11, 23:30
        ojej.....moze weź teraz geny jałowca w swoje rece- szczepki zrob, i do ziemi.....moze od korzeni cos wypusci??
      • yoma Re: no i po jałowcu :( 24.03.11, 19:51
        Wyrazy współczucia, ściskam...

        Ja też gadam do roślin, i co? Pstro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka