Dodaj do ulubionych

myszy- ogrodniczki

09.03.11, 18:32
u Młodego w pokoju jest pod podłogą mała piwniczka. Kiedyś, gdy mi się jeszcze chciało robić wino, służyła jako dojrzewalnia, teraz przechowuję w niej przez zimę różne karpy i cebulki. Całe to towarzystwo spoczywa w plastikowych wiadrach, zasypane trocinami, w tym roku udało mi się jeszcze upchnąć kilka donic i dynię.No i zaglądam sobie dziś, co słychać, czy ktoś się czasem nie pcha na czoło pochodu... Dyptam z nasion siany się pchał, pelargonia zaczęła kombinować leciutko... Wyjęłam zatem doniczki a pod nimi tajemniczy świat przyrody: jakieś kiełki wypełznięte i białe, niczym te Konopnickiej Marii dzieci z suteryny... I myślę, co zacz i skąd, a ponieważ w takich razach lubię se wierzyć w cuda i prezenty z Kosmosu, zdążyłam już ukuć kilka teorii, gdy dotarło do mnie, że za dużo trocin dokoła:( Wzięłam łopatkę i zaczęłam wykopywać suchotników, no i proszę: mieczyki to były! Powywlekane przez myszy, i zagrzebane w ziemi, którą jest wysypana piwniczka. Tajemniczy ogród:P
Przycięłam korzenie i zapakowałam bractwo do doniczki, tak głęboko jak kieł sięgał wysoko.
Jak to się pasja ogrodnicza rozplęga, proszę państwa i, żeby pogryzły jak to myszy ale nic:)
Obserwuj wątek
    • dorkasz1 Re: myszy- ogrodniczki 09.03.11, 19:04
      Ludzka mysz, znaczy ogrodnicza :)
      Lello, stworzyłaś opowiastkę z mchu i paproci, taką uwielbianą przeze mnie :) Cudna.
    • leloop Re: myszy- ogrodniczki 09.03.11, 20:21
      jaki pan taki kram :)
      żeby te moje koty choć jedna taczkę ziemi przepchnęły ...
      • lellapolella Re: myszy- ogrodniczki 09.03.11, 20:57
        Bój się Boga, kobito, widziałaś gdzie, żeby koty się wzięły za uczciwą robotę?!
        Dobrze, że mój Budyń śpi całymi dniami, chociaż ogrodnicy mogą poharcować:)
        • yoma Re: myszy- ogrodniczki 10.03.11, 11:07
          Noooo, Marcel czasami miała ciągoty, chociaż wolałabym, żeby nie. Ale odkąd parapety są szczelnie zastawione, co nie ma ciągot.

          Chociaż nie, na jednym parapecie jest dziura, właśnie żeby Marcel mogła wyglądać i jeszcze nic nie wykopała. Przeszło jej.

          Ale tak sobie myślę, że jakby tak zaprząc dwa psy husky do taczek...
          • bei Re: myszy- ogrodniczki 11.03.11, 09:04
            A może to skrzaty? np Gordon ogrodnik:)

            www.youtube.com/watch?v=pbiFHNl4sdg

            • lellapolella Re: myszy- ogrodniczki 11.03.11, 14:08
              może i skrzaty... w końcu one też by narozsypywały trocin, każdy by nasypał... a dynie nietknięte choć smaczne... może i skrzaty
              oddałam im doniczkę z mieczykami:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka