17.05.11, 11:33
to naprawdę sztandarowa roślina Ćapka: wychodzi tak późno, że można jej wsadzić w oko nawet więcej niż jedno, bo na przykład nasionko, o którym się zapomni i poprawi sadzonką;) Teraz jednak jest trudniej, bo, jakimś cudem okazało się, że jeżówka wybiła spod posadzonej wczesną wiosną róży pnącej. Droga redakcjo, to nie może tak zostać... Czy mi się śniło, czy jeżówki się źle przesadzają? No, muszę ją wyeksmitować.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: jeżówka 17.05.11, 11:50
      Wydaje mi się, że jeżówkę można przesadzać wczesną wiosną, podobnie jak rudbekię. Tyle, że nie mam z nią wielkiego doświadczenia, bo ona zdecydowanie nie lubi mojej gliny. Rudbekie jakoś glinę znoszą.
      • asta6265 Re: jeżówka 17.05.11, 12:34
        Niby zle znosi przesadzanie, ale ja w zeszłym roku posiałam na rozsadnik. Odpiła pięknie, przesadziłam ją na miejsce stałe i rośnie. Stoi sztywno na nogach. Ja mam tę jezówkę purpurową.
        • hesperia1 Re: jeżówka 17.05.11, 12:41
          A ja kupiłam jeżówkę taka w woreczku,posadziłam i ani drgnie:(Kurcze,kiedy mi tak będzie wszystko rosło,kwitło jak Wam?Siedzę nad tymi moimi roślinkami,wypatruję oznak życia,a one wypinają się na mnie.Może jak ja się wypnę to wjadę im na ambicje i przestaną strzelać fochy;)
          • lellapolella Re: jeżówka 17.05.11, 12:52
            Asta, ja też siałam na rozsadniku i pięknie się poprzesadzała ale ta może mieć i ze dwa lata. Było ich dużo, bo z nasion i powtykałam resztki pod różnymi ścianami itp a teraz skleroza boli... No, nic, dziś, jeśli znów się nie rozpada, przeprowadzę operację, trudno. Szkoda mi tylko, bo to chyba biała, a tych akurat za wiele nie było...
            • lellapolella Re: jeżówka 17.05.11, 12:55
              Hesperio, z tymi w woreczku to zawsze jest tak, że na dwoje babka wróżyła, nie obciążaj się wyrzutami;) Jak już kupuję takie to zawsze patrzę, żeby już coś wyłaziło, nawet jak kupuję w lutym, zawsze się jakoś dokulamy do wiosny- większe perspektywy niż z trupem.
            • yoma Re: jeżówka 17.05.11, 12:56
              Mnie się w tym roku okazało, że wsadziłam w zeszłym rutę prosto w oko maku, nie wiem jakiego, ale stuletniego, legenda rodzinna głosi, że jeszcze nieboszczyk dziad sadził. Myślałam, że dawno zszedł ze starości, mak, nie dziadek, ale widocznie ruta mu dobrze zrobiła...

              Teraz mam wielki mak i zdominowaną rutę.
              • lellapolella Re: jeżówka 17.05.11, 14:25
                wiesz, Yoma, chyba możesz ją przesadzić, ja w tamtym roku robiłam czystkę i wywaliłam wielki krzaczor ruty na łąkę a on tam rośnie... Zresztą, mak po kwitnieniu i tak trochę zanika, może ona wtedy odżyje?
                • yoma Re: jeżówka 17.05.11, 14:44
                  Na to liczę, bo nie chciałabym ich ruszać, ona jest naprawdę w oku :)
          • asta6265 Re: jeżówka 17.05.11, 14:57
            Hersperio to pocieszę Ci, bo ja tak mam w tym roku z kanną. Kupiłam 10 sztuk. Podpędzałam w doniczkach. 6 sztuk pięknie wyrosło, a 4 siedzą i wielka cisza. Wczoraj wsadzałam na miejsce stałe, ale nie wiem czy z tych 4 sztuk coś będzie.
            I właśnie mam nauczkę. Też już nie będę kupowała żadnych kłączy, czy bulwek jak nie będzie w nich widać choć odrobiny życia.
            • lellapolella Re: jeżówka 17.05.11, 16:48
              jeżówka wyekspediowana w przerwie między deszczami- dziewiętnastym a dwudziestym;) Włożyłam łapę, mięciutko, bo mokro, dopełzłam pazurami do końca i po prostu ją wyjęłam, bez draśnięcia. Bezkrwawa operacja karaibskiego mistrza;)
              • se_nka0 Re: jeżówka 17.05.11, 17:58
                Bez znieczulenia ? ;)

                Asta - kanny chyba już nie puszczą nic. W ub.roku, które miały pipki to ładnie urosły i się rozrosły. Jeśli wsadziłam mimo braku pipków, nic już nie puściły. Nie wszystkie kłącza w kannach odbijają, to już wiem.
                • yoma Re: jeżówka 17.05.11, 18:39
                  IMHO jak dotąd nie puściły, to już nie puszczą. Kupta se tuberozę, ta to umie zrobić las! Z jednej bulwki cała donica zieleniny i nic a nic nie przesadzam.
                • asta6265 Re: jeżówka 17.05.11, 23:20
                  No toś mnie pocieszyła z tymi kannami:(
                  • yoma Re: jeżówka 18.05.11, 12:22
                    60% to zupełnie niezły wynik.

                    Ale co do cebulowych, kłączowych i tym podobnych, zwłaszcza tych bardziej egzotycznych, to mnie wychodzi, że lepiej szarpnąć się na podhodowaną roślinę, o ile to możliwe, a potem samemu przechowywać. Te kupne bulwy i kłącza, zwłaszcza ze sklepów wielkoformatowych, mogą być w przeróżnym stanie. Nie dotyczy może frezji, bo tych to zdaje się nic nie rusza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka