asta6265 04.07.11, 16:45 U mnie 20 metrowy szpaler dziwaczkowy zabrał się za kwitnienie. Na razie najwięcej różowych, widzę, że przebijają nieśmiało już żółte i jednego zidyntyfikowałam takiego mieszańca kolorystycznego: Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
se_nka0 Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 17:30 Super wyglądają. Muszę się cofnąć do wątku n/t i poczytać. Podobają mi się :) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 18:47 Asta, Ty to dzielna babka jesteś. Jak patrzę na te Twoje wypielęgnowane grządeczki, to mnie zazdrość ji. U mnie chwaściory rosną na wyścigi. Może za 10 lat uda mi się osiągnąć nieco mniejszy stan chwastowego posiadania. Ale dopóki wokół ugory i nieużytki, to się sieje i sieje... A mi czasem gałązki opadają i się mi nie chce i już. A czasem sił mi brakuje. Odpowiedz Link
yoma Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 18:55 Chwaściory są piękne przy ścieżce prowadzącej do róż mam z jednej strony rumianek, a z drugiej lepnicę. Oba wyglądają jak specjalnie siane... Odpowiedz Link
asta6265 Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 20:42 Dorkasz1 ten typ już tak ma. Ja sama nieraz jestem na siebie zła, bo latam i wciąż wyrywam chwaściory, ale inaczej nie potrafię, albo robię na cacy, albo w ogóle:) To jakiś nałóg jest - naprawdę. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 22:44 Ładniutkie, teraz już będą Ci kwitły do przymrozków:) Zbierz sobie nasiona. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Zaczęły kwitnąć:) 05.07.11, 07:54 Nasion dziwaczków nie trzeba zbierać, chociaż robi się to łatwo (są duże). Jeżeli mają w przyszłym roku rosnąć w tym samym miejscu, to wystarczy pozwolić im na samosiew. Oczywiście trzeba będzie powyrywać nadmiary, albo poprzesadzać część siewek w inne miejsca. Tak w ogóle dziwaczki są bylinami, ale mają mrozoodporność podobną do dalii - w zasadzie nie zimują u nas w gruncie. Ale posadzone w ciepłym kącie, gdzieś pod ścianą budynku, potrafią przezimować. Rosną wtedy w wielkie krzaczory, bo mają dobrze rozwiniętą część podziemną. Odpowiedz Link
leloop Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 23:21 no i słusznie, ze Ci się Dorkasz nie chce, tak trzeba kombinować, żeby tego chwasta trochę przyhamować ale przy okazji nie zarznąć się. bo przecież nie o to chyba chodzi. ja mam podobnie wokół pola, laki ,lasy siły nie ma, żeby obce nie rosło. powolutku dochodzę do stanu, ze więcej szlachetnego niż chwastowego ale szalu nie ma. w tym roku np. wszędzie kwitły i kwitną jeszcze maki, takie zwykle polne i takie duże na herę ;) oprócz tego wszędzie porozsiewany ogórecznik miedzy tym zakwitają zeszłoroczne siewki kosmosów i na cale szczęście bo te posiane w tym roku ledwo zipią. chwastem u mnie są poziomki i dziki koper włoski, to co wyrwę to wyrwę a reszta niech se rośnie na zdrowie. gdybym miała pielić tak z ręką na sercu to musiałabym robić to 10 godzin dziennie, a przy suszy jaka nas dopadła to właściwie byłby to suchy ugór. ja ma ogród do tego, żebym mogla się w nim relaksować a nie po to, żeby się zarzynać :) Odpowiedz Link
andziaos Re: Zaczęły kwitnąć:) 04.07.11, 23:44 leloop napisała: " ja ma ogród do tego, żebym mogla się w nim relaksować a nie po to, żeby się zarzynać :)" chwała i sława za te słowa Leloop :) a chwaściory też mogą być ozdobne - to moja teoria (i usprawiedliwienie he he ). Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Zaczęły kwitnąć:) 05.07.11, 07:59 No,jak się ma za chwasty poziomki to mogą być ozdobne;) Odpowiedz Link
leloop Re: Zaczęły kwitnąć:) 05.07.11, 08:31 Hesperio, wystarczy posadzić dwa krzaczki zwykłych dzikich poziomek (takich co robią rozłogi), żeby po latach mieć je wszędzie . jak jest za dużo to wyrwę, jak trzeba to przejadę kosiarka, czasem same znikają, żeby przenieść się w inne miejsce. ogórecznik tez posiałam raz kilka lat temu, wyrasta wszędzie, podobnie nasturcje. u mnie rośnie to co lubi, jeżeli okazuje się, ze jakiejś roślinie mimo szczerych chęci nie jest z nami po drodze no to trudno, au revoir ;) nie mam dużego wyboru gatunków, jedynym świrem są irysy, dzięki koleżankom-różankom trochę róże. wystarczy żeby było kolorowo i laciato :) Odpowiedz Link
leloop Re: Zaczęły kwitnąć:) 05.07.11, 08:50 Andziaos, wg. definicji nie ma takich roślin jak chwasty, są rośliny, które rosną w niewłaściwym miejscu ;) wystarczy wiec je trochę ukierunkować i problem z głowy :D nie powiem, żebym pokochała miłością czysta perz czy szczawika rogatego (lub jak mu tam na chrzcie dali) ale je toleruje. perz od czasu do czasu dostanie po łbie kosiarka, wyrywam go z newralgicznych miejsc a szczawik no cóż, znika zima mam czas o nim zapomnieć ;) Odpowiedz Link
yoma Re: Zaczęły kwitnąć:) 05.07.11, 10:42 Święte słowa Leloop. Co do perzu, to co ma mi robić za wysoką trawę w sadzie, jak nie perz? I jeśli truskawki wlazły w perz, to truskawki są w tym momencie chwastem.... :P Odpowiedz Link