Dodaj do ulubionych

Zaprawdę powiadam wam

31.08.11, 13:48
nikt nie ma aż takich wrogów, żeby im powiedzieć: Obyś opuncję przesadzał!

A ten Vitex trifolia, ten arabski bez, co ma fioletowe liście i go kiedyś szukałam po nocy, to wiecie, jaki fajny? Chyba lubi być zaniedbywany. Rozrósł się, kwitnie...
Obserwuj wątek
    • bakali Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 15:39
      Ja mam wredną mammilarię, z milionem drobnych kolców, nie ma mowy, żeby nie wbiła igiełki kiedy jestem w pobliżu. Nawet kiedy jest pól metra ode mnie, zawsze cholera znajdzie sposób, żeby pokłuć :/
      • yoma Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 15:43
        Przesadzałam dranię w grubych rękawicach i przez dwie szmaty i dupadupa...
        • se_nka0 Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 16:03
          Musiałaś przesadzać??? Ponoć trudno pozbyć się tego kłującego ze skóry.
          • yoma Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 16:09
            Już mam wprawę, zębami i szpilką. Musiałam, bo się rozrosła i zrobiła się nader niestabilna. Innymi słowy, Yoma zjechała na dzień do miasta i robi porządki na balkonie :)
            • horpyna4 Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 19:13
              Z kaktusami miałam do czynienia bardzo dawno, ale pamiętam, że do przesadzania używałam narzędzi. Jakieś obcęgi były w robocie i duża pinceta (taka 40 cm).
              • leloop Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 19:40
                można tez delikwenta owinąć gazeta
              • radzido Re: Zaprawdę powiadam wam 31.08.11, 21:45
                Mam taką sporą drewnianą "pincetę" do mieszania pościeli gotującej się w wielkim garze (dziś takie rzeczy pralki załatwiają, ale w czasach, kiedy toto kupowałam, gotowanie było jeszcze w modzie chyba ;). Nieźle się sprawdza jako pomocnik kaktusowego przesadzacza.
    • bei niepokalanek 31.08.11, 18:20
      ten bez arabski- Yoma, SKĄD go masz?...rosnie na balkonie?- a zimą- co z nim robisz, zimuje na zewnątrz?


      • yoma Re: niepokalanek 02.09.11, 12:02
        Ja go mam od pana Pawła kwiaciarza, który go znalazł w hurtowni i bardzo mu się spodobało, z tym że ani w hurtowni, ani pan Paweł, ani zatem ja nie wiedzieli, co to jest. I jak weszłam do pana Pawła, to on się od razu na mnie rzucił, bez, nie pan Paweł :) Zajeżyłam się i przez dwa dni i dwie noce szukałam, co zacz, opis zmagań nawet gdzieś tu był.

        Mam go na balkonie, a na zimę spróbuję w mieszkaniu, myślę, że da radę. Jak mu będzie źle, to pojedzie na Wieś, gdzie zimno.

        Nie wiem, jak on się rozmnaża. Jeśli przez badyle, to mogę ci dać. Ale to nie jest to ziółko dobre na wszystko, tamto to jest niepokalanek agnus-dei czy jakoś tak. Ten natomiast bardzo ładnie pachnie. Liście mu pachną. Tak jakby pieprzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka