Dodaj do ulubionych

Kupiłam sobie thuję

02.11.11, 10:01
tak tak, to ja, trzeźwa, pełnoletnia i spełna rozumu, w granicach swoich możliwości :)

Piszę thuję, bo to jest do thui niepodobne!

Nazywa się toto Thuia plicata, czyli żywotnik olbrzymi (ale jest póki co malutkie, posadzone wygląda jak kępa trawy) odmiana Whipcord albo jakoś tak. I jeżeli przypomina cokolwiek poza kępą trawy, to aporokaktusa albo wężowego kaktusa Hesperii...

Posadzilam też gruszki na wierzbie i tawułę, co byłam przekonana, że kupiłam gęstokwiatową, a ona japońska. Musiało mi się wziąć u ogrodnika nie z tego brzegu. No trudno, też ładna, a będzie pretekst, żeby na wiosnę znowu pojechać do Łodzi :) I wilczomlecz migdałolistny kupiłam, żeby zobaczyć, czy przezimuje w gruncie, otulony. W życiu nie kończyłam sezonu sadzeniowego o tej porze roku...
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: Kupiłam sobie thuję 02.11.11, 11:41
      Yoma, ja też nigdy, tak już nawet nieśmiało czekam na koniec tej pogodowej orgii jesiennej;)
      Jaka tawuła, kartkę ma jakąś? (Lubię pasjami i ciekawi mnie, co tam nowego...)
      • yoma Re: Kupiłam sobie thuję 02.11.11, 11:52
        Tuja Whipcord
        tinyurl.com/65p6m4r
        Tawuła gęstokwiatowa
        www.roslinyszulc.e.pl/strony/krzewy%20lisciaste/Tawu%B3a%20g%EAstokwiat.%20kwitn%B9ca.jpg
        bardzo podobna do japońskiej (no tak...), ale gęściej kwiatowa. I obie mają teraz bardzo piękne czerwone liście. Wsadziłam i ogród zaczął płonąć.
        • dorkasz1 Re: Kupiłam sobie thuję 02.11.11, 16:06
          A mnie się zdarzyło w styczniu 2007 roku dwa jaśminowce przesadzać. Sprawdziłam w notatkach, więc nie zmyślam. Przyjęły się nieźle. Mam nadzieję, że tak też będzie z forsycją, która właśnie dostała nowe miejsce do życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka