Dodaj do ulubionych

no kurcze przędziorki

02.11.11, 10:33
cztery dni mnie nie było i mój piękny jaśmin prawie całkiem zeżarty, w dupie mam ekologię, idę po jakiś Telstar albocóś. Nie wiecie, czy niska temperatura ma jakiś wpływ na gady? Bo mam zamiar mu zrobić kwarantannę na balkonie...
Obserwuj wątek
    • hesperia1 Re: no kurcze przędziorki 02.11.11, 10:57
      www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/przedziorek--jak-pozbyc-sie-szkodnika-id80.html
      Tu znalazłam ze trzeba zwiększyć wilgotność i resztki z papierosów pomagają je wykurzyć.
      • yoma Re: no kurcze przędziorki 02.11.11, 11:22
        Dzięki

        zawsze używałam czosnku, a tym razem nie pomogło. Petów z papierosów ci u mnie dostatek...

        Z tą wilgotnością to albo mit i legenda, albo dochowaliśmy się jakiegoś mutanta z lasów deszczowych. W zeszłym roku zeżarły mi do imentu batat z okna kwiatowego, ten z bulwy hodowany, przy wilgotności 70%. Batat nie przeżył, bo za późno zareagowałam, no bo gdzież przędziorki przy takiej wilgotności...

        Umyłam jaśmin wodą z mydłem. Nie wie kto, czy mam to mydło spłukać, czy ma tak stać z mydłem?

        Ja się chyba zapłaczę... nie dość, że mam od rana tendencje w kierunku doła, z którymi dzielnie walczę, to jeszcze i to...
        • hesperia1 Re: no kurcze przędziorki 02.11.11, 15:41
          Yoma,jak tak myślę że ta woda z mydłem to ma im ryje pozatykać i udusić.Ja bym nie płukała.
          A jak doły?Lepiej już?
          • yoma Re: no kurcze przędziorki 02.11.11, 15:44
            Dzięki, lepiej. Kfiatki pomogły...

            Spłukałam tylko ździebko i oblałam środkiem owadobójczym i poobrywałam, co zeżarte i wystawiłam na balkon i będę monitorować i zobaczymy. Ale już pewnie w tym roku nie zakwitnie, a tyle miał pączków buuuuhuhu!

            Na fikusie ze śmietnika też coś siedzi, ale nie przędziorek, bo duże w porównaniu. To niech sobie siedzi, może żre przędziorki?
            • yoma Re: no kurcze przędziorki 02.11.11, 19:25
              No!

              wyszła taka mgła, że wszystkie przędziory cholery MUSZĄ przestać się rozmnażać. Niech tylko spróbują...
              • yoma Re: no kurcze przędziorki 06.11.11, 20:15
                Polazłam do wielkoformatowego, podeszłam do panów z obsługi i powiedziałam dramatycznie: - Przepraszam panów, czy mógłby któryś z panów podać mi truciznę?

                Z jakichś powodow, zapewne niezwykle ważnych, trutka na szczury stoi na regale, a trutka na przędziorki w zamkniętej szafie.

                Etykietki do roślin też były, ale nie takie, bo w takich opakowaniach, co drogo i mało. Nie kupiłam, będę szukać dalej.
                • leloop Re: no kurcze przędziorki 06.11.11, 20:29
                  > a trutka na przędziorki w zamkniętej szafie.
                  pewnie na spirytusie ;)
                  • yoma Re: no kurcze przędziorki 06.11.11, 20:45
                    Się nie zdziwię, ale próbować nie będę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka