Dodaj do ulubionych

A pterodaktyle

16.03.12, 08:57
żyją!

Wcale nie wyglądają, jakby żyły, ale żyją!

Ha!
Obserwuj wątek
    • hesperia1 Re: A pterodaktyle 16.03.12, 09:00
      :)
      • yoma Re: A pterodaktyle 16.03.12, 09:07
        No nie? :)

        I róże od przyjaciół żyją, i w ogóle wszystko z Rosarium żyje. Solidna firma.
        • lellapolella Re: A pterodaktyle 16.03.12, 14:12
          u mnie sytuacja różana wygląda okrutnie, mało zaglądam, żeby nie panikować;) wygląda na to, że do poziomu kopców totalna zagłada
          • yoma Re: A pterodaktyle 16.03.12, 15:57
            Co się przejmasz, odbiją...
            • lellapolella Re: A pterodaktyle 16.03.12, 18:25
              odbiją ale taki Paul's Himalayan nie zakwitnie, bo na starym drewnie kwitnie... Był tak ogacony jak ruska baba, ze dwa świerki miał na sobie. Co gorsza, może NIGDY nie zakwitnie a walnęłam go na dach, gdzie miał tworzyć cudne kaskady... I tworzy zresztą, bo rośnie jak głupi, tyle, że z liści.
              Eh, mam na strychu woskowe kwiatki do wieńców, to se poprzyczepiam...
              • yoma Re: A pterodaktyle 16.03.12, 19:02
                Jak ogacony, to nic mu nie będzie, nie placz, nie płacz. Wiesz, jak moje Tesski wyglądają?
                • lellapolella Re: A pterodaktyle 16.03.12, 19:08
                  właśnie go dziś rozebrałam i czarny:( wszystkie pnące czarne oprócz New Dawn, ta nawet nietknięta. I oprócz Edena, któren był z krzyża zdjęty i położony na glebę, znakiem tego, ta metoda tylko zdaje egzamin.
                  • yoma Re: A pterodaktyle 16.03.12, 19:13
                    A ja pnącą z krzyża zdjęłam i położyłam na stos liści i przysypałam drugim i dupadupa.
                    • lellapolella Re: A pterodaktyle 16.03.12, 19:38
                      no to niezły klops, znaczy, zapomnijmy o regułach:/ Powiem Ci, że ta Morgengruss powoli wyrasta na drugą New dawn- też zielona. No i te wszystkie pruskie księżniczki, com ich nawiozła z okolicy- zupełnie bez szwanku. Szkoda, że się tak rozłażą niemożebnie, no ale nie ma róży bez ognia;)
                      • yoma Re: A pterodaktyle 16.03.12, 19:42
                        Jakbyś miała kiedy wyrzucać rozleźnięte, to się uśmiechnę, mnie rozleźnięte przydatne.
                        • lellapolella Re: A pterodaktyle 16.03.12, 19:55
                          zastanów się- to ma kolce i rozłogi, a ja będę Ci paczkę króliczą robić;)
                          • yoma Re: A pterodaktyle 19.03.12, 13:11
                            Wetknę w żywopłot, rozumisz, i żadna cholera mi się nie oprze. O żywopłot.
                            • lellapolella Re: A pterodaktyle 19.03.12, 17:55
                              wysłałam rano a ponieważ jeszcze nie było zgody różanej, wetkłam Ci ino jedną, tę, com własnymi ręcami wyryła na bardaku. Malutka ale nie bój, rozrasta się szybko i nie marznie. Jak nie przytniesz, to może już w tym roku kwiatka pokaże- pełnego, w romantycznym kolorze gotowanego buraka;) Moim zdaniem, za ładna jest na żywopłot i słońca jej trza. Rośnie tak na moją wysokość, gdy zakwitnie, pochyla się pod ciężarem kwiatów, trzeba będzie podwiązywać. No ale to przyszłość:)
                              A zywopłot różany widziałam cudny latem z Rosa majalis
                              https://img607.imageshack.us/img607/1479/img5418.jpg

                              https://img62.imageshack.us/img62/9606/img5417k.jpg

                              https://img854.imageshack.us/img854/1825/img5420b.jpg

                              lepsze zdjęcia zrobię w tym roku, chyba, że już jakaś menda wytnie:( sadzonka zabezpieczona, jakby co:)
                              • kocia_noga Re: A pterodaktyle 19.03.12, 18:15
                                Ładny ten pterodaktyl.
                              • yoma Re: A pterodaktyle 19.03.12, 19:14
                                Dzięki, to dam na środek, no na bok środka. A powiedz jeszcze, jak się toto nazywa...

                                A tak se myślę jeszcze, czyby w żywopłot, który nie ma full słońca, nie wetknąć takich o

                                www.rosarium.com.pl/k/?id=60&Rosa-centifolia-Muscosa-
                                www.rosarium.com.pl/k/?id=82&Madame-Plantier
                                • lellapolella Re: A pterodaktyle 19.03.12, 20:23
                                  Yoma, żebym to ja wiedziała jak się nazywa... jak już ją będę miała kwitnącą pod bokiem, to może coś wymyślę:) Moim zdaniem, to jakaś gallica ale głowy sobie nie dam uciąć.
                                  Co do Mme.Plantier - mam na razie ukorzeniony patyk ale z tego, co czytałam, lepiej potraktować ją jako pnącą, dorasta do 2,5m., ma wiotkie pędy, które pod ciężarem kwiatów jeszcze się przewieszają. Słusznego wzrostu mam z alb tylko "Maximę" , one chyba rosną podobnie- mnóstwo nowych pędów co roku i potrzeba podpory. Moja jest podparta metalowym łukiem ukrytym między pędami- na razie wystarcza.
                                  "Muscosa"- też trzeba wziąć poprawkę na podpórki, bo kwiaty są bardzo ciężkie. Ale mchowe są cudne, ten"mech" pięknie pachnie, jakby terpentyną- bardzo miło:)
                                  Żadna z nich nie marznie, przy starszych można sobie nawet darować kopczyki.
                                  Jak widać- do żywopłotu dość problematyczne, choć nie jest to niewykonalne. Zawsze można te podpory ukryć w środku, osobiście tak właśnie kombinuję
                                  • yoma Re: A pterodaktyle 19.03.12, 23:00
                                    Mój żywopłot jest baaaardzo nieformalny i one by się tam miały gdzie rozwijać - a do siatki dadzą się przywiązać czy wyrwą?
                                    • lellapolella Re: A pterodaktyle 20.03.12, 14:07
                                      nie wiem, w jakim stanie masz siatkę:) ale jakby co, zawsze możesz jakiś pręt wbić. Tyle tylko, że nie gwarantuję, czy "Muscosa" zakwitnie równie ładnie, gdy nie będzie miała dość słońca. Alby sobie poradzą.
                                      • yoma Re: A pterodaktyle 20.03.12, 16:30
                                        Dzięks. Głębokiego cienia to tam nie ma, slońce czasem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka