leloop
24.04.12, 23:28
pragnę podziękować darczyńcom za wypchanie mi walizki :) taka derektorska świnia ze mnie, ze wcześniej tego publicznie nie zrobiłam ;P
dzisiaj dopiero mogłam one dary spokojnie władować do doniczek, żeby doszły do siebie. nie lalo choć piździło okrutnie.
dziękuję za roślinki oraz kilogram warszawskiej gliny z dżdżownicami i siatę nadwiślańskiego piachu ;) te nadprogramowe prezenty zostały jednakowoż w Gdyni ;)
Lella, tojad był mocno nadgniły, obie odnóżki. mam wrażenie, ze nie zdążyłyby zgnić do tego stopnia przez ten tydzień :] liście były w porządku wiec wydłubałam zgniliznę, obmyłam i posadziłam może puści korzenie z boków.
to nie jest to reklamacja tylko może obejrzyj swój egzemplarz czy jest w porządku.