A słoneczko pitu pitu

05.02.13, 11:30
a słoneczko rżnie

jak to jest, że ono jest jednak niezbędne do życia? Ptaszyska też tak uważają, bo się drą :D
    • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 11:55
      A na Wsi

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xa/ui/jmah/xmNb61mzRu8BVtqFAX.jpg

      :)
    • lampka_witoszowska Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 12:11
      u mnie dzis o 6.00 jeden ptaszysk zaczął podrywy na śpiewy, nie wiem, jak wybranka, ale ja dałam się poderwać :)
      • se_nka0 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 12:37
        Na wsi ładnie:)
        Wczoraj rano nad osiedlem były całe chmary czarnych ptaszysk. Różnych. Rabanu narobiły okropnego.
        Dziś - ani jednego nie widzę. Nawet sztuki. Poleciały już?
      • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 12:49
        Znany ornitolog Lorenz opowiadał, jak ptaszysk zakochał się w jego, Lorenza, uchu i karmił je zawartością wola. Tudzież wybrał sobie miejsce na gniazdo w kieszeni Lorenza i próbował tam zwabić rzeczone ucho :)
        • asta6265 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 13:13
          Pięknie dzisiaj. Słoneczko świeci 7 stopni na termometrze, tylko wiatr wieje. Dziś rano też jakaś ptaszyna za oknem u mnie świergoliła i też pomyślałam sobie, że ocho: wiosna, wiosna w koło, ale bzy jeszcze nie rozkwitły:)
        • lampka_witoszowska Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 14:22
          Lorenz zrobił ptaszysko w jajo, jednym słowem :)

          może i dobrze, że się dziś ptaszysku śpiewającemu nie ujawniłam, juz kiedyś wiosną wbiegły za mną 3 psy rodzaju męskiego, co to się nie zorientowały, że ich Julka (a moja suczka) w domu została, a ja bez niej biegłam i łapałam autobus do pracy... teraz miałabym ptaka, za przeproszeniem, w uchu albo kieszeni? olaboga... ;)
          • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 14:41
            W uchu miałabyś czekoladki dla ukochanej, a ptaka, owszem, w kieszeni :)
    • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 13:29
      a u mnie niby z zachodu a jednakowoż z północy zimne wietrzysko, przed chwila padał grad poziomo, co było przewidziane :/
      ale właśnie widzę nieba lazur to chyba wypełznę :)
      • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 13:41
        ja też wypiję kawę i zmykam:)
        • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 14:41
          Opowiedzcie potem, jak było :)
      • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 15:16
        > ale właśnie widzę nieba lazur to chyba wypełznę :)
        wpełzłam :(
        niestety nie da się, 3 minuty oślepiającego słońca, 10 minut deszczu, deszczu ze śniegiem, gradu - full service. przycięłam dwie róże i kilka szałwiów . bede siać w domu.
        • horpyna4 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 15:53
          U mnie chyba +7 było, bo jeszcze jest +6. Wiatr słaby, trochę słońca, więc wyszłam wreszcie wygrabić z trawnika suche piórka cypryśnikowe. Powinnam zrobić to już dawno, ale jak miewałam czas, to właśnie leżał śnieg. Albo obficie sypał.

          No i przy okazji stwierdziłam, że zaczynają kwitnąć ranniki. Fajnie. Przebiśniegom też widać pąki kwiatowe, ale jeszcze sterczące do góry. Jakieś narcyzy mają już kilkunastocetymetrowy szczypior i też coś pąkowatego w nich się pokazuje...
          • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 16:37
            Było dobrze, choć coraz gorzej... co to jest, że jak wychodzę, to od razu pogoda się paści, no co?!
            wywiało mnie, zmięło ale dwie taczki chabazi wywiezione:)
            • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 16:44
              A, przycięłam powojniki, bo miały już pełno pąków na górze. Bez sensu się będą wysilać, jak to i tak do wycięcia. Spać!
              • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 17:20
                > A, przycięłam powojniki, bo miały już pełno pąków na górze.
                zapytam się jak totalny nieuk
                które się tnie ? bo moje wszystkie już się puściły i szkoda mi ...
                • dorkasz1 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 17:40
                  A no to musisz wiedzieć co one są i do jakiej grupy należą. Tutaj masz wszystko ładnie pogrupowane: www.clematis.com.pl/wms/wmsg.php/
                • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 17:45
                  Tu wcale nie trzeba być nieukiem, bo łatwe to nie jest...
                  www.clematis.com.pl/wms/wmsg.php/65437.html
                  • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 18:01
                    zamielił mi i masz dublet linkowy:)
                    • dorkasz1 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 18:55
                      Kurczę, ale mam beznadziejną kondycję! Podłubałam w ogrodzie ze 2 godziny, tyle co nic. Trochę powycinałam różnych suchotników, przycięłam ze 3-4 jałowce płożące, jakieś odrosty bzowe, wyskubałam trawę z azalii japońskich, suche mięty powyrywałam i ... nie żyję. Usiadłam na chwilę i myślałam, że nie wstanę. Wszystko mnie boli, jestem połamana jak po całodziennej harówce w polu. Trzeba się wziąć za siebie!
                      • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 19:04
                        mnie nic nie boli ale jaka byłam głodna! Wpadłam do domu jak orka...
                      • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 19:14
                        > Kurczę, ale mam beznadziejną kondycję!
                        Ty zamiast ciastek zacznij jakieś witaminy i wzmacniacze wpierdzielać kochana.
                        • dorkasz1 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 19:24
                          A to ciekawe, bo mi się wydawało, że też na cięciu kopiowałam link... No cóż, jak zwykle miałam rację. Wydawało mi się :)
                          Jem całe skrzynki warzyw i owoców, to jakie jeszcze witaminy mam łykać? Przemysł farmaceutyczny i tak żyje ze mnie całkiem nieźle :( Muszę się zacząć więcej ruszać, bo mnięśnie słabe...
                          • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 20:12
                            > Jem całe skrzynki warzyw i owoców, to jakie jeszcze witaminy mam łykać?
                            wiesz, czasem to nie wystarcza zwłaszcza o tej porze roku (w owocach ich nie ma na pewno oprócz pomarańczy i kiwi) i w naszym wieku. może przydadzą Ci się jakieś suplementy potasu, wapnia, magnezu. generalnie nie jestem za sztucznymi witaminami ale o tej porze roku nie zaszkodzi. poza tym takie coś jak tran. to bardziej wygląda na ogólne osłabienie, niż jakieś słabe mięśnie.
                            • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 20:20
                              Pewnie, że ogólne osłabienie. Czuję się świetnie, a w niedzielę po przycięciu paru drzewek na krzyż padłam jak pies Pluto.
                    • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 19:13
                      > zamielił mi i masz dublet linkowy:)
                      Twój lepszy bo bezpośredni ;P
                      dziękuję obu paniom jednakowoż :*
            • leloop Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 17:17
              co to jest, że jak wychodzę, to od razu pogod
              > a się paści, no co?!

              no właśnie co ? wlazłam do domu to przez pol godziny świeciło bez przerwy, teraz muszę wyjść po potomstwo i pada :(
              • edziakrys Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 17:37
                U mnie tez jak w garncu. Ale wzięła się ja za prace w tunelu. Posiałam zagonisko rzodkiewki, ociepliłam bok północny folią bąbelkową, przygotowałam drugi zagon do siewu na jutro,tenże przy folii. Do skrzynki seler i lobelię. A przed chwilą przeszła burza z grzmotem, piorunami i gradem. Fuj, paskudnie. Może do jutra sie polepszy...
                • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 20:21
                  Jak burza, to wiosna!
    • iza1973 Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 20:02
      U mnie rano było bardzo optymistycznie, tak do południa. Plan był żeby dziś, korzystając z dobrej pogody zrobić porządek na balkonie i przygotować go do wiosny. Ale nie wyszło, jutro to zrobię.
      • edziakrys Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 21:04
        Też mówię, że jak burza to na bank musi być wiosna :D
        • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 05.02.13, 21:17
          A ja się teraz idę uwalić do góry pępem przy Zabójczej broni z lodem i książką ogrodniczą. O!
    • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 06.02.13, 18:40
      I pobieliło.
      • lellapolella Re: A słoneczko pitu pitu 06.02.13, 18:55
        I pobieliło.
        mi też ale w sumie dobrze, bo roboty mam kupę a tak znów by mnie odmóżdżyło świeże powietrze.
        • hesperia1 Re: A słoneczko pitu pitu 06.02.13, 19:16
          Pobieliło jakby się zebździło;)
          • yoma Re: A słoneczko pitu pitu 07.02.13, 19:45
            Ale sypie! Iglaki mi się połamią.
Pełna wersja