Dodaj do ulubionych

Grudniki powariowały

15.03.13, 10:21
kwitły w grudniu jak Pąbuk przykazał, potem jeden zdecydował zostać styczniolutnikiem, a teraz drugi robi z siebie marcnik. Słuchajcie, a jak one mają rację? Jak one wiedzą, że to klimatycznie grudzień i jeszcze trzy miesiące trzeba będzie wytrzymać?
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 10:38
      e, tam, zaspały i teraz próbują nadrobić, zanim się ciepło zrobi:P
      • yoma Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 10:49
        No kiedy właśnie nie, bo w grudniu kwitły. Ktoś tu coś kombinuje.
        • dorkasz1 Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 12:34
          A co mają nie kwitnąć? Jak popatrzysz za okno, to jak nic Boże Narodzenie się zbliża... One wiedzą, że mają kombinować na święta, święta blisko, a jak leży śnieg, to jakie to mogą być święta???
          • leloop Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 12:42
            One wiedzą, że mają kombinować na święta, święta blisko, a jak leży śn
            > ieg, to jakie to mogą być święta???
            mój bożonarodzeniowy kaktus tez zaczął kwitnąć ;)
            • yoma Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 13:20
              Słuszne wytłumaczenie i dobijające do reszty...
              • se_nka0 Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 14:16
                Mądre grudniki, wiedzą co robią. U mnie za oknem zamieć, zawieja, siecze sniegiem wiatrzysko. Regularny grudzień a nie marzec. Pługi znowu odśnieżają osiedlowe drogi bo zawiało równo i nie widać gdzie droga a gdzie trawnik.
                • lellapolella Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 14:25
                  Ha! Coś w tym jest, bo robię dzisiaj barszcz z uszkami wigilijny, ale że grudniki mają taki wywiad?
                  • dorkasz1 Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 14:37
                    Grudniki jak grudniki, ale skąd barszcz wiedział? No bo uszka, to wiadomo... podsłuchały :)
                    • lellapolella Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 15:05
                      jak to skąd barszcz wiedział?! Przecież to Czerwony:P
                      • edziakrys Re: Grudniki powariowały 15.03.13, 21:29
                        Moje grudniki też oczywiście nie odbiegaja od reszty i kwitną. Kaktus wielkanocny tez się budzi. I jak tu je razem hodować? A jak się zmówią i wielkanocny zakwitnie na Boże Narodzenie?
    • voxave Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 01:54
      Zgadza sie---nasze grudniki stoją na oknie w pokoju mojego--jeszcze kwitną, a men twierdzi,że jeszcze zima jest., i będzie.
      • horpyna4 Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 08:04
        Wypluj te słowa, bo nie ręczę za siebie... nie dość, że w telewizorni najpierw mamili wiosną, a teraz ją wciąż odsuwają, to jeszcze na forum jedna taka chce człowieka dobić. Buuu.. można się załamać.
        • voxave Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 12:17
          Dzisiaj w telewizorze powiedzieli,że zima do świąt będzie a i na święta ma byc mroźno.

          Załamkę zaliczyć można.

          Bardzo źle znoszę w tym roku taki długi okres zimowy--pragnę zieleni buuuuuu.
          • yoma Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 13:37
            A kto znosi i nie pragnie... Ja już się poddaję.
            • lellapolella Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 13:49
              https://www.filmixer.pl/galeria_pocz/Nigdy-sie-nie-poddawaj!,Za-wszelka-cene,5644_zopisem.jpg
              • yoma Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 13:55
                Dzięki [z głębokim uczuciem]
          • leloop Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 14:20
            pożytki z zimy jednak som ;)
            bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,13580603,Astronomiczna_sensacja__Zorza_polarna_nad_Polska__WIDEO_.html#MT
            • sigrid6 Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 14:36
              Wczoraj mój osobisty szef włączył płytę. Smooth Jaaz Cafe składanka Marka Niedzwiedzkiego.Ładnie grają za oknem wczoraj słonko świeciło ale coś mi się nie zgadzało.Ewa Małas -Godlewska śpiewała "W kropki zielone" i nie zaskoczyłam ale jak Turnał zaśpiewał "Płatki, opłatki" to mnie olśniło przecież to piosenki Bożonarodzeniowe. Szef powiedział że to na koniec zimy ale kazałam mu to zaraz wyłączyć. Na te święta nie będę lepić pierogów z kapustą i grzybami o nie.
              • yoma Re: Grudniki powariowały 18.03.13, 14:50
                Hi, hi... że idziemy na święta do moich rodziców, a na BN nie byliśmy, zastanawiam się nad śledziami :)
                • leloop Re: Grudniki powariowały 19.03.13, 22:11
                  https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/s480x480/577505_519509061424523_188327303_n.png
                  • yoma Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 09:25
                    :D
                    • lellapolella Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 09:44
                      https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201002/1266589175_by_Joker89.jpg
                      • yoma Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 10:08
                        wamać!
                        • se_nka0 Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 10:10
                          :)
                          Dokładnie tak jest.
                          • horpyna4 Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 10:21
                            No to u mnie aż tyle nie nasypało. Nawet kilka rannikowych kwiatuszków nieco wystaje.
                      • leloop Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 12:22
                        zdjęcie sprzed kilku dni, Bieszczady. to u nich przed domem, Maciek ma tak circa about 1.90 wzrostu ;)
                        https://img843.imageshack.us/img843/9936/414bd0eaec58491d9621aa2.png
                        • leloop Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 12:26
                          no i co ja Wam będę pisać. nieba lazur, ptastwo śpiewa, forsycje się rozpędzają, hiacynty dają z siebie co najlepsze, +10 na liczniku. jutro ma znowu lać :]
                          • dorkasz1 Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 12:38
                            Idę sobie ściąć forsycje. Może chociaż w wazonie mi dadzą z siebie wszystko...
                            • yoma Re: Grudniki powariowały 20.03.13, 13:18
                              Jabłonkę jak cięłam, wetknęłam do wazonu, liście owszem puściła, ale ani kwiatka.

                              Morał: cięcie było słuszne i uzasadnione. Ale ale, chwaliłam się, jaka ze mnie dobra pszczółka? Ta nektaryna mi się zapyliła tu i ówdzie, ma zawiązki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka