sigrid6 25.03.13, 19:01 fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mb/gd/r2fi/kraTpPZcKaIoHfNh2B.jpg fotoforum.gazeta.pl/photo/4/mb/gd/r2fi/ubNDhbnuzq1PxkYuyB.jpg Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
newill6 Re: W moim ogrodzie 25.03.13, 19:26 ..cudowna...przepraszam ja tak tylko o tej róży..:) Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 25.03.13, 19:48 Dziękuję postaram się wgrać więcej zdjęć tylko teraz jestem trochę zajęta i jeszcze święta. Mam nadzieję że po zimie nie ma wiele strat ta zima choć długa nie była u nas tak upiornie zimna jak dwie poprzednie. Tej zimy szody wyrządził szczeniak co to sobie pan kupił.Ucierpiał rododendron którego przesadziliśmy z ogrodu mamy. Poobgryzała dolne gałązki. Szkodnik jeden. Odpowiedz Link
edziakrys Re: W moim ogrodzie 25.03.13, 20:17 Róża przecudnej urody!!! A można spytać o odmianę? Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 25.03.13, 22:06 Większość roślin mam od znajomych niewiele kupiłam w sklepie. Więc nie miałam metek. Tą różę dostałam od mamy i jest to chyba autochtonka. W naszym ogrodzie jest od trzech lat i chyba jej dobrze. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 06:36 Czy ona rozrasta się tak jak perz? To znaczy rozłogami? Bo do Kudowy mam niedaleko :))) Odpowiedz Link
lellapolella Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 11:58 cudna jest:)) Sigrid, czy ona kwitnie raz w sezonie czy powtarza? Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 15:58 Niestety ta śliczna róża kwitnie tylko raz i to krótko. Obrywałam uschnięte kwiatki ale nic to nie dało. Nie chciała zakwitnąć jeszcze raz. Odpowiedz Link
lellapolella Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 16:24 Niestety ta śliczna róża kwitnie tylko raz i to krótko autochtonki zazwyczaj tak mają:) Kwitną raz i dzięki temu szybciej drewnieją a z kolei dzięki temu mogą przetrwać złe i zimne czasy i zostać autochtonkami:) Nie uważam, ze to wada lecz inność. Pokaz, jaki dają raz w roku często wynagradza kapanie kwiatkami przez cały sezon. Ciekawe, czy jakbyś nie obrywała kwiatów, zawiązałyby się owoce- to też ozdoba. Z moich autochtonek na razie żadna nie wiąże ale jeszcze nie wszystkie mi kwitły. Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 17:09 Oczywiście nie wszystkie kwiatki oberwałam wiele zostało.Owoce się zawiązały i chyba jeszcze parę zostało. Mam nadzieję że przetrwała te zimę. Poprzednia zima była tak okrutna że zmarzła mi ładna róża pnąca. Też dostałam szczepkę od mamy z jej starego poniemieckiego ogrodu. Podobno była super odporna na mróz. Może zmarzła bo rosła w nie osłoniętym miejscu narażona na przeciągi. Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 16:02 Chętnie zaproszę Cię do mojego ogrodu i chętnie podzielę się tym co mam. Jak pisałam dużo roślin dostałam i teraz rośliny urosły i teraz ja będę mogła trochę porozdawać. Odpowiedz Link
newill6 Re: W moim ogrodzie 26.03.13, 19:58 ,,,to ja ten ogród kiedy odwiedzę z tatowym sierpem....:) Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 09:20 Oczywiście zapraszam wszystkich którzy w pobliżu mieszkają i tych z daleka którzy przyjadą zwiedzać urocze zakątki Hrabstwa Kłodzkiego. Ogród nasz jeszcze młodziutki bo ma ledwo 5 lat dopiero w ubiegłym roku wiele roślin po aklimatyzacji zaczęły lepiej rosnąć. A w tym roku czeka mnie wiele niespodzianek. Dlaczego? W ubiegłym roku latem moja mama sprzedała dom więc ruszyliśmy z łopatami i kilofami wykopywać co się da. Sporo tego było. Oczywiście nie pamiętam co i gdzie posadziliśmy. Szkoda że wiosna tak się spóżnia bo miała bym już pierwsze niespodzianki od Zajączka. Odpowiedz Link
yoma Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 09:58 > Oczywiście nie pamiętam co i gdzie p > osadziliśmy. No tak :) W którymś momencie zaczęłam wbijać etykiety w glebę i to był bardzo dobry pomysł, tylko że teraz bez etykiet za Chiny bym nie wiedziała, gdzie co, bo przecież jak są etykiety, to się nie chce pamiętać. Odpowiedz Link
newill6 Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 10:02 Sigrid...oby to były niespodzianki od zajaczka a nie od krecika..:))) Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 11:38 Mam na służbie dwie kotki jak się krety zalęgną to przestanę karmić darmozjady. Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 11:37 Jeszcze jesienią miałam kilka etykiet ale "córunia" szefa zjadła kilka i szef w trosce o brzuszek swojej pupilki kazał wszystko wyrzucić. Teraz mogę liczyć tylko na swoją dziurawą pamięć i na Was. Bo macie wspaniałą wiedzę. Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 11:48 Plastikowe były i nie tyle zjadła co pogryzła. Jak by zjadła to pewnie by zachorowała i tego "tatuś" najbardziej się boi. Kilka doniczek plastikowych też musiałam wyrzucić. Koniec z artystycznym nieładem pies powyciąga wszystkie moje skarby :-)) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 22:18 Wyrośnie z tego. Moja mniejsza psica też mi opędzlowała kilka doniczek itp. Bo to jest bardzo fajna zabawa pogryźć ile się da i uciekać po całym ogrodzie ze strzępkiem czegoś, co nawet trudno zidentyfikować. Ale takie głupie te psy nie są żeby byle co jeść. Choć psica mojego sąsiada, szczenięciem będąc, jadała folię budowlaną. Wydalała w całości, nieco zmiękczoną, chyba od temperatury :) Ale ta to ma żołądek jak struś... Kiedyś to nawet sąsiad się przestraszył, bo ukradła pracownikowi kanapkę zawiniętą w folię aluminiową, zeżarła zanim zdołali ją dogonić. Wydaliła samą folię, nawet nie chorowała. Odpowiedz Link
leloop Re: W moim ogrodzie 27.03.13, 22:54 > dogonić. Wydaliła samą folię, nawet nie chorowała. zawinęła ...ówno w srebełko :D Odpowiedz Link
horpyna4 Re: W moim ogrodzie 28.03.13, 08:15 E tam... mój siostrzeniec Kuba, jak miał około dwóch lat, zeżarł całą gąbkę leżącą w łazience. Oczywiście nic mu nie było, tylko następnego dnia fajdał na zielono. Odpowiedz Link
lellapolella Re: W moim ogrodzie 28.03.13, 11:17 Harold wszystko żre, ostatnio piłki gumowe... Coś mi nie wygląda, żeby miał wyrosnąć, chyba, że on tak długo dojrzewa. Pewien znajomy szwedzki terier też tak miał, skończył na stole operacyjnym, jak mu wyciągali z żołądka komórkę pana. W futerale. Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 17:55 Super to jeszcze wszystko przed nami. Nie tylko ja będę musiała pilnować swojego kapelusza.W dzieciństwie miałam dwa psy ale nie pamiętam żeby tak wszystko żarły. A Samanta/Sami strzyże rośliny lepiej niż sekator. Odpowiedz Link
lellapolella Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 18:27 Sigrid, bo psy są różne- jak ludzie:) Harold żre wszystko ale bardzo grzecznie, bo nie szkodzi nikomu, tylko sobie. Raz mi zjadł nowy but ale to był wypadek w maleńkości. A np. owczarki niemieckie nigdy nic mi nie zjadły, czasem nawet swoim obiadem gardziły;) Ta Samanta Twoja to jaka rasa? Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 20:06 Samanta to Berneński Pies Pasterski. Jest śliczna 23.03 skończyła 1/2 roku waży tylko 34 kg. Może ważyć do 50 kg. Faktycznie owczarki nie gryzły wszystkiego. A Harold to jaka rasa? Odpowiedz Link
leloop Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 22:11 > Samanta to Berneński Pies Pasterski jak patrze na foty to Ci się kawal psa szykuje, ciekawe ile toto zjada ;) ja sama psa nie mam, mam stado kotów obronnych ale moi sąsiedzi za to maja belga. piękne stworzenie ale małpa straszna. w młodości zeżarła nam parę par kaloszy sprzed domu (nie mamy ogrodzenia bo kto by las grodził), kilka sekatorów, szczotek oraz walkie-talkie dzieciaków a jak nie zjadała to kradła dla zabawy, sąsiad potem wystawkę robił na kuchennym oknie ;) parę razy zapuściła się dalej i wróciła z kura w pysku :[ jej towarzyszka, niedorobiony terier, zjadała głównie pranie, raz zjadła pol kurtki kuzynce sąsiada gdy ta wpadła na pogaduchy :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 22:42 ciekawe ile toto zjada no i to jest właśnie ta zagwozdka, każdy, kto widzi dużego psa, zawsze o tym myśli;) Z moich doświadczeń wynika, że duży pies, gdy już osiągnie docelową wielkość, wcale dużo nie je:) Twoja Samanta, Sigrid, to śliczny pies, nawet sami chcieliśmy się skusić ale sentyment zwyciężył:) Z psami pracującymi zazwyczaj związany jest problem, bo one lubią się czymś zajmować, potrzebują tego po prostu. Najspokojniejszego psa mieliśmy, gdy trzymaliśmy kozy, miał poczucie spełnionej misji. Harold został wciśnięty chłopu jako labrador, siedział biedak w sklepie zoologicznym, gdzie pani przygarnia różne znajdy i robił smutne oczy:) To dziwny pies, nie mieliśmy jeszcze takiego: łapie frisbee, gra w piłkę nożną, interesują go głównie rozgrywki. Gdy ma do wyboru spacer albo grę, wybierze to drugie, zawsze ma też przy sobie jakąś rzecz, którą można mu rzucić. No i uwielbia mojego męża, patrzy na niego rozkochanym wzrokiem i chodzi krok w krok. W sumie cieszę się, że nie mnie- to męczące;P Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 22:57 Pies faktycznie spory. Karmimy ją suchą karmą i nie je tak bardzo dużo. Jest nawet wybredna. No chyba że to są nagrody to w każdej ilości. Myślę że jeszcze wiele przygód przed nami. Dziecko przyjechało muszę się o niego zatroszczyć. Odpowiedz Link
newill6 Re: W moim ogrodzie 29.03.13, 23:34 ..a w moim ogrodzie pieska nie ma i mam święty spokój...chociaz jak widzę u kogoś pieska już ułozonego,wychowanego,,zazdrość gdzieś sie odzywa....... Odpowiedz Link
lellapolella Re: W moim ogrodzie 30.03.13, 14:01 Och, Sigrid, przepięknista jest, daruj jej wszystkie grzeszki:)) Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 30.03.13, 15:57 No pewnie że jej daruję. Lubię zwierzęta. Postaram się o bardziej akualne zdjęcia. Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 30.03.13, 20:15 Jeszcze o psie. Pies jest marzeniem szefa on go kupił i niemożliwie rozpieszcza. Tylko że pies to mnie wybrał na przywódcę stada i za mną chodzi krok w krok. Mnie patrzy w oczy i mnie się słucha. No niby dobrze zwierzęta wyczuwają kto jest lepszy ;-) Tylko ciężar wychowania spadł na mnie. Na dodatek szef zachorował dość poważnie i przez całą zimę to ja głównie chodziłam z psem na spacery. O 6.00 też!!! A to nie jest moja ulubiona pora na spacery zwłaszcza zimą. Jedyna dobra rzecz to to że szef nie mógł się wtrącać i rozpuszczać psa. Z dumą mogę powiedzieć że Sami jest bardzo dobrze wychowana. Na komendę siada i czeka , przychodzi do nogi co u takiego młodego psa to duży sukces. Przecież na spacerze jest wiele ciekawszych zajęć niż słuchanie pani. Oczywiście w domu potrafi i siad i leżeć i łapka. No po prostu mam talent ( nawet nie wiedziałam) oczywiście charakter psa też ma znaczenie. Odpowiedz Link
bei Re: W moim ogrodzie 01.04.13, 20:56 Pięknie:):) w Twoim ogrodzie! A ja w pierwszej chwili myslałam, że to już z tego sezonu! I aż jęknęłam, bo w naszym po kolana snieg leży.... A roża, prawdziwa krolowa kwiatów ! Odpowiedz Link
sigrid6 Re: W moim ogrodzie 01.04.13, 21:45 Niestety i u mnie zima trzyma ale nie będę już robić zdjęć tego białego szaleństwa. Poczekam wiosna w końcu musi przyjść. Podobno od kiedy ludzie systematycznie zapisują temperaturę to najzimniejszy marzec. No co się dziwić w końcu 13 rok tego tysiąclecia. Odpowiedz Link