Dodaj do ulubionych

tułacz pstry

12.05.13, 14:57
czyli Houttuynia cordata “Chameleon” - ktoś ma, wyłazi już? Nie, żebym za nim specjalnie tęskniła ale miejsce, w którym był posadzony zarasta mi niemożebnie... Raz już go miałam i wyplewiłam wiosną, nie chciałabym powtarzać błędów.
I jeszcze krokosmia "Lucifer" w gruncie- też jej nie widzę...
Obserwuj wątek
    • yoma Re: tułacz pstry 12.05.13, 15:13
      Dopóki mi nie zmarzła, to miałam i pamiętam, że istotnie późno wyłaziła. Hutujnia znaczy.
    • leloop Re: tułacz pstry 12.05.13, 20:47
      ale ze co ? nie lubisz ? ładna ta hujunia :)
      • lellapolella Re: tułacz pstry 12.05.13, 22:01
        ale ze co ? nie lubisz ? ładna ta hujunia :)
        nie, może być, choć chyba jak wylezie, to ją wrażę w doniczkę, bo taka jest, hmmm... Mogłaby w przyczepie mieszkać na środkowym Zachodzie;) Krzykliwa z lekka.
        • yoma Re: tułacz pstry 13.05.13, 10:03
          Ja ją miałam w żurawkach, ginęła w reszcie pstrokacizny. Znaczy, nie waliła tak strasznie po oczach.
          • lellapolella Re: tułacz pstry 14.05.13, 22:56
            znalazłam dziada:) Wyłazi mi też Lysimachia clethroides, nareszcie się dochowałam diablicy:)) Krokosmię za to szlag trafił najwyraźniej.
            • leloop Re: tułacz pstry 14.05.13, 23:38
              Wyłazi mi też Lysimachia clethroides, nareszcie się dochował
              > am diablicy:))
              no to pewnie moja tez w Gdańsku wychodzi ;)
              Lucyfery, które chyba miałam od Ciebie tez chyba na polach niebieskich, dokupiłam w tym roku znów, może coś się wykluje.
              a hujunii jakbyś miała do podziału to się zapisuje w kolejce, mnie się tam podoba taka pstrokacizna ;) w zamian mogę się podzielić żeleźniakiem jeżeli go nie zmarnuje ;)
            • yoma Re: tułacz pstry 17.05.13, 19:24
              He, moja wylazła, a w zeszłym roku nie było i już ją dawno opłakałam.Dziwne.
              • lellapolella Re: tułacz pstry 17.05.13, 19:39
                Leloop, jak się rozrośnie, to nie ma problemu:) Pokażę jeszcze na dniach takie cóś, co też łazi, pierwszy raz mi zakwitło i ładne. Lucyfer wyłazi:) Za to schizol okazał się zaginioną cebulą Izraela, dobrze, że miałam jeszcze dwa w doniczkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka