Swego czasu dostałam od Ciebie(o ile pamiętam wykopywałaś to spod lawendy) to co poniżej, tylko, że to małe było i prawie czerwoniutkie, wsadziłam do mojej "szkółki" i teraz mam to co na zdjęciach, sięga mi już do kolan, co to jest i co z tego wyrośnie?
A apropopo lawendy, skubana prawie się nie przyjęła, może w 10%.
Za to mała garstka, wsadzona ot tak do wody, zaczyna kwitnąć.
W temacie lawendy, jak byłam, tak jestem głupia nadal.