newill6 05.05.14, 13:54 ..macie w ogrodach?...jak sobie radzicie z nimi? ..a moze tolerujecie ich bytność..one takie śliczne..ktoś mi powiedział... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
se_nka0 Re: Nornice... 05.05.14, 14:19 A idż... śliczne. Mam, nie w nadmiarze, ale warzywa potrafią popodcinać, tylko nać pietruszki więdnącą zostawią, korzeń podgryziony. Nic nie robię, nie odkryłam skutecznego sposobu na ich wyprowadzkę z mojej działki. Wędrują jak chcą. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Nornice... 05.05.14, 16:29 u mnie bywały, dopóki nie wypowiedziałam wojny karczownikom, teraz, podejrzewam, zaliczają się do ofiar wśród cywili;) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Nornice... 05.05.14, 17:46 A jak walczysz z karczownikami? Bo jeśli to działa też na nornice, to zdradź tajemnicę. U mnie nornic jak mrufkuf. Jak dla mnie śliczna nornica, to martwa nornica. Żadnej litości. Żrą mi wszystko co im pod zęby podejdzie. A szczytem było odkrycie teraz wiosną spiżarni o średnicy około 1 metra, jakieś 20-30 cm pod powierzchnią ziemi. Mąż to wykopał w czasie przekopywania. Zdziwił się, że selery zakopałam w kopcu i zaczął rozgrzebywać. Było tam wszystko: cebule tulipanów i innych przebiśniegów, poszatkowana pietruszka, choć ze dwa korzenie udało się wybrać dobre, jeden seler prawie w całości. A najbardziej mnie rozwścieczyły kłęby perzu. Ja tu sobie wyczyszczam żeby mi ten wredny perz nie zarastał warzywnika, a one z zewnątrz przynoszą. To wyglądało tak, jakby sobie motki nawijały. Było niestety za ciemno żeby zrobić zdjęcia. A byłam tak wściekła, że wszystko wywaliłam do ogniska. Odpowiedz Link
dorka556 Re: Nornice... 05.05.14, 21:06 Po moim ogrodzie wałęsają się 3 półdzikie koty. One też nie dają rady nornicom, ani karczownikowi. Na jesieni do większych otworów wsypałam granulat Bros a do nory karczownika dałam saszetkę z pastą. Trochę pomogło. Mimo lekkiej zimy, nornic jest dużo mniej, niż w ub.latach. Też nie mam dla nich litości. Odpowiedz Link
leloop Re: Nornice... 05.05.14, 22:28 nornice liczne :) moje koty łowią je notorycznie, nie jedzą bo nie lubią ale zostawiają nam pod drzwiami na śniadanie. nie mam ŻADNYCH strat związanych z nornicami, ślimory wyrabiają normę za wszystkie szkodniki. Odpowiedz Link