laura_21
06.01.05, 19:27
2004 rok
-rozstanie z partnerem po 6 latach
-podjecie pracy z wielkim mobbingiem
-zajscie w ciąze
-usuniecie ciązy
-odejscie z pracy
2005 rok
-podjecie pracy i chyba gorszej od poprzedniej
-stany lękowe
-bezpodstawne podejrzenia i brak zuafania w bliskich mi osobach i rodzinie
-chęc popełnienia samobójstwa!
Tak wlasnie na takim etapie jestem...trace kontrole na moim zyciem,musze
radzic sobie z kazdym nowym dniem -cięzko mi jest...kiedyś wydawało mi
sie ,ze potrafie to pokonać i ,że to przejsciowe, teraz jestem bezsilna to
juz nie chce przejsc, a ja juz nie mam sił....nie potrafie sie juz z niczego
cieszyć, nie potrafie juz egzystowac jak inni , powoli odchodzę......POMOCY!!!