21.01.05, 20:42
Po kilku latach leczenia, w tym psychoterapii, usłyszałam w końcu diagnozę:
DYSTYMIA, czyli zaburzenia osobowości. Czy ktoś to ma i czy leczy? Po tym
wyroku odstawiłam wszelakie prochy i przestałam chodzić do lekarza. Wybrałam
też chyba nie te forum.
Obserwuj wątek
    • smutaska3 Re: DYSTYMIA 21.01.05, 20:45
      dystymia to nie zaburzenia osobowosci,tylko nastroju,,,poczytaj w necie...forum
      chyba dobre,jest tez ddorum dystymia...
      • ulawaw Re: DYSTYMIA 21.01.05, 20:50
        To, że dystymia to nic innego jak zaburzenia osobowości, a nie jednostka
        chorobowa usłyszałam od swojego lekarza. I nie przesłyszałam się. Wqrwilam się
        i więcej mnie nie zobaczył.
        • gloom Re: DYSTYMIA 21.01.05, 20:52
          Niech spie.., gdzie mskaiq rośnie
          • kret24 Re: DYSTYMIA 21.01.05, 21:12
            Dystymia to przewlekłe, niezbyt nasilone zaburzenia nastroju o podłożu
            osobowościowym. Zwykle nie ma myśli samobójczych oraz porannego wahania
            nastroju. Czasami występuje jednak lęk i zaburzenia psychosomatyczne. Leczenie
            polega na łączeniu leków i psychoterapii. Zwykle stosuje się łagodne leki
            antydepresyjne tj. Coaxil, Bioxetin, Aurorix. Pomagają też środki wzmacniające
            np. Magnez z vit. B6 oraz Biovital, Bodymax. Można również spróbować leków
            ziołowych np. tabletki z dziurawca czy na bezsenność Passispasmol. Zwykle kiedy
            odniesie się sukces rodzinny czy zawodowy objawy choroby potrafią zaniknąć.
            Psychoterapia często jest zalecana długookresowa psychodynamiczna(kilka lat),
            ale to raczej strata pieniędzy. Dzisiaj coraz częściej mówi się o leczeniu
            lekami. Jest też psychoterapia behawioralno-poznawcza, która koryguje nasze
            zachowania i sądy na swój temat i otoczenia, ale skupia się na teraźniejszości.
            • gloom Re: DYSTYMIA 21.01.05, 21:23
              Czyje nasze? A miałeś kiedyś epizod depresyjny w dystymii, mądralo?
              • al-an Re: DYSTYMIA 21.01.05, 21:39
                Ja mialam depresje w dystymi . Wtedy nazywaja to niektorzy depresja podwojna.
                Moj lekarz wyraznie mi powiedzial ze dystymia to zaburzenia emocjonalne z czym
                sie zgadzam. Zazwyczaj jest to cos podobnego do lekkiej depresji z tendencja do
                nasilania sie zazwyczaj nie dalej jak do depresji umiarkowanej. Biore leki 7
                miesiecy i w tej chwili jestem w trakcie odstawiania bo od dluzszego czasu
                czuje sie dobrze wiec nie zgodze sie z przestarzala opinia ze dystymie ciezko
                sie leczy.
                • reuptake Re: DYSTYMIA 21.01.05, 21:44
                  w trakcie odstawiania i już mówisz hop?
              • ulawaw Re: DYSTYMIA 21.01.05, 22:04
                No właśnie. Ja miałam i to nie raz. I na pewno żadne ziółka tu nie pomogą.
            • ulawaw Re: DYSTYMIA 21.01.05, 22:02
              A Ty co? Lekarz?
          • citalinka Re: DYSTYMIA 24.01.05, 15:37
            Gloom, lubię Cię ;)
            • gloom Re: DYSTYMIA 24.01.05, 16:20
              ;)
          • lucyna_n Re: DYSTYMIA 24.01.05, 15:56
            Gloomie, z cala sympatia jaka mam dla Ciebie, prosze przestan juz meczyc Mskaiq,
            Jak kiedys powiedziala Aneta 10-ta "Mskaiq jaki taki ale nasz".
            Wiem ze czasem trudno sie opanowac ale w gruncie rzeczy jego rady nie sa zle dla wszystkich,
            tutaj przychodzi mnostwo osob z lekka depresja, przejsciowymi dolkami i nerwicami a dla nich te rady
            sa jak znalazl. Tylko Mskaiq ma cierpliwosc na te wszystkie kwekajace "ciezkie przypadki" i za to go
            cenie.
            Ci dla ktorych te rady sa chybione zaraz od tego nie poumieraja, najwyzej sie troche wkurza:)

            Ja mam wredna depreche i spacery mi nie pomagaja ale nie bede przez to kamieniami w czlowieka
            rzucac. Zreszta nie raz sama jak dam "rade" to niech mnie...
            Apeluje o tolerancje i miejsce na forum dla kazdego kto ma dobre i szczere zamiary.
            • gloom Re: DYSTYMIA 24.01.05, 16:11
              Lucyno, Tobie nie umiałbym odmówić. Sęk w tym, że wkurzonych jest chyba więcej
              niż jeden dziesięciopalcy gloom. Swoich dziesięć palców powstrzymam, obiecuję:-)
              • lucyna_n Re: DYSTYMIA 24.01.05, 16:20
                Dzieki:)
                dobry z Ciebie Gloom:)
                • gloom Re: DYSTYMIA 24.01.05, 16:34
                  Nieprrrrrawda!!!:)
                  • lucyna_n Re: DYSTYMIA 24.01.05, 16:53
                    no wiem, ogolnie rzecz biorac jestes wredny i msciwy :))
                    dzisiaj jestem wspanialomyslnie nastawiona do swiata i dlatego tak napisalam.
                    Nie mowiac juz o tym ze chcialam Cie troche zmanipulowac ;)
                    buziaki:**
                    • gloom Re: DYSTYMIA 24.01.05, 17:43
                      No i dałem się zmanipulować jak dziecko :]
                      • reuptake Re: DYSTYMIA 24.01.05, 17:48
                        buziaki dostałeś. jak dziecko.
                        • gloom Re: DYSTYMIA 24.01.05, 17:56
                          Toć wiem. Co podglądasz? :)
                          • lucyna_n Re: DYSTYMIA 24.01.05, 18:30
                            matczynych buziakow nie rozdaje:)
                            • gloom Re: DYSTYMIA 24.01.05, 18:32
                              Aż się spłoniłem :)
                              • citalinka Re: DYSTYMIA 26.01.05, 14:09
                                gloom, gloom, jakiego pierścienia szukasz?
                                ponadto wyrazy empatii w temacie maska
                                • gloom Re: DYSTYMIA 26.01.05, 14:30
                                  heh, wcale nie jadam surowych ryb:-) a mask wytrwały nadzwyczajnie, więc dziękuję:-)
        • rzeznia_nr_5 Re: DYSTYMIA 21.01.05, 22:09
          ulawaw napisała:

          > To, że dystymia to nic innego jak zaburzenia osobowości, a nie jednostka
          > chorobowa usłyszałam od swojego lekarza. I nie przesłyszałam się.Wqrwilam się
          > i więcej mnie nie zobaczył.


          Ale w zasadzie co Cię konkretnie wqrwiło?Nie spodobała ci się diagnoza?
    • rzeznia_nr_5 Re: DYSTYMIA 21.01.05, 22:08
      ulawaw napisała:

      > Po kilku latach leczenia, w tym psychoterapii, usłyszałam w końcu diagnozę:
      > DYSTYMIA, czyli zaburzenia osobowości.

      Ależ te lekarze mądre.Jeden lepszy od drugiego.
    • chicaelectronica Re: DYSTYMIA 24.01.05, 22:09
      ejejjj a kto ci to zdiagnozował??? Może to taki spisek, jest jeden lekarz w
      Polsce i diagnozuje wszystkim jakąś fikcyjną chorobę, jeszcze cośm kręci, że
      zaburzenia osobowości, cham jeden... Mi zdiagnozował Mój Drogi Ludwiczek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka