10.07.05, 19:48
po śmierci ojca nie umiałem nic jeść i miałem straszne lęki, przyczyna
oczywiście depresja lekarz przepisał mi lerivon biorę go już 4 miesiące na
początku byłem senny i miałem straszny apetyt do jedzenia ale po około 2-3
tygodnie obiawy te ustąpiły i czułem się w miare dobrze ale teraz lekaż
powiedział że nie ma wemnie życia i przepisał mi efectin er brałem go 7 dni i
zdnia na dzień czułem się coraz gorzej, lęki wruciły więc go odstawiłem może
ktoś z was wie i mógłby doradzić jakiś lek zastosować kto brał lerivon a
potem inny lek mu spasował i mógł się dalej leczyć i normalnie funkcjonować
pomocy ?!!!
Obserwuj wątek
    • roman57 Re: lerivon 10.07.05, 19:57
      albo mam wrucić do lerivonu jak było po nim dobrze ? albo ktoś wie jak można
      długo stosować jeden depresant ile czasu 6 miesięcy ?,1rok ?czy trzeba zmieniać
      co jakiś czas ? bo może do jednego się organizm przyzwyczaji i potem poprostu
      nie działa ? proszę o odp. pomocy ??
      • smutaska3 Re: lerivon 10.07.05, 20:03
        mozna brac tak dlugo jak potrzeba,nie przestaje dzialac
        • suchyxxx Re: lerivon 10.07.05, 20:12
          Nie przestaje działac i można brać jeden lek nawet do końca swych dni.Seroxat
          działa przeciwlękowo ale dopiero po 3 tygodniach jednak do 3 tygodni lęki mogą
          być większe ale potem jest człowiek spokojny i bez strachu.Możesz sprubować
          leków tlpd czyli trójpierścieniowych.Mają więcej objawów ubocznych niż te
          nowe.Lerivon to lek czteropierścieniowy ale tlp działają chyba nieco
          podobnie.Może poproś o imipraminę albo amitryptylinę jeśli lubisz spać? Leki
          nowej generacji jak i efectin pobudzają zwykle a te strasze (lerivon też) zwykle
          powodują sennoś i wyciszenie.Nie zawsze ale często
          • roman57 Re: lerivon 10.07.05, 20:32
            do suchyxxx
            napisz coś na chłopski rozum na temat lerivonu bo ja cię nie zabardzo rozumię.
            np. ile trzeba go brać żeby wyjść z tej depresji i czy warto chodzić do
            psychologa bo ja mam prace za kierownicą i lerivon mi odpowiada nie jestem po
            nim senny w ciągu dnia
        • roman57 Re: lerivon 10.07.05, 20:17
          do smutaska
          a czy ty wiesz o tym z własnego doświadczenia ?
          bo ja go brałem 4 miesiące i teraz przerwałem na tydzień a chciałbym wrucić do
          tego stanu z przed tygodnia bo włączenie tego efectinu w moim przypadku to była
          totalna pomyłka a wiesz może jak długo trwa taka depresja ? i czy warto oprucz
          leków chodzić do psychologa proszę dorać coś więcej bo ja jestem z tego
          zielony . ?!!!
    • juniorboy Re: lerivon 10.07.05, 20:16
      bralem lerivon ok pol roku. bardzo dobrze mi sie po nim spalo ale niestety w
      dzien tez bylem senny. przytylem biorac go prawie 15 kg. potem bralem bioxetin
      i bylo mniej skutkow ubocznych. niestety nie jestem w stanie okreslic jak mi
      pomogly oba leki na sama depresje.
      • roman57 Re: lerivon 10.07.05, 20:26
        do juniorboy
        a ja miałem przez pierwszy miesiąc dobry apetyt a potem i do dzisiaj muszę rano
        się zmuszać do jedzenia ale wieczorem jest spoks i nic nie przytyłem ale ja mam
        bardzo dobrą przemiane materi i zawsze byłem chudy i miałem problemy z rannym
        jedzeniem od dziecka. A w dzień nie byłem po lerivonie senny tylko rano było
        ciężko wstać i potrzebowałem pare godzin na rozruch. a czy ty się jeszcze
        leczysz a jak nie to napisz ile to u ciebie trwało ?
        • roman57 Re: lerivon 10.07.05, 20:34
          bo ja go brałem w dawce 90mg a ty ??? napisz coś proszę ??!!!
        • juniorboy Re: lerivon 10.07.05, 20:41
          ja tez zawsze bylem chudy wiec to ze przytylem nie bylo problemem. zreszta po
          odstawieniu lekow wrocilem do poprzedniej wagi. apetyt mialem przez caly czas
          brania tego leku tak jak ta sennosc, ktora w pierwszych dniach byla niemal nie
          do zniesienia.
          leczylem sie ponad rok i pod koniec jak bralem juz tylko bioxetin czulem sie
          naprawde dobrze - mialem sporo energii. leczenie sam przerwalem. skonczyly sie
          leki a w osrodku mnie nie chcieli przyjac jak mialem wolne wiec juz tam nie
          wrocilem.
          po ok pol roku znowu zaczelo sie pogarszac a teraz mija rok od odstawienia i
          czasami bywa bardzo ciezko. na codzien zero energii, zero inicjatywy, po prostu
          wegetacja.
          w osrodku zalecono mi psychoterapie ale nigdy jej nie zaczalem. mysle ze moja
          depresja wynika glownie z poczucia osamotnienia. mam duze problemy z
          nawiazywaniem blizszych relacji z innymi ludzmi.
          • roman57 Re: lerivon 10.07.05, 23:29
            do juniorboy
            dziękuje ci za odpowieć, wiesz ja niemiałem nigdy problemów z kontaktem z
            ludzimi więc twojego problemu nie rozumię ja tak naprawdę to także nierozumie
            dlaczego po 4 miesiącach leczenia od śmierci ojca mam dalej rano takie lęki
            życie zawodowe mi się wmiare układa a ja niewiem z kąd to się bierze każdy z
            nas jest inny ale musimy być dobrej myśli że kiedyś w końcu musi być lepiej z
            tego co piszesz to radził bym ci psychologa bo wydaje mi się że on jest w
            stanie cię nauczyć relacji z innymi ludzimi ja też się już zapisałem ale
            najpierw musze mieć siły do niego dojść więc potrzebuje tabletki żeby mnie
            wzmocniły już zaczołem brać lerivon 30mg a jutro mam wizyte u psychiatry więc
            zobacze co będzie, dalej jeszcze się odezwe narazie i nie możemy się poddawać
            tej chorobie jaką jest depresja.
            • suchyxxx Re: lerivon 11.07.05, 10:46
              Lerivon?? Jka się leczymy tylko tym lekiem to minimalna dawka to dojść do 30mg
              na noc zwykle.Lekarz mi kiedyś tak kazał i jakoś jak doszedłem do całej tabletki
              to całe dnie spałem i byłem tak nieprzytomny że odstawiłem lek.Nie dało się
              nawet wstać na godzinkę bo jak budziłem się w ciągu dnia to 5-10 minut i znowu
              zasypiałem.Lerivon to to samo co mianserin czy miansermerc.Nie wiem czy taki
              dobry bo mi tym spaniem psół humor.Byłem po nim jakimś wrakiem
    • mattbel Re: lerivon 11.07.05, 12:29
      jak ci pasuje lerivon to bierz go nadal. skoro odpowiadaja ci leki starego typu,
      to mysle, ze tez dobry bylby anafranil (silne dzialanie przeciwlękowe i
      najsilniejszy lek z trojpierscieniowych) albo amitryptylina (najbardziej
      sprawdzona w leczeniu depresji).
      chyba lerivon dziala na ciebie jakos nietypowo, bo wiekszosc ludzi czuje po nim
      tylko sennosc i zmeczenie i zadnej poprawy. skoro tobie pomaga to nie ma sensu
      go zmieniac na 10 razy drozszy efectin.
      • roman57 Re: lerivon 11.07.05, 21:17
        do mattbel
        lekarz pszepisał mi dzisiaj oprócz lerivonu którego mam zarzywać na noc 60
        mg ,inny lek ponoć przeciw lękowi ale ma działac dopiero po 3 tygodniach
        stosowania jest to REXETIN 20 mg jak wiesz coś na temat tego leku to daj znać.
        • lucyna_n Re: lerivon 11.07.05, 21:18
          dwa antydepresanty w barszcz?
          • roman57 Re: lerivon 11.07.05, 21:24
            co masz na myśli ?
            • lucyna_n Re: lerivon 11.07.05, 21:30
              lerivon to antydepresant i rexetin (to samo co seroxat) to tez antydepresant tyle ze nowszej generacji.
              Tak więc dwa antydepresanty w barszcz.
          • suchyxxx Re: lerivon 11.07.05, 21:25
            Kiedyś dawno temu brałem seroxat na dzień i 10 mg lerivonu na noc.ak mi kazał
            lekarz i dzięki temu nie spałem jak zabity przez lerivon bo seroxat
            pobudzał.Jednak musiałem to zmienić bo miałem halucynacje ale leciutkie np.
            falowanie obrazu
    • juniorboy Re: lerivon 11.07.05, 21:42
      nie pamietam w jakich dawkach bralem lerivon ale pamietam ze bylem po nim
      raczej osowialy poza poczatkiem gdy praktycznie tylko spalem. po odstawieniu
      bylo ok. mam wrazenie ze lerivon to bardziej lek nasenny i uspokajajacy niz
      antydepresant, ale ja sie tak na prawde na tym nie znam.

      co do psychologa to w czasie leczenia mialem spotkania z psychologiem ale nie
      bylem z nich zadowolony. poswiecilem na nie bardzo duzo czasu ale wg mnie ten
      czlowiek nie byl w stanie mi pomoc. tak wiec zrazilem sie do psychoterapii,
      moze nieslusznie.
      • roman57 Re: lerivon 12.07.05, 19:43
        co możecie jeszcze powiedzieć na temat lerivonu ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka