Dodaj do ulubionych

Samotność

03.04.11, 15:37
Tym razem chciałbym nie o religii, czy też polityce - która nudzi mnie ostatnio potwornie - ale o czyms tak banalnym jak życie.

Dosyć często spotykam się w takim zdaniem czy tez opinią: - jestem w związku, ale czuję się w nim samotna/y. Jak to jest - dwoje ludzi którzy w pewnym momencie zdecydowało się na bycie razem, sa nadal razem - a pomimo tego jedno z nich czuje się samotne. Owszem, mozna znaleźć wytłumaczenie dla trwania takiego związku gdy sa w nim dzieci, bo w jakiś sposób to one powodują że ten związek nadal trwa. Ale takie poczucie samotności istnieje także w związkach bezdzietnych które jednak nadal trwają.
Zastanawia mnie czym kierują się takie osoby szukając nowych znajomości podając jako argument poczucie osamotnienia w aktualnym związku .Przy czym wcale nie chcą zerwać dotychczasowego związku. Nuda? chęć przygody? - czy takie poczucie osamotnienia naprawdę istnieje?

Dlaczego zadaję być może banalne pytania - otóż taka refleksja mnie dopadła. Akurat dzisiaj mija 28 lat od mojego ślubu. Bardzo różnych lat - tym bardziej że grzeczny to nigdy za bardzo nie byłem, zwłaszcza że zbyt długo żyłem bluesem, no i Dżemem oczywiście, ale pomimo tego nigdy nie czułem się osamotniony, nawet wtedy gdy było źle. Może w innym przypadku dawno nasze małżeństwo przestałoby istnieć? Dlatego nie potrafię sobie wyobrazić bycia w związku w którym nic już nie ma - jest samotność.
Czy można tak naprawdę czuć się samotnym a pomimo tego nadal być w związku - pomimo iż nie ma praktycznie żadnych powodów aby ciągle w nim tkwić?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Samotność 03.04.11, 16:21
      Ależ powody są własnie praktyczne.
      Mieszkanie. Dochody. Czaem wspólne prowadzenie działalności gospodarczej. Konieczność wyprowadzki i podziału majątku. Pies. Konieczność ułożenia sobie życia od nowa, na co wiele osób nie ma już siły. Strach przed samotnoscią juz nie psychiczną, ale prawdziwą - gdy człowiek choruje i nie ma mu kto podać herbaty. Kwestie związane ze znajomymi - rozwód to zwykle dla jednej strony utrata 3/4 jesli nie 9/10 znajomych. I znowu pieniądze - skąd wziąć kasę na nowe mieszkanie, meble, w niektorych wypadkach, gdy zarabia się mniej na utrzymanie?
      • ding_yun Re: Samotność 03.04.11, 19:10
        Powody są takie same jak trwanie w każdym niezbyt optymalnym układzie w życiu - czy to w związku, czy w niesatysfakcjonującej pracy, czy w nieciekawej grupie znajomych. Strach przed zmianą. Wrastamy w nasze układy bardzo łatwo, oswajamy pewne rodzaje zła, które wydają nam sie lepsze od innych i najczęściej ciągle mamy glupią nadzieję, że coś się samo zmieni na lepsze. Kalkulacja gra w tym pewną rolę, ale moim zdaniem jest tylko elementem całej układanki.
    • mamalgosia Re: Samotność 03.04.11, 20:34
      Przede wszystkim: wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej Żony! :) Piękny jubileusz:)

      Ja trochę może nie na temat, a trochę może na temat.
      A mianowicie odkryłam kilka lat temu, że wszędzie i zawsze czuję się samotna. Że są we mnie obszary, których nie umiem niczym i nikim wypełnić. Że kocham wiele osób, a jeszcze więcej lubię, że z wieloma czuję się dobrze, lubię przebywac w ich towarzystwie. A jednak czuję się samotna. I jakoś sama ze swoimi myślami, lękami, czasem z cierpieniem, a czasem z radością. Czasem udaje się czymś dzielić, ale nigdy nie jest to tak do końca. Tak że ja własnie czuję się samotna w małżeństwie - jak w każdej innej relacji międzyludzkiej. Kocham Męża, z wzajemnością, uważam, że moje małżeństwe jest jak uszyte na moją miarę - lepszego bym mieć nie mogła.
      Myślę, że to trochę tak, jak w "Wyznaniach" św. Augustyna - "Stworzyłeś nas Boże bowiem jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest serce nasze dopóki w Tobie nie spocznie". Myślę, że te obszary, których nie może wypełnić żaden człowiek, może wypełnić Bóg. Może komuś się to przydarza już tutaj na ziemi, mnie nie. Ja ciągle czekam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka