andrzej585858
22.04.12, 08:40
Trafiają się jednak ludzie rozsądni, nie za często ale jednak. Od razu wyjaśnię - że mam na myśli tzw. elity - do ktorych niewątpliwie zalicza się także Marcin Meller. Przed wyborami dał wyraz swoim przekonaniom i nie przestraszył się straszenia PIS-e, otwarcie i negatywnie mówiąc o błędach popełnianych przez PO.
Także i teraz nie przyłączył się do chóru potepiającego jednoznacznie przydenturę L. Kaczyńskiego, dostrzegając w niej ewidentne plusy:
"Lech Kaczyński dla milionów obywateli jest symbolem wolnej Polski. Prezydent Kaczyński odbudowywał poczucie dumy narodowej, tak jak ją pojmował. Różnie to możemy oceniać, ale jako polityk miał bardzo klarowną wizję państwa, która przemawiała do bardzo wielu milionów Polaków. W mojej ocenie prezydentura Lecha Kaczyńskiego nie była najlepsza, ale był prezydentem RP wybranym w demokratycznych wyborach, z bardzo chlubna kartą polityczną, opozycyjną i patriotyczną" mówi M. Meller
Jakże to inny jezyk niż ten jakim posługuje się Palikot, Niesiołowski i im podobni. Tylko dlaczego ludzi rozsądnych, nie zaślepionych nienawiścią jest tak mało? Ludzi których sposób myślenia nie jest koniunkturalny co zresztą bardzo trafnie wychwycił M. Meller mówiąc:
"Dzisiaj dla „Gazety Wyborczej” Lech Wałęsa jest bohaterem, a pamiętam co w „Gazecie” pisano w pierwszej połowie lat 90-tych. A pisano o Wałęsie wszystko co najgorsze, od zarzutów o zagrożenie dla demokracji, przez oskarżanie o posługiwanie się przez ówczesnego prezydenta antysemityzmem. 20 lat temu elity polityczne mówiły o Wałęsie gorzej niż dzisiaj o Lechu Kaczyńskim. Zarówno jako o polityku, jak i prezydencie"
Wałęsa uległ i w zamian za możliwość pozostania bohaterem i autorytetem diametralnie się zmienił -L. Kaczyński nie chciał dostosować sie do pouczeń jakich nie skapiła mu GW i inne "Media nam przyjazne" - Często powtarzam ten zwrot ale oddaje on idealnie sposób myślenia i zachowania tego środowiska.
Wolna Polska winna kierowac się właśnie takimi zasadami jakie reprezentował L. Kaczyński. Duma narodowa nie jest tożsama z nacjonalizmem i ksenofobią jak probuje się Polakom mowić, kpiąc z patriotyzmu jak Wojewódzki czy też nie potrafiąc go zdefiniować tak jak nasz premier.
Nie dziwi więc ten porazający strach przed narodem ktory może w pewnym momencie przestac byc podatny na pouczenia, przed narodem ktory może nie chciec być postępowy i nowoczesny tak jak widzi to dotychczasowa elita - .
Dlatego też formułowane są hasła o sterowaniu tym gniewem jak to okreslił prof. Mikołejko. Owszem - zawsze pojawi sie jakas siła która ukmie ten gniew w ramy organizacyjne .
Szkoda tylko dlaczego nikt nie chce zastanowić się nad praprzyczynami tego gniewu, tego że pojawił się on z kłamstwa.
Na szczęście, coraz częściej zaczynają pojawiac się głosy rozsądku, na razie nieliczne - ale już są. Jest więc nadzieja na cos tak rzadkiego jak obiektywna ocena.
Wywiad z M. Mellerem:
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/meller-bedziemy-czytac-ksiazki-pozytywnie-oceniaja,1,5111211,wiadomosc.html