andrzej585858
28.06.16, 18:22
Bardzo dobry komentarz. Zwłaszcza fragment o Ojcach Kościoła. Tak - warto do ich nauczania nieustannie powracać, zwłaszcza jeżeli chcemy poznawać nauczanie Kościoła. W innym przypadku bardzo latwo ulec propagandzie antychrzescijanskiej. Niestety - zło najczęściej jest bardziej atrakcyjne i bazuje na naszej niewiedzy. Nic więc dziwnego że atakuje sie Kościół za to co robi niezmiennie od wieków - za wierność Tradycji. Nie wiem jak mozna stwierdzić chociażby że Kościół nigdy nie uczył tolerancji. Świadectwo ignorancji? - niewiedzy? - a może raczej tego że to co środowiska lewicowo-liberalne nazywaja tolerancja wcale nią tak naprawdę nie jest?
"Żałosny bowiem byłby Kosciół usiłujący kokietowac niezadowolonych kandydatów na wyznawców" - tych którzy głosnym wychodzeniem z kościoła chca wymusic zmianę nauczania .
"Ileż to razy w historii Kościoła próbowano nań naciskać, by nieco zmienił swoją doktrynę! Niegdyś czynili to wielcy, mając nadzieję na to, że pod protektoratem Kościoła łatwiej im będzie realizować własne plany. Kościół wiele razy pozostawał nieugięty ? król Henryk VIII, próbując na próżno złamać ?upór? Kościoła rzymskokatolickiego, ogłosił się głową Kościoła anglikańskiego, by móc ułożyć sobie życie zgodnie z własnymi pragnieniami.
Gdyby Henryk VIII żył dzisiaj, zapewne nie musiałby podejmować tak radykalnych decyzji. Sąd orzekłby o rozpadzie aktualnego małżeństwa, a zawarcie kolejnego związku nikogo przecież dzisiaj nie szokuje, podobnie jak wspólne życie ludzi bez ślubu. Ze statystyk wynika, że nauczanie Kościoła w tym względzie nie cieszy się specjalną popularnością. Ciemnogród i tyle! A jeśli Kościół nie chce być ciemnogrodem, to niech zmieni swoje nauczanie, np. zaakceptuje jeszcze związki homoseksualne i ?odpuści sobie? moralną niedopuszczalność współżycia przedmałżeńskiego. Niech nie przesadza, niech zrozumie, że świat się zmienił, ludzie się zmienili i trzeba iść naprzód! Inaczej Kościół wykpią, ośmieszą, oskarżą, skrytykują, odrzucą...
Przejmować się tym? Żałosny byłby Kościół usiłujący kokietować niezadowolonych kandydatów na wyznawców. Chcesz ? to chodź i żyj według zasad przyjętych w tym Kościele. Nie chcesz do niego przynależeć ? nie musisz. To Kościół, który nie potępia ludzi odrzucających jego naukę, ale równocześnie nie przestaje jej głosić. Wyrzucą go jednymi drzwiami, wejdzie przez drugie. Bywa bowiem, że trudno nam od razu zaakceptować ewangeliczne zasady. Trzeba czasu, żeby do nich dojrzeć."
portal.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=6949
To cytat z innego artykułu, ale moze on sluzyc za wstęp do artykułu który teraz chcę zacytować:
"Nowy burmistrz Londynu, Sadiq Khan, twierdził wielokrotnie: ?Jestem londyńczykiem, jestem Brytyjczykiem, jestem wyznania muzułmańskiego i oczywiście jestem dumny z bycia muzułmaninem?. Premier, David Cameron, choć jest politycznym oponentem Khana, powiedział: ?Jego historia pokazuje istotną cechę Wielkiej Brytanii: ktoś, kto jest dumnym muzułmaninem, Brytyjczykiem i londyńczykiem, może w ciągu jednego pokolenia stać się burmistrzem najwspanialszego miasta na świecie?.
Nie cieszy mnie, że burmistrzem Londynu został muzułmanin, ale oczywiście nie mam o to pretensji do Khana i do muzułmanów. Co więcej, zasadniczo podobają mi się ludzie, którzy wiedzą, kim są, skąd się wywodzą i mówią o tym z dumą. Zastanowiłem się jednak, co by było, gdyby jakiś polityk powiedział: ?Jestem katolikiem i oczywiście jestem dumny z bycia katolikiem?. Czyż te same lewicujące elity, które są zachwycone, iż ?dumny muzułmanin? został burmistrzem Londynu, nie wyraziłyby głośno swego zniesmaczenia, że oto jakiś ?katol? pcha się do polityki, która powinna być świecka, wolna od religijnych wpływów? A gdyby tak w Polsce jakiś polityk powiedział wyraźnie, że jest dumny z bycia katolikiem i bycia Polakiem? Czyż wszelkiej maści KOD-wcy nie zaczęliby histeryzować, że oto jakiś fanatyk i nacjonalista chce ich odłączyć od Europy? Bo oni byli, są i będą na wieki Europejczykami wiernymi komisarzom w Brukseli.
Tak się porobiło, że w Europie można okazywać dumę z bycia muzułmaninem, a przede wszystkim z bycia gejem, ale duma katolicka nie jest w dobrym tonie. Co gorsza, można odnieść wrażenie, że niektóre środowiska katolickie sama wprowadzają Kościół w jakąś ślepą uliczkę, w której jakby brakowało miejsca na bycie dumnym, ale za to jest miejsce na poczucie winy i nieustanne przepraszanie za grzechy Kościoła minionych wieków. Z drugiej strony wielu rozumie ekumenizm i otwartość na inne religie w taki sposób, że w rezultacie umniejszają prawdę, iż Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem wszystkich ludzi, a tym samym rozmywają chrześcijańską tożsamość.
Trzeba nam wracać do Ojców Kościoła, którzy uczyli dumy z przynależenia do Kościoła. Prawie 1500 lat temu papież św. Leon Wielki w dniu Bożego Narodzenia wykrzykiwał: Agnosce oh cristiane dignitatem tuam! (Poznaj swoją godność, chrześcijaninie!), a następnie dodawał: ?Stałeś się uczestnikiem Boskiej natury, porzuć więc wyrodne obyczaje dawnego upodlenia i już do nich nie powracaj. Pomnij, jakiej to Głowy i jakiego Ciała jesteś członkiem. Pamiętaj, że zostałeś wydarty mocom ciemności i przeniesiony do światła i królestwa Bożego?. Zdrowej katolickiej dumy, czyli takiej, która nie wyklucza, ale zaprasza, uczył nas Jan Paweł II. Papież Polak uczył nas też dumy z bycia Polakami. Tego samego uczył Prymas Tysiąclecia, Stefan kard. Wyszyński.
Hasło ?Polak katolik? zostało na różne sposoby wyśmiane i oblepione negatywnymi skojarzeniami. . A jednak pozostaje prawdziwe. Oczywiście nie w sensie, że nie można być dobrym Polakiem nie będąc katolikiem. Wszak wielu wybitnych polskich patriotów nie było katolikami. Hasło to wyraża jednak obiektywną prawdę, że dzieje naszego kraju splotły się od początku, tj. od Chrztu Polski w 966 roku, z Kościołem katolickim. Jan Paweł II mówił o tym dobitnie podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku, w Warszawie na Placu Zwycięstwa. ?Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego ? przekonywał Papież ? bez Chrystusa. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. [?] Nie sposób zrozumieć dziejów Polski od Stanisława na Skałce do Maksymiliana Kolbe w Oświęcimiu, jeśli się nie przyłoży do nich tego podstawowego kryterium, któremu na imię Jezus Chrystus?. Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy pasterzy, polityków, nauczycieli, którzy będą nas uczyć dumy z bycia katolikami i Polakami."
areopag21.pl/post/5501/dumny-muzulmanin-dumny-katolik