jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 21:42 Stanisław Ciosek powiedział, że nie wiedział nic na temat dokumentów. - Możemy różnie o PRL mówić, ale było to nieźle zorganizowane państwo, gdy chodzi o służby - dodał. - O takich sprawach wiedzieli ci, którzy musieli - wedle rozporządzeń - wiedzieć - zaznaczył. Jak powiedział, negocjował z Wałęsą w jawny sposób, bez użycia instrumentów niejawnych, różnych nacisków. - Dla mnie Wałęsa był przewodniczącym związku. Prowadziło się negocjacje z przewodniczącym (...) Myślę, że Wałęsa był przekonany, że ja wiem. Otóż nie było tego. Nie używano tego nacisku - podkreślił Ciosek. Ciosek zaznaczył, że "jednak liczy się to, co jest jawne, co ma realną wartość publiczną, która się przekształca potem w zdarzenia historyczne". Zauważył, że "Solidarność była wielką siłą, masowy bunt Polaków wymusił posłuszeństwo istniejącemu systemowi". - To obaliło cały układ i doprowadziło do Okrągłego Stołu. Wałęsa stał na czele tego wszystkiego - podkreślił. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 21:50 W makulaturze z kiszczakowego pawlacza powtarza sie nazwisko Graczyk - oficer werbownik Lecha Wałęsy. W 2008 r. kpt. Edward Graczyk opublikował oświadczenie: "Ja, niżej podpisany Edward Graczyk, mając na uwadze zgłaszane publicznie zarzuty wobec Lecha Wałęsy o jego rzekomą agenturalną przeszłość oświadczam co następuje: (...)" "4. Nigdy nie uzyskałem od Lecha Wałęsy żadnej deklaracji współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, ani nigdy w czasie tych rozmów czy przesłuchań nie było mowy o werbunku Lecha Wałęsy do współpracy z organami PRL". "5. Zaprzeczam kategorycznie twierdzeniu, abym był tą osobą, która zwerbowała Lecha Wałęsę". "6. Według mojej wiedzy operacyjnej, żaden inny pracownik organów bezpieczeństwa PRL nie uzyskał od Lecha Wałęsy zgody lub deklaracji współpracy agenturalnej, czy jakiejkolwiek innej z organami PRL, gdyż fakt taki byłby mi natychmiast znany, jako informacja niezbędna w pracy wywiadowczej". "Reasumując: Po pierwsze - nie został z moim udziałem, ani za moją wiedzą dokonany werbunek Lecha Wałęsy o współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, o takim fakcie zostałbym poinformowany". (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 22:35 Od 2008 r. wiadomo, że Lech Wałęsa poszedł na współpracę i że nie było to chwilowe załamanie, że przynajmniej przez rok czy półtora roku była ona dość efektywna - powiedział Dorn. - Potem osłabła z różnych powodów, a gdy w 1978 r. Wałęsa zaangażował się w działalność Wolnych Związków Zawodowych, SB próbowała do współpracy powrócić, ale Wałęsa powiedział "nie" i pogonił funkcjonariuszy - dodał były marszałek Sejmu. Zapytany, czy zdziwił się, kiedy okazało się, że ważne dokumenty były przetrzymywane w domu gen. Kiszczaka, odpowiedział, że absolutnie nie. - Różni ludzie z odpowiednich szczebli SB część archiwów sprywatyzowali w ramach polisy ubezpieczeniowej. O taką polisę, a nie o wpływy polityczne czy udział w tej wielkiej grze (politycznej - red.) chodziło Kiszczakowi - powiedział. - Nie ma żadnych przesłanek, by sądzić, że ktokolwiek sterował Lechem Wałęsą, że jako prezydent był na smyczy. Po prostu nic na to nie wskazuje - mówił Dorn. - Nie ma żadnych przesłanek, by dokonywać daleko idącej rewizji historii po 1978 r., jeśli chodzi o Wałęsę - dodał. Polisa ubezpieczeniowa Wałęsa: To śmieci. Typowa prosta podróba - Mówiłem wam i... czytaj dalej ? Zdaniem byłego szefa MSWiA część funkcjonariuszy SB zabrała ważne dokumenty, by mieć zabezpieczenie. - Tak jak w szachach i na wojnie jest w polityce: groźba zapowiedziana, a niezrealizowana jest skuteczniejsza - stwierdził. - Wystarczyło, że wiadomo było, że (Kiszczak - red.) je (dokumenty - red.) ma i już - ocenił. Dorn został poproszony o skomentowanie wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, który na antenie TVN24 pytany, czy działacze opozycji byli tylko marionetkami, odpowiedział, że "może się wydawać", że "przynajmniej niektórzy" byli. - Pan prezydent Wałęsa mógł być sterowaną marionetką i to należy wyjaśnić - dodał szef polskiej dyplomacji. - Spośród niemądrych i szkodliwych wypowiedzi, które ostatnio padły, ta jest najbardziej niemądra i szkodliwa. Będę ostry w ocenach - zaznaczył Dorn. - Gdyby nie to, że jesteśmy przed szczytem NATO w Warszawie, uważam, że powinno się postawić publicznie kwestię przydatności pana Waszczykowskiego jako szefa MSZ - stwierdził. - Jeśli minister spraw zagranicznych mówi do partnerów, że III RP to bękart i nie jest to prawdziwe, niepodległe państwo, to jest to wypowiedź karygodna i niesłychanie szkodliwa. Partnerzy zagraniczni muszą mieć kwadratowe oczy ze zdumienia, bo co to za szef MSZ, który mówi takie rzeczy - stwierdził Dorn. Następstwa współpracy Szafa Kiszczaka w IPN W poniedziałkowe... czytaj dalej ? Były marszałek Sejmu skomentował też następstwa współpracy Wałęsy z SB. - Świat Lecha Wałęsy to wyłącznie Lech Wałęsa. Polska, Solidarność to tylko okoliczności, wokół których się obracał. To nie budzi sympatii, ale Polska wyszła dobrze na tym, że Lech Wałęsa miał w życiorysie ten obrzydliwy epizod. Nie byłoby porozumień sierpniowych, gdyby czynniki decydujące, które grały na obalenie Gierka, nie wiedziały, że Jurczyk i Wałęsa mają ten epizod - mówił Dorn. - Nie jestem pewien, czy gdyby na czele Solidarności nie stanął człowiek, który miał agenturalny epizod, to cała ta "impreza" skończyłaby się lepiej dla Polski - dodał b. marszałek Sejmu. Świadome zaniechanie III RP? Dorn skomentował także słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który powiedział "dokumenty w szafie Kiszczaka ? oto III RP". Wypowiedź określił jako "niesłychaną". - Tylko ja przypominam, prezydent jest prezydentem III RP. Prezydent popadł w taki zapał, że się za własną rękę złapał, bo przecież były lata 2006-2007. Atakowanie struktur państwowych, że wcześniej nie wyciągnęły dokumentów od Kiszczaka i innych esbeków, to też atakowanie Ludwika Dorna, Jarosława Kaczyńskiego, prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydenckiego doradcy Andrzeja Dudy, także Zbigniewa Ziobry. Jeżeli sprawę traktujemy jako świadome zaniechanie III RP, to wymienieni też siedzą w tym po uszy ? powiedział Ludwik Dorn. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 23:00 Lis...Czy bardziej obciążające są ewentualne grzechy Wałęsy sprzed 45 lat czy obecne niszczenie demokracji przez Kaczyńskiego? Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 23:27 No właśnie; taki niesamowity zbieg okoliczności. Nie trzeba się wić i kombinować co by tu wymyślić na te sto dni. Mozna jechać teczkami. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 23:40 Nie będzie legendy Lecha Wałęsy. Odejdzie w przeszłość, jak na to zasłużył - mówił w TVP szef MON Antoni Macierewicz. Oskarżał media o budowanie "fałszywej wizji historii Polski". Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 23:45 arturx217 minut temu Oceniono 2 razy2 Jedna grupa wbrew oczywistym dowodom wierzy, że w Smoleńsku był zamach, a Lech jest bohaterem i męczennikiem. Druga grupa wbrew oczywistym dowodom wierzy, że od 1970 roku wielki wysiłek SB skierowany był w fabrykowanie kwitów na jakiegoś mało znaczącego elektryka, a ten jest bohaterem, będzie męczennikiem. Obie grupy wzajemnie twierdzą, że to one mają twarde dowody, a dowody przeciwników są manipulacjami. Jedni i drudzy stwarzają wrażenie idiotów, a przecież tylko odgrywają teatr ku uciesze gawiedzi i własnym korzyściom. Szkoda tylko, że gawiedź ten tragikomiczny spektakl bierze na serio. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 22.02.16, 23:46 dziadekjam26 minut temu Oceniono 15 razy5 "- Nie będzie legendy Lecha Wałęsy. Odejdzie w przeszłość, jak na to zasłużył - mówił w TVP szef MON Antoni Macierewicz. Oskarżał media o budowanie "fałszywej wizji historii Polski". ============================================================ Teraz media publiczne pod wodzą "medialnego sutenera" Kur(ew)skiego wyrychtują nową historię Polski wg pisiego obstalunku. Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 23.02.16, 01:44 Niezależni od rozumu dziennikarze i kurska ciemna luda żyje jak w amoku, trolle troją się i czworaczą, bo są najprawdziwsze z najprawdziwszych kwity i papióry na Wałęsę, oprawca Kiszczak urasta do godnego zaufania bohatera narodowego pislamu, nareszcie pobożni w prawdzie mogą rzucić się do gardła noblisty. I nie przyjdzie żadnemu z nich do tego zaczadziałego łba, że zgodnie z przepisami oraz przyjętą normą, najpierw dokumenty te powinna zobaczyć osoba "oskarżona o zdradę" w obecności prokuratora IPN, grafologa i archiwistów. Tak nakazuje uczciwość historyczna, którą oczywista oczywistość prezes IPN ma w doopie, bo prezes IPN dostał rozkaz, zagryźć Wałęsę jak najprędzej, bez dochodzenia, sprawdzania i domniemania niewinności. Prezes IPN dobrze wie co robi, jest oskarżycielem, sędzią i skazującym w jednej osobie, tak samo jak za czasów słusznie minionych, a do których to czasów spokojnie podąża Kaczyński ze swoją bandą, przy pełnym poparciu kurskiego ciemnego luda i pis pachołków. Dajcie nam człowieka, a my już kwity, dokumenty i paragrafy na niego znajdziemy ... Tfu! Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 23.02.16, 01:46 Z Netu....Szanowne i Powyższe Panie, najwyższy już czas powiedzieć wprost: 'non szczypandum est',co w wolnym przekładzie oznacza, że nie ma się co szczypać i należy jasno i niedwuznacznie stwierdzić iż kamaryla, jaką nam ukształtowały ostatnie wybory, nie dorosła do wypełniania obowiązków jakie spoczywają na sprawujących rządy. Ludzie upośledzeni etycznie, niekompetentni (nawet w zakresie wyuczonych zawodów), prymitywni mentalnie, wynaturzeni przez ortodoksyjnie patriotyczną i katolicką katechezę, w zastraszającym tempie psują wszystko, co udało się osiągnąć w ostatnim ćwierćwieczu. Ostatnie wystąpienia panów: obu Morawieckich, Waszczykowskiego, Błaszczaka, decyzje Prezesa Inkwizycji Patriotyczno Narodowej... itd. itp. - wręcz nakazują podjęcie działań (innych niż epistolarne) zmierzających do trwałego, skutecznego... pogonienia tej bandy idiotów. W możliwie najkrótszym czasie. Baaaa!.... ale jak to się robi? Noooo... że przegania skutecznie... i to natentychmiast. Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 23.02.16, 01:57 Z nets...S B oszukane ? przez LECHA ? Dzisiaj miałem pracowity dzień - i pomimo wcześniejszym wielokrotnym przyrzeczeniom sobie, ponownie podczas posiłku, tym razem wieczornego, skusiłem się do obejrzenia informacji i komentarzy TV. Od pewnego czasu oglądam je ze stacji komercyjnych - bo inaczej się nie da? po prostu ! Oczywiście dominował temat dzisiejszej okupacji Biura IPN przez liczne grona chętnych z kraju i za granicy do osobistego wejrzenia w teczkę BOLKA wyniesionej z domu Czesława Kiszczaka przy biernej postawie jego żony. Stacje komercyjne znakomicie wykorzystały ten materiał, bo w międzyczasie mogłem obejrzeć liczne reklamy, wśród których dominowały te które w przedziwny sposób przekonywały widzów o istnieniu leków bez recepty na skuteczne wyleczenie? zatok. Była to dla mnie niespodziewana, nieznana nowość terapeutyczna, która przywołała mi wspomnienie pewnego przypadku, który po przedawkowaniu podobnego specyfiku wylądował w szpitalu...bez własnej woli. Ale nie żałuję, że byłem zmuszony do obejrzenia tych nieprawdopodobnych reklam, bo zaraz po nich w komentarzu do dzisiejszej okupacji IPN usłyszałem frapującą informację autorstwa jednego z największych adwersarzy Lecha Wałęsy - że Służba Bezpieczeństwa w roku 1976 jednostronnie zerwała z Nim współpracę, ponieważ potraktował ich jak bankomat i przekazując fałszywe informacje żądał gratyfikacji pieniężnej ? czym istotnie uszczuplał budżet Bezpieki ! Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 23.02.16, 15:23 Z netu Wysłany: Dzisiaj 9:32 "Dobra zmiana" swoimi zatroskanymi*, ale silnymi*, patriotycznymi* ramionami obejmuje coraz to nowe sfery, dziedziny, jeszcze niezaorane do cna, pola... Przyszła pora na światowej sławy stajnie. Prezesi stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie zostali odwołani. Odsunięto doświadczonych, świetnych, niekwestionowanych, znanych i uznanych na świecie, fachowców. natemat.pl/172233,...ich-traca-prace Teraz czas na odwołanie z Janowa Podlaskiegio i Michałowa koni arabskich i zastąpienie ich przez koniki polskie. (Krzysztof Luft) Podpiszmy protest przeciwko inwazji PIS na stadniny arabskie: secure.avaaz.org/pl/petition/Pani_Premier_Beata_Szydlo_Protest_przeciwko_inwazji_PiS_na_stadniny_arabskie/?mTxxbkb Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 23.02.16, 20:10 scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/10367193_1734847466749274_5322913855921725784_n.png?oh=fc6ea40250f7438734c5ce5a6f333c85&oe=576F3008 Odpowiedz Link
dunant Re: Tak sobie.. 24.02.16, 00:22 Wysłany: 2016-02-19, 20:12 Nie tylko 500+ Wałęsą przysłaniają: Pisowski rząd zadłuża Polskę i zgadnijcie u kogo? " Bolek, Bolkiem, ale Ministerstwo Finansów wciąż zaciąga nowe długi! Wczoraj powiększyło zadłużenie o kolejne 6 miliardów złotych! wpis z dnia 19/02/2016 Zgodnie z komunikatem opublikowanym przez Ministerstwo Finansów, wczoraj na aukcji polskiego długu rząd sprzedał obligacje Skarbu Państwa za łączną kwotę 6 miliardów złotych. Była to już czwarta aukcja polskiego długu licząc od początku tego roku. Niestety, pokusa na dalsze zadłużenie będzie wysoka, bowiem - wbrew międzynarodowej nagonce na nasz kraj, jaka w ostatnich tygodniach miała miejsce - ilość podmiotów, które chciały zostać wierzycielami Polski była wczoraj całkiem spora. Według oficjalnych komunikatów MF popyt na polski dług wyniósł wczoraj niemal 12 mld zł (aż tyle pieniędzy inwestorzy byli chętni przeznaczyć na zakup obligacji emitowanych przez rząd). Ostatecznie zadłużenie naszego kraju powiększyło się "jedynie" o 6 mld zł (MF sprzedało obligacje typu PS0421 za 4 mld 335 mln zł i obligacje typu WZ0120 za 1 mld 665 mln zł). Wiem, że wczoraj w mediach królował Bolek i szafa Kiszczaka, nie mniej warto pamiętać o ciągle powiększającym się zadłużeniu naszego kraju. W tym roku była to już czwarta aukcja długu organizowana przez Ministerstwo Finansów. Wcześniejsze akcje odbyły się 7 stycznia (sprzedano obligacji za 4,56 mld zł), 28 stycznia (sprzedano obligacji za 8,07 mld zł) oraz 4 lutego (sprzedano wówczas obligacji za 1,5 mld zł). Licząc z wczorajszą aukcją, od początku roku MF powiększyło w ten sposób zadłużenie naszego kraju już o 20,13 mld zł! Źródło: MF sprzedało obligacje za 4,56 mld zł przy popycie 7,24 mld zł (Bankier.pl) Źródło: MF sprzedało obligacje za 8,07 mld zł, popyt sięgnął 11,9 mld zł (PB.pl) Źródło: MF sprzedało obligacje o wartości 1505 mln zł (PB.pl) Źródło: MF sprzedało obligacje za 6 mld zł (Bankier.pl) niewygodne.info.pl/ Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 24.02.16, 17:42 Z Netu..Ludzie do realizacji tej dobrej zmiany też są dziwnie przez PiS dobierani ... do dość długiej listy trzeba dopisać mojego ulubieńca (jutro rozprawa w Sieradzu) oskarżonego o oszustwo i korupcję wójta Pcimia Daniela "Wszystko Może" Obajtka, teraz prezesa ARiMR oraz Paweł Szałamachę ... kolejnego amatora dodatkowej kasy ... w 2014r. zaczął studia na Uniwersytecie Harvarda. Był wtedy posłem PiS. Nie dostał zgody Sejmu na bezpłatny urlop. Studiował więc i pobierał pensję posła, łącznie ok. 90 tys. zł. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Tak sobie.. 24.02.16, 19:30 memnews.pl/upload/c2e8ceb4fcdfe197c9f648e2f76f0d59.png Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 24.02.16, 21:24 ? To jest próba ochlapania tych odważnych ludzi, jak Lech Wałęsa, przez ludzi takich jak pan, którzy nie mieli odwagi włączyć się w walkę z komunizmem. ? W podstawówce rzeczywiście nie było okazji ? odparł Ziemkiewicz. ? Pan nie był w podstawówce! ? odparował mu Żakowski. ? W pierwszej klasie liceum ? bronił się Ziemkiewicz. ? Pan nie był w pierwszej klasie liceum w końcu lat 80. ? zripostował Żakowski. ? Wtedy już byłem na studiach ? przyznał niechętnie Ziemkiewicz. pisowskie bezwstydne, zakłamane córy koryntu! Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 24.02.16, 21:44 Służba Bezpieczeństwa nie ograniczała się tylko do umieszczania wśród sportowców swoich przedstawicieli. Przez kilkadziesiąt lat regularnie werbowała tajnych współpracowników. Już w 1947 roku Urząd Bezpieczeństwa miał pozyskać w swoje szeregi jedną z największych legend polskiego sportu - nieżyjącego już Gerarda Cieślika. Sprawę kilka lat temu w swoim blogu goniecsportowy.salon24.pl opisał Artur Cegiełka. 25.02.1947 UB roku wezwało Cieślika na przesłuchanie. Piłkarz musiał się tłumaczyć ze swojej wojennej działalności, głównie faktu gry dla Bismarckhuetter Ballspiel Club. Tydzień później w archiwach UB znalazła się taka deklaracja: Ja, Gerard Cieślik będę składał swoje doniesienia zarówno w formie ustnej, jak i pisemnej. Przyjmuję pseudonim "Wolny". Nie jest trudno się domyślić, że Cieślik został zaszantażowany. Zapewne został postawiony przed wyborem: albo współpraca, albo ogłoszenie go zdrajcą narodowym i głośny proces zakończony więzieniem. Przez pierwsze trzy lata piłkarz ani razu nie skontaktował się ze swoimi przełożonymi. Pracownicy UB zaczęli narzekać, że Cieślik nie chce współpracować, a wręcz unika spotkań z nimi. Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 24.02.16, 21:45 Jednym z najbardziej znanych agentów-sportowców był TW "Papuga". Pod tym kryptonimem krył się jeden z najwybitniejszych zawodników w historii - Jerzy Pawłowski. Mistrz olimpijski, mistrz świata, wielokrotny medalista najważniejszych zawodów szermierczych przez wiele lat donosił na m.in. Irenę Szewińską. Jerzy Pawłowski: szpieg i genialny sportowiec. W Polsce zrobili z niego wariata Notatki w archiwach IPN mówią jasno: Pawłowski był bardzo płodnym informatorem komunistycznego aparatu władzy. Do pewnego momentu wydawało się, że jego postać można ocenić tylko jednowymiarowo, był donosicielem. W 1975 roku nagle zniknął. Po dwóch miesiącach okazało się, że został aresztowany. Komuniści dowiedzieli się, że od kilku lat Pawłowski pracował jako agent... CIA! - Przekazywał informacje swoim kontaktom w Stanach Zjednoczonych, za co pobierał potężne pieniądze - mówi jedna z notatek wykorzystanych podczas głośnego procesu. W 1976 roku został skazany na 25 lat więzienia za zdradę ojczyzny. Po ośmiu latach skorzystał z prawa łaski. Rada Państwa PRL zwolniła go z więzienia, ale w zamian za wywiad telewizyjny, w którym Pawłowski przeprosił za swoje czyny i pochwali ówczesne władze. Rok później miał być wymieniony w Berlinie na super-szpiega PRL-u Mariana Zacharskiego, ale w ostatniej chwili się rozmyślił. Odrzucił ofertę z USA, pozostał w Polsce. Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 24.02.16, 21:46 W listopadzie 2011 roku Newsweek wydrukował artykuł pt. "Zatrzymał Anglię, usidliła go SB? Samobój Tomaszewskiego". "Kategoria: konsultant, pseudonim Alex, podstawa pozyskania: dobrowolność, data pozyskania: 1986.07.28" - takie dane w archiwach IPN znaleźli dziennikarze tygodnika. Czyżby legendarny bramkarz wdał się we współpracę z bezpieką tuż przed upadkiem komunizmu w Polsce? - Nie spotykałem się świadomie z SB - broni się Jan Tomaszewski. - Fakt, że w drugiej połowie lat 80. uwielbiałem spędzać czas w łódzkim Grand Hotelu. Miałem pieniądze zarobione poza granicami kraju, więc siadywałem przy stoliku, zamawiałem wódeczkę i spędzałem tak większość dnia. Przysiadali się różni ludzie: artyści, dziennikarze, aktorzy, sportowcy, a nawet cinkciarze czy dziwki. Rozmawiałem z nimi na różne tematy. Może wtedy jakiś agent SB założył mi teczkę? - Konsultant, to nie to samo, co agent - przyznał w Newsweeku profesor Antoni Dudek. - Konsultanci byli zazwyczaj werbowani jako specjaliści w konkretnej dziedzinie. Mogło chodzić o wyjaśnianie zawiłości panujących w środowisku piłkarskim. Legenda polskiej siatkówki kłamcą lustracyjnym! Orzeczenie jest już prawomocne W ostatnich dniach pojawiła się kolejna zaskakująca informacja. Otóż kłamcą lustracyjnym został ogłoszony Stanisław Gościniak. Jeden z najwybitniejszych siatkarzy świata (w 2005 roku został przyjęty do Volleyball Hall of Fame), złoty medalista MŚ, wielokrotny reprezentant Polski - wedle sądu okręgowego w Gliwicach - miał współpracować z bezpieką. Gościniak złożył oświadczenie lustracyjne w 2010 roku przed wyborami samorządowymi w Częstochowie. Teraz przez 6 lat nie może pełnić funkcji publicznych. Były siatkarz miał poinformować prokuratora, że nie wiedział, iż współpraca z wywiadem i kontrwywiadem PRL-u zalicza się do kontaktów z SB. Gościniaka miał zwerbować Gromosław Czempiński, późniejszy szef UOP, czy jeden z głównych bohaterów "Operacji Samum". W aktach IPN-u znajdziemy o wiele więcej nazwisk znanych sportowców. W większości przypadków trudno zweryfikować prawdziwość teczek. Generalnie sportowcy stanowili "wdzięczny materiał" dla bezpieki. - Oni byli raczej beneficjentami systemu niż tymi, którzy by przeciwko niemu walczyli. Przecież żaden z piłkarzy nie odmówił udziału w spotkaniu propagandowym w stanie wojennym z Mieczysławem Rakowskim. To nie byli raczej opozycjoniści - przyznał w rozmowie z portalem frondfa.pl historyk IPN, Grzegorz Majchrzak. Odpowiedz Link
seremine Re: Tak sobie.. 24.02.16, 21:48 Ryszard Petru: rządzi nami Kiszczak z Kaczyńskim ? "SB nadal nami rządzi" - mówił w TVN24 Ryszard Petru ? Odniósł się w ten sposób do ujawnienia teczek z domu Kiszczaków ? Jego zdaniem "szef IPN zachowuje się jak Zbigniew Ziobro" Odpowiedz Link