dunant
26.02.16, 00:48
Był już cenionym plastykiem, aktorem, scenarzystą i niezwykle płodnym autorem (przyjaciele, zachwyceni jego wszechstronnością, nazywali go "małym Leonardem da Vinci"), kiedy zaczął się umawiać z występującą we współtworzonej przez niego Piwnicy pod Baranami Barbarą Nawratowicz. Uchodzili za świetnie dobraną parę; znajomi twierdzili, że artystka była "przywiązana do niego jak pies". Zresztą ona sama pisała później, że tworzyli "związek dwojga dusz i ciał"; zazdrosny Dymny szalał za nią, a swoim rywalom groził, że ich "zabije tępym nożem". Ale to nie ona odmieniła jego życie. Annę Dziadyk, piękną absolwentkę szkoły teatralnej, która dopiero stawiała pierwsze kroki w zawodzie, poznał na planie filmu Wandy Jakubowskiej "150 km na godzinę". Wtedy zamienili jednak raptem kilka zdań.