kriss67
30.06.06, 21:09
Witam wszystkich!
Kolejna juz w tym roku udana Masa. Na poczatek muszę sie pochawlic. W końcu
udało sie nam skoordynować Targówek i Pragę Północ i ze Starzyniaka
wyruszylismy w sile około 30 osób:)
Trasa bardzo fajna. Patrząc po przebiegu 3/4 odcinka, Warszawa ma super
równe, szrokie ulice. Dopiero na Targowej wróciła szara rzeczywistość. Dziury
i koleiny total...
Kapitalane rzeczy wyprawiali rolkarze jadący na czele. I chyba pierwszy raz w
takiej ilości pojawili sie na Masie. Wózeczki z muzą nie nawaliły, było w
miare głośno, choc bywały głosniejsze Masy. Tempo od kilku Mas ustala sie na
przenno-buraczane, co stwarza okazje do pogaduszek ze znajomymi. Na ulicy
Grochowskiej, gaworząc sobie z kolegą Watermelonem, usłyszelismy taki oto
tekst:"k....wa, ilu ich jest":) Autorem tej lapidarnej wypowiedzi był
chłopiec, na oko gdzieś z 10 lat...Ach, ta Praga...
Patrzcie, Masa juz tyle lat jeździ, a ciągle jesteśmy turystyczną atrakcją.
Jakaś grupa Francuzów na wysokości hotelu Grand jak oszalała robiła nam
zdjęcia i wiwatowali:)
Ulica Marszałkowska na wyremontowanym odcinku weszła już do kanonu masowego.
I jak zwykle okrzyk:"gdzie jest ścieżka"!!!
Krakse powazniejszą zauwazyłem jedną, na szczeście bez ofiar w ludziach i
sprzęcie.
Acha, jeszcze jedno. Cosmita, Doniczkę i mnie ominął PEKIN. Cosmit miał
awarie na Krakowskim Przedmieściu. Pospieszyła mu na pomoc Doniczka i ja.
Peleton uciekał. Na szczescie zjawił sie na swojej piekielnej maszynie
Albertserwis i udało sie ruszyc dalej. Potem pogoń za Wami:)
Piekna pogoda, piekna Masa, jak zwykle...
Tylko meczu nie obejrzałem:( Niemcy w półfinale, a za chwile bój stoczą Włosi
z Ukraincami)
Pozdrawiam wszystkich Masowiczów bardzo serdecznie:)
Dzieki za kolejny wspaniały ostatni piatek miesiąca:)
Krzysztof