Dodaj do ulubionych

3,5 miesiąca i płacz

05.07.04, 16:44
cześć dziewczyny,
moja córeczka ma 3,5 miesiąca i raptem od tygodnia zaczęła strasznie
marudzić. Myślałam, że to zęby bo pcha wszystko do buzi (ale nic nie czuć na
dziąsłach), potem wydawało mi się, że jest cały czas głodna, bo ciągle
wisiała na cycu. Teraz cały czas jęczy tak jakby się nudziła (budzi się rano
i po ok. godzinie już jęczy, a wciągu dnia nie mogę jej uśpić), ale ja nawet
na głowie staję żeby ją zabawić. Też tak miałyście? Poradźcie mi jak często
takiego malucha usypiać w ciągu dnia i w jaki sposób, bo wszystkie stare się
już nie sprawdzają?
E+Ula (19.03.2004)
Obserwuj wątek
    • margarettka Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 16:50
      no jak bym czytala o moim dziecku smile do 3,5 mca aniolek a teraz maruder, przy
      kazdym zasypianiu marudzi i tez nie moge go uspic, zdarza mu sie pobeczec z
      nieznanego mi powodu, co wczesniej nie mialo miejsca. Tez myslalam, ze to moze
      zeby, ale nie... Ja nie wiem co sie z tymi dziecmi dzieje, juz wielokrotnie
      czytalam na forum, ze mniej wiecej w tym wieku z grzecznych dzieci robia sie
      marudy smile Czy ktos wie moze co jest tego przyczyna i ile potrwa?
      • baszaj Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 18:19
        Cześć! Witam w klubie! Już coś niecoś pisałysmy o naszych marudach na
        wątku "ciągle płacze" hehe...Nic to...trzeba chyba przeczekać, ale może
        bardziej doświadczone mamy nas jakoś pocieszą?
        Pozdrawiam! Basia z Kubą (11.03.2004)
        • polibius Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 20:11
          Własnie, ale jak długo nasze marudy tak będą tak płakać? ...
          Ania 11.03.2004
    • ewalewi Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 20:49
      Oj z nieba mi spadłyście!!! smile Moje 3 i 3/4 tez od dwóch dni marudne jest ponad
      miarę, w nocy budzi się częściej niż jak była zupełnie malutka, przed
      jakąkolwiek drzemką drze się jakbym chciała ją zabić własnymi rękami. Nic nie
      poradzimy, ale mozemy założyc grupę wsparciasmile
      No to ja Was mocno wspieram smile)) Byle do jesieni!
      ....wtedy będą na pewno ząbki i będziemy wiedziały co się dzieje smile
      Pzdr ewa
    • baszaj Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 20:58
      No tak, z tym wspieraniem jestem ZA, może razem to jakoś przeżyjemy smile. Kuba
      dzis np. miał takie fazy: rano po obudzeniu było ok, spacerek 13-14 też o dziwo
      ok (zatkałam smoczkiem ) ale w godz. 10-12 i 18-20 miałam istny cyrk: właśnie
      po niecałej godzinie od karmienia marudzenie, potem płacz (nosiłam na rączkach
      i zabawiałam jak się dało nie zawsze skutecznie) i tak do następnego
      karmienia...teraz jest znowu ok., za pół godziny kąpiel i mam nadzieję pójdzie
      grzecznie spać. Co do zasypiania w ciągu dnia- powróciłam do suszarki
      stosowanej w pierwszym miesiącu- działa na jakąś 15 min. drzemkę- lepsze to niż
      nic...Trzymajcie się !!!! Basia i Kuba
    • ako416 Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 21:59
      Jestem ZA grupą wsparcia. Dołączam do klubu.
      U mnie obecnie koszmar. Oprócz standartowego marudzenia, (od momentu skończenia
      przez Karolę 3,5 m-ca) to dodatkowo załatwiła mnie trwającą od czwartku do
      soboty trzydniówką (w zestawie temperatura 39,5 stopnia) a w niedzielę 1 ząbek
      przebił dziąsło i zamieniliśmy czopki na Dentinox.
      Chyba teraz to już ząbki jeden po drugim pokolei... Tylko te 20 to zajmie im z
      jakiś rok, półtora... wink)) Ciekawe co wtedy mała wymyśli, żebym nie mogła się
      wyspać.
      A do tej pory to było takie spokojne i grzeczne dziecko... wink))
    • daria1111 Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 22:14
      cześć dziewczynki
      moja mała ma 3,5 mc jest straszną marudą ( problemy z kolką i kupką ) to
      jeszcze teraz pojawiły się dwa małe ząbeczki.
      dziewczyny trzymajcie się przeżyłyśmy poród to i to wytrzymamy.
      pozdrawiam daria
    • ewalewi Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 22:34
      O rany dziewczyny nie straszcie, ząbki...już...Boże, ja dopiero co z kolek
      wyszłam!!! no nie ma sparwiedliowści na tym świecie! Moja teściowa mnie
      pociesza, ze z dziećmi jest zawsze coś " na rzeczy " a jak już nie ma i
      wszystko jest fajnie to one się wtedy wyprowadzają z domu smile) No ale możemy
      liczyc na szklankę wody w razie potrzeby smile
      Pozdrawiam Ewa i Zosia ( słodko śpiąca dla odmiany )
      • ako416 Re: 3,5 miesiąca i płacz 05.07.04, 23:40
        Ewa, jakoś dużo prawdy w słowach twojej teściowej wink))
    • kasiaromek Re: 3,5 miesiąca i płacz 06.07.04, 10:02
      Witajcie mamy małych maruderków! Michałek (ur.18.03) od godz.6 rono odkąd
      otworzył oczka dawał w kość usnął dopiero teraz (10 godz.) nawet cyc nie pomógł.
      Ale kiedyś to minie.
      Pozdrawiam
      • iza_luiza Re: 3,5 miesiąca i płacz 06.07.04, 11:23
        Dołączam do klubu matek 3-miesięcznych maruderów... Mój ma skończone niedawno 3
        miesiące, i ja już naprawdę nie wiem o co mu chodzi. Dzisiaj rano na przykład
        obudził się wyspany (spał jak anioł całą noc z przerwą na jeden posiłek),
        rzucił się na pierś, opróżnił całą (!!!), wyglądał na śpiącego więc myślałam,
        że pośpi (kiedyś by tak było). Ale gdzie tam, nagle zaczęła się awantura na
        całego i wszystko źle: i noszenie, i piosenki śpiewane przez siostrę, i
        zabawianie, cały skrzywiony i niezadowolony, tylko ryczy. W końcu podsunęłam mu
        drugą pierś (bo rozdziawiał buzię próbując mnie złapać za bluzkę), opróżnił
        całą (???) i... wszystko zaczęło się od początku. No i o co chodzi ? Nie
        głodny, śpiący, ale zasnąć nie chce... Ja już zaczynam wysnuwać jakieś
        paranoiczne teorie. W końcu zasnął na króliczku, którego mu podsunęłam pod
        buzię jako namiastkę piersi, ale marudził strasznie długo. I już słyszę, że się
        kręci. Może to bóle brzuszka ? Ale rano ??
        Pozdrawiam,
        Iza
    • szyszunia75 Re: 3,5 miesiąca i płacz 06.07.04, 11:53
      O rety, właśnie weszłam na forum, żeby się pożalić na humory mojej 3,5-
      miesięcznej córki i okazało się, że ktoś założył wątek za mnie!!! Czyli to
      wszystko norma? Maja krztusi się, płacze i wścieka przy jedzeniu, wypluwa
      smoczek (karmiona butlą, dotąd bez żadnych problemów), po czym rzuca się na
      niego jak wygłodniały smok. Z piciem to samo. Noszona na rękach jest spokojna i
      rozgląda się dookoła, ale gdy tylko ją na chwilę położyć - wrzask. Kiedyś były
      takie lalki, które, jak się kładło, od razu płakały - ona się zachowuje tak
      samo. Lubi się kąpać, ale już przy ubieraniu zaczyna płakać, ryczy przy
      wieczornym karmieniu. Nie znosi spacerów!... Kiedyś to były jedyne godziny
      spokoju dla mnie, teraz wychodzę na spacer z duszą ramieniu i tylko w pobliże
      domu, bo Majeczka przeważnie albo nie chce zasnąć, albo zaraz się budzi.
      Wypluwa smoczek, pcha łapki do buzi, ale to jej nie wystarcza, więc rzuca się
      na smoczek, gdy jej go podaję i zaraz go wypluwa... Czasem zamiast spacerować
      usypiam ją balkonie, przynajmniej śpi trochę spokojniej, nie budzą jej pieski,
      ptaszki i dzieci. Jedyne, co jak do tej pory działa na nią to szum kuchennego
      wyciągu i hamak (cudowne odkrycie poczynione na działce), ew. jazda samochodem.
      Ale jak zainstalować hamak w domu albo wyciąg nad jej łożeczkiem?! Kiedyś
      myślałam, że z będę z dzieckiem chodzić na dalekie spacery, do znajomych w
      odwiedziny, nawet do muzeum itp, ale teraz widzę, że to tylko pobożne życzenia.
      Niech mnie ktoś pocieszy...
      • ania30poz Re: 3,5 miesiąca i płacz 06.07.04, 12:24
        No właśnie! U mnie też jest ten problem z moją 4 miesięczna córeczką.
        Wcześniej aniołek, spała non stop, jadła pieknie, teraz w sumie nie
        wiadomo o co jej chodzi, je ładnie tylko przez sen, na spacerze jest
        awantura, bo za kazdym podanie smoka wypluwa go. A juz nie wspomne o
        dalekich wyprawach czy gosciach. Poprostu odstrasza mi ludzi! Wczoraj
        wpadla do mnie kolezanka, chcialysmy pogadac, alez skąd! Bylo takie
        darcie gęby,ze ów kolezanka sobie poszla. A żeby bylo ciekawiej, mala po
        chwili byla cala happy,ze jestem tylko z nia, mimo iż non stop
        wisiala mi na rękach. Ale coz poradzic, taka chyba juz natura
        naszych maluchów, ale przyznam,ze niekiedy mam juz dośc, nawet
        wczesniej kiedy z aplanuje sobie,ze wieczorem wyskocze gdzies odreagować,
        naprawde juz nie mam sil po calym dniu siedzenia z marudą i pozostaje
        nadal w domu.

        pozdrawiam

        Ania mama Wiktorii
        • dora1976 Re: 3,5 miesiąca i płacz 06.07.04, 19:02
          Oj to tak jakbym czytała o sobie i moim małym terroryście odkąd minęły kolki
          około 3 miesiąca myślałam ze będzie wreszcie spokój, niestety jest chyba gorzej
          niż jak był malutki. W nocy budzi się z płaczem po kilka razy czego nigdy nie
          robił przesypiał całe noce, ciągle się drze w niebogłosy i normalnie jest zły
          na wszystko, czasem się zatka jak bierze łapki do buzi ale po chwili wydziera
          się jeszcze głośniej, już powoli wysiadam nerwowo do tego jeszcze wali kupki
          raz na 3 dni, myślałam że to może coś nie tak ale stosowałam wszystkie mozliwe
          sposoby na "wywołanie" kupy i nic! więc dałam spokój widocznie ten typ tak ma.
          Noszenie na rączkach owszem ale przy wadze 8 kilo to niestety daje po krzyżu.
          Tłumaczę sobie że to wina ząbków ale jakoś na razie nie widać ich na
          horyzoncie, ale chociaż mam jakieś wytłumaczenie bo ludzie myślą że mam w domu
          jakiegoś małego potworka.
          Trzymajcie sie i nie dajcie się waszym małym terrorystom.
        • bigdady Re: 3,5 miesiąca i płacz 14.07.04, 14:29
          myślę że najważniejsze dla Ciebie powinno być dobro Twojego dziecka a nie
          wizyta znajomej.Na to przyjdzie czas jak mała podrośnie.No i co się takiego
          stalo że znajoma szybko wyszła.Mała płakała ponieważ pewnie coś jej nie
          pasowało.Irytują mnie młode mamuśki które przedkładają jakieś wizyty, wyjścia
          itp ponad swoje małe dzieci.Na to przyjdzie czas za rok dwa jak maluchy
          podrosną.Imprezki wam nie uciekną.A jeszcze te wyrażenia "darcie gęby" -
          SZOK.Jak można tak napisać o 4 miesięcznym dziecku????????????A tak nawiasem
          mówiąc co Ty chcesz odreagowywać?????Przebywanie z córeczką jej wychowywanie
          chcesz odreagować??????Pogratulować.To powinna być przyjemnść dla Ciebie
          niezapomniane chwile .Pewnie mnie teraz zaatakujesz - "co Ty możesz wiedzieć na
          temat wychowania dziecka"????powiem Ci że troszkę wiem pamietam jak moje
          dziecko było takie małe nie rozstawałem się z nią każda chwila to była
          największą przyjemnością ( zresztą do dzisiaj tak jest ) i nigdy nie przyszły
          mi do głowy takie odzywki do tak małego malucha i jakieś odreagowywania.Dziecko
          podrosło są imprezki wyjścia.Przemyśl to.
    • ricky300 Re: 3,5 miesiąca i płacz 08.07.04, 14:44
      PRZYŁĄCZAM SIĘ DO KLUBU WSPARCIA I W PEŁNI ZGADZAM SIĘ Z PRZEDMÓCZYNIAMI. TIP
      TOP - WSZYSTKO TO SAMO!
      JESZCZE NIEDAWNO MYŚLAŁAM, ŻE TO KOLKI, A TERAZ TO JUŻ SAMA NIE WIEM...
      SPACERY TO KOSZMAR!

      POZDRAWIAM
      MAGDA
    • ministrowa Re: 3,5 miesiąca i płacz 08.07.04, 15:20
      Przeczytalam wasze odpowiedzi i dołączam się do was o dzielne mamy maruderów.
      U mnie to samo.Córuś za 4 dni ma 4 miesiące i ja naprawdę czasami nie wiem o co
      jej chodzi.Kto to wie???Od jakichś 2 tygodni marudzi niesamowicie.Rączki w buzi
      nonstop - pewno będą ząbki, ale czasami nic nie da się zrobić.Wszystko pomaga na
      chwilę - cyc, wózek, na rękach, u taty na rękach, nosidło, mata, grzechotki -
      wszystko na 5 minut.A spacery - horror, blisko domu i nosidło, bo jak się zbudzi
      to już nie poleży - o nieee.Pozostało nam przeczekać, ale podbudowałam się, że
      nie jestem sama, że takich maruderów jest więcejsmile)
      • baszaj Re: 3,5 miesiąca i płacz 08.07.04, 17:53
        Cześć! Najnowsze wieści z placu boju:
        - Kuba od 2 dni nie robi cyrku na spacerku (hurra!!!!)- mam nadzieję, że mu to
        już zostanie (wierci się, wierzga a początki płaczu dają się zatkać smokiem),
        - rykowisko w domu nadal urządza w porach ok. 10-12 i ok. 18 tej, ale mam
        sposób- nie zabawiam go lecz wyciszam tzn. kładę do łóżeczka - ryk- pozostawiam
        go tak max. 5-10 min. (wchodząc 1 lub 2 razy i głaszcząc po główce ewentualnie
        na chwilę na rączki i odkładam), po takim ryczanku łatwiej udaje mu się zasnąć
        i budzi się aniołek. U mnie to chyba było z nadmiaru wrażeń przy zbyt małej
        ilości snu...ale zobaczymy...dam znać za dzień lub dwa.
        Pozdrawiamy! Basia i Kuba (11.03.2004)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka