Dodaj do ulubionych

HCV a kot (zwierzę domowe)

15.12.05, 13:01
Od wieków nosiłam się z zamiarem skombinowania sobie kota jako narzędzie terapeutyczne. Ale od kiedy zdiagnozowano u mnie HCV temat "kot" odszedł hen hen.
Pierwsze skojarzenia: podczas zabaw z kociakiem częste są liczne zadrapania i ugryzienia osoby bawiącej sie z nim. Czy jeśli kot mnie pogryzie, podrapie "przeniesie" wirusa na inne osoby, które będą się z nim bawić, głaskać?

Chciałabym bardzo kota - kojąco by działał na depresje w terapii, ehh... (i w ogóle w życiu)

Czy jakiekolwiek zwierzę domowe może też "przenosić" wirusa na inne osoby, być jakby jego pośrednikiem?
O kanarkach nie wspomnę, ale psy? Koty? Króliki? Szynszyle?
Albo jak się bawimy zwierzętami u innych, nalezy zachować ostrożność? Lub w ogóle się z nimi nie bawić (w formie ostrzejszej - pazury, zęby)?

Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • mordeczek Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 15.12.05, 13:51
      Nie sadze aby zaraze moglo byc wyzsze niz w normalnym zyciu. Do tramwaju tez
      nikt nie wsiada w gumowych rekawiczkach. Ludzie zyja w zwiazkach, z dziecmi,
      ktore sa negatywne. a wiec nie ma az takiego paranoicznego niebezpieczenstwa.
      Kiedys, gdy zapytalem dobrego hepatologa jak to jest z tym zyrazeniem przez
      drobne zadrapania, wyjasnil mnie, ze musi w ranie nastapic wymiana-wymieszanie
      sie krwi i ta zarazona krew musi sie dostac do ukladu krazenia. Dlatego
      zakazeniu ulegaja ludzie, ktorzy mieli transfuzje lub narkomani. Wogole metody
      i mozliwosci zarazenia sie wirusem C sa bardzo kontrowersyjnym tematem, a to
      dlatego, ze malo kto wie, kiedy sie zarazil. Powodem tego jest nieodczuwalny
      przez lata wybuch choroby, ona poprostu nie ma symptomow takich jak np. HAV
      kiedy sie jest zoltym i sprawa jest jasna. Wirus C rozwija sie do 6 miesiecy, a
      po tym okresie czesto jest juz chroniczna. :(
      • anetadominika Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 15.12.05, 14:09
        Czyli kot nie "przeniesie" krwi pod swoimi pazurami na innych domowników?
        • mordeczek Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 15.12.05, 14:29
          Oczekujesz odpowiedz "tak" lub "nie". Na to pytanie nie moge ci dac
          jednoznacznej odpowiedzi bo jej poprostu nie ma.
    • stonogga Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 15.12.05, 20:13
      W tym linku cos znajdziesz , juz cos było chyba na ten temat
      Pozdrawiam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=24811341
      • anetadominika Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 15.12.05, 21:43
        Dziękuję bardzo, stonogga :)

        Skrzydła mi urosły bardzo. Kociak mi pomoże, oj, pomoże...
        I mam nadzieję, że innym też.
        • pi-vo Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 17.12.05, 11:37
          Ja mam kota drugi rok i nikt w domu się nie zaraził ani przez kota ani w inny
          sposób.Co prawda nie daję się za bardzo mu drapać ani gryźć ale czasami jednak
          bywa.W którymś wątku prezes prometeuszy pisał że w krwi obwodowej jest nikła
          ilość wirusa albo nie ma go w ogóle.To by mi tłumaczyło dlaczego żona przez
          kilka lat ,zanim dowiedzieliśmy się o moim HCV używała do depilacji moich
          golarek którymi się ciągle zacinałem i nie zaraziła się.Przez kota chyba ryzyko
          znikome albo żadne...
          • prezes.prometeuszy Re: HCV a kot (zwierzę domowe) 04.01.06, 05:54
            Rozmawiałem na temat kota jako "środka do przenoszenia zakażenia HCV" z kilkoma
            poważnymi specjalistami w chorobach zakaźnych. Temat ten bowiem pojawia się co
            jakiś czas. Odpowiedzi były jednoznaczne w sumie, ze kot nie przeniesie
            zakażenia. Niewielka lub żadna ilość HCV RNA w krwi obwodowej - zależna od
            poziomu wiremii i wykrywalna wyłącznie przy skrajnie dużych stężeniach w osoczu
            (krew żylna), znikome, małe skaleczenia spowodowane przez kota (w końcu kot, to
            nie ryś, ani tygrys), z których krew płynie często po dłuższym czasie (gdy
            pazurków już nie ma w ranie ;-) ) oraz potrzeba zadrapania drugiej osoby w dość
            krótkim czasie po zadrapaniu do krwi osoby HCV+)

            (Sam też miałem kiedyś w domu na pół dzikiego, znalezionego małego kotka,
            drapał mnie moją córkę, żonę, wszystkich i to dość dotkliwie... Na nikogo też
            nie przeniósł zakażenia.)

            Powatpiewać i być ostrożnym jednak należy, po zadrapania mogą by różne,
            krwawienie po nich także...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka