tosia1234
20.12.05, 22:49
Tosia ma niespełna 3 lata. Od urodzenia prowadzę Tosię homeopatycznie. Nie
szczepię jej. Z racji przeprowadzki do Warszawy Tosia trafiła pod opiekę dr
Z. Hortmanowicza w Aninie.
W pierwszym roku życia ze względu na powtarzające się infekcje dróg moczowych
na podstawie badania cystograficznego w CZD został zdefiniowany u Tosi
refluks II stopnia. Stąd Tosia była na permanetnym odkażaniu Furaginem.
Badanie zostało powtórzone niedawno wg którego reflus się pogłębił i jest na
granicy II - III stopień i zalecono dokonanie zabiego-operacji Defux (aby
zakleić niedomykającą się zastawkę).
Kiedy we wrześniu trafiliśmy do dr Hortmanowicza to on na podstawie
przykładania Tosi jakiegoś elektronicznego sprzętu (które wg tego co mówi dr
Hortmanowicz służy do określania pola, który narząd dobrze pracuje) została
zalecona przez Pana doktora kuracja na poszczególne zaburzenia. Jednakże
kluczowe jest to,iż podważył kwestie refluksu Tosi co jak mówił wg jego
urządzenia nie jest przyczyną infekcji Tosi.
2 tyg. temu Tosia obudziła się z gorączką. Po 3 dniach zrobiliśmy badanie
moczu (20-40 leukocytów wpw). Nie ma bakterii. W histerii zaczęłam podawać
Furagin. Dr Hortmanowicz kazał nam go odstawić. Powiedział, że może być to
skutek uboczny kuracji (organizm się oczyszcza) badź rzeczywista infekcja.
Kazał podawać Tosi Echinacea Argentum, Albumoheel przez tydzień. Powiedział,
że to wysoki poziom leukocytów może się utrzymywać do tyg. czasu i dopiero po
tym czasie zrobić badanie kontrolne.
Ja tak czy inaczej teraz w trakcie kuracji zrobiłam badanie moczu (10-20
wpw). Gorączki córcia nie ma.
Co o tym myślicie? Poradźcie. O jego odrzucieniu tej wady dróg moczowych
poprzez to urządzenie i jego sposobie leczenia. Nie chce dziecku zaszkodzić a
powoli też mnie rodzina wyklnie.
Przepraszam, że się tak rozpisałam ale wydawało mi się wszystko ważne.
Pozdrawiam,
Ania - mama Tosi.