gibil
19.03.06, 21:47
Juz moge to Wam napisac...Wczesniej balam sie ze moze sie to inaczej skonczyc
To byla moja druga ciaza. W pierwszej nie bylo prawie zadnych problemow.
Prawie bo od 35 tyg bylam w szpitalu z wysokim cisnieniem i tachykardia malej.
To wydaje sie byc takie nic...Druga wystarana nie dosc dlugo bo w 7 miesiecy i
miala byc juz bez niespodzianek. Zaczelo sie od pierwszych tygodni od
nadcisnienia. Dostalam proszki. Na szczecie przestalo skakac , ustawilo sia na
gornych polkach i czekalo tak jakis czas. Do 19 tyg USG pokazuje sliczne
zdrowe malenstwo. Nic na razie nie niepokoi ani utrata wagi o 5 kg ani wody na
granicy...W 19 tyg na obrazie USG pada pierwsze jeszcze niewinne: "nie widze
nerek ani pecherza, ale to z pewnoscia przez obtluszczenie. Na razie prosze
sie nie martwic i powtorzyc badanie za dwa tygodnie". Fakt brzuch mialam
wielki jak na ten tydzien ciazy ale wciaz chudlam. 21 tyg powtarzamy badanie -
nerek nie ma, pecharz niewidoczny, zle warunki obrazowania. 22 tydzien
polecony gin znajduje pecherz, nerek nadal nie ma. Daje sie uspokoic slowami
"jest pecherz sa i nerki na 100%"....Tabletki przestaja kontrolowac cisnienie.
24 tydzien zle wyniki glukozy. 25 tydzien USG 3D: "brak mozliwosci dokladnej
oceny serca, nerki i pecherz moczowy nie widoczne, wody w dalszym ciagu na
granicy malowodzia, brzuch ogromny a waga stoi, pilna dalsza diagnostyka"
Wyszlismy zalamani ze zdjeciem buzi malucha...26 tydz