Dodaj do ulubionych

Felieton - Grudzień 2006

06.01.07, 12:46
Grudzień obfitował w wiele ciekawych wydarzeń. Powoli klaruje się sytuacja
polityczna w naszym mieście. Posty internautów na tym forum potwierdzają, że
wbrew prognozom przedwyborczym, w Ząbkach nie powstała żadna koalicja
proreformatorska. W Sejmie zamiast oczekiwanego PO-PiSu powstał Samo-PiS.
Analogicznie w gminie - do PO-PiSu nie doszło. Mamy natomiast Bo-PiS.

Nikt go co prawda nie ogłosił, ale przebieg głosowań w Radzie Miasta
jednoznacznie to potwierdza. Nie chodzi mi tu nawet o uchwałę w kwestii
wynagrodzenia Burmistrza Miasta na maksymalnym – dozwolonym prawnie poziomie
(tu można dyskutować, czy dać maksa i oczekiwać uczciwości, kompetencji i
skuteczności, czy pensje podwyższyć dopiero po potwierdzeniu tych walorów),
ale o tryb pracy nad budżetem 2007 roku.

Pomimo tego, że Rada Miasta powołała swoje komisje ledwie kilka dni temu i
komisje te na pierwszych swoich posiedzeniach zdołały jedynie przygotować
szereg pytań do projektu budżetu, PiS i Wspólnota uznały, że budżet trzeba
przyjąć jak najszybciej (chociaż prawo dozwala działać Burmistrzowi na
prowizorium budżetowym do końca marca). Wniosek Komisji Gospodarczej o
skierowanie projektu uchwały budżetowej do dalszych prac w komisjach z
ustaleniem ostatecznego terminu uchwalenia budżetu na 15 lutego został przez
koalicję odrzucony. Komisje Gospodarcza i Rewizyjna na Sesji próbowały
jeszcze dociekać, dlaczego są takie a nie inne kwoty w tym projekcie, ale
nie było im to dane, bo radny Połomski (Wspólnota) postawił wniosek formalny
o zamknięcie listy mówców i ograniczenie wystąpień do 3 minut, który to
koalicja PiS+Wspólnota przyjęła. Pomysł, żeby o najważniejszej uchwale w
mieście, można było tylko mówić przez trzy minuty, to zupełnie nowatorskie
podejście do samorządności.

A było wiele istotnych i trudnych kwestii oraz pytań:
- plan inwestycyjny (np. budowa ulic Powstańców, Kopernika, Popiełuszki);
- wzrost zadłużenia miasta do ponad 20%, przy równoczesnym wzroście nakładów
na administracje w samym Urzędzie Miasta (wynagrodzenia+pochodne) z 2 mln 285
tys. zł w planie 2006 roku do 2 mln 805 tys. zł planowanych na 2007 rok (tj.
o 22,7%)
- dlaczego planowane są „papierowe” dochody (np. ze sprzedaży gruntów na
poziomie 2,9 mln zł, chociaż Burmistrz oświadczył, że planuje sprzedać
jedynie drobne powierzchnie np. na poszerzenie działek sąsiednich);
- dlaczego nowy Burmistrz przewiduje pozyskać w 2007 roku jeszcze mniej
funduszy zewnętrznych (unijnych) niż w swoim projekcie planował poprzedni
Burmistrz.

To wszystko są istotne kwestie, na które być może radni uzyskaliby
satysfakcjonujące odpowiedzi, ale... koalicja uznała, że nie ma potrzeby
dyskutować o budżecie. Jedyną zmiana, jaką bez mała rzutem na taśmę, udało
się wprowadzić do budżetu było wygospodarowanie 1 mln zł „wolnych środków” i
przeznaczenie ich na budowę sieci wodociągowej w drodze wojewódzkiej DW634
(bez zwiększania zadłużenia, nikomu nic nie zabierając). Wiadomo, że
Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich planuje modernizację tej trasy przez
Ząbki. Są projekty. Jakbyśmy wyglądali jako miasto, gdyby najpierw MZDW
wyremontował drogę i chodniki, a my za rok byśmy weszli z piłami i cięciem
asfaltu pod wodociąg. W tym miejscu chciałem podziękować radnym z PO i tym
radnym z PiSu i Wspólnoty, którzy poparli nasz wniosek.

Inny przykład potwierdzający koalicję Bo-PiS to brak zmian w Urzędzie Miasta.
Jedyną osobą, która utraciła prace w Urzędzie po wyborach jest wiceburmistrz.
Te same osoby pozostają na stanowiskach Skarbnika, Sekretarza i kierowników
wszystkich referatów. Żeby była jasność. CNZ głosował za p. Żmijewską na
stanowisku Skarbnika Gminy, bo jeżeli wolą Burmistrza jest pracować z tą
osobą, nie zamierzamy tego utrudniać. Trudno jednak moim rozmówcom
racjonalnie uzasadnić dalszą pracę niektórych osób np. p. Marzocha na
stanowisku Sekretarza. Wszak sam Robert Perkowski na swoim forum przed
wyborami, tak pisał: „Logiczne jest, że osoby na takich stanowiskach jak Z-ca
Burmistrza czy Sekretarz są zmieniane razem z Burmistrzem.”

Zacytujmy też inne przedwyborcze wypowiedzi Roberta Perkowskiego na forum
www.perkowski.pl. w wątku Grzechy i grzeszki Jerzego B. – czyli to czego nie
powinno się robić będąc burmistrzem.
- "Fikcyjny przetarg rok po wykonaniu inwestycji... Zgłoszenie sprawy do
prokuratury nic nie pomogło. Wygrała nieposzlakowana opinia Jerzego B. Obyło
się bez jakiejkolwiek kary, nagany czy upomnienia."
- "Tak, zgadzam się z Panem, że sprawy poruszane w tym wątku są niemal
niewyobrażalne, a jednak prawdziwe. Wielka szkoda, że wiele z nich nie było
podanych do publicznej wiadomości."
- "Dla Pana wiadomości podam jeszcze, że zarówno obecny Burmistrz jak również
jego były zastępca są punktem zainteresowania organów ścigania. Prokuratura
obecnie prowadzi co najmniej dwa postępowania w stosunku do tych dwóch osób."
- "Pomimo, iż Radni zwracali uwagę Burmistrzowi by dopełnił formalności i
uzyskał pozwolenie na budowę tej drogi, pozwolenia nie było. Najdziwniejsze
jest to, że w owym czasie Burmistrz sam wydawał tego typu pozwolenia,
dlaczego więc nie chciał wydać na swoją inwestycję? Chyba tylko z czystej
przekory."

Po wyborach, w swoim expose, Burmistrz Perkowski o byłym Burmistrzu
Boksznajderze mówi już trochę co innego: „W tym miejscu chciałbym bardzo
podziękować mojemu poprzednikowi panu burmistrzowi Jerzemu Boksznajderowi,
który nie ukrywając włożył kawałek swojego życia, kawałek siebie w to miasto,
w Ząbki. Nieprzerwanie pełniąc funkcję burmistrza od 1994 r. Pozwolę sobie
zacytować słów Jana Pawła II, które bardzo tutaj, w odpowiedni sposób oddadzą
służbę pana Jerzego Boksznajdera dla naszego miasta, dla nas
wszystkich. „Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, nie przez to kim jest,
lecz przez to czym dzieli się z innymi” Pozwolę sobie zauważyć tutaj, że tak
naprawdę pan burmistrz dzielił się samym sobą z mieszkańcami naszego miasta,
z pracownikami, ze wszystkimi, którzy mieli do niego zaufanie, którzy mieli z
nim kontakt. Za to wszystko dla pana burmistrza dziękuję w swoim imieniu, ale
wiem również, że w imieniu mieszkańców całego miasta. Obiecuję dla pana
burmistrza, jak również dla wszystkich zgromadzonych państwa, że będę starał
się korzystać z najlepszych doświadczeń i najlepszych możliwych wzorów, które
uważam, że należy powielać.”

Pewien z mieszkańców osiedla przy ul. Powstańców zapytał się mnie wprost, czy
wiem co takiego wydarzyło się pomiędzy I a II turą wyborów, że niedawni
przeciwnicy, dzisiaj tak ściśle współpracują? Niestety nie znam odpowiedzi na
to pytanie. Zastanawiając się nad nim, przypomniałem sobie tylko historię
sprzed czterech lat, kiedy Jacek S. jeszcze jako kandydat na radnego z rejonu
ul. Powstańców totalnie krytykował p. Boksznajdera (czym zaskarbił sobie
głosy wyborców), a przed drugą turą (już jako radny) nie chciał nawet
publicznie poprzeć przeciwnika p. Boksznajdera w drugiej turze - Krzysztofa
Słomkę (z listy którego kandydował). Do momentu kiedy nie został przyłapany
w Makro na przeklejaniu kodów kreskowych (i nie zrezygnował z funkcji
radnego) był bliskim współpracownikiem burmistrza Boksznajdera. Czyżby, jak
już ktoś tu na forum napisał: wiele się musiało zmienić, aby wszystko zostało
po staremu. Mam nadzieję, że się myli.

Za miesiąc m.in. napiszę trochę o komunikacji i jak się tworzy w Ząbkach
strategie.

radny Waldemar Stachera (CNZ)

Poprzedni felieton:
Listopad 2006 - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=53952781
Obserwuj wątek
    • monic18 Re: Felieton - Grudzień 2006 06.01.07, 14:10
      wstachera napisał:

      Jedyną zmiana, jaką bez mała rzutem na taśmę, udało się wprowadzić do budżetu
      było wygospodarowanie 1 mln zł „wolnych środków” i przeznaczenie ich na budowę
      sieci wodociągowej w drodze wojewódzkiej DW634(bez zwiększania zadłużenia,
      nikomu nic nie zabierając). ...

      To jakaś totalna bzdura. Jak można rozbudowywać lokalną sieć wodociągową skoro
      w mieście już teraz latem występują permanentne problemy z wodą. Już teraz jest
      jej za mało w sieci a Pan ją jeszcze chce rozbudowywać.
      Przez cały miesiąc nie miałam wody pomiędzy 17 a 23 i zapewnie w tym roku ten
      sam scenariusz się potwórzy.
      Panie Stachera a gdzie zasilanie w wodę, gdzie dodatkowe rury wodociągowe o
      dużym przepływie z warszawskiego MPWiK lub ewentualnie własne ujęcie wody. Jak
      zwykle zaczął Pan od d... strony i jeszcze twierdzi że to sukces.
      • ttjj1 Re: Felieton - Grudzień 2006 06.01.07, 15:31
        Ciekawy jestem jak się udało tak z niczego znaleźć 1 mln zł? Oby na koniec roku
        się nie okazało, że brakuje np. na pensje dla nauczycieli.

        Komentarz P. monic18 uważam za "totalną bzdurę", ponieważ argumentacja P.
        Stachery jest logiczna. Radzę mniej emocjonalnie komentować wypowiedzi innych
        osób. Rozbudowa sieci i nowe zasilanie z Warszawy to częściowo odrębne
        zagadnienia. Poza tym ulepszenie parametrów istniejącej sieci także może
        poprawić w niektórych miejscach warunki dostępu do wody.

        Drugie pytanie brzmi: jak jest z infrastrukturą kanalizacyjną na tej ulicy? Czy
        nie należałoby zacząć budowy kanalizacji deszczowej?
        • monic18 Re: Felieton - Grudzień 2006 06.01.07, 16:29
          ttjj1 napisała:

          > Komentarz P. monic18 uważam za "totalną bzdurę", ponieważ argumentacja P.
          > Stachery jest logiczna. Radzę mniej emocjonalnie komentować wypowiedzi innych
          > osób. Rozbudowa sieci i nowe zasilanie z Warszawy to częściowo odrębne
          > zagadnienia. Poza tym ulepszenie parametrów istniejącej sieci także może
          > poprawić w niektórych miejscach warunki dostępu do wody.

          Ttjj1 popatrz dookoła, podnieś trochę głowę do góry to może zobaczysz ile
          nowych bloków się w Ząbkach buduje. Za chwilę, rok lub 2 będą się do nich
          wprowadzały nowe rodziny. Znowu wzrośnie zużycie wody a podstawowa sieć
          wodociągowa (tzw. magistrale) pozostanie bez zmian. Skąd weźmiesz dla nich
          wodę. Może zaproponujesz im beczkowozy.
          Projekt pomysłu Stachery jest bez sensu. Najpierw musi powstać sieć główna,
          muszą zostać położone nowe rury o dużych średnicach DN 200 może nawet DN 300 a
          dopiero później sieć rozprawadzająca i kolejne przyłącza odbiorców
          idywidualnych. Takie podejście do tematu jakie zaproponował Stachera zamiast
          problem rozwiązywać tylko je powiększa.

          W kolejnych latach może być problem nie tylko w letnich miesiącach ale także w
          innych. Stać się nie tylko letnim wyjątkiem ale normą. Po przyłączeniu jeszcze
          kilku tysięcy odbiorców sieć miejska stanie się skrajnie niewydolna. A my
          budujemy jak gdyby nigdy nic osiedlowe wodociągi.

          Chciałabym żeby ktoś w tym mieście zaczął myśleć w perspekywie conajmniej kilku
          kolejnych lat a nie najbliższych 365 dni. Bo w efekcie robi się prezent
          kilkudziesięciu mieszkańcom ale przy okazji krzywdę całem miastu.

          PS.
          Zapewne do tematu wrócimy w lipcu lub sierpniu przy okazji letnich upałów.

          • ttjj1 Re: Felieton - Grudzień 2006 06.01.07, 23:18
            Będę kontynuował dyskusję,
            radny Stachera napisał:"...przeznaczenie ich na budowę sieci wodociągowej w
            drodze wojewódzkiej DW634". Rozumiem, że dla Pani jest to równoznaczne z "
            ...sieć rozprowadzająca i kolejne przyłącza odbiorców indywidualnych...". Dla
            mnie nie jest to takie oczywiste.

            Pozwolę sobie na kolejny cytat: ...zobaczysz ile nowych bloków się w Ząbkach
            buduje. Za chwilę, rok lub 2 będą się do nich wprowadzały nowe rodziny. Znowu
            wzrośnie zużycie wody a podstawowa sieć wodociągowa (tzw. magistrale) pozostanie
            bez zmian. Skąd weźmiesz dla nich wodę.
            Dokładnie to właśnie widzę, z tego powodu mam nadzieję był też pewnie wniosek P.
            Stachery. Później by się okazało, że mamy super magistralę z Warszawy tylko
            musimy kuć nową drogę bo np. przy Wiosennej stoi 5 nowych bloków. Czy to nie
            jest myślenie perspektywiczne?

            Nie posiadam wystarczającej wiedzy na temat sieci wodociągowej w Ząbkach aby się
            kompetentnie wypowiadać gdzie jest położona jaka rura. Myślę też, że oboje nie
            znamy zakresu prac przewidzianych do realizacji.

            PS. Też nie miałem wody latem...
          • wstachera Re: Felieton - Grudzień 2006 07.01.07, 00:33
            monic18 napisała:
            > Jak zwykle zaczął Pan od d... strony i jeszcze twierdzi że to sukces.

            Oj monic, monic. Nie pierwszy raz zaciekle atakujesz mnie na tym forum.

            Mam świadomość, że są ogromne problemy z wodą w ząbkowskich wodociągach. Bez
            doprowadzenia do naszego miasta drugiej nitki zasilającej (od strony Kawęczyna)
            lepiej nie będzie. Właśnie dlatego w poprzedniej kadencji został przez nasze
            miasto wybudowany magistralny wodociąg w ul. Powstańców i Piłsudskiego do
            granicy z Warszawą. Teraz trzeba tylko i aż przekonać MPWiK w Warszawie, aby
            wypełniło dawne zobowiązania i doprowadziło do naszych granic brakującą część
            magistrali. I tu jest duże pole do działania dla nowego Burmistrza. Podczas
            Sesji Rady Miasta mówiłem o tym i mam nadzieję, że w 2007 r. ta magistrala
            zostanie uruchomiona. Według informacji, jakie jeszcze w poprzedniej kadencji
            uzyskałem od p. Boruc – Kierownik Referatu Inwestycji i Zamówień Publicznych,
            MPWiK wstępnie przymierzało się do realizacji tej inwestycji już na przełomie
            2006 i 2007 roku.

            Według mnie ogromnym błędem byłby remont trasy DW634 bez wcześniejszej budowy
            wodociągów. Gdyby nawet okazało się, że magistrali od strony Kawęczyna w tym
            roku nie będzie, warto wybudować wodociąg w DW634 i póki co nie podłączać go do
            sieci.

            monic18 napisała:
            > Chciałabym żeby ktoś w tym mieście zaczął myśleć w perspekywie conajmniej
            > kilku kolejnych lat a nie najbliższych 365 dni. Bo w efekcie robi się prezent
            > kilkudziesięciu mieszkańcom ale przy okazji krzywdę całem miastu.”

            Czy wybudowanie magistrali wodociągowej do granicy z Kawęczynem nie jest
            myśleniem perspektywicznym?

            Mieszkasz od niedawna w Ząbkach. Na osiedlu przy Legionów w okresie letnim też
            są problemy z wodą. Ale uwierz mi, że w większości domów jednorodzinnych,
            które mają własne ujęcia wody z płytkich pokładów, z kranu co prawda regularnie
            płynie... ale szlam, którego nie tylko nie da się pić, ale trudno w nim nawet
            prać.

            Mówisz o prezencie dla kilkudziesięciu mieszkańców. Skoro to według Ciebie
            tylko kilkadziesiąt osób, to dlaczego obawiasz się, że zabraknie wody dla
            Ciebie?

            Reasumując uważam, że całą energię powinniśmy skierować w stronę MPWiK. Bardzo
            chętnie pomogę Burmistrzowi w tej sprawie.

            radny Waldemar Stachera (CNZ)
            • monic18 Re: Felieton - Grudzień 2006 07.01.07, 14:48
              wstachera napisał:

              Mam świadomość, że są ogromne problemy z wodą w ząbkowskich wodociągach. Bez
              doprowadzenia do naszego miasta drugiej nitki zasilającej (od strony Kawęczyna)
              lepiej nie będzie. Właśnie dlatego w poprzedniej kadencji został przez nasze
              miasto wybudowany magistralny wodociąg w ul. Powstańców i Piłsudskiego do
              granicy z Warszawą. Teraz trzeba tylko i aż przekonać MPWiK w Warszawie, aby
              wypełniło dawne zobowiązania i doprowadziło do naszych granic brakującą część
              magistrali.
              ...
              MPWiK wstępnie przymierzało się do realizacji tej inwestycji już na przełomie
              2006 i 2007 roku.
              ...
              Reasumując uważam, że całą energię powinniśmy skierować w stronę MPWiK. Bardzo
              chętnie pomogę Burmistrzowi w tej sprawie.

              --------------
              Bardzo się cieszę z Pańskiej deklaracji współpracy na rzecz miasta oraz z tego
              że jednak coś w tym względzie zostało już zrobione w poprzedniej kadencji.
              Pańskie słowa przeczą obiegowej opinii, że znowu zainstalował się Pan w Komisji
              Rewizyjnej aby tylko dyskontować poczynania tym razem kolejnego Burmistrza.
              To bardzo ważna Pańska deklaracja na polu aktywności a nie destrukcji.

              Rozumiem że połączy Pan swoje wysiłki z nowym burmistrzem i że w efekcie mogę
              liczyć na to, że tym lub kolejnym roku skończą się coroczne, letnie problemy z
              wodą w moim domku.

              dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

              • wstachera Re: Felieton - Grudzień 2006 08.01.07, 09:00
                monic18 napisała:
                > Jak zwykle zaczął Pan od d... strony i jeszcze twierdzi że to sukces.

                Czy nadal uważa Pani, że jak zwykle zaczynam od d... strony?

                W.Stachera
                • monic18 Re: Felieton - Grudzień 2006 12.01.07, 21:19
                  wstachera napisał:

                  > monic18 napisała:
                  > > Jak zwykle zaczął Pan od d... strony i jeszcze twierdzi że to sukces.
                  >
                  > Czy nadal uważa Pani, że jak zwykle zaczynam od d... strony?

                  Podobno prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie zaczyna, więc
                  końcowy wniosek zależy od tego którą rurą woda popłynie jako pierwsza.

                  Jeżeli wielką rurą od strony Rembertowa to w porządku zachował Pan logikę i
                  zdrowy rozsądek, ale jeżeli znowu najpierw dojdzie do przyłączenia kolejnych
                  kilkuset a patrząc na rozwój miasta może i kilku tysięcy nowych mieszkań, to
                  niestety zaczął Pan od końca tematu.
              • marczef1 Re: Felieton - Grudzień 2006 08.01.07, 14:43
                > --------------
                > Bardzo się cieszę z Pańskiej deklaracji współpracy na rzecz miasta oraz z
                tego
                > że jednak coś w tym względzie zostało już zrobione w poprzedniej kadencji.
                > Pańskie słowa przeczą obiegowej opinii, że znowu zainstalował się Pan w
                Komisji
                >
                > Rewizyjnej aby tylko dyskontować poczynania tym razem kolejnego Burmistrza.
                > To bardzo ważna Pańska deklaracja na polu aktywności a nie destrukcji.
                >
                > Rozumiem że połączy Pan swoje wysiłki z nowym burmistrzem i że w efekcie mogę
                > liczyć na to, że tym lub kolejnym roku skończą się coroczne, letnie problemy
                z
                > wodą w moim domku.
                >
                > dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

                Monic, a odnosnie d... strony i bezsensu niczego nie przeczytam?
                R
              • bonel Re: Felieton - Grudzień 2006 12.01.07, 14:33
                Monic18 napisała.
                Primo; "Rozumiem że połączy Pan swoje wysiłki z nowym burmistrzem"
                Acha, z burmistrzem. Nie razem, ale z burmistrzem. Rozumiem, że według Ciebie
                nowy burmistrz ma patent na najlepsze pomysły i to z nim się łączyć trza.
                Monic18 pamiętaj o piosence Cugowskiego.

                Secundo; "To bardzo ważna Pańska deklaracja na polu aktywności a nie destrukcji."
                Monic18 jak ja uwielbiam takie teksty zindoktrynizowanych. Już niejedna osoba
                tu powielała takie ogólne teksty niczym nie poparte. Daj przykłady owej
                destrukcji? Swego czasu zadałem takie pytanie do andruszka3 i jak sądzisz
                otrzymałem odpowiedź?

                • bonel Re: Felieton - Grudzień 2006 20.01.07, 23:00
                  Monic18 podasz mi przykłady owej osławionej destrukcji czy nie?
                  Andruszka3 do tej pory nie odpowiedziała mi na takie same pytanie. Jeśli i
                  Monic18 mi nie odpowie to sprawa jest jasna dlaczego takie rzeczy wypisują co
                  niektórzy na temat Pana Stachery.
                  Jeśli rzucanie takich niesprawdzone informacji jest dla Monic18 dobrą zabawą to
                  gratuluję samopoczucia. Będę powracał do pytania, podobnie jak do pytania dla
                  radnego z ul. Powstańców.
                  • netgater Re: Felieton - Grudzień 2006 22.01.07, 10:25
                    Moralność Kalego.

                    > Jeśli rzucanie takich niesprawdzone informacji jest dla Monic18 dobrą zabawą
                    > to gratuluję samopoczucia.

                    A w innym wątku Bonel piszesz kolejny raz o swojej teorii, przeradzającej się z
                    czasem pewność, że Perkowski zawarł sojusz z JB i jego ludźmi. Jak Kali rzucać
                    niesprawdzone informacje to dobrze, jak Kalemu coś insynuować - to źle. ;-)
                    • bonel Re: Felieton - Grudzień 2006 23.01.07, 23:31
                      Pytasz się mnie tak jak ja zapytałem się Monic18? Czy próbujesz ją wybronić od
                      odpowiedzi szukając na mnie haka? A może w takim razie może netgater odpowie na
                      moje pytanie nim zacznie mi wyjeżdżać z moralnością Kalego.
                      A swoją drogą rozumiesz pojęcie teorii? Monic18 napisała swoje nawet bez żadnej
                      wątpliwości. Doczekam się odpowiedzi?
                      Poza tym jeśli nawet to moja teoria jest świeża w skali Ząbek, i dopiero mamy
                      przyjemność obserwować jak się sprawdza czy nie. Jak na razie więcej o niej
                      świadczy niż przeciw niej. W związku z powyższym to co napisała Monic18, a
                      wcześniej ktoś inny, to już jest którejś wody ta osławiona destrukcja Stachery.
                      Ja opieram się na zdarzeniach teraźniejszych i tych co mogą nastąpić. A
                      destrukcja to coś co się stało - czy dostanę jakieś fakty owej destrukcji czy
                      stanę się obiektem ataków na mnie?
                      Ponownie zadam pytanie, trochę inaczej - Monic18 czy jesteś w stanie podać
                      przykłady owej destrukcji?

        • wstachera Re: Felieton - Grudzień 2006 07.01.07, 00:52
          ttjj1 napisała:
          > Ciekawy jestem jak się udało tak z niczego znaleźć 1 mln zł?

          W budżecie nie były wyszczególnione tzw. wolne środki, pozostałe z 2006 roku na
          koncie gminy. 29 grudnia, po wykonaniu ostatnich przelewów z dużą dokładnością
          można je było oszacować na ponad 1,3 mln zł. Może to takie finansowe meandry,
          ale pieniądze jak najbardziej realne, bo znajdujące się na koncie miasta i nie
          przeznaczone na żaden cel.

          ttjj1 napisała:
          > Drugie pytanie brzmi: jak jest z infrastrukturą kanalizacyjną na tej ulicy?
          > Czy nie należałoby zacząć budowy kanalizacji deszczowej?

          Kanalizacja została wybudowana w ostatnim czasie.
          Jaki jest stan sieci gazowej nie wiem. Myślę, że Urząd Miasta powinien
          skontaktować się z MOZG i jeżeli planuje w ciągu najbliższych lat jakieś
          remonty sieci w trasie DW634, warto je przyspieszyć.
          Kanalizacja deszczowa? Odprowadzenie wody z jezdni drogi wojewódzkiej to
          zadanie zarządcy drogi, czyli MZDW. Moim zdaniem w ramach modernizacji MZDW
          powinien taką kanalizację wykonać. Jeżeli będzie chciał odprowadzać wody do
          miejskiej kanalizacji powinien za to naszemu miastu płacić (opłaty naliczane
          jako iloczyn miesięcznej ilości opadów i powierzchni drogi). Miasto płaci
          zarządcom dróg (też powiatowi) za to, że w pasie drogi nie gminnej ma
          kanalizację gminną. Nie widzę więc powodów, aby rezygnować z opłat za zrzut wód
          deszczowych od zarządców dróg do naszej kanalizacji.

          radny Waldemar Stachera (CNZ).
          • ttjj1 Re: Felieton - Grudzień 2006 07.01.07, 17:04
            Dziękuję za odpowiedź.
    • maras358 Re: Felieton - Grudzień 2006 08.01.07, 21:56
      Czy mógłby Pan jeszcze określić choć w przybliżeniu (do 5 lat) kiedy będziemy
      mieli szansę na wodę w rejonie Górnośląska, Tetmajera? Byle wioski dysponują
      już tym luksusem od lat, Ząbkowianie usytuowani tak blisko MZWiK jakoś nie...
      Widzę, że ma Pan świadomość jakie szambo z wód podskórnych użytkujemy i przy
      tak ogromnej ilości sprzedawanych gruntów oraz innych dochodów (jak np. zlewnia
      nieczystości) miasto nie jest w stanie zaspokoić jednej z najbardziej
      podstawowych potrzeb mieszkańców? Brak słów...
      • wstachera Re: Felieton - Grudzień 2006 08.01.07, 23:41
        maras358 napisał:

        > Czy mógłby Pan jeszcze określić choć w przybliżeniu (do 5 lat) kiedy będziemy
        > mieli szansę na wodę w rejonie Górnośląska, Tetmajera?

        Rozumiem Pana ironiczny ton w sformułowaniu "w przybliżeniu do 5 lat".

        Budowa kanalizacji z jednej strony przybliżyła nas do cywilizacji, ale poprzez
        pocięcie gliniastych warstw gleby, spowodowała wymieszanie cieków wodnych. A
        wiadomo, że z połączenia wody czystej ze szlamem nic zdatnego do picia nie
        powstanie.

        Osobiście nie wyobrażam sobie, aby na koniec tej kadencji sieć wodociągowa nie
        objęła całych Ząbek. W programie wyborczym naszego komitetu (CNZ) było to
        najważniejsze zadanie inwestycyjne na najbliższe 4 lata. Inne ugrupowania
        kwestię zdrowej wody też podnosiły jako istotną. Stąd nasz wniosek z ostatniej
        Sesji, aby wolne środki przeznaczyć właśnie na wodociągi. Ze względu na
        planowaną modernizację trasy W-Wa-Wołomin, uznaliśmy, że w pierwszej kolejności
        należy rozpocząć budowę wodociągów w DW634. Osobiście żałuję, że debata nad
        budżetem została na wniosek koalicji przerwana. Być może udałoby się
        wygospodarować jeszcze inne środki na rzecz inwestycji w wodociągach. Komisja
        Gospodarcza zamierzała bardzo szczegółowo przeanalizować proponowany plan
        inwestycyjny.

        Teraz, od momentu uchwalenia budżetu, wnioski do budżetu może składać tylko i
        wyłącznie Burmistrz.

        Tak czy inaczej, liczę, że ta kadencja rozwiąże problem wody. Wodociągi buduje
        się łatwiej niż kolektory i drogi. Poza tym na wodociągi chyba najłatwiej
        uzyskać dofinansowanie unijne.

        Co zaś się tyczy ul. Górnośląskiej i przyległych, to rejon ten przy kanalizacji
        też był realizowany jako jeden z ostatnich (nie licząc pojedynczych kolektorów,
        przeważnie w nowych ulicach, które budowane są do dzisiaj). Pamiętam, że w
        tamtych czasach (chyba w 1995 roku), głosowałem przeciwko budżetowi miasta,
        gdyż zamiast przeznaczyć maksymalnie dużo środków na kontynuację budowy
        kanalizacji (w rejonie ul. Wojska Polskiego i Górnośląskiej), pieniądze
        przeznaczono na nierealne inwestycje w hale widowiskowo-sportowe, które zresztą
        ostatecznie i tak wtedy nie powstały.

        radny Waldemar Stachera
        • maras358 Re: Felieton - Grudzień 2006 09.01.07, 08:10
          Dziękuję za odpowiedź i proszę wybaczyć ironię. Trudno się od niej powstrzymać,
          jeśli na wodę czeka się ponad 20 lat. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka