mamula_to_ja
24.06.08, 10:43
Do tej pory miałam Implast volant 3 i przez rok maclarena xlr.
Jako że uważam maclarena za lekko przereklamowany sprzęt postanowiłam
sprobowac cos jeszcze. Maclaren strasznie mnie już denerwował - klekotał,
rozchwiał się lekko - z resztą od nowości był taki jakby...rozklekotany. No
ja wiem - to tylko parasolka.
Zastanawiałam się nad zappem. Ale całkowity brak regulacji oparcia był dla
mnie minusem. Oglądałam go w sklepie. Fakt ze z wyglądu ładny, ładnie
wykończony ale jakoś mnie nie przekonał.
Tak czy siak mimo wielu nieprzychylnych opinii postanowiłam kupić britaxa
verve. I jestem zadowolona. No naprawdę :-)
Fakt że jesli chodzi o tekstylną część - wypada gorzej niż maclaren - tam były
po prostu ładniejsze materiały.
Ale to i tak nie szkodzi bo teraz kiedy jest gorąco i tak go wyłozyłam
ręcznikiem frotte - więc jakby materiał był piękny...i tak by go widac nie
było :-P
W porównaniu z xlr prowadzi się oporniej ciut za to jest zwrotniejszy.
Wysokość raczki jest bardzo dobra - ja jestem niska mam 155cm wzrostu.
Przyzwyczaiłam się do wysokości maclarenowej a tu i tak jest 2,3cm niżej.
Idąc nie kopię w kółka.
Hamulce wydają mi się dużo solidniejsze niż te maclarenowe.
A co ciekawe - jakoś tak solidniej mi ten wózek stoi w...autobusie. Wiem że to
brzmi dziwnie. Tym bardziej że jako taki przecież jest bardziej niestabilny z
racji 3 kółek...No ale takie mam wrazenie.
No i wreszcie..cisza na spacerach. Nie terkocze jak oszalały - ma miekkie
kółka i bardzo fajną amortyzację. Az sie zdziwiłam. Swietnie jest też
pomyślana blokada przedniego koła - nie trzeba jej szukać gdzież z tyłu kółka
- łatwy w obsłudze dinks nad kółkiem.
No i pałączek - nie dość że jest to nie trzeba go demontować przy składaniu wózka.
Składanie wózka - proste i szybkie. Bezproblemowe.
Tak samo jak montaż i demontaż daszka i pałączka.
Dobrze pomyślane.
Generalnie wszystko chodzi sparwnie i z niczym nie trzeba się siłować.
I teraz najważniejsze - jak radzi sobie w terenie...
No więc- świetnie.
Nastawiłam się już że po wyjściu z domu utkniemy na pierwszej lepszej
muldzie...Ale nie. Radzi sobie doskonale. Ja nim nawet jeździłam po trawie i
ścieżkach.
W Warszawie w Centrum na moich niekoniecznie prostych chodnikach radzi sobie
bez problemu (mieszkam niedaleko Arkadii). Zabiorę go do Młocin i tam jeszcze
przetestuję.
No generlanie - nie jest to wózek terenowy ale jak na razie zaskoczył mnie
bardziej na plus.
Aha - jest poręczniejszy - jeśli musze go podnieść z zawartością w postaci
dziecia - zdecydowanie jest mi łatwiej niż maclarena. Pewnie dlatego że jest
krótszy.
Jak coś mnie w nim zaskoczy - napiszę :-)