Dodaj do ulubionych

hipotrofia plodu POMOCY :(

10.07.08, 20:39
witam dziewczyny..jestem w 35 tyg, ciazy mam podejrzenie hipotrofii
u mojej Kruszynkisad(( czy ktoras z WAS urodzila dzieciatko z
hipotrofia?? jak sie ma maluszek?? naczytalam sie roznosci na ten
temat na necie i boje sie o moja Kruszynkesaddodam,ze u Malej
brzuszek jest mniejszy o ok. 2tyg, ciagle jestesmy pod kontrola tzn.
usg co dwa tyg.Malutka przybiera na wadze ale wolno..teraz ma
niecale 2 kg a brzuszek nadal w tylesad(((
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 10.07.08, 21:56
      2 tygodnie odhylenia - w kazdą stronę to norma - podjerzenie
      hipotrofi wymaga odhyleń powyżej 3 tygodni i to potwierdzonych
      przynajmniej przez 2 badania usg. I akurat brzuszek jest najmniej
      ważny. Najważniejsza jest główka, potem kośc udowa. Jak to jest w
      normie (czyt: +- 2 tyg) to nie masz się czego martwić.

      Mój siostrzeniec urodził sie z cieżką hipotrofią - 8 tyg. Wszystko
      skończyło sie dobrze. Szybko nadrobił.
    • oyate Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 10.07.08, 23:50
      Córki 36 tc waga 1750 i 2 kg, spadek do 1680 i 1910. Obecnie 6 lat i
      jedyne co nam pozostało to ...straszna chudość, obecnie 15,2 i 16 kg.
    • kasjach Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 10:10
      Nie zgodzę się, że najważniejszy jest wymiar główki a brzuszek nie ma znaczenia
      oraz że potrzeba 3 tyg. odchyleń, żeby podejrzewać problemy. Bywa niestety
      różnie. U mojego synka główka akurat była zawsze sporo do przodu. Misia
      przeczytaj wątek na tej stronie "odeslali mnie z karowej". Życzę Ci wszystkiego
      dobrego i trzymam kciuki za córeczkę.
    • misia-your Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 12:16
      mam jeszcze jedno pytanie- czy mialayscie tak,ze brzuch WAM stanal w
      miejscu?? mierze sie codziennie i nic.. nadal 94 cm.. nastepne usg
      mam za dwa tyg, i teraz martwie sie czy to nie za dlugo.. chyba
      pojde za tydz. sprawdzic czy wszystko jest ok.
      jak narazie mam duzo lezec i dobrze sie odzywiac( dodam ,ze zawsze
      dbalam o zdrowie i odzywiam sie prawidlowo). Ale znowu sie
      martwie..wiem ,ze to nie dobrze dla Malej sad(
      • kasjach Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 13:00
        Misia, nie kontrolowałam brzucha, więc nie wiem. Ale w drugiej ciąży też miałam
        mały a Krzyś urodził się bardzo duży. Najważniejsze to stała kontrola do końca
        ciąży, u mnie to zaniedbano i stąd tragedia. Jak widzisz wiele dziewczyn rodzi
        małe dzieciaki i wszystko z nimi jest w porządku. Chyba w większości problemy z
        hipotrofią nie leżą po stronie dziecka,że coś z nim jest nie w porządku, ale na
        przykład łożyska czy jakiejś choroby mamy. Radziłabym Ci iść na usg wcześniej i
        koniecznie z przepływami
    • koziolkowa11 Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 13:04
      przepraszam, że wcinam się w watek, ale Kasiu jak miło Cię
      widzieć!!!! Tak jakoś zniknęłaś??? Co u Ciebie, Was???
      • kasjach Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 13:16
        O rany, Ania smile))) Napiszę do Ciebie maila wieczorkiem, ok? póki co ściskam mocno
        • koziolkowa11 Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 13:24
          Czekam niecierpliwie kiss********
    • sirbal Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 11.07.08, 21:51
      Urodziłam córkę w 34tyg. z wagą 1,5kg jak widać duza hipotrofia.
      Teraz jest ok, jedyną pozostałością jest to, ze jest szczuplutka,
      choc wysoka. Najważniejsze to badać przepływy łożyskowe- u mnie z
      tym był problem i do dziecka pomimo mojego super odżywiania
      docierało za mało pokarmu/tlenu. Często, ale nie zawsze z hipotrofią
      łączy się małowodzie. Nie przejmuj się na zapas, uważaj na siebie i
      rób częstsze kontrole. Powodzenia
    • nati1011 Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 12.07.08, 10:29
      powtórzę, jeżeli są tylko ochylenia ok 2 tyg - zwłaszcza w 35
      tygodniu to nie jest to powód do zmartwień. Chyba, ze są inne złe
      p;arametry - małowodzie, złe przepływy, złe wyniki krwi. Jeżlei nie
      to nie ma podstaw do paniki. Dziecko jest już duże i coraz trudniej
      dobrze złpac wymiar. Tak samo obwód brzuch może się nawet
      zmniejszyć, bo teraz zależy też od ułożenia dziecka. coraz mniej
      zajmują wody a coraz wiecej dziecko. Mi pod koniec ciaży brzuch
      nawet troche zmalał (obwód). to dlatego,że macica sie obniża, a
      dziecko przewaznie zmienia położenie na główkowe. Oczywiscie ten
      spadek nie powinien być duży, bo wtedy moze sugerowac np małowodzie
      lub sączące się wody. Pamietaj, że stres tez w ciaży szkodzi.
      Zamiast latać co tydzień na usg lepiej zrób kontrolne u innego
      lekarza - upewnij się najpierw, ze się na tym zna. Poczytaj na tym
      forum jakie "cuda" wychodziły na usg. To naprawde nie jest - często-
      zbyt precyzyjne badanie. Zwłaszcza, ze wbrew pozorom mało jest
      specjalistów w tej dziedzinie.
      • nati1011 Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 12.07.08, 10:37
        i jeszcze gwoli ścisłości. Moja siostra wyszła w 35 tc ze szpitala
        z "idealnym" usg. Kazałam jej iść na kontrolne do specjalisty w tej
        dziedzinie. I tam "nagle" usg wyszło fatalnie. Hipotrofia sięgała od
        5 do 9 tygodni, małowodzie i słabe przepływy. Natychmiast odesłano
        nas do drugiego - dobrego - gabinetu, gdzie potwierdzono diagnozę.
        Skończyło sie odesłaniem na oddział i natychmiastową cesarką w 35/36
        tc.

        Już w szpitalu - tydzień wcześniej - musiało być źle. A mimo to
        lekarz nic nie zauwazył. Jeżeli juz robisz usg, to upewnij się, ze
        lekarz jest specjalistą. Jak nie, to szkody moze narobić
        zarówno "dobry" jak i "zły" wynik.
    • zaisa Re: hipotrofia plodu POMOCY :( 17.07.08, 05:02
      Dwa tygodnie odstępstwa od ŚREDNIEJ to nic - to norma po prostu. Rozbieżność
      między wymiarami do 4 tyg. - też jest normą. Dorośli ludzie też mają różne
      proporcje i nie jest to wynikiem chorób.
      U nas było tak - 36 tc - brzuszek na 33 tc, kośc udowa 37 tc, reszta średnio ok
      2 tyg. mniejsza od wieku ciąży. I każdy z tych wymiarów mieścił się w normie.
      Lekarz wykonujący usg był trochę zaniepokojony, że kość udowa "odstaje" nieco od
      reszty, ale jak powiedziałam, że mąż jest szczupły, wysoki i długonogi to tylko
      westchnął: "A potem to takie wyniki wychodzą..." wink
      Hipotrofię synka zaczęła wmawiać mi ordynatorka patologii ciąży, gdzie niestety
      leżałam po wcześniejszym krwawieniu - właśnie na podstawie wymiaru brzuszka. A
      przecież pod koniec ciąży wymiar brzuszka jest najmniej miarodajny - to tkanka
      miękka, no i najbardziej ściskana w pozycji płodowej - pomiar jest mało
      miarodajny. U mnie chyba pani dr szukałą argumentów, żeby mi zrobić test
      oksytocynowy, na który zdecydowanie nie miałam chęci - przepływy wychodziły
      dobrze a szyjki było maaało. W efekcie lekarka zarządziła gwałtowne odstawienie
      leków rozkurczowych (a miało być stopniowe) i synek urodził się dwa dni później
      z wagą 2520g przy ukończonych 36 tc. I ta waga dla niego była ok. Jakby dotrwał
      do terminu porodu prawdopodobnie by ważył > 3kg, czyli jak najbardziej
      normalnie. Był szczupły i długonogi. I wciąż taki jest - a ma rok i 3/4smile
      U mnie dodatkowym stresem był praktyczny brak przyrostów wagowych u mnie -
      byłam na lekkiej diecie cukrzycowej ze względu na wyniki testu obciążenia glukozą.
      Pamiętaj, że główny przyrost tkanki tłuszczowej, a co za tym idzie i masy,
      wciąż przed córeczką - najwięcej przybiera się na sam koniec ciąży.
      Krótko dzieliłam salę na patologii z mamą, którą zostawiono na oddziale z
      podejrzeniem o hipotrofię. Nic jej przez tydzień nie robiono a wg usg maluch
      przybrał 0,5 kg. Zresztą mój też "przyrastał" skokowo - pierwszy tydzień blisko
      pół kg, drugi już tylko ok. 250g.
      Przy hipotrofii przede wszystkim odżywiany jest mózg a resztę maluchy
      nadganiają po porodzie. Bei, "grasująca" tu głównie 3-4 lata temu miała
      wszystkich swoich synów hipotrofików. Chłopcy szybko nadganiali wymiary po
      urodzeniu, najstarszy był wtedy już postawnym nastolatkiemsmile
      Dużo spokoju życzęsmile
      • misia-your do ZAISY 17.07.08, 11:36
        bardzo CI dziekuje, jestem juz spokojniejsza... mam nadzieje ze
        wszystko skonczy sie dobrze...licze na to ,ze jak pojde za tydz, na
        usg waga bedzie duzo wiekszasmile i moja Malenka bedzie zdrowiutkasmile)
        ja sama jestem bardzo szczupla, tatus malenstwa takze,, wiec sobie
        tlumacze ,ze raczej grubaskiem nie bedzie , no bo po kim?? jesli my
        takie "chudzinki" jestesmy. pozdrawiam i baardzo dziekuje
        • andaba Re: do ZAISY 19.07.08, 19:37
          U mojej też brzuszek był zawsze w tyle... o 2 miesiące w stosunku do
          wieku. Urodziła się z wagą 1900, dziś ma 9 miesięcy i jest
          całkowicie zdrowa. Owszem, dalej drobna, ale nic poza tym. Głowa do
          góry!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka