barba50
29.12.05, 23:55
i wysterylizować córcię Noski? Tak głośno myślę...
Sama mam trzy koty, więcej nie da rady wziąć, ale gdybyśmy się złożyli, nawet
po kilka złotych, sporo nas, tutaj byłoby już lepiej. Przetrwały by chyba w
tych warunkach w jakich są, a nie byłoby więcej małych nieszczęść. A jeśli
znalazł by się dom dla kociaków to koteczka byłaby już wysterylizowana. Nawet
łatwiej byłoby znaleźć kogoś chętnego. Płacę co miesiąć na schronisko w
Harbutowicach, ale dla dziecka Noski parę groszy też znajdę. Ew. jakaś pomoc
w organizacji całego przedsięwzięcia. Co o tym myślicie?
Te dzieci Noski to trochę nasze forumowe dzieci...