biljana
04.09.08, 15:31
dziewczyny, proszę o wypowiedzi i rady w temacie sikania. Chodzi o Krysię,
która od dwóch tygodni jest w nowym domu i ... sika pani do łóżka. Boję się,
że dziewczynie skończy się cierpliwosć. Dzis dostałam od niej meja, którego
wklejam poniżej:
"Co u Krysi?
Krysia ma się dobrze. Je jak szalona, wiec to jest chyba dobra oznaka.
Nadal niezbyt chętnie idzie na rece. Staram sie ja troszke na sile
przytrzymac, czasem zdaje to egzamin, a czasem nie. Mam nadzieje, ze kiedys w
koncu sie przekona.
Mam pytanie dotyczace jej kuwetkowania.
Nie wiem dlaczego Kryska z uporem maniaka siusia mi w lozku. Zaczynam sie
niepokoic.
Pierwszy tydzien bylo super, zalatwiala sie do kuwety bez zadnego problemu. Ma
czasem takie dni np. wczoraj, ze nie z gruchy ni z pietruchy zalatwi sie w
lazience na dywaniku lub w garderobie.
jednak najgorsze jest jej sikanie do lozka. W tej chwili zaslaniam cale lozko;
kładę folie, na to koc, a w nocy jeszcze prześcieradło. Jest to dosc
uciazliwe, bo tylko 2 razy udalo mi sie ja zlapac na goracym uczynku i zaniesc
do kuwety. Wiekszosc razy robi to kiedy ja spie.
Czy tak bylo wczesniej?
Jak mozne jej tego oduczyc?
Wszyscy zalecaja, zeby kota zaniesc do kuwetki, ale w momencie kiedy zaczyna
siusiac. W nocy jest to bardzo utrudnione.
Nie wiem jak sobie z tym poradzic.
Myslalam, ze na poczatku demonstruje mi swoje niezadowolenie, ze teraz spedza
tyle czasu sama, jednak to juz troszke trwa i powinna sie przyzwyczaic do
takiego stanu rzeczy.
Prosze napisz jak to bylo wczesniej. No i czy masz jakies sposoby na takie
problemy."
tyle mejla. Krysia wczesniej czasem sikala do łóżka ale jak to mały kotek,
normalnie. Z każdym dniem robiła to coraz rzadziej...
Co poradzić? Pomóżcie.