Dodaj do ulubionych

Myślcie Pacienci - to nie boli

21.05.10, 16:11
Dziś na dyżurze zgłasza się do mnie w Izbie Przyjęć pani ok 35 lat z....bólem
zęba. Jestem chirurgiem, ale nie chirurgiem szczękowym. W życiu nie wyrwałam
zęba ( nie licząc mleczaków, które wyrywałam moim dzieciom metodą domową). Nie
znam sie na zębach!!!!
Pani nie robiła wrażenia niedorozwiniętej,upośledzonej. Na pytanie czego ode
mnie oczekuje wyjaśniła, że.....usunięcia bolącej ( od jakiegoś czasu) 8.
Miesiąc temu pojawił się dżentelmen z ciałem obcym w oku, choć szpital nie ma
okulisty. Z okulistyka miałam po raz ostatni do czynienia na studiach czyli
jakieś 22 lata temu. Z oka usuwałam jedynie rzęsę a i to niechętnie.
Leczyłam już dzieci, zmiany skórne, przylatywano do mnie po interpretację ekg.
Ludzie - myśleć!!!!!! Jeśli chcecie kupić sól nie idziecie do jubilera. Lekarz
dziś nie jest doktorem wszech nauk medycznych od wszystkiego. Jest
specjalistą, niekiedy wąskim. Dlaczego z okiem nie udajecie się do okulisty, z
zębem do stomatologa a z dzieckiem do pediatry ( pomijam sytuację gdy lekarz
jest jedynym dostępnym lekarzem a opóźnienie pomocy może być groźne dla
zdrowia i życia).
Obserwuj wątek
    • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 21.05.10, 16:55
      Nie oczekuj cudów ani zmian na lepsze:)Te zachowania to codzienność a
      tłumaczenie pacjentów zawsze te same,bo było bliżej,bo tak przy okazji itp.Mnie
      już to nie dziwi.Szanowni pretensjonalni często pacjenci tego nie zrozumieją!
      • Gość: pacjentka Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: 80.54.47.* 21.05.10, 21:14
        Taaaa... bo pacjent ma obowiązek wiedzieć, w którym szpitalu jest okulista, a w
        którym go nie ma. ROTFL
        Myślcie lekarze, to nie boli.
        • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 22.05.10, 15:49
          ma obowiązek!W szpitalu onkologicznym nie ma np okulisty,proste nie?
          • Gość: też pacjentka Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.10, 17:35
            nie, nie proste. Ile masz szpitali onkologicznych/kardiologicznych
            czyli 1 specjalizacji? W większości są to szpitale z wieloma
            oddziałami.
            • Gość: ludowiec Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 22.05.10, 19:09
              no wlasnie doktory zupelnie nie rozumiejom, ze musimy oszczendzac (my pacyjeci)
              na telefonach i nie mozemy zadzwonic na informacje medycznom
              takie konowaly po prostu!
              dzwonienie przeciesz menczy i nararza na raka muzgu!!!
              oni o tym nie wiedzom, bo som niedoksztalceni i jeszcze kcom zarabiac,
              ZGROZA!
              • Gość: niezreformowana Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 22.05.10, 21:06
                Gość portalu: ludowiec napisał(a):

                > no wlasnie doktory zupelnie nie rozumiejom, ze musimy oszczendzac
                (my pacyjeci)
                > na telefonach i nie mozemy zadzwonic na informacje medycznom
                > takie konowaly po prostu!
                > dzwonienie przeciesz menczy i nararza na raka muzgu!!!
                > oni o tym nie wiedzom, bo som niedoksztalceni i jeszcze kcom
                zarabiac,
                > ZGROZA!

                A Ty nie przynoś Nam pacjentom wstydu:) do szkoły :))
                ja wstydzę się za Ciebie naprawdę;)
              • Gość: Ola Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.10, 22:50
                o jakim dzwonieniu piszesz, skoro wiadomo że w szpitalu jest
                potrzebny oddział? Nigdy nie spotkałeś się z tym, że chorych
                odesłano ze szpitala, choć w szpitalu był odpowiedni oddział oraz
                specjaliści?
                • protozoa Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 23.05.10, 13:33
                  Pracuję 20 lat i pacjenta odsyłałam w następujących sytuacjach:
                  - gdy w szpitalu nie było konkretnego specjalisty
                  - gdy nie było miejsc ( nie położę na podłodze, choc niektórzy koledzy tak robili)
                  - stan zdrowia pacjenta ( po zbadaniu) nie wymagał hospitalizacji
                  Zawsze badam, rozmawia.m,
        • protozoa Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 22.05.10, 20:10
          Jeśli umie czytać, ma telefon i potrafi się nim posługiwać to nie jest to
          problem. Natomiast jeśli uważa, że w szpitalu znajdzie się "jakiś" lekarz, który
          wszystko wyleczy to...jest w błędzie.
          W Warszawie okulistyki nie ma w znacznej części szpitali, podobnie ortopedii. W
          szpitalach dla dorosłych nie leczy się dzieci ( i odwrotnie). Porodów tez raczej
          nie przyjmuje się na internach/chirurgiach czy onkologiach.
          Pomijając sprawy nagłe, gdzie rzeczywiście liczą się sekundy nalezy udać się do
          szpitala, w którym pracuje dany specjalista. W przeciwnym przypadku pacjent
          zabiera czas a przede wszystkim sam na tym traci bo jest odsyłany.
          A tak na marginesie czy chciałabys, aby grzebał Ci w oku lekarz, który o
          okulistyce ma mgliste pojęcie za to jest znakomitym ginekologiem? Albo, żeby
          Twój poród był przyjmowany przez dermatologa????
          • Gość: niezreformowana Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 22.05.10, 20:58
            ja nie czekam w kolejkach do specjalistów ,zawsze korzystam
            z ostrych dyżurów (bajer mam) ,ja myślę:)Pozdrawiam Panią
            doktór i współczuje naprawdę.
    • desrenia Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 23.05.10, 17:10
      Z drugiej strony tez nie mozna od pacjenta wymagac znajomości odpowiednich
      specjalizacji. Do wszystkiego trzeba podchodzic wyrozumiale
      • protozoa Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 23.05.10, 21:40
        Są wiadomości, które powinien posiadać absolwet 6 letniej szkoły podstawowej. Do
        nich nalezy to, że okulista zajmuje się chorobami oczu a dentysta zębami. Jeśli
        ktos tego nie wie oznacza, że jest uposledzony umysłowo. Wtedy powinna zająć się
        nim rodzina.
      • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 23.05.10, 21:44
        chyba minimum wiedzy ogólnej trzeba mieć?
      • dosrania Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 25.05.10, 19:23
        desrenia napisała:

        > Z drugiej strony tez nie mozna od pacjenta wymagac znajomości
        odpowiednich
        > specjalizacji. Do wszystkiego trzeba podchodzic wyrozumiale

        Zwlaszcza jak pacjent-idiota przyjdzei zawracac glowe o 2:00 w nocy.
    • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 24.05.10, 10:51
      Protoza, pomimo że myślę, też mi się udawało pomylić specjalności.
      Wtedy wystarczy przeprowadzić taką rozmowę:
      - Z tym to pani powinna się zgłosić do (specjalność).
      - Przepraszam, nie wiedziałam. Może mi pan kogoś polecić?

      I po krzyku.
      • protozoa Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 24.05.10, 16:55
        Chyba już w przedszkolu dzieci są uczone, że ząbki leczy lekarz , który jest
        dentystą lub ( trudniej) stomatologiem. W zerówce uczy sie, że z oczkiem idzie
        się do okulisty a gdy trzeba zrobic operację robi ją chirurg. I tę skomplikowaną
        wiedzę nalezy pielęgnować, bo jak widać umyka.
        Trudno osobie dorosłej (!!!!), nie mającej cech opóxnienia umysłowego,
        władającego językiem polskim tłumaczyć, że zgłaszając się do Izby Przyjęc do
        dyżurującego tam CHIRURGA ( jest szyld w języku polskim a ja mam przypietą do
        fartucha tebliczkę z imieniem, nazwiskiem, stopniem naukowym i wyrażną
        informacją, że jestem chirurgiem, tłumaczyć, że:
        - dentysta *stomatolog ma w gabinecie sprzęt do leczenia zębów, a przede
        wszystkim umiejętności wynikające z profilu studiów
        - chirurg ( nie szczękowy) miał co prawda semestr zajęć ze stomatologii, ale nie
        jest specjalistą w tej dziedzinie nie zajmuje sie borowaniem i wyrywaniem zębów.
        Polecanie kogokolwiek jest niedopuszczalne, bo pacjenci zaraz to nagrają i
        kłopoty gotowe. Zaraz w prasie brukowej pojawią się informacje, ze dr
        takitoataki wysyła pacjenta do swojego kumpla i ma z tego krocie.
        A swoja drogą nikt z nas nie ma czasu na dyżurze na takie dysputy. Sa naprawdę
        ciężko chorzy ludzie, wielu z wypadków. Tu leje się krew a tam lekarz poucza
        pacjenta, ze z bolącym zebem do dentysty.
        • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 25.05.10, 09:38
          > Chyba już w przedszkolu dzieci są uczone, że ząbki leczy lekarz ,
          który jest
          > dentystą lub ( trudniej) stomatologiem. W zerówce uczy sie, że z
          oczkiem idzie
          > się do okulisty a gdy trzeba zrobic operację robi ją chirurg. I tę
          skomplikowan
          > ą
          > wiedzę nalezy pielęgnować, bo jak widać umyka.

          To fakt, ale pomylić lekarza od jednych hormonów z lekarzem od innych
          horminów (endokrynolog/ginekolog/diabetolog) jak się sprawy
          pokomplikują nie jest trudno. Bo to nie jest już wiedza "lekarz od
          ząbków" versus "lekarz od oczka".
          Pomylenie dentysty z chirurgiem szczękowym tez może się zdarzyć - bo
          niektóre zęby usuwa dentysta, niektóre chiurg szczękowy.
          Chociaż może pomylenie dentysty z chirurgiem to już przesada.

          > Polecanie kogokolwiek jest niedopuszczalne, bo pacjenci zaraz to
          nagrają i
          > kłopoty gotowe. Zaraz w prasie brukowej pojawią się informacje, ze dr
          > takitoataki wysyła pacjenta do swojego kumpla i ma z tego krocie.

          A szkoda, bo pacjentowi trudno czasami ocenić wiedzę lekarza.
          teoretycznie można na zasadzie wyleczył/nie wyleczył ale jak ocenić, że
          coś nie jest do wyleczenia albo leczy się trudniej?
      • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 24.05.10, 16:55
        a potem idziesz do poleconej osoby i mówisz ,że dr kazała Ci przyjść?:)
        • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 25.05.10, 09:39
          Nie, bo niestety lekarze nie chcą polecać.
          Ale mówię specjalnościami : "...[specjalność)... kazał mi przyjść
          ponieważ ...(powód wizyty).
          • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 25.05.10, 19:50
            ....kazał Ci przyjść?czy sam o to prosiłeś?
            • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 26.05.10, 10:05
              nie rozumiem pytania

              nie spotkałaś się nigdy z sytuacją, gdy np. internista mówi, że
              powinnaś się udać do laryngologa?
              • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 26.05.10, 20:05
                idziesz i mówisz internista kazał mi tu przyjsc....
                • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 27.05.10, 09:42
                  no i?
                  • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 27.05.10, 21:50
                    no i ...właśnie-kazał.
                    • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 28.05.10, 09:27
                      no i?
                      nie nauczyli Cię w szkole wyrażać się jasno i klarownie?
                      • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 28.05.10, 10:25
                        a ciebie grzecznie?
                        • bubster Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 28.05.10, 10:31
                          Nauczyli, ale powiedzieli, że jak ktoś mnie traktuje jak debila, to już
                          nie muszę się trzymać sv.
                          • Gość: aska Re: Myślcie Pacienci - to nie boli IP: *.chello.pl 01.06.10, 11:54
                            to działa w obie strony!
    • gaba58 Re: Myślcie Pacienci - to nie boli 24.05.10, 23:21
      Nie było Cię jakiś czas, fajnie że wróciłaś. Ja bym jednak trochę
      pogadała z tą babką, z ciekawości bo to jednak wyjątkowy okaz, a może
      była na haju, przypływ odwagi i mocne postanowienie realizowane
      natychmiast? A tak serio to ja tęsknię za tymi ostrymi dyżurami i
      informacją w gazecie w którym szpitalu co i kto, teraz to loteria
      będzie specjalista czy nie.
    • cccykoria Re:A nie slyszała protoza 26.05.10, 14:27
      o dyżurze bólowym stomatologicznym? Trzeba była wskazać i po
      sprawie ...ewentualnie przepisać tabletki przeciwbólowe ,cięzko?
      • Gość: aska Re:A nie slyszała protoza IP: *.chello.pl 26.05.10, 20:08
        tableteczki mozna zakupic w kiosku-ciezko?
        • cccykoria Re:A nie slyszała protoza 26.05.10, 20:59
          Gość portalu: aska napisał(a):

          > tableteczki mozna zakupic w kiosku-ciezko?

          Tia już pomogą ,jak świńce niebo;)
          • Gość: aska Re:A nie slyszała protoza IP: *.chello.pl 27.05.10, 21:52
            no to do stomatologa-proste nie?aaaa ,może oczekiwałaś,że dr ci doltard wypisze tak?
            • cccykoria Re:A nie slyszała protoza 27.05.10, 22:34
              ciekawe ,że morfinę można zapisać kazdemu? hmm
              ja proponuje np diclac na stan zapalny itp Ciężko ,rączka
              boli? ,czy główka? ;)
            • cccykoria Re:aska 27.05.10, 22:35
              a Ty dzisiaj na dyzurze? nudzi się Tobie;)
              • Gość: aska Re:aska IP: *.chello.pl 27.05.10, 23:42
                nic Tobie do tego:)P
                • cccykoria Re:aska 28.05.10, 10:37
                  Oczywiście ,że nic mi do tego:) chciałam Tobie tylko
                  zwrócić uwagę ,że morlinę itp przepisuje dr ,pod konkretną
                  jednoskę chorobową i tego nie przeskoczysz ,na specjalnych
                  drukach.Moja droga swego czasu bolał mnie ząb a w tym
                  czasie byłam w poradni leczenia bólu ,poprosiłam grzecznie
                  i anestezjolog przepisała ,a nie musiała ,więc da
                  się .Tramal ,który brałam ,nie pomógł ,a wiesz dlaczego?

                  Każdego kiedyś bolał zą ,więc wie jaki to ból ,skoro nie
                  ma możliwości skorzystania z stomatologa ,póżna godzina ,nie
                  ma dyżuru stomatol.(nie wszędzie jest u mnie dopiero od
                  kilku lat) ,to najrozsadniej po ludzku jest przepisanie
                  leku ,nie z kiosku ,tylko takiego na ból i stan zapalny .
              • Gość: aska Re:aska IP: *.chello.pl 28.05.10, 10:27
                a czemu uważasz,że na dyżurze i tym bardziej,że mi się nudzi?
                • cccykoria Re:aska 28.05.10, 10:39
                  Gość portalu: aska napisał(a):

                  > a czemu uważasz,że na dyżurze i tym bardziej,że mi się nudzi?

                  Żartowałam sobie ,nie widzisz znaku ;
      • protozoa Re:A nie slyszała protoza 28.05.10, 12:52
        Jeśli człowiek nie jest uposledzony psychicznie wie, ze z bolacym zebem idzie
        się do stomatologa. Gdzie jest ząb chyba wie, bo tego uczą w przedszkolu.
        A leki przepisuje nie "jakis" lekarz a lekarz leczący, który bierze
        odpowiedzialność za proces leczenia. I dlatego są leki wydawane na receptę.
        Lekarz nie jest przepisywaczem leków ani wypisywaczem recept.
        Powtarzam - mysleć! To nie boli.
        P.S. Jak popsuje mi sie lodówka wzywam magika od lodówek a nie idę do szewca.
        • grocholica Re:A nie slyszała protoza 01.06.10, 15:50
          W szpitalu oprócz porodów byłam raz . W czasie ciąży miałam atak
          kolki nerkowej i powiem szczerze, że ból był taki, że na pewno nie
          byłam w stanie przeczytać żadnej plakietki ani tablicy
          informacyjnej. Co więcej pewnie nie wiedziałam jak wogóle wyglądał
          lekarz, który mnie badał i nie pomagał.

          Akurat karetka mojej prywatnej sieciówki zawiozła mnie do szpitala i
          zostawiła na izbie przyjęć i też okazało się, że nie tylko powinnam
          wiedzieć, że chcę do szpitala położniczego, ale i to, że z takimi
          pierdołami nie przyjeżdża się do szpitala klinicznego ale z jakimś
          niższym stopniem referencyjności czy jak to się nazywa.


          A czy pani doktor nie przyszło do głowy, że pacjent, którego boli
          nie musi byc opóźnionym umysłowo, by być zagubionym, rozbitym i w
          pewnej mierze desperacko i po omacku szukać ratunku?

          Dodatkowo pani doktor może sobie, rodzinie przepisać każdy lek (no
          pewnie są jakieś ograniczenia, ale nie wiem jakie, najwyżej uzna
          pani mnie za opóxnioną umysłowo), a przeciętny plak ma dosyc
          ograniczony dostęp do lekarza "leczącego". Choć mieszkam 3 km od
          Warszawy, to gdy moja mam potrzebuje kolejnej recepty na leki
          przeciwcukrzycowe to w przychodni słyszy, ze ma zostawić nazwy
          leków i receptę odebrać za 3 tyg. Ale pani dr woli udawać, ze nie
          zna polskich realiów.

          Ciągle mnie zastanawia jakie motywacje mieli przy wyborze zawodu
          tacy lekarze jak Pani. Pomagać, ratować życie, czy raczej mieć
          poczucie władzy i znaczenia będąc pania czyjegoś losu...
          • protozoa Re:A nie slyszała protoza 09.06.10, 04:44
            Zbyt długo pracuje w warszawskim szpitalu o wysokim stopniu referencyjności,
            zeby uwierzyć w kłamstwa zawarte w tym poscie.

            - nie jest niczyja winą, że pacjent nie jest wspanie przeczytać plakietki
            przypietej do fartucha.
            - w szpitalach , w których nie ma oddziału połozniczego bardzo niechętnie leczy
            się ciężarne- po prostu bezpieczniej jest robić to w obstawie odpowiednich
            specjalistów.
            - jeśli zjawia się pacjent zwłaszcza ciężarna i z kolka nerkową nikt nie wyrzuca
            nikogo do szpitala o niższym stopniu referencyjności - takie bajeczki to u cioci
            na imieninach.
            - zawsze i każdemu cierpiącemu pacjentowi pomagamy, a słowa o opóxnieniu
            umysłowym padły nie z moich ust.
            - leki dla cukrzyków przepisywane są od ręki lub najpóxniej po kilku godzinach.
            A jesli mama ma zastrzeżenia do pracy przychodni niech ją zmieni. Recepta na
            leki przeciwcukrzycowe za 3 tygodnie to kolejne kłamstewko, małego człowieczka.
            Znam polskie realia od podszewki, znacznie lepiej niz mogłoby sie to wydawać.
            Lekarzem zostałam, bo lubie robic to co robie, nie znoszę natomiast głupich ludzi.
            • Gość: foahoka Re:A nie slyszała protoza IP: *.centertel.pl 15.06.10, 13:35
              > Lekarzem zostałam, bo lubie robic to co robie, nie znoszę
              natomiast głupich lud
              > zi.
              Właśnie lubi Pani swój zawód, problem zaś jest w tym, że polega on
              na leczeniu...ludzi. Ludzi różnych, madrych, głupich, rozsądnych
              bądź nie. Proszę sobie przy plakietce dopisać preferencje co do
              pacjentów i przynajmniej sytuacja bedzie klarowniejsza. Z większości
              (w różnych wątkach) Pani postów wynika, że notorycznie ma Pani do
              czynienia z ludźmi głupimi, chamskimi i brudnymi (a powiedzmy sobie
              szczerze, że to przesada). Zdaję sobie sprawę, że takie
              przypadki "lepiej" się pamięta ale widać że strasznie Panią to
              frustruje - może lepiej by było zająć się wyłącznie wykładami na
              uniwersytecie? Weterynarza czasem pies ugryzie lub kot podrapie i
              nie robi takiego larum jak Pani z tego, że pacjenci śmią nie
              spełniać Pani oczekiwań (a im z pacjentem też trudno się dogadać;)).
              Praca z ludźmi jest najtrudniejsza (często stresująca i niewdzięczna
              ale też dająca dużo satysfakcji). Chyba miał Pani tego świadomość
              wybierając ten zawód? Skąd u Pani tyle pogardy i złośliwości?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka