Dodaj do ulubionych

Książka dla redaktora...?

01.11.05, 19:42
Witam,
Jestem początkującą redaktorką, studentką piątego roku filologii polskiej UW.
Mimo tego, że specjalizacja moich studiów jest edytorsko-wydawnicza, nie
spotkałam się jak dotąd z wieloma książkami dotyczącymi pracy redaktora. Czy
możecie mi coś polecić?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pani.kien Re: Książka dla redaktora...? 03.11.05, 20:52
      Ależ jest ich wiele! od tekstów takich guru edytorstwa jak Trzynadlowski poprzez setki tekstów językoznawczych, wielu typograficznych po poradniki dla redaktorów, korektorów i autorów. Są książki o marketingu, prawach autorskich, ogólnie o branży wydawniczej... Od czego chcesz zacząć?
      • vasylek1 Re: Książka dla redaktora...? 04.11.05, 10:02
        Zastanawiam się tylko, w jakim stopniu są one aktualne i na ile przedstawiane w
        nich wiadomości można traktować za uniwersalne i wzorowe. Interesuje mnie przede
        wszystkim strona redakcyjna, niekoniecznie natomiast same sprawy językowe, z
        nimi bowim jestem na bierząco. Dotarłam do jednej pozycji, dosyć nowej, mianowicie
        B. Osuchowskiej, "Poradnika autora, tłumacza i redaktora". Czy to nie jest
        "niebezpieczne" czytanie książek powstałych np. w latach 70-tych, czy zasady,
        które są w nich opisane nie są przestarzałe?
        Pozdrawiam
        K.
        • barbara7 Re: Książka dla redaktora...? 04.11.05, 20:12
          vasylek1 napisała:

          Interesuje mnie przed
          > e
          > wszystkim strona redakcyjna, niekoniecznie natomiast same sprawy językowe, z
          > nimi bowim jestem na bierząco.

          Myślę, że się mylisz. Przyjrzyj się dobrze temu, co napisałaś. Nie ma takiego
          momentu, w którym można by powiedzieć, że ze sprawami językowymi jest się na
          bieżąco(!). Im więcej się siedzi w tekstach, tym więcej pojawia się wątpliwości
          językowych.

          Jeśli chodzi o podręczniki, to myślę, że książki o edytorstwie - te starsze, są
          bardzo dobre. Zresztą wystarczy spojrzeć, jak wydawane były książki przed
          kilkudziesięciu laty (oczywiście, nie mówię tu o cenzurze, tylko staranności
          edytorskiej). Trzeba je oczywiście po swojemu przemyśleć, a potem tylko
          dostosować tę wiedzę do wymogów konkretnej redakcji i ... do pracy.

          Mnie książka B.Osuchowskiej nie przekonała. Daje ona pewną, bardzo
          propedeutyczną wiedzę na początek, ale w moim odczuciu jest powierzchowna i nie
          ujawnia tajemnic warsztatu redaktora i tłumacza. A może zbyt wiele się po niej
          spodziewałam?

          Nawiasem mówiąc nie chce mi się wierzyć, żeby nie można było na Twojej uczelni
          dopytać prowadzących zajęcia o książki, do których warto zajrzeć, żeby być
          dobrym redaktorem. Przecież tam spora część prowadzących zajęcia to właśnie
          między innymi redaktorzy. Może za mało pytasz?

          Powodzenia
          A_SKa
          • ardjuna Re: Książka dla redaktora...? 05.11.05, 02:18
            Bardzo mi się podoba to, co napisałaś.
            (-) Redaktor z wieloletnim doświadczeniem :)
    • fiszki Re: Książka dla redaktora...? 04.11.05, 10:52
      Typografia typowej książki, Robert Chwałowski,
      ABC redaktora technicznego, M. Wodyk.

      Polecam zwłaszcza pierwszą.

      Jest jeszcze np. Zarys techniki wydawniczej Trzaski. Stare, ale b. dobre.

      Acha, książek o takiej tematyce jest b. dużo. Zobacz choćby w BN, szukając po
      haśle przedmiotowym edytorstwo.
    • rekwizytornia Re: Książka dla redaktora...? 06.11.05, 18:24
      Również jestem na piątym roku polonistyki, tyle że nie UW, a UWr. Na zajęciach
      z redakcji tekstu czytaliśmy i analizowaliśmy bardzo dokładnie zarówno
      Osuchowską, jak i Chwałowskiego. W obu książkach są błędy i nie należy mieć do
      nich 100% zaufania. Np. Chwałowski zapomina o wielu wyjątkach, bywa zbyt
      kategoryczny w swych sądach, a także niedokładny, Osuchowska z kolei nie ma
      pojęcia o normach językowych i większość jej rad w tej materii mija się z
      prawdą - co można łatwo zweryfikować, sięgając po słownik ortograficzny PWN i
      słownik interpunkcyjny Podrackiego.
      Natomiast Trzaska napisał książek kilka. Na moim biurku aktualnie spoczywa
      tomiszcze pt. "Redakcja techniczna książki". Zaś za wykładowcami mogę jedynie
      powtórzyć tytuły innych publikacji:

      1. B. Kalisz "Słownik wydawcy"
      2. "Współczesne polskie drukarstwo i grafika książki"
      3. S. G. Wheeler, G. S. Wheeler "Typografia komputerowa"
      4. J. Sowiński "Polskie drukarstwo"
      5. F. Trzaska "Redakcja techniczna książki" i "Poradnik redaktora"
      6. H. P. Willberg, F. Forssman "Pierwsza pomoc w typografii"

      Z tych książek korzystam i na studiach dziennych, i na podyplomowych. Jest
      jeszcze koszmarne dzieło Leona Marszałka, którym nas zamęczano na zajęciach,
      ale tytułu szczęśliwie nie pamiętam, więc nie podam.

      Pozdrawiam
      Rekwizytornia
      • dialektolog Re: Książka dla redaktora...? 06.11.05, 20:36
        Leon Marszałek, Edytorstwo publikacji naukowych.
        • millefiori Re: Książka dla redaktora...? 06.11.05, 20:50
          O, Dialektolog :)
          • dialektolog Re: Książka dla redaktora...? 06.11.05, 23:45
            millefiori napisała:

            > O, Dialektolog :)

            Dziękuję za Uśmiech, Droga Gospodyni.

            Niestety, znowu pogrążam się w niebyt, czyli pracę. A miał to być rok odpoczynku...

            A do tematyki forum (które oczywiście mam na liście ulubionych) - planuję
            wydanie pewnej antologii. I wtedy będę tu czytał i dyskutował, a może i
            współpracę nawiązywał.
            Ale najpierw muszę się wygrzebać z zaległości...
            • millefiori Re: Książka dla redaktora...? 08.11.05, 00:18
              Dialektologu, milo Cie tu znow widziec i czytac.
              A odkopywanie to chyba choroba zawodowa, caly czas walcze z tym samym, chyba
              kupie szufle;)
      • lisekrudy Marszałek 06.11.05, 22:54
        rekwizytornia napisała:

        > Jest jeszcze koszmarne dzieło Leona Marszałka, którym nas zamęczano
        > na zajęciach,

        Ksiazki co prawda nie znam, ale nazwisko autora znajome. Czyzby to ostatni
        naczelnik Szarych Szeregow? Rok urodzenia sie zgadza, jak rowniez profesja, bo
        ostatni naczelnik Sz.Sz. byl po wojnie redaktorem w PWN.

        L.
        • ardjuna Re: Marszałek 07.11.05, 23:25
          lisekrudy napisał:

          > ostatni naczelnik Sz.Sz. byl po wojnie redaktorem w PWN.

          A Berman w PiW-ie, ale pewnie z innych powodów :)) Może też napisał jakąś mądrą
          redaktorską książkę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka