Dodaj do ulubionych

Cytat z FK - [ bez linku :( ]

08.01.04, 19:01
cytat:
....." moja prababcia zawsze mówiła- obrażają się tylko służące - i chyba
miała rację...."

cytuję powyższe z pamięci. To wypowiedź jednej z dyskutantek w wątku
Tralalumpki o kłamaniu. Przypomniałam sobie, że moja babcia - urodzona w r.
1901 też tak mawiała. Nie zawsze o tym pamiętam.
-----
historia vitae magistra.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 19:46
      "Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu."

      a chciałoby się żeby (choć nieraz) było odwrotnie ...
      • hehe.he Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 21:22
        "a kto słów Pana nie słucha - śmiercią umrze"


        hehe:))))
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 21:29
        aankaa napisała:

        > "Kropla miłości znaczy więcej niż ocean rozumu."
        >
        > a chciałoby się żeby (choć nieraz) było odwrotnie ...
        >

        WIDZĘ, ZE TAKZE ZACYTOWAŁAŚ .... sygnaturkę jednej z dyskutantek z FK.
        Zresztą tam już Nawiedzona_baba ten temat podjęła :))- znaczy ten, czy lepsza
        kropla miłości, czy ocean rozumu.
        A moje zdanie takie : - trochę tego a i trochę tamtego...pomieszać w dobrej
        proporcji nigdy nie zawadzi.
        Ale jakby nie o to szło w moim watku o obrażalstwie służących i poglądach
        naszych prababek.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 21:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10050139&a=10062072

    • nawiedzona_baba Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 22:14
      eh, gdzie się podziały istoty, które rozumiały grę słów ?
      teraz to "kawę na ławę" i dalej głupie :(
      • hehe.he Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 22:22
        hehe uwielbia grę słów :0)
        • aankaa Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 22:27
          wreszcie ktoś lubiący się bawić
    • j_u Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 22:33
      Rozwine mysl malo dowcipnie i prozaicznie.
      "Obrazanie sie" to nadymanie sie i nabieranie wody w usta. Reakcja na konflikty
      w bardzo zlym stylu, stad pewnie lekko wzgardliwa wymowa zacytowanej
      wypowiedzi. Kulturalny czlowiek rozwiazuje konflikty rozmowa, moze nawet
      klotnia, ale nie nadymaniem sie i nie mowieniem, o co chodzi (czesta przywara
      kobiet, ktore uwazaja, ze ich partner powinien odgadnac, o co im chodzi;))) ).
      O inwektywy tez nie ma sie co obrazac, w takich wypadkach sie po prostu nie
      reaguje i odnosi z dystansem do kogos o tak niskiej kulturze, ze kieruje w
      czyjas strone wyzwiska bez uzasadnienia. Jednym zdaniem: prababcia miala swieta
      racje :)))
      • aankaa Re: Cytat z FK - [ bez linku :( ] 08.01.04, 22:48
        j_u napisała:

        > Jednym zdaniem: prababcia miala swieta racje :)))

        :DDD
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a j_u - DZIĘKI ze chociaż TY na temat 09.01.04, 14:19
        j_u napisała:

        > Rozwine mysl malo dowcipnie i prozaicznie.
        > "Obrazanie sie" to nadymanie sie i nabieranie wody w usta. Reakcja na
        konflikty
        >
        > w bardzo zlym stylu, stad pewnie lekko wzgardliwa wymowa zacytowanej
        > wypowiedzi. Kulturalny czlowiek rozwiazuje konflikty rozmowa, moze nawet
        > klotnia, ale nie nadymaniem sie i nie mowieniem, o co chodzi (czesta przywara
        > kobiet, ktore uwazaja, ze ich partner powinien odgadnac, o co im
        chodzi;))) ).
        > O inwektywy tez nie ma sie co obrazac, w takich wypadkach sie po prostu nie
        > reaguje i odnosi z dystansem do kogos o tak niskiej kulturze, ze kieruje w
        > czyjas strone wyzwiska bez uzasadnienia. Jednym zdaniem: prababcia miala
        swieta
        >
        > racje :)))

        sie mi dopisałaś i to sensownie. :))
        • j_u Re: j_u - DZIĘKI ze chociaż TY na temat 09.01.04, 15:40
          No coz, sprawa stanowi dla mnie pewnien problem, poniewaz mam dwoje znajomych,
          a wrecz przyjaciol, ktorzy prezentuja te przyware w nadmiarze. Ludzie poza tym
          sa niebywale kulturalni, wyksztalceni, z klasa. Nie umiem im powiedziec, co
          sadze o takim zachowaniu, poniewaz boje sie... ze sie naburmusza! A lubia to
          robic nagminnie, w chwili obecnej zenska czesc tych znajomych burmuszy sie za
          cos na mnie i ja nie mam pojecia za co. Naprawde uwazam, ze konflikty sie
          rozwiazuje rozmawiajac, a nie nadymajac sie w swej urazonej godnosci, i
          nieludzko mnie wkurza takie zachowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka