lu221
27.09.07, 19:40
Drodzy Kociarze, jak z tym walczyć?
Przykład z przed tygodnia:
Dziewczę zaszło 5 miesięcy temu w ciążę, niedawno dowiaduję się, że zaraz
potem pozbyli się z mężem kota z domu (dorosłego, odchowanego, ponoć
kochanego), bo pani ginekolog powiedziała, że kot absolutnie nie może
przebywać w jej towarzystwie, ani ona w jego.
Od razu zaczęłam tłumaczyć, że badania, że to i tamto, dałam jej adres forum
MIAU. I normalnie... jakbym mówiła do ściany :(
Dlaczego lekarze, ludzie wykształceni przecież, dają młodym mamom takie
porady? "Wyrzuć kota, bo komu by się chciało robić badania"?.
Dla mnie to jest coś okropnego, poza tym świadomość w społeczeństwie jest
tragicznie niska. Nawet w postach odpowiadających Karoliczycy przejawiały się
osoby, które pisały "nie można mieć kota w domu, jak się jest w ciąży, bo
można na coś zachorować!!!!!!!!!" i tym podobne bzdetki...