ewa.analityk1 30.10.04, 11:33 Beta Maretiny zaczęła spadać, jest w szpitalu w Gdańsku. Proszę o modlitwę i mały cud dla niej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oliwe Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 11:49 Ja myślę o niej bez przerwy. Jesli tylko nasze szczere życzenia dla niej i pozytywna energia mają jakiś wpływ, uda jej się. Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 11:57 Jestem caly czas myslami z Maretina.... Odpowiedz Link Zgłoś
pollla Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:02 Brak mi słów. Ale jestem z Tobą i bardzo, bardzo chcę, żeby było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 13:54 Tak bardzo Mi przykro, jestem z Tobą, bądzmy dobrej myśli. Może jeszcze nie wszystko stracone. Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
iskra23 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 31.10.04, 19:06 maretinko jestem z Toba myslami - trzymaj sie !!!!!!!!!!!!!!!!!! Iza Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:09 Ja też jestem myslami z Maretinką i nie tylko myslami . Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:14 dzieki za wszystko dziewczyny. jestem w domu. poronic mam w domu. boje sie, ale coz, widocznie tak trzeba przyczyna znowu nie znana, wszystkie badania byly ok. chyba gdzies pojde na konsultacje, nie wiem jeszcze gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:17 Maretino, kochana, przytulam Cie ze wszystkich sil... Odpowiedz Link Zgłoś
vikas Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 21:28 Chciałabym zeby to poronienie nie nastąpilo wcale i modlę się o CUD!!! Marteino ściskam Cię z całych sił! Odpowiedz Link Zgłoś
1nova Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:28 Maretinko - jestes dzielna kobieta, przetrwasz wszystko zle i zobaczysz, doczekasz sie swojego szczescia, choc w tej chwili rozumiem, ze trudno Ci w to uwierzyc. Slowa tu nic nie dadza, potrzebujesz cieplego uscisku, wyplakania sie na czyims ramieniu - jestem tak daleko i w sumie jestem Ci obca, anonimowa - ale mysle o Tobie, jesli to cos znaczy dla Ciebie. Trzymaj sie! Nova Odpowiedz Link Zgłoś
agakra Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:43 jakie to zycie jest niesprawiedliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
marznpol Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 14:52 Jestem z Tobą. W ubiegłym roku o tej samemej porze przezywałam co TY. Wiem co czujesz i jak się czujesz. Będę mysleć o Tobie i modlić się całym sercem, jak nigdy dotąd. "Jeżeli Boga nie ma,to nie wszystko człowiekowi wolno.Jest stróżem brata swego i nie wolno mu brata swego zasmucać,opowiadając, że Boga nie ma." Czesław Miłosz, "Druga przestrzeń" Odpowiedz Link Zgłoś
marznpol Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 14:52 Jestem z Tobą. W ubiegłym roku o tej samemej porze przezywałam co TY. Wiem co czujesz i jak się czujesz. Będę mysleć o Tobie i modlić się całym sercem, jak nigdy dotąd. "Jeżeli Boga nie ma,to nie wszystko człowiekowi wolno.Jest stróżem brata swego i nie wolno mu brata swego zasmucać,opowiadając, że Boga nie ma." Czesław Miłosz, "Druga przestrzeń" Odpowiedz Link Zgłoś
kalinosia Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 16:10 Maretinko, wiem co przeżywasz . Ale pamiętaj, że co nas nie zabije to wzmocni. I do Ciebie uśmiechnie się los, musisz być silna... Ściskam Cię - agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 16:52 Ja cały czas trzymam kciuki, czasami CUDA się zdarzają i Tobie tego życzę ) ------------- czekam na cud 33 cykl www2.fertilityfriend.com/home/samanta Odpowiedz Link Zgłoś
misia50 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 19:54 Maretinko, wspieram cie duchowo i modle sie za was Odpowiedz Link Zgłoś
balbina11 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 20:58 Maretinko, kochana. Byłaś ze mną wtedy kiedy przydażyło się to mnie. Wiem, że nie ma słów które ukoją ból, ale każdą stratę trzeba przeżyć. Przyjedź do Warszawy, sama mi polecałaś lekarzy. Zapraszam, choć wiem, że masz się gdzie zatrzymać. Przytulam i nadal się modlę. Odpowiedz Link Zgłoś
mika1976 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 21:11 myślami i modlitwą jestem z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
asiaku Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:17 Ja tez wysyłam w kosmos dobrą energię dla Maretiny. Odpowiedz Link Zgłoś
agutek23 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:27 myślami jestem z tobą i modlę się cud Odpowiedz Link Zgłoś
rebcia Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:28 Ja też jestem całym sercem z Tobą i trzymam mocno kciuki ,aby ten cały ból ,który teraz rani Twoje serduszko był przyćmiony przez wielkie szczęście, które ,jestem pewna ,kiedyś na pewno przyjdzie! Sciskam Cie mocno Goska Odpowiedz Link Zgłoś
nalo Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 12:35 Wiem, ze zadne slowa Ci w tej chwili nie pomoga... To takie niesprawiedliwe... Jestes bardzo silna i dzielna kobieta i wierze, ze los Ci to kiedys wynagrodzi. A na razie, po prostu, wirtualnie mocno Cie sciskam... Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.testy Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 13:40 Maretino, Brak mi słów........ strasznie mi przykro. Tulę cię mocno. Tzymaj sie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
patyczek10 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 14:29 Maretinko chociaż nie znasz mnie wcale - łączę się z Tobą w bólu, sama cierpię ogromnie, bo też idzie mi strasznie pod górę.......trzeba żyć dalej i szukać wiary, bo czym byłoby nasze życie bez tego. Chociaż sama wiem jak jest ciężko. Jestem z Tobą i tulę Cię ogromnie magda Odpowiedz Link Zgłoś
aniuszkaa Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 16:57 Maretino, jestem z Tobą....I modlę się, żeby zdarzył się cud Odpowiedz Link Zgłoś
pea_74 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 18:08 Czuje straszna pustke i smutek Myslami jestem z Toba. Sciskam Cie mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
laura771 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 18:14 Ja również modlę się za Waszą rodzinkę i mam nadzieję, że wszystko się Wam ułoży. Boli mnie jednak serce dlaczego Bóg pozwala czasami ludziom tyle cierpieć w życiu. My też staramy się o dzidziusia, ale mamy problemy. Jednak modląc się staram się utrzymać wiarę, że skoro Bóg każe nam tak cierpieć, to znaczy, że potrafimy to cierpienie znieść i w efekcie doczekamy się naszych największych w życiu szczęść - własnych dzieci. Bez nadziei w życiu jest trudniej wszystko znosić. Odpowiedz Link Zgłoś
kattrin1 Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 19:21 Maretinko, modlitwą jestem z Tobą cały czas... Odpowiedz Link Zgłoś
misia.dk Re: MARETINA pomódlmy się za nią 30.10.04, 20:08 Maretinko ja również modlę się za Ciebie gorąco, trzymaj się kochana... Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: MARETINA pomódlmy się za nią 31.10.04, 20:51 oj dziewczynki. ja na razie chce tylko jednego: zeby to sie stalo jak najszybciej. wyczekiwanie mnie meczy. dziekuje za wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
kasialu Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 08:59 Maretina Słonko nawet trudno napisac, że wszystko się ułoży. Może powinniście zrobić badania genetyczne. Moja koleżanka miała podobne sytuacje 4 ciąże i 4 roniła z niewiadomych powodów. Lekarz w Poznaniu stwierdził dopiero, ze to może przez mikcrozakrzepy i kazał jej brać acard w kolejnej ciązy. Tydzień temu urodziła synka. Musi być jakaś odpowiedź na pytanie DLACZEGO ???? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 09:44 bralam aspiryne kasialu jesli kiedys sie odwaze na kolejna ciaze to bede juz miala heparyne oprocz aspiryny. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 13:40 hmmm, nie powinnam się mądrzyć, mam śmiałość, bo znam cię z innego forum, ale w necie znalazłam kiedyś opracowanie o wadach wrodzonych u dziecka, którego matka w ciązy będąc brała aspirynę. To było straszne, dziecko miało tyle wad wrodzonych, że zgon był tylko kwestią czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 13:44 alpepe napisał: > hmmm, nie powinnam się mądrzyć, mam śmiałość, bo znam cię z innego forum, ale w > > necie znalazłam kiedyś opracowanie o wadach wrodzonych u dziecka, którego matka > > w ciązy będąc brała aspirynę. To było straszne, dziecko miało tyle wad > wrodzonych, że zgon był tylko kwestią czasu... moze stare opracowania. moja kolezanka jeszcze ok 4 lat temu dostaawla w ciazy aspiryne ale profesor, ktory ja prowadzil robil to w tajemnicy i nie wpisywal zalecen do jej karty szpitalnej. teraz to juz standardowe postepowanie. aspiryna nie wplywa szkodliwie na plod, a poprawia przeplyw krwi w naczyniach laczacych dziecko i lozysko z matka. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 13:47 Aspiryna brana pod scisla kontrola lekarza w malych dawkach jest dopuszczalna. Ja bralam przez druga polowe ciazy codziennie 75mg i wszystko bylo w porzadku, a maluszek mial 9 pkt i rosnie jak na drozdzach. Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 13:51 najgorsze jest to, że nigdy nie wiadomo, co może zaszkodzić... Ja będ ąc w ciąży miałam tak straszne migreny na początku, że pomagał mi tylko pyralgin, a tam w ulotce jak wół stoi, że nie można używac w czasie ciąży i karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: MARETINA pomódlmy się za nią 01.11.04, 13:59 Ja tez bralam w zwiazku z migrenami i wysokim cisnieniem ( propranolol 120mg i aspiryna 75mg dziennie), ale lekarz poprostu stwierdzil, ze wieksze ryzyko jest kiedy zostawi moje przypadlosci nieleczone. Na szczescie okazalo sie, ze jego decyzja byla trafna a ja moglam sie cieszyc reszta ciazy bez bolu. Kinga Odpowiedz Link Zgłoś