mamagapka
28.02.08, 11:57
tylko się nie śmiejcie, błagam!
wiem że pewnie od urodzenia to robicie a ja dopiero na to wpadłam.
moja mama gotuje czasem wielki gar pysznego rosołu, a że rodzina
niewielka, to nawet jedząc go przez kilka dni i gotując pomidorówkę
póżniej- jeszcze zostaje. kobita tak ma- 4 dzieci wychowała to
gotuje jak dla pułku wojska. więc nalałam ostatnio resztę rosołku do
woreczka na mrożonki marki jan niezbędny i do zamrażarki! po
tygodniu w sobotę rozmroziłam- pycha! pochwalcie mnie! (pozwalam też
pogłaskać po główce i powiedzieć- lepiej pózno niż wcale!) :- ))