Dodaj do ulubionych

Wątek kulinarno- świąteczny

22.11.04, 14:35
W związku z tym, że święta się zbliżają i ciężko będzie się oprzeć smakołykom
na świątecznych stołach, proponuję żeby w tym wątku wpisywać przepisy na
potrawy "light".Oczywiście, trudno się spodziewać, że będą one zgodne z
zaleceniami DSB, ale jak będziemy jadły (czy raczej jedli) to dlaczego by nie
takie "odchudzone" słodkości. W razie potrzeby łatwiej będzie je zrzucić.
A pewnie po Nowym Roku wszyscy wrócimy do Iszej fazy wink)
Obserwuj wątek
    • magdary Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 15:25
      sama się nad tym zastnawiałam.
      napewno bigos z kurzęcych piersi i kapusty kwaszonejsmile albo kapusta z grzybami
      na Wigilię są zgodne z SBsmile
      jajka faszerowane pieczarkami, mięsa pieczone, śledzie, sałatki różnorakie to
      wszystko mozna dobrac zgodnie z SB smile
      wystrzegać się pierogów, uszek, ryb po grecku ( marchew smażona!!) no ze
      słodyczy przyjdzie zrezygnować, nie jeść chleba i owoców.
      jak pomysle to może coś więcej wymyślę..
      • bakalandia Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 15:40
        jejku
        magdaary ściągnełaś mnie na ziemie... te święta będą straszne... święta bez
        ryby po grecku i uszek.. no ja sobie tego nie wyobrażam... bez słodyczy też nie
        bo na bank czzzegoś spróbuje.. :]
        ale podziwiam cie za silną wolę i wytrwałość i za to że mówisz to z takim
        spokojem.. ja to sie już załamałam... uncertain
        pozdrawiam przedświątecznie smile
      • jagienka79 Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 15:46
        a jakby tak pierogi i uszka z razowej zrobić
        • magdary Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 15:51
          ale to i tak dopiero w 2 fazie sad
          • jagienka79 Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 17:46
            do świąt jeszcze misiąc spokojnie bedziesz w 2 fazie
    • bakalandia Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 15:37
      witaj !!
      świetny pomysł... widzę że nie tylko ja juz czuje święta... :] bo ja to już
      dzisiaj nawet ślicznego aniołka kupiłam w GC smile
      a co do jedzonka... nie ma co ukrywać to będzie tragedia... ale ja mam chyba
      taki ok przepis.. na chle piernikowy.. takie coś w sumie świąteczne.. smile

      CHLEB PIERNIKOWY

      składniki:
      30 dag miodu
      25 dag mąki razowej
      1 łyżeczka sody oczyszczonej
      5 dag zmielonych migdałów
      1 łyżka przypraw (kardamon, cynamon, anyż i imbir)
      posiekana skórka z 1 pomarańczy
      otarta skórka z 1 cytryny
      1 jajko
      150 ml mleka
      2 łyżki masła
      sól

      sposób przygotowania:
      Podgrzej miód i mleko. Gdy tylko zacznie się gotować, zdejmij z ognia. Połącz
      mąkę z migdałami, sodą, szczyptą soli, 1 łyżką mieszanki przypraw i skórką z
      cytryny i pomarańczy. Zrób dołek, wlej ciepłe mleko z miodem, wymieszaj,
      dodając na końcu jajko. POdgrzej piekarnik do 170 stopni. Nasmaruj masłem formę
      keksową o długości 40 cm, napełnij ją ciastem (powinno wypełnić połowę formy).
      Piecz 35-40 min. Ostudź, jedz dopiero na drugi dzień.

      oczywiście chyba mozna zastąpić co poniektóre składniki np masło oliwą, mleko
      chude.
      Smacznego!

      nie wiem jak to samkuje ale mam nadzieje że dobrze bo zamierzam go upiec w
      przyszłym tygodniu (wtedy już 2 fazasmile bo przepis od dość dawna mnie kusi...
      zobaczymy co z tego wyjdzie
      • agator13 Re: Wątek kulinarno- świąteczny 22.11.04, 15:43
        Właśnie o takie przepisy mi chodzi.Coś ze słodkości- w końcu w święta będzie
        mozna umiarkowamie połasuchować. Jak już spróbujesz to daj znać- bo jeśli ja się
        zdecyduję na taki chlebek to właśnie na święta- wcześniej by mnie za bardzo kusił.
    • keruzamk Re: Wątek kulinarno- świąteczny:))) 22.11.04, 15:52
      Oj dziewczyny...smile ja to ma jeszcze problem..Moj narzeczony w lasnie w Wigilię
      24.12-jakby ktoś nie wiedzialwink)) ma urodziny!!smile)i co ja mam biedna zrobic?:
      (może jakoś sie oprę ale nie gwarantujesad(będę tylko bardzo sie pilnowala to
      może za bardzo nie poszalejewink))
      Pozdrawiam
      • agator13 Re: Wątek kulinarno- świąteczny:))) 22.11.04, 16:05
        Dziewczyny, nie dajmy się zwiariować-przecież każdemu należy się odrobina
        przyjemności i skoro sobie odmawiasmy wielu rzeczy przez cały czas trwania diety
        to w święta jest czas na coś ekstra. Nie oznacza to wcale, ze mam zjeść cały
        makowieć i pół sernika.Ja planuję każdego świątecznego dnia zjeść jeden kawałek
        ciasta i oczywiście w miarę mozliwości uważać na to co jem. Przecież nie będę
        sobie przez całe życie odmawiać słodyczy!
        • keruzamk święta prawda:)))) 22.11.04, 16:09
          masz racje dziewczyno ;D
          • opoint Re: święta prawda:)))) 22.11.04, 16:35
            Potwierdzam, choć odrobinkę, ale spróbować
        • maghda81 Re: Wątek kulinarno- świąteczny:))) 22.11.04, 16:46
          Masz racje ze Swietami, nie mozemy przesadzac i musimy tez sobie je umilic, sa
          przeciez tylko raz w roku..smile
          Fajnie, ze zaczelyscie ten watek..juz zaczynam lapac swiateczna atmosfere..smilei
          jeszcze ten snieg za oknem..smile
          Czytajac o pierogach to sie strasznie ciesze, ze jestem z Czech a u nas sa
          Swieta bardziej skromne niz w Polsce no i nie mamy pierogow..sadtak dla
          podtrzymania tematu to moge Wam opisac czeski wieczor wigilijny-jemy tylko zupe
          grochowa z grzankami i rybe(karpia)niestety smazonego w klasycznej panierce z
          salatka warzywna, ktorej glownymi skladnikami sa gotowane ziemniaki i majonez a
          potem slatka owocowa i wioooooooooo pod choinke i prezenty..smileoczywiscie w
          miedzyczasie podjada sie ciasteczka-u nas typowe to takie malutkie, zadnych
          sernikow, makowcow..troche Wam jednak zazdroszcze i musze przyznac, ze polskie
          ciasta sa jedne z najlepszych jakie dotad jadlamsmile))Pozdrawiamsmile
          • keruzamk do maghda81 22.11.04, 16:54
            to jak znalazlas tę stronkę??
            nie narzekaj z tymi Świetami-przynajmniej nie będziesz miala tyle pikussmile))
            • justynam3 Re: do maghda81 22.11.04, 17:05
              Witam! Tez sie zastanawiam jak to bedzie w swieta...Niestety nie mam zbyt
              wielkiego wplywu na to co bedzie na stole, poniewaz jade do rodzicow.
              Zasugeruje aby bylo sporo owocow( przede wszystkim mandarynki i jabluszka...)
              Cos slodkiego chyba tez od czasu do czasu przekasze ( ale sie troszke boje, bo
              i tak praktycznie niewiele schudlam, a nie wiem czy dalabym rade znow w
              pierwszej fazie)...Oczywiscie zjem karpia, niestety mama obtoczy go w mace, ale
              zdejme panierke, poza tym jajka, pierogow cale szczescie nie lubie smile Pieczywa
              tez nie bede jadla, ani ziemniakow na swiateczne obiady ( tylko miesko z
              surowka) Moim ukochana slodycza jest Ptasie mleczko, chyba lepiej dla mnie aby
              nie bylo go w tym roku...( teraz moze przede mna lezec full slodyczy a tego nie
              rusze..jak trutka smile nie wiem natomiast co bedzie jak zjem choc jedno )

              zastanawiam sie nad wyprobowaniem w okresie swiatecznym chromu, moze wowczas
              nie bedzie mi sie w ogole chcialo jesc tych slodyczy

              Pozdrawiam
            • maghda81 Re: do maghda81 22.11.04, 17:15
              Tak sie zdarzylo, ze studiuje w Krakowie..smile
              Pozdrawiam!
              • kamila1234 Re: do maghda81 23.11.04, 09:45
                zrobcie sernik bez ciasta na spodzie
                sam ser +zoltka +slodzik +aromat +margaryna light badz masło
                wychodzi pyszniutki i słodkismile)
                • sonia25 Re: do maghda81 23.11.04, 11:29
                  ja w weekend probowalam zrobic jablecznika w wersji light:
                  na spod kruchy uzylam maki razowej, zamiast cukru slodzik, margaryna light,
                  jajak - niestety nie bylo zjadliwe i smakowalo jak podeszwa!!!. na szczescie
                  jablka byly dobre i cos sie dalo uratowac z tego mojego jablecznika smile
                  • eeyore2 Re: do maghda81 25.11.04, 10:47
                    od kilku lat ja zajmuje sie przygotowywaniem potrwa na swieta, bo mama jest
                    zapracowana i nie ma na to specjalnie czasusmile wiec jak sie domyslacie wszystko
                    jest light. Opanowalam do perfekcji robienie lekkich swiatecznych dan, rodzina
                    sie przyzwyczaila i wszyscy sa zadowolenismile
                    • sonia25 Re: eeyore 25.11.04, 12:14
                      to pliz [pliz podziel sie przepisami i swoimi sposobami - zwlaszcza na ciasta!!!
                      bede bardzo wdzieczna
                      • eeyore2 Re: eeyore 25.11.04, 12:59
                        sernik na zimno
                        3 serki homogenizowane lihgt (750 gram)
                        2 galarekti
                        zelatyna
                        owoce

                        sernik
                        1 serniks
                        3 jajka + jedno białko
                        0.5 szklanki mleka
                        0.5 szklanki slodziku w proszku (takiego do wypików)
                        Oddzielic bialka od żółtek, wszystko wymieszac, bialka ubic i dodac na koncu.
                        Mozna dodac owoce suszone (najlepiej morele)

                        Strudel
                        250g mąki
                        1 jajko
                        pol lyzeczki soli
                        3 lyzki masla
                        1/4 szklanki wody
                        Jablka prazone (takie jak do szarlotki)
                        Mąkę (odlozyc dwie lyzki) + wode + sół + 2 lyzki roztopionego masła zagniesc
                        dokladnie. Odłożyc na godzine. Rozwałkować na lnianej serwetce i rozciągnąć na
                        duzy bardzo cienki placek. Wysmarować reszta roztopionej margaryny, rozłozyć
                        jabłka i zwinąć. Piec 35-40 minut w 200 stopniach.

                        A polecam jeszcze sałatke ognista
                        200 g wędzonej piersi z indyka
                        cebulka konserwowa
                        ogórki konserwowe
                        100ml ketchupu
                        1 lyżeczka chrzanu
                        odrobina sosu tabasco
                        3 papryki

                        Zycze smacznegosmile
                        • sonia25 Re: eeyore 25.11.04, 17:06
                          wielkie dzieki
                          male pytanko: co to jest serniks - czy to taka gotowe z papierka cos?
                          • eeyore2 Re: eeyore 25.11.04, 17:30
                            serniks to taki dodatek do sernikow. dzieki niemu ciasto jest pulchniejsze i
                            znacznie lepiej smakuje.
                            Firma Dr Otcker
    • bakalandia staropolski piernik 27.11.04, 12:24
      dziewczynki a ja to wczoraj sobie już stworzyłam nastrój świąteczny i robiłam
      piernika takiego co dojrzewa 4-5 tyg... pierwszy raz go robie ciekawe co z tego
      wyjdzie.. w każdym razie nieźle wczoraj byłam upaprana i miałam naparwde duuużo
      do zmywania... ale za to ten zapach korzennych przypraw... mniaam... i on
      niestety zgodny z dsb nie jest... ale musiałam się z wami podzielić moim nowym
      doświadczeniem kulinarnym... jak będziecie też chciały pogrzeszyć troche w
      święta to piszcie.. wtedy podam wam przepis.. smile
      • blodymarry Re: staropolski piernik 27.11.04, 12:33
        Kurcze ty nas nie drażnij tylko dawaj przepis!!! wink
    • bakalandia Re: Wątek kulinarno- świąteczny 27.11.04, 14:38
      wzruszona prośbą bloodymary smile zamieszczam tu oto przepis na ten jakże boski
      specjał i kilka ważnych komentarzy z forum gdzie go znalazłam big_grin


      STAROPOLSKI PIERNIK


      Składniki:
      1 kg mąki
      1/2 litra miodu
      2 szklanki cukru
      1 kostka smalcu
      1/2 szklanki mleka
      3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
      3 jajka
      szczypta soli
      1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
      imbir
      cynamon
      gałka muszkatułowa
      kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
      mielone goździki

      W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą
      masę i czekamy.
      Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę
      rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz
      przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by
      wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi
      aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych
      aromatów).
      Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce po czym miskę okrywamy ręcznikiem
      i folią, ale nie całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon,
      lodówka) na 4-5 tygodni.
      Tak więc mamy przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego
      surowego ciasta.
      Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy
      fantazyjne wzory lub korzystamy z foremek. Jak sobie przypomnę to napiszę do
      ilu stopni nagrzewamy
      piekarnik. Pieczemy 10-15 minut (180 stopni - 15-20 min.) do zarumienienia,
      czas zależy od grubości i wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną
      bierzemy się za artystyczną robotę:
      Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też
      możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę
      czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową
      cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na
      cały wieczór.
      Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na
      Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha.

      *Co do konsystencji to raczej powinna przypominać plastelinę. A co do ilości to
      podany przepis z kilograma mąki, ale można więcej

      1. Jajka w cieście w lodówce na pewno się nie zepsują nawet przez półtora
      miesiąca.
      2. Nigdy nie jest za późno na zarobienie ciasta po prostu im dłużej stoi tym
      bardziej przechodzi aromatami i smak staje się
      głębszy i bogatszy (przynajmniej tak piszą w "Kuchni staropolskiej")
      3. Z tą konsystencją to szczerze wam wyznam, że ja nie miałam "lejącego" tylko
      od razu takie jak rozgrzana masa plastyczna do ugniatania, nie mam pojęcie skąd
      te różnice??? Może rodzaj miodu - ja rozpuszczałam stały miód, a może nie wiem
      co...
      4. Jeśli chodzi o miód to ważne, żeby był pszczeli a reszta według uznania,
      może być płynny, może być stały.
      5. Można zastąpić smalec masłem. Podobno ze smalcem są pulchniejsze. Jeśli się
      robi z dwóch kilo jak ja to nawet jest zalecane, by użyć jednej kostki smalcu a
      drugiej masła.
      6. Z tego przepisu wychodzi duży piernik na blachę.
      7. Piecze się w temperaturze 180 stopni kilka minut, a dokładny czas trzeba
      ustalać samemu - zależnie od grubości ciasta, po prostu trzeba spróbować kiedy
      się zarumienią, a w środku będą dopieczone i zanim się popalą na końcach.

      *Mąką podsypywałam bardzo mało: trochę stolnicę i wałek, nie skrapiałam wodą w
      ogóle i nie są twarde. Gdy wysechł
      lukier i polewa włożyłam je do blaszanego pudła i niczym nie przekładałam tylko
      dno wyścieliłam papierem. Są bardzo
      dobre: po prostu pierniczki...

      *jak najlepiej rozpuścić ścięty miód? Osobno, najlepiej wstawić słoiczek do
      ciepłej wody. No i żeby nie przedobrzyć z tym
      rozpuszczaniem

      *miód - lepiej jeśli ma on konsystencję stałą

      *piernik, żeby był miękki powinien odstać i dojrzeć w folii aluminiowej po
      upieczeniu minimum 2 tygodnie, lub włożyć do puszki z piernikami po cytrynce to
      miękną w ciągu 2 dni

      *Lukier robi się bardzo prosto trzeba tylko ubić białko, z cukrem pudrem i
      lukier biały gotowy, można dodać do tego odrobinę
      soku z buraka i jest czerwony, można również dodać odrobinę kropli miętowych i
      jest zielony są też dostępne w sklepach
      specjalne barwniki {jak któż nie lubi tradycyjnych}. Ja polukrowałam
      tradycyjnymi i pierniczki są super, kolorowe i bardzo
      smaczne.

      *Całe szczęście, że ktoś tu już pisał o "krowich plackach" - ciasto
      mimo że stało na balkonie wcale nie zamarzło (??!!) było nadal nieco kleiste,
      więc dosypałam mąki. A i tak pierwsza partia
      wyszła w postaci krowich placków. Dodałam więc więcej mąki (w sumie weszło
      jeszcze jakieś 3/4 kilo!) i zaczęłam robić
      grubsze pierniczki (ok. 1 cm). To było to! piekłam je tylko 10 minut mimo że
      były miękkie jako gorące (i wyglądały na
      niegotowe), to po ostygnięciu zrobiły się całkiem twarde, w środku są
      upieczone. Pierwszą partię nieco za bardzo spiekłam,
      ale już ją pożarłam więc nikt nie będzie wiedział. Są PYSZNE!!

      - miód pszczeli rzepakowy,
      - mąka przesiana wraz z przyprawami,
      - do miodu, smalcu i cukru dodałam najpierw jaja i mleko z sodą a dopiero na
      końcu mąkę z przyprawami.

      kolejność łączenia produktów:
      -miód, smalec, cukier
      -mleko z sodą (wtedy miód się tak wygładza i cukier lepiej rozpuszcza)
      -trochę mąki z przyprawami i dobrze zamieszać
      -jak juz się ciężko miesza to wrzucić jajko i znów idzie gładko i wszystko
      razem tak fajnie się łączy
      -znów mąka z przyprawami, itd. do wyczerpania składnikówsmile

      a tu dziewczynki macie link do tego forum... i ostrzegam... jest wciągające i
      grozi ociekającą ślinką na myśl o wyżej wymienionym wypieku smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=5371427&v=2&s=0
      buziaki i miłego wyrabiania... bo niestety macie na to jeszcze jakieś kilka dni
      tylko więc się pospieszcie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka