Dodaj do ulubionych

Coś na szczęście , niezwykłego...czyli...

30.10.04, 10:52
słuchajcie, będąc teraz na krótkiej wyprawie w Rzymie zauważyłam różne fajne
sklepiki indyjskie, w których można było nabyć także rzeczy z Ameryki
Łacińskiej, na przykład z Gwatemali, od Indian itd.
Nabyłam sobie śmieszną rzecz , a mianowicie gwatemalskie laleczki na
szczęście:) 7 mini laleczek w woreczku, jak ma się kłopot, mówisz go
laleczce, władasz ją pod poduszkę i następnego dnia...po kłopocie:)
Ponieważ od dawna mam hopla i kolekcjonuję tego typu rzeczy przynoszące
szczęście, mające je zwiększać (mam już różne fajne przedmioty na szczęście z
różnych krajów:), więc mam pytanie, co można takiego znaleźć w Brazylii? Co
tam ma przynosić szczęście? Chodzi mi najbardziej o coś, w co naprawdę oni
wierzą, niekoniecznie produkują na użytek turystów.
Obserwuj wątek
    • brasilka2 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 30.10.04, 12:17
      W Salvadorze są takie wstążeczki nazywane fitas do bonfim (fitas do Senhor do
      Bonfim da Bahia), które się zawiązuje na nadgarstku na 3 supełki, co ma
      symbolizować 3 życzenia.
      Do obejrzenia na stronie:
      www.colorfotos.com.br/Salvador/fitas.jpg
      Do kupienia - w Salvadorze :-))
      • xavier111 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 30.10.04, 20:20
        Te wstazeczki szczescia sa dosc popularne rowniez w Portugalii wiec na pewna sa
        jakies miejsca w Lizbonie gdzie je sie kupuje. Wiecej szczegolow niestety nie
        znam.
        • chiara76 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 30.10.04, 23:30
          buuu:(( nie widziałam, szkoda, przydało by mi się w zbiorze...może następnym
          razem!
          • jojo23 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 03.12.04, 12:43
            Wstążki, faktycznie mozna kupić w salwadorze, oczywiście, najwiekszą moc maja
            jak sie je zawiąże właśnie tam...
            3 zyczenia spełniają się jak sie wstążka przetrze. U niektórych jest to
            miesiąc u niektórych trwa to rok lub dłużej.
            Ale uwaga! Te życzenia sie spełniają. ! Mi sie spełniły wszystkie 3 !!

            W Brazylii, takim gadżetem na szczęście jest drewniania 'Figa'. Mozna ja kupić
            chyba wszędzie. ja widziałam w Salwadorze i Rio.
            • chiara76 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 03.12.04, 13:19
              kurczaki, skąd tu skombinować te cuda? dzięki za odpowiedź.
            • brasilka2 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 03.12.04, 13:31
              Opowiedz coś więcej o swojej wyprawie do Brazylii - najlepiej w oddzielnym
              wątku :-)
    • zloty_chlopak Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 25.12.04, 21:12
      Ola!

      W sprawie tych wstazek..

      Musze Was zmartwic, ale tutaj w Lizbonie jest tego pelno..Na plazy w Costa co
      pare krokow stoi ktos ze straganem i je sprzedaje (oprocz innych swiecidelek)..
      W kazdym sklepie z pamiatkami mozna rowniez je dostac..W Lizbonie sa bardzo
      popularne wsrod mlodziezy..

      abraços!
      iwo
      • brasilka2 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 27.12.04, 14:00
        Wcale nas nie zmartwiłeś :-)
        Następnym razem, jak będę w Lizbonie, to sobie taką sprawię. Może to nie to
        samo, co wstążka z Salvadoru, ale jak się dobrze człowiek wczuje...
        Iemanja i tak wysłucha.
        • chiara76 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 27.12.04, 17:18
          może od razu kilka nabędziesz, co?:) Uśmiecham się ładnie:)
          • zloty_chlopak Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 28.12.04, 00:18
            Ola!

            Chiara76- nie wiem czy to bylo do mnie, ale domyslam sie, ze raczej do
            Brasilki2.
            Ja wracam w polowie marca- jak mieszkasz niedaleko Wawy to moge Ci tak
            wstazke "zalatwic"..

            tchauzinho!
            iwo
            • brasilka2 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 28.12.04, 09:07
              I ja poproszę :-)
              Bo coś mi się zdaje, że na razie nie pojadę ani do Lizbony ani tym bardziej do
              Salvadoru.
              A mieszkam w wawie, więc raczej nie będzie problemu.
              Zresztą nie takie rzeczy się między forumowiczami wymieniało...
              • chiara76 do złotego chłopaka i Brasilki:) 28.12.04, 13:28
                dobra, to będzie pretekst do spotkania forumowego, co Wy na to?:)
            • kraksa2 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 29.12.04, 18:09
              > Ja wracam w polowie marca- jak mieszkasz niedaleko Wawy to moge Ci tak
              > wstazke "zalatwic"..
              >


              Ja tez, ja tez chce!!! :)))
              I z gory dziekuje.
              Hehehe, jak sie postarasz, to bedziesz mogl nimi w Polsce handlowac na duza
              skale. Wystarczy dobra rekalama :D
              • zloty_chlopak Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 03.01.05, 13:15
                Ola!

                A wiec przyjalem zgloszenie na 3 wstazki..

                Tylko prosze napiszcie mi jakie kolory..

                cor-da-rosa czy moze turquese :D

                sa oczywiscie inne..


                beijinhos!
                • chiara76 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 03.01.05, 15:43
                  hm,mnie chyba wszystko jedno , może być czerwona albo turkusowa właśnie(jeśli
                  to znaczy , to co myślę:) A w ogóle, to dzięki i Najlepszego w Nowym Roku. Mam
                  nadzieję, że te nasze fanaberie Cię nie zrujnują finansowo:)
                • brasilka2 Re: Coś na szczęście , niezwykłego...czyli... 03.01.05, 16:35
                  Dla mnie może być turkusowa. Wszystko jedno, żeby mi się tylko życzenia
                  spełniły :-)
                  Jak będzie to kosztowny wydatek, to daj znać, a sypniemy groszem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka