Dodaj do ulubionych

ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas, ale

10.12.07, 13:49
wiem, że niczego by to nie zmieniło...
ale było kilka chwil w tamtym życiu, daaawno dawno temu, które mimo
wszystko mile wspominam...
czy ja mam coś nie tak z głową? czy to może normalny etap w nowym
samotnym życiu?
a może to te cholerne świąteczne ogłupienie?
masa reklam z pełną rodziną, gdzie tata jest podporą i człowiekiem
radośnie tulącym dzieci i spoglądającem z pożądaniem na krzątającą
się żonę?
a mi żal, że sama jestem?

wiem wiem, że mam dzieci i dla nich jestem gotowa na wiele poświęceń
i dla nich uśmiecham się cały dzień a łzy kryję pod osłoną nocy,
jednak duszy nie oszukam... czuję się taka opuszczona sad
jakaś taka... wybrakowana

sama świąt chyba nie dam rady zrobić, straszne to dla mnie
obciążenie psychiczne, do rodziców mogłabym iść, ale boję się, że
ich utopię swoimi łzami, bo wszystko w ich domu będzie mi
przypominać młode szczęśliwe lata z obojgiem moich rodziców, a moje
dzieci tego nie mają sad
jeszcze te życzenia...
to będzie najgorsze

czy też chcieliście by pierwsza Wigilia minęła jak najszybciej, a
najlepiej żeby jej nie było?

jak sobie radzić z poczuciem ogromnej pustki?
jak zabić w sobie ludzkie odczucia?
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 10.12.07, 14:18
      Też mnie nachodzi. Nie powiem, o ile chciałabym przelecieć na
      wstecznym, ale powiem, że czas niegdyś przeżyty wykorzystałam z
      pożytkiem całkiem nie tak dawno. W odniesieniu do mojego przypadku
      podróż sentymentalna zrobiła dobrze.PPPP
    • mindsailor Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 10.12.07, 14:23
      moje pierwsze święta po rozstaniu były najgorszymi w moim zyciu. mam
      nadzieje, że następne będą lepsze, bo juz nic gorszego nie mogło
      mnie spotkać. nie chcę pamietac tamtych świąt.
      Lucii, czas leczy rany. niestey nie mozna go pogonic, aby to było
      juz po i abys jutro myslała/czula inaczej. ale przyjda takie dni,
      zobaczysz!
      głowa do góry, na jednych świętach świat się nie kończy!
      • a.niech.to Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 10.12.07, 14:40
        Niewiele w kalendarzu dni znaczonych czerwienią. Czasami daje się
        ich x dorzucić.smile
    • sadaga Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 10.12.07, 14:46
      hm... ja też najchętniej zwinęłabym sie w kłębek i przespała zimę.
      niestety tak łatwo nie jest. zresztą muszę być silna dla synka. a Ty
      dla swoich maluchów. święta? podobnie jak Ty nie chcę o nich mysleć,
      boję się emocji z nimi związanych. zawsze cieszyłam się mysląc o
      nich. teraz już nie. nie wiem jak je przetrwam. wszystko jest takie
      świeże, boli. mam takie same uczucia w sobie ja i Ty. dlaczego to
      mnie spotkało. dlaczego mój mały synek będzie wychowywał sie w
      niepełniej rodzinie. niestety nie wszystko zależy od nas. najgorzej
      kiedy życie sie sypie bez naszej winy. trudne to wszystko. i to
      bardzo. trzymaj się. jestem z Tobą. pozdrawiam.
    • salsa13 Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 10.12.07, 14:46
      luciii
      pierwsza wigilia jest najgorsza...
      potem już będzie lepiejsmile
      koniecznie idź do rodzinki, dla dzieciaków
      Ty sobie popłaczesz /ja tam miałam od rańca do nocy/
      ale dzieci będą zajęte prezentami i Twoimi rodzicami...
    • otara Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 10.12.07, 18:53
      z odruchami ludzkimi lepiej nie walcz , one są nam potrzebne smile do
      pustki przywykniesz, a z czasem zaczniesz ją postrzegać nieco
      inaczej. a ze świętami to róznie bywa. ja odkąd rozstałam się z
      malzonkiem ( 7 lat temu ) nie cierpię świąt. w jakiś dziwny sposób ,
      albo i nawet świadomie ukladając grafik świąteczny wciskam tam
      siebie. syn jest z moją rodziną , ja tam dojezdzam po pracy .nie mam
      pojęcia czy jeszcze kiedykolwiek święta będą dla mnie tym czym byly
      kiedyś.
      • sylwiamich Re: ostatnio bywa, że chciałabym żeby cofnąć czas 11.12.07, 08:38
        Hm...ja corocznie przeżywam Wigilię.Czemu?Mi jest dobrze.Ale szkoda
        mi mojego eks-męża...on w taki dzień chciałby być ze swoimi
        dziećmi.Wiem...teraz mi powiecie, że przecież wolne miejsce przy
        stole.Nigdy go nie zaproszę.Nie po to się rozwodziłam, żeby
        przezywać z powrotem to wszystko.Wigilia dzięki niemu była nie do
        zniesienia.Ale szkoda mi go bardzo.Bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka