Wrocilam z CO w W-wie, gdzie wyznaczono mi termin tzw. trzydniowki (krew,
USG, scyntygrafia jodowa diagnostyczna) na poczatek stycznia. Od poczatku
grudnia mam odstawic Letrox - to wiadomo i jod w kazdej postaci (zero sledzi
i innych ryb morskich na Wigilie, sol niejodowana, mam uwazac tez na
kosmetyki z algami itp.). No i mam w zwiazku z tym pytanie - nikt z Was o tym
unikaniu jodu nie wspominal, nie zalecali Wam tego? Gdzie jeszcze moze sie
podstepnie kryc jod?

Wiem, ze mam starac sie jadac w domu, wlasnie z
uwagi na te niejodowana sol (nielatwo ja znalezc, swoja droga), unikac potraw
gotowych itp. Maz postanowil nawet, ze zamiast jesc wedliny upieczemy
bezjodowy schab

))
Czy cos jeszcze - z Waszych doswiadczen?
I czy ktos mial te trzydniowke w CO w W-wie? Stoi sie w tych kolejkach
olbrzymich i tlumnych przed poradnia chorob tarczycy czy wchodzi od razu?
Trzeba sie rejestrowac w glownej rejestracji? Prosze tez o wszelkie porady
praktyczne

))