Dodaj do ulubionych

można wyleczyć?

23.09.05, 11:20
Proszę mi powiedzieć czy zdarzyły się takie przypadki?. Czy hashi mozna
wyleczyć?
Obserwuj wątek
    • to-ja-007 Re: można wyleczyć? 23.09.05, 13:24
      A co chcesz konkretnie wyleczyc? Chcesz uzdrowic uklad immunologiczny?

      Nie slyszalam zeby zdarzaly sie przypadki (liczba mnoga).
      W jednym artykule naukowym czytalam o JEDNYM przypadku cofniecia sie Hashimoto -
      dzieki wyeliminowaniu jodu w diecie.
      Niestety to byl artykul naukowcow w chinach i nie bardzo wiem czy mozna wierzyc
      ich badaniom, bo nie prowadzili ich odpowiednio dlugo zeby mowic o wyleczeniu -
      dlatego mogla to byc chwilowa reemisja.
      No i jak na tak duza populacje - jeden przypadek to troche malo ...

      Jesli ma sie zniszczona tarczyce to na pewno mozna zapomniec nawet o reemisji. A
      niestety w wiekszosci przypadkow Hashimoto jest wyrywane jak juz taczyca jest
      zniszczona.

      Hashi nie mozna wyleczyc. Tak samo jak nie wyleczy sie stwardnienia rozsianego i
      innych chorob z autoagresji. Moze kiedys bedzie to mozliwe .... ale na razie
      przy obecnym stanie nauki nie ma na to nawet cienia nadziei.

      Nawet w sumie nie mozna myslec o "prewencji". W PL epidemia Hashi jest
      prawdopodobnie po Czzarnobylu ......
      Jesli Hashi nie jest po Czarnobylu czy jodzie radioaktywnym innej postaci -
      najprawdopodobniej sie je odziedziczylo - a chorob ktore ma sie zakodowane w
      genach - niestety trudno uniknac i nie mozna wyleczyc.

      Tyle na poczatek - w wielkim skrocie........

      pozdrawiam
      ula
      • zuzaankaaa Re: można wyleczyć? 23.09.05, 18:49
        witam.
        czyli niedoczynnosci i nadczynnosci podobnie nie da sie wyleczyc i chorujacy na
        te choroby sa skazani na ich dolegliwosci do konca zycia jak i na zazywanie
        hormonow?
        sad((((
        czasem mysle co bedzie za 20 lat skoro majac teraz 20 przechodze takie stanysad
        pozdrawiam
        • tygrysek01 Re: można wyleczyć? 23.09.05, 22:38
          Trzeba myslec pozytywnie. Z cukrzyca jedni żyja 10 at inni 50!. Duzo zalezy od
          tego jak sie zyje. I mysle ze najwazniejsze jest by życ w zgodzie ze sobą.
          Zamartwianie się niczego dobrego nie wnosi. Jutro mozna wpaść pod auto, zginąć
          w czasie burzy lub dostać cegłówką w głowę (będąc w drewnianym kościele). A my
          mamy tylko hashi.....są gorsze problemy!
      • hela1980 Re: można wyleczyć? 24.09.05, 06:01
        to-ja-007 napisała:
        > A co chcesz konkretnie wyleczyc? Chcesz uzdrowic uklad immunologiczny?

        a co w sytuacji przeszczepu szpiku kostnego? wiadomo, ze jestem w innej
        sytuacji niz wiekszosc z Was z powodu leczenia nowotworu wezlow i otrzymywania
        wysokich dawek leczenia immunosupresyjnego ale jesli wyniki TPO za 1,5 m-ca
        wykaza brak podwyzszonego poziomu to bede mogla chyba uznac sie za osobe dla
        ktorej skutkiem ubocznym leczenia ziarnicy bylo pozbycie sie hashi...
        Jestem w eutyreozie juz dlugi czas (1,5 roku)zaczynalam od poziomu tsh 97, ale
        w ciagu m-ca od wykrycia hashi hormonalnie mnie ustabilizowano.. wysokie mialam
        caly czas miano przeciwcial TPO (norma <30) wyjsciowo 3400, po chemii spadly na
        2400, po radioterapii na 960, po ostatniej megachemii na 340...pytalam lekarzy
        i twierdza, ze jest teoretyczna szansa by teraz po megapolichemii i
        przeszczepie pozbyc sie przeciwcial na dobre..
        Czy pozbycie sie ich rozwiaze problem hashi? hmmm niewiadomo...ale za jakis
        czas sie okaze co z tego wyniklo...Na pewno zameldujesmile
        pozdrawiam izolatkowowink
        • candy74 Re: można wyleczyć? 24.09.05, 06:43
          Moja lekarka twierdzi, ze Hashi można wyleczyć, ale leczenie jest bardzo
          nieprzyjemne, a jego skutki uboczne są dużo cięższe niż sama choroba. Hela,
          faktycznie została "przy okazji" wyleczona z Hashi, ale chyba nie trzeba jej
          pytać, jak się znosi chemioterapię. Lekarka powiedziała, że suplementacja
          hormonu przynosi pozytywne efekty, dlatego nikt nie leczy samej choroby. Skórka
          nie warta wyprawki.
    • to-ja-007 Re: można wyleczyć? 24.09.05, 16:37
      Candy
      Jesli wiesz jak wyleczyc sie z Hashi to sie podziel informacja.

      Z tego co ja czytalam to nie ma zadnych metod, nawet takich ktore mialyby
      przykre uboczne skutki.
      Przykre skutki przypominaja mi sterydy - tyle ze sterydy nie wylecza. Mozna
      chwilowo (w trakcie stosowania sterydow) uzyskac zmniejszenie liczby
      przeciwcial. I tyle - to jeszcze nie jest wyleczenie .........

      Nadczynnosc mozna probowac leczyc np. "wylaczajac" czesc tarczycy (np. niszczac
      ja jodem radioaktywnym) lub wycinajac guzki, ktore ta nadczynnosc powoduja.
      Niestety niedoczynnosci sie nie da wyleczyc, bo w Hashi wynika ona ze
      zniszczenia tarczycy.

      Helu
      Nie wiem czy przeszczep szpiku jest w stanie wyleczyc Hashimoto.
      U Ciebie moze to byc troszke inaczej niz u reszty, bo u Ciebie Hashi moglo byc
      wywolane ziarnica i jest szansa ze by zniklo razem z glowna choroba.

      Immunolog u ktorego sie konsultowalam - twierdzil ze bardzo duza role w rozwoju
      Hashimoto ma grasica i ze to problemy z grasica a nie ze szpikiem - sa powodem
      calego tego chaosu w ukladzie immunologicznym ....

      usciski
      ula
      • zuzaankaaa Re: można wyleczyć? 24.09.05, 17:07
        >Niestety niedoczynnosci sie nie da wyleczyc, bo w Hashi wynika ona ze
        > zniszczenia tarczycy.

        Czyli rozumiem ze niedoczynnosci jako niedoczynnosci rowniez nie da sie
        wyleczyc i jestesmy skazane na branie homronow cale zycie?
        Jesli pyt jest malo inteligentne-Przepraszam za nie ale lecze sie dopiero od
        2,5 mies z niedoczynnosci i nadal nie wiem czego moge sie spodziewac i jak
        myslec o tej chorobie...
        • to-ja-007 Re: można wyleczyć? 26.09.05, 11:39
          > Jesli pyt jest malo inteligentne-Przepraszam za nie ale lecze sie
          > dopiero od 2,5 mies z niedoczynnosci i nadal nie wiem czego moge sie >
          spodziewac i jak myslec o tej chorobie...

          Pytanie nie jest malo inteligentne. Tyle ze Twoj lekarz powinien Cie uprzedzic,
          ze leki sie bierze do konca zycia.

          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka